Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 587
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Flawia znowu sama w swoich czterech ścianach, mam nadzieję że się nie smuci ;)
Jako że większość jej starych kumpli poszła do domów, robi nam się nowa ekipa - aż 3 nowe sztuki w stadzie, na szczęście większych zgrzytów nie ma, ale przyjaźni także. Do niedawna Flawka była jedyną kobitką w grupie, a teraz ma 2 koleżanki. Zobaczymy jak się sytuacja rozwinie, mam nadzieję że niebawem psiaki będą razem biegały i niczego nie będzie trzeba się obawiać :kciuki: . Najpiękniej byłoby gdyby narodziła się wielka przyjaźń, która zapełni pustkę po Mańku :fadein:. Maniek może i mały ciałem, ale pustka po nim dla Flawiczki ogromna!

Posted

Flawia została zgłoszona do weterynarza. Bardzo namiętnie się lizała, zauważyłam że wycieka jej jakiś dziwny, mętny płyn z "miejsc intymnych", nie jestem pewna dokładnie skąd. Na początku myślałam że może popuszcza, ale przypatrzyłam się i raczej nie, a nawet jeśli to nie powinno tak być. Poruszony został też temat przepukliny na Flawiowym brzuchu. Mam nadzieję że się tym zajmą. Jeśli dobrze pamiętam to jutro ma ją obejrzeć wet. Biedna dziewczynka, tylko problemów zdrowotnych jej jeszcze brakuje :-(
Miejmy nadzieję że to nic poważnego.
A tutaj porcyjka zdjęć Flawki - wędrowniczki :)

Ty ciotka, miałaś rację żebym tego nie jadła, gorzkie jakieś...


WEEEŹ że zostaw ten aparat i kładź się tu ze mną! Fajnie chłodno w brzuch!


Piękna Flawia :)

Posted

Mam nadzieję, że to nic poważnego. Aguś, jak schronisko tego nie zdiagnozuje to próbuj wyciągnąć pieniądze z fundacji i zabierz ją do swojej lekarki. Te konowały z Brynowa nie są warte zaufania.

Posted

MagdaB napisał(a):
Mam nadzieję, że to nic poważnego. Aguś, jak schronisko tego nie zdiagnozuje to próbuj wyciągnąć pieniądze z fundacji i zabierz ją do swojej lekarki. Te konowały z Brynowa nie są warte zaufania.

Taki mam zamiar, będę próbować. Mam nadzieję ze jak w czwartek przyjdę to będę wiedziała na czym stoimy...

Posted (edited)

Szukam domu, szukam i doszukać się nie mogę :sad:


W kwestii zdrówka Flawii: Powiedziano mi że dostaje profilaktycznie lek na zapalenie odbytu, chociaż niczego nie zdiagnozowano, a co do przepukliny to nie ma potrzeby operować dziewczynki. W środę najprawdopodobniej wybiorę się z moją Nesi do wetki, więc pogadam też o Flawii i pokażę zdjęcia brzucha. Jeśli zdaniem naszej Pani Doktor trzeba zabieg przeprowadzić to czuję że czeka nas ciężki orzech do zgryzienia z uzyskaniem zgody, nie mówiąc o pieniądzach. Nie ma jednak co gdybać, zobaczymy jak się sytuacja rozwinie.

Wczoraj Flawia brała udział w akcji na Dolinie. Pogoda raz dopisywała, raz nie, ale generalnie było przyjemnie. Pod koniec niestety była zadziała się masakra...
lało,padał grad, grzmiało, wiało... Flawia była przerażona, trzęsła się bardzo i z całych sił ciągnęła pod stół, żeby się odseparować. Nawet smaczki jej nie przekonywały, więc można sobie wyobrazić jak się czuła :sad:. Na akcję jechała jako VIP - sama, samiuśka w schroniskowym wozie. Zwyczajnie o niej zapomniano za pierwszym razem :mad:. Trzeba więc było zawracać ;)
Przyodziana w żółtą chustę spacerowała sobie z Eliotem alejkami, kilka przechodniów zawiesiło na niej oko, ale na tym zainteresowanie się kończyło.
Towarzystwo rusza w miasto :razz:


Do schronu wracałyśmy bryką ciotki Kasi. Flawia zdecydowanie była zmęczona, grzecznie usiadła w nogach a chwile później zrobił się z niej puszek - kłębuszek :)


Ociepliłam jej legowisko na te mokre, zimne dni. Zawsze kiedy wchodzę do boksu żeby ogarnąć jej wieczny bajzel to Flawik się cieszy, tuli swój kochany łebek i patrzy tymi słodkimi i smutnymi oczkami jakby chciała spytać czy z nią zostanę. Dałam jej tradycyjnie kurzą łapkę żeby miała się czym zająć kiedy wychodzę...

Swoją drogą, na akcji wywieszane były wizytówki psów i kotów, spytałam czy jest tam gdzieś wizytówka Flawii, w końcu jest w schronisku najdłużej i powinna by
ć pokazywana gdzie tylko się da. Po chwili przeszukiwania segregatora usłyszałam "Hmm no nie ma... Aaaaaa bo ona to jest trudnoadopcyjna!" :niedowia::niedowia::niedowia:

Edited by Agnieszka.D
Posted

Szkoda, że nie było jej wizytówki, bo jak jest trudno-adopcyjna to tym bardziej powinna być. No ale Loli też ciężko idzie szukanie domu i jej wizytówki też dzisiaj nie widziałam :(

Posted

[quote name='aniah']Szkoda, że nie było jej wizytówki, bo jak jest trudno-adopcyjna to tym bardziej powinna być. No ale Loli też ciężko idzie szukanie domu i jej wizytówki też dzisiaj nie widziałam :(
Co to w ogóle za stwierdzenie jest ja się pytam, bez sensu i zabrzmiało tak, jakby wracała 5 razy z adopcji, a jak jest w rzeczywistości wszyscy wiemy...
Też uważam że takie psy powinny by
ć wywieszane w pierwszej kolejności... Jest kilku weteranów w schronisku, a tu takie hasła padają, jakby to był pies drugiej kategorii :angryy:

Posted

Trudnoadopcyjny to może być rzeczywiście pies z dużymi problemami - agresywny czy coś. A nie Flawia, która ma po prostu dużo energii i jeszcze więcej pecha.

Posted

Wizytówka Flawci była wywieszona na tablicy, kiedy byliśmy w sobotę na festynie w szkole, więc nie wiem kto to stwierdził, że jak nie ma wizytówki to trudno-adopcyjna

Posted

Co to w ogóle za komentarz trudno-adopcyjna? Ja się założę, że jak przychodzą ludzie do schroniska, to pracownicy jej nawet nie pokazują, albo mówią coś nieciekawego na jej temat. Podobnie było z Bezą :(.

Posted

Dom wciąż się nie odnalazł, ale dwie osoby ostatnio były Flawką zainteresowane, a to już coś ;). W pierwszym przypadku Pan miał wrócić z żoną obejrzeć dziewczynkę, ale niestety głucha cisza. W drugim z tego co wiem przeważył strach spowodowany tym, że nie wiadomo jak Flawia będzie zachowywała się w domu, czy nie okaże się dzikusem :sad:.
Eh noooo, gdzieś musi być ta odpowiedzialna, świadoma i gotowa na pracę z Flawią osoba...:roll:

Wracając do zdrowia Flawii - rozmawiałam z Panią Doktor, u której bywam z moją Neską. Była bardzo zdziwiona że schroniskowy Wet uznał za zbędne usunięcie przepukliny Flawii. Ta wspaniała kobieta powiedziała, że za 200 zł zoperuje Flawię i w cenie zrobi jej jeszcze badania krwi (wątroba i trzustka)! Cena baaardzo okrojona, a badania krwi zdecydowanie się Flawii przydadzą (wieczne biegunki:sad:). Jeśli nie dostaniemy pieniędzy z Fundacji, to będzie trzeba pozyskać fundusze w inny sposób, STĄD MOJA PROŚBA DO WAS, KOCHANE CIOTECZKI:oops: - jakbyście znalazły jakieś fanty na bazarek jeśli będzie potrzebny, będę bardzo, bardzo wdzięczna :)

A tutaj kilka zdjęć z sobotnich Zwierzynalii :) Flawia pokazała się na scenie, na którą musiałam ją wnieść bo bała się schodów :eviltong:







Piękny wyraz "twarzy" :)

Posted

pogadaj z Panią Ania i kierowniczką, myślę że nie będzie problemu pokryć chociaż część kwoty.
co do zachowania w domu ;) ludzie się mogą mocno zdziwić - pozytywnie. ile już było psów co całe życie w kojcu przesiedziały, poszły na mieszkanie i zero problemów a wręcz idealnie:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...