Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Mam informację, że pies znalazł dom.


Brązowy, 4 letni doberman, wykastrowany pies z rodowodem - rodowodu na pewno nie ma, a zapomniałam spytać czy jest wykastrowany. Jak widać informacje przekazane przez siostrę, znacznie różnią się od tych przekazanych przez jej brata. Szczepiony, odrobaczony. Przyjazny w stosunku do ludzi. Pilnie szuka miejsca. Sytuacja jego pana zmieniła się i psu grozi schronisko, najbliższe jego miejsca jest w Nowym Targu.

Zmieniłam tytuł.

Edited by dorobella
Posted

Szczerze mówiąc nie kojarzę żadnej hodowli z Limanowej czy to z nazwy czy z miejsca zamieszkania :razz: Przydały by się fotki no i przydomek.

Posted

Na razie nie mam, mam malutkie zdjęcie przesłane mmsem. Jak będę coś wiedzieć dam znać.
Pies był przez jakiś czas, ale nie wiem jaki, podobno w Skierniewicach, ale czy nie wie czy u osoby, która go kupiła, czy w hodowli i tam go wychowywała jakaś kobieta. Informacje mam przekazywane na zasadzie łańcuszka.

Posted

Rumi. napisał(a):
myślę że najlepiej bedzie zdobyć numer, zadzwonić do Pana i wszystkiego się dowiedzieć.... bo takie łańcuszki nie są za dobre


Pan ma mój numer telefonu i email, miał mi wysłać zdjęcia psa na email. Informacje mam od jesgo siostry, a więc nie jest to jakiś długi łańcuszek ;)

Posted

Karilka napisał(a):
Pierwszy krok to kontakt z hodowcą.. proszę - dopilnuj tego. Zima w schronisku dla dobermana to nie bajka.


O tym to ja wiem. Spróbuję zdobyć jakieś info od jego siostry, bo on się do mnie nie odezwał. Więc nie wiem czy mu zależy na znalezieniu domu, czy na pozbyciu się psa. Tym bardziej, że podobno schronisko w Nowym Targu nie ma najlepszej opinii.

Posted

Na razie mam wrażenie, że mnie bardziej zależy na znalezieniu domu psu, niż jego właścicielowi. Zadzwoniłam do właściciela, wysłałam mu smsem mojego maila i cisza. Miał mi wczoraj wysłać zdjęcia psa. Nie wysłał, nie zadzwonił.

Posted

A w sumie napisze. Info, że pies ma rodowód, 4 lata i jest wykastrowany pochodziły od siostry właściciela psa, pies przebywał w Nowym Sączu. 19 grudnia dostałam info, że pan psa chce oddać, siostra miała email do mnie, numer mogła zdobyć od mnie. 5 stycznia zdobyłam numer, pan powiedział, że pies ma książeczkę zdrowia. Miał mi w poniedziałek wysłać zdjęcia na email i więcej informacji o psie. Nie wysłał. We wtorek ja mu wysłałam smsa. Odpowiedź mnie zdziwiła, bo pan napisał, ze pies ma dom i prosi mnie o wybaczenie. Sprawdziłam czy nie porzucono jakiegoś brązowego dobermana, ale nie znalazłam informacji. Dzisiaj dostałam info

http://www.sadeczanin.info/wiadomosci,5/dziwna-sprawa-porzuconego-w-parku-strzeleckim-dobermana,42527#.UPGP_WcnSvS

Nadzieja dobermana szuka transportu z Nowego Sącza na Śląsk, gdyby ktoś mógł pomóc w transporcie byłoby super.

Posted

Jak rozmawiałam z panem w sobotę, 5 stycznia mi zapytałam z jakiej hodowli jest pies, i znowu usłyszałam, że z Limanowej- to stwierdziłam "Czyli nie ma rodowodu.". Pan powiedział, ze pies był chyba poza miotem. Wątpię, zeby był wykastrowany.
Nd ma dla psa potencjalny dom, chodziło o to, żeby pan przesłał foty psa, rodzina sprawdzona. Pan tego nie zrobił. Plus, że nie przywiązał go gdzieś na odludziu.

Posted

Poza miotem to wiadomo, że stare tłumaczenie, że pies jest po prostu nierasowy. Od początku coś nieźle śmierdziało w tej historii, ale szczerze, to się takiego dramatycznego zakończenia nie spodziewałam. Kompletny brak odpowiedzialności, jak można przywiązać swojego psa i sobie odejść? W głowie się nie mieści :shake:

Mam nadzieję, że się w końcu los uśmiechnie do tego psa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...