Martuchny Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 (edited) Gamgee to siedmioletni mieszaniec z bydgoskiego schroniska. Jego historia nie jest zbyt wesoła. Został znaleziony na początku 2011 roku w Bydgoszczy, a kiedy jego właściciel po niego przyjechał, nie wziął go jednak ponieważ za nie chciał za niego zapłacić zwykłej opłaty! Gamgee ma niestety pecha. Już od maja choruje na zapalenie ucha środkowego, i nie może z tego wyjść. Jednak jest bardzo wesołym, miłym i kochanym psem. Bardzo szybko się uczy, jest bardzo pojętny. Uczestniczy w programie szkolenia psów schroniskowych metodą pozytywną 'Lira'. Jest chyba najmądrzejszym uczniem. Lubi spacery, ruch, aktywność, bieganie. Wszystko! Może amatorsko ćwiczyć agility, biegać przy rowerze. Lubi inne psy, bawi się chętnie z nimi, lubi zabawki. Czasem był atakowany przez swoich kolegów.Świetnie przychodzi na zawołanie a na szkoleniach jest bezbłędnie posłuszny. Na pokazach Liry świetnie się prezentował. To cudowny pies, ale nie ma szczęścia w życiu... Kiedy 24.12 w Wigilię w tym roku znalazł dom po 1,5 roku pobytu w schronisku, okazało się, że nie może tam zostać. Wkleję może link z fb, gdzie jego właścicielka pisze dlaczego nie może zostać. Nie chcemy by ten cudowny pies znów trafił do schroniska więc NA GWAŁT SZUKAMY DOMU! http://www.facebook.com/media/set/?set=a.501885116501668.110694.100000405538806&type=1 a oto Gamgee... Kontakt: ja- 667758789, w razie nieodbierania 607707076, czupakabra@amorki.pl Iga(mam nadzieje, że się nie obrazisz ;)) vixit@poczta.onet.pl Edited January 2, 2013 by Martuchny Quote
homerka Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Nadal nie mogę otworzyć linku do FB i dowiedzieć się co się stało. :roll: Quote
schronisko.bydgoszcz Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 po prostu ta dziewczyna nie uzgodnila tego z reszta rodziny :( szkoda,ze nie udalo mi sie zrobic wizyty pa wczesniej :( no i jeszcze te chore uszy,masakra :( (napisalam do Niej o mozliwosci pomocy z bazarkow) Quote
???? Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Fatalna sytuacja. DT dla Gamgee'go na cito! Quote
Martuchny Posted December 26, 2012 Author Posted December 26, 2012 mam nadzieję, że ktoś się znajdzie albo cokolwiek, to byłby cios dla niego jakby miał wrócić... Gamdżuś nie ma szczęścia, ale jak wróci(oczywiście tego nie chcę) to się będę nim jednak zajmować, może chociaż trochę mu to wynagrodzę... jakby ktoś nie mogł otworzyć FB to skopiowałam to co napisała jego opiekunka: Uwaga Uwaga!!! jest bardzo ważna akcja!!!!!! szukam domu dla tego przeuroczego psiaka! Piesek wabi się Gamgee- jak postać w powieści Tolkiena. ma 7 lat. Przygarnięty przeze mnie ze schroniska niestety na tzw. " tymczas". Nie może u nas zostać ze względu na mój pół roczny wyjazd do Hiszpanii i nie moge obarczyć opieką rodziny. Bardzo zależy mi na tym żeby znalazł porządny, kochający dom. Pies jest ogromnym pieszczochem, uwielbia spacery i towarzystwo ludzi.Posiada komplet szczepień i jest wykastrowany. Raczej dobrze dogaduje sie z innymi psami, na pewno z wiekszymi od siebie. nie miał łatwego życia, już 1,5 roku spędził w schronisku w klatce pod gołym niebem z psami dużo większymi od siebie. Jeśli ktoś z Was poszukuje towarzysza bądz zna kogos kto mógłby go przygarnac to proszę o pilny kontakt na priv. Nie wiem jak długo Gamgee będzie mógł u mnie zostac, dlatego sprawa jest dosc pilna. Jeśli nikt z Was nie jest w stanie wziąść psa na stałe, może mógłby się z nim zaopiekować chociaż do lipca? W lipcu wracam do Polski i jestem w stanie zapewnić mu dom na stałe, jednak do tej pory nie jestem w stanie poradzic sobie sama. Także licze na waszą pomoc. Z góry wielkie dzięki!!!!!!!!!!!! Quote
schronisko.bydgoszcz Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Marta,moze napisz w tytule,ze Gamgee ma chore uszy? i to niestety coraz gorzej,w Wigilie,jak Ola Go brala mial zamnkniety caly przewod sluchowy przez opuchlizne :( wet powiedzial,ze to moze byc guz lub tez moze to byc przez zapalenie (jak wiemy Gamgee z uszami meczy sie ponad rok,troche mi to przypomina historie mojej Daszy :() Quote
???? Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Kurcze, kiepsko... jeszcze te uszy chore. Quote
homerka Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Rzeczywiście była to bardzo nieprzemyślana decyzja. :shake: Quote
rasowa2410 Posted December 27, 2012 Posted December 27, 2012 No ale chyba nie wróci do niej w lipcu? :shake: Czy teraz mamy szukać DT na parę miesięcy? Czy ona podjęła jakąś próbę walki z chorobą? Była już z nim u weta? (sory, jak czegoś nie doczytałam z poprzednich postów). Felek też miał mocno chore uszy i wiem, że liczy się czas jeśli chcemy uratować mu słuch... i życie Quote
schronisko.bydgoszcz Posted December 27, 2012 Posted December 27, 2012 nie,pies do Niej nie wroci. Gamgee jak narazie byl tylko u schroniskowego weta... Quote
rasowa2410 Posted December 27, 2012 Posted December 27, 2012 schronisko.bydgoszcz napisał(a): Gamgee jak narazie byl tylko u schroniskowego weta... Więcej komentować nie trzeba... :shake: Quote
kamilka91 Posted December 27, 2012 Posted December 27, 2012 O matko, nic nie wiedziałam... :oops: :-( Ile ten biedny Gamdziok musi się wycierpieć... :-( Quote
sonia1974 Posted December 27, 2012 Posted December 27, 2012 Ale fatalna sytuacja jak zwykle cierpi psiak :-(niestety pomóc nie mam możliwości Quote
Bonsai Posted December 28, 2012 Posted December 28, 2012 Co za skrajna nieodpowiedzialność! Brać psa, ze świadomością ze wyjeżdża sie za chwilę na pół roku i nie przedyskutować tego z rodziną! To o czym ona myślała, biorąc psa? Bo na pewno nie o psie... Sama ostatnio miałam zwrot z adopcji, psa chorego, co najmniej 15-letniego. Niestety wszystkie opcje już wykorzystałam, a wydzwoniłam w jego sprawie co najmniej 100 zł. Zadzwońcie może do furciaczek, ona ma w pobliżu hotelik. Płatny niestety, ale lepsze to niż powrót do schroniska. Część miejsc ma domowych (bo rozumiem, że do kojca to bez sensu go dawać). Ile ma czasu na wyprowadzkę stamtąd? Quote
schronisko.bydgoszcz Posted December 28, 2012 Posted December 28, 2012 Bonsai napisał(a):Co za skrajna nieodpowiedzialność! Brać psa, ze świadomością ze wyjeżdża sie za chwilę na pół roku i nie przedyskutować tego z rodziną! To o czym ona myślała, biorąc psa? Bo na pewno nie o psie... Sama ostatnio miałam zwrot z adopcji, psa chorego, co najmniej 15-letniego. Niestety wszystkie opcje już wykorzystałam, a wydzwoniłam w jego sprawie co najmniej 100 zł. Zadzwońcie może do furciaczek, ona ma w pobliżu hotelik. Płatny niestety, ale lepsze to niż powrót do schroniska. Część miejsc ma domowych (bo rozumiem, że do kojca to bez sensu go dawać). Ile ma czasu na wyprowadzkę stamtąd? Bonsai,niestety,ale zupelnie nas nie stac na platne tymczasy. sytuacja sie unormowala, Gamgee bedzie mieszkal u rodzicow Oli i bedzie to adopcja stala :) tylko z uszami trzeba pomoc finansowo,bo jak narazie sie poprawilo,ale wiadomo,nawroty,to on mial co jakis czas,wiec trzeba uszy wyleczyc porzadnie i po prostu o nie dbac. Quote
Bonsai Posted December 28, 2012 Posted December 28, 2012 Cieszę się z obrotu sytuacji. Ale... miejcie na nich oko nieustannie. ;) W domu uczy zaleczy się szybciej niż w schronisku... Choć jest to ciągnąca się zazwyczaj choroba, więc trzeba mieć to na uwadze. Trzymam kciuki za jego zdrowie! Quote
rasowa2410 Posted December 28, 2012 Posted December 28, 2012 Jeżeli nie ma pieniędzy teraz na weta to będzie miała w przyszłości? :shake: Nie podoba mi się to kobieta... Quote
Martuchny Posted December 28, 2012 Author Posted December 28, 2012 no trudno... bazary, bazary i jeszcze raz bazary. Quote
homerka Posted December 28, 2012 Posted December 28, 2012 Jak będzie zobaczymy. Oby uszka szybko zdrowiały. ;) Quote
schronisko.bydgoszcz Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 rasowa2410 napisał(a):Jeżeli nie ma pieniędzy teraz na weta to będzie miała w przyszłości? :shake: Nie podoba mi się to kobieta... to byla moja propozycja. pies ma tak ztyrane uszy,ze nie chce,zeby sie niepotrzebnie tulal po jakis Korach i nie Korach, zapisze Go do swojego weta i bedzie mial spokoj ;) poza tym to poschronsikowa dolegliwosc,wiec wypada pomoc ;) Quote
sonia1974 Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 Cieszę się że sytuacja jakoś opanowana Quote
schronisko.bydgoszcz Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 cholera,dostalam wczoraj maila od Oli... Gamgee zaczyna rzadzic w chacie,niestety pokazujac zeby... dalam Jej numer do Pani,ktora u nas w schronie prowadzi Lire,mam nadzieje,ze sie skontaktuje,bo schronisko nie jest zyczliwe dla "agresywnych" ;( Quote
Martuchny Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 dokładnie, dobrze będzie jak nie wróci, bo schronisko to nie wiadomo co zrobi jak dowiedzą się że pokazywał zęby... wpiszą mu 'agresywny' i potem możecie się domyślać... Quote
homerka Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Mam nadzieję, że na razie będą jednak pracować z psem. Mają numer pod który mogą dzwonić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.