Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Miś bierze encorton, trochę jakby mniej kaszle i jest bardziej ożywiony, nie śpi całymi dniami. Ale działania sterydów mają skutki uboczne, więc na razie nie cieszę się, poczekam do następnego rtg i badań krwi.

Posted

Dziś Misiek ma znów gorszy dzień: nie chciał wstać z łóżka, nie chciał wyjść na spacer, nie chciał jeść(!) buuuuu. Za to Karmelek skakał i galopował po mieszkaniu, jakby najadł się jakiegoś redbula, poprzewracał wszystko i siebie w końcu też. Ten pies to zagadka dla mnie, ostatnio bardzo się postarzał:wychudł na pyszczku (kiedyś myślałam, że starego psa nie można poznać "po twarzy", teraz wiem, że to widać od razu), rzepki chodzą jak piłeczki, ale nigdy nie był taki wesolutki i ruchliwy, jednak akupunktura pomogła długofalowo.
W niedzielę odszedł za TM nasz papużek Filipek, od wczoraj mamy dwa nowe samczyki do naszej Filipinki, która już była bardzo smutna. Może macie pomysły na imiona?

Posted

wiosenka napisał(a):
Aż dwa samce??? Do jednej samiczki...

Żeby mogła sobie wybrać;), a jak wybierze, dokupię dla singla panienkę.


malagos napisał(a):
Ja ma dwie nimfy, oba samce, jeden już żyje u nas 24 lata! Śmiejemy sie, ze Bóg o nim zapomniał...

Te duże papugi podobno mogą żyć tak długo, jak człowiek. I czasami zdarza się, że przeżyją właściciela i wtedy jest tragedia dla nich, słyszałam o takich przypadkach.

Posted

Funky napisał(a):
Odwiedzam Kłębunia <3<3<3

Bardzo dziękujemy, na wieczór Kłębuszek ożywił się po spacerku, zjadł i wyglądał dokładki, której nie dostał, bo wszystko by wtedy zwrócił.

Co zrobić z psem, którego nie można podnieść, bo strasznie wtedy kaszle? Dziś przy odkurzaniu wsadziłam go na łóżko (bo nie lubi odkurzacza) i właściwie nie powinnam w ogóle go podnosić. Ani na ręce, ani na kanapkę, ani przytulić wyżej niż podłoga. No a przecież są jeszcze schody, metro itd.

Posted

E Nimfa, aż taka duża nie jest ;)... Kiedyś też miałam faliste... najpierw miałam parkę, ale Pani w sklepie na odwrót określiła płeć, a to było w czasach, że literatury brak więc zaufałam. Kiedy niby samica padła to dokupiłam drugą, i niosły się jak wściekłe...ale kiedyś zwątpiłam jak zobaczyłam, że one na zmianę po sobie skaczą i wspólnie znoszą jajka i dokupiłam dwa samce. Jeden niestety okazał się :siara:...i tak to do prokreacji służył i tak jeden ;). Młodsza samica okazała się niestety morderczynią...

Posted

A może jakiś płaski koszyk byłby rozwiązaniem? Gdyby chłopczyk sobie do niego wszedł, tak jak na platformę, to można by go wtedy podnieść bez uciskania brzusia - tak mi przyszło do głowy :)

Posted

APSA napisał(a):
Nauczyć wchodzić do koszyka / torby / transportera.
Albo podnosić trzymając za łapy.

Chyba kupię płaski, jak na kwiaty, koszyk...A co to znaczy za łapy, bo jeśli pod pachy, to odpada.

wiosenka napisał(a):
A jak go podnosisz?

a tak jak sierżant Walczak malutkiego Cywila.

A może jakiś płaski koszyk byłby rozwiązaniem? Gdyby chłopczyk sobie do niego wszedł, tak jak na platformę, to można by go wtedy podnieść bez uciskania brzusia - tak mi przyszło do głowy :smile:

No właśnie tak zdejmowałam go potem z łóżka, postawiłam koszyk i poprosiłam, żeby wszedł. Szkoda, że nie widzieliście jego miny;), ale zrobił, co trzeba, inteligencji nie można mu odmówić...

Posted

wiosenka napisał(a):
Kiedyś też miałam faliste... najpierw miałam parkę, ale Pani w sklepie na odwrót określiła płeć, a to było w czasach, że literatury brak więc zaufałam.

Dopiero gdy kupuję od hodowcy, to płeć się zgadza, mimo że są bardzo młode i nie widać koloru narośli na nosie.

Posted

zozola77 napisał(a):
coby litera F sie zachowała to ja propnuje Flip i Flap ;)

i głaski dla Kłebuszka

A na to już wpadłam we wtorek, ale mam w pamięci film z nimi, kiedy wpadli do dołu z wapnem i wyszli jako kościotrupy(zdjęcia filmowe były robione aparatem Rentgena), więc cały czas by mi się to źle kojarzyło, brrrr.

Posted

Riven napisał(a):

Wiesz, rozumiem pasje właścicieli rasowych psów, wystawy, zawody, ale kiedy pomyślę o tym, że taka Olcia siedzi za cudze grzechy w schronisku ósmy rok, a 100 psów dogorywa na geriatrii, to uważam tak jak doktor Judym (czytałaś "Ludzi bezdomnych"?), ze nie mam prawa przysparzać światu nowych psów i nie mam prawa zabawiać się szczeniaczkami, póki tyle staruszków cierpi, no i cóż na to poradzę, że tak myślę? Odpowiadam Ci tu, a nie na Twoim blogu, bo wywołałbym burzę, a niejedną już na dogomanii wywołałam takimi poglądami.

Posted

APSA napisał(a):
Wiem, o co mi chodzi, tylko nie wiem, jak wyjaśnić ;) Najlepiej tak: łapiąc za przedramiona.
Przy niektórych psach można też za kark (druga ręka pod tyłek) - mogłam tak podnosić Punię i dla niej to było zupełnie ok, ale np. Smolik twierdzi, że to znęcanie się nad nim.

Ale jak psa nieść za przedramiona?? Poza tym wydaje mi się, że wyrwałabym Miśkowi te chude łapki ze stawów, problem jest, bo Misiek kaszle coraz bardziej:shake:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...