Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kochana Abrunia :-( Była taka dzielna, tyle przeszła. Na szczęście odeszła kochana i bezpieczna wśród ludzi którzy się nią troskliwie opiekowali.. Emir - dziękujemy!
Abra biegaj szczęśliwa.. ['] :(

  • Replies 931
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ZA TM już nic nie boli!!! Abruniu jeszcze wczoraj rozmawiałam o tobie w lecznicy . Cieszę się że zaznałaś miłości i poczucia bezpieczeństwa. Emir dziękuję!!!!!

Posted

ale przez prawie pó ł roku miała miłosci w nadmiarze .......:placz::placz::placz::placz::placz:chociaz tyle







kolejna bida


potrzebna pomoc


Ostatnio edytowane przez Pianka : Wczoraj - 18:35

Posted

Zawiadomina przez klinikę zdążyłam dojechać - byłam z nią do ostatniego jej oddechu;
Umarła bez strachu; z trudem łapiąc każda odrobinę powietrza odchodziła wpatrzona w moją twarz , a ja patrzyłam w jej gasnące oczy; głaskana po głowie zasnęla na zawsze
EMIR

Posted

Gdy przeczytałam o tym rano na stronie Fundacji łzy po prostu popłynęły, to smutny dzień, tak bardzo mi żal:-(. Pewnie nam wszystkim ciężko na sercu, bo to była "nasza" Abra. Emir Tobie jednak teraz na pewno najciężej, bo Tobie była najbliższa, i to Ty patrzyłaś w jej odchodzące oczy, dziękujemy Ci za tą siłę! I za te kilka miesięcy szczęśliwego życia, które jej dałaś. Odchodziła z bliską jej osobą obok, czując jej ciepło i dotyk, jak dobrze, że zdążyłaś.

Bądź szczęśliwa Abruniu za TM


  • Posted

    [quote name='emir']
    Umarła bez strachu; z trudem łapiąc każda odrobinę powietrza odchodziła wpatrzona w moją twarz , a ja patrzyłam w jej gasnące oczy; głaskana po głowie zasnęla na zawsze


    :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:jakoś nie moge sie z tym pogodzic....

    Posted

    Kiedy odchodzi od nas nasz przyjaciel.., większość wie jaki to ból i jak trudno znaleźć pocieszenie i odrobinę wyciszenia. A co jeśli w krótkim czasie odchodzi ich kilku....? .
    Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "Emir" , sami dobrze wiecie że to tylko nazwa dla statystyki w rejestrze działalności gospodarczej - ale za nią, jak za każdą, kryje się jakiś człowiek.
    Jaki w tym przypadku ? , nie ma takich słów, aby to opisać. Powiem tylko, że jesteśmy DUMNI z faktu że jesteśmy małym trybikiem w jej działalności



    Proszę, bądźcie z nami - w takiej chwili jak ta, a najlepiej zawsze.
    Nie dla nas - dla tych, co sami obronić się nie potrafią !
    Kto im pomoże, jesli nie WY i MY ???

    "A kiedy się pożegnać trzeba
    I psu czas iść do psiego nieba,
    To niedaleko pies wyrusza
    Przecież przy tobie jest psie niebo
    Z tobą zostanie jego dusza ..."

    Posted

    to co w takich chwilach daje sile to swiadomosc ze Abra zdazyla poznac ludzka dobroc, zaznac milosci i serdecznosci.
    Krystyno... ty jestes taka osoba przed ktora glowa sama sie zgina do uklonu. masz w sobie tyle sily i tyle determinacji. i czasem tylko zastanawiam sie jak wielkie usi byc Twoje serce.
    dziekuje Ci za to co dalas Abruni, za te miesiace pelne ciepla i milosci i za te ostatnie chwile, za tto ze odchodzila czujac dotyk twoich rak.....

    Posted

    Umarła bez strachu; z trudem łapiąc każda odrobinę powietrza odchodziła wpatrzona w moją twarz , a ja patrzyłam w jej gasnące oczy; głaskana po głowie zasnęla na zawsze

    [SIZE="4"]Emir, wielkie uklony dla Ciebie i z serca najglebiej plynace podziekowania.

    [SIZE="4"]Abra, spij spokojnie kochana suniu
  • Posted

    [quote name='Ulka18']Emir, wielkie uklony dla Ciebie i z serca najglebiej plynace podziekowania.

    Abra, spij spokojnie kochana suniu







  • Emir ale i wszystkim którzy jej pomagali i wam ze trzymaliscie kciuki itd itd był to niestety sztab ludzi ...ale opłacało sie nawet na te pare miesiecy jej zycia .....godnego psiego zycia :placz:

    Posted

    Przeczytalam caly watek od poczatku do konca...
    To naprawde straszne ,ze istnieja tacy ludzie...
    Ludzie umiejacy wyzadzic krzywde zwierzeciu...
    Choc czemu tu sie dziwic ?? ..ludzie sie nawzajem zabijaja...
    Psy maja jedynie tyle godnosci ,ze nawet bite i glodzone z wielkiej milosci do swego wlasciciela nie zrobia mu krzywdy ! Staraja sie zniesc wszystko :placz:

    Pociesza mnie to ,ze Abrunia nie byla sama,ze znalezli sie ludzie porownywalni do aniolow.. Prawdziwi PSI przyjaciele... ktorzy towarzyszyli jej w trudnych chwilach ! Dla was wielkie USZANOWANIE z mojej strony...

    Zaluje ,ze w mojej okolicy nie ma zadnego schroniska ani osrodka pomagajacego zwierzetom.. Bo z checia bym sie przylaczyla do pomocy..Nie jestem dorosla i nie pracuje nie moge wysylac potrzebnych pieniazkow..ale moze pomogla bym obecnoscia ... I innymi rzeczami



    Abruniu ['] :placz:

    Posted

    emir napisał(a):
    Zawiadomina przez klinikę zdążyłam dojechać - byłam z nią do ostatniego jej oddechu;
    Umarła bez strachu; z trudem łapiąc każda odrobinę powietrza odchodziła wpatrzona w moją twarz , a ja patrzyłam w jej gasnące oczy; głaskana po głowie zasnęla na zawsze
    EMIR

    Nie mogłaś lepiej trafić piesku...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...