_bubu_ Posted September 20, 2007 Author Posted September 20, 2007 Kochana Abrunia :-( Była taka dzielna, tyle przeszła. Na szczęście odeszła kochana i bezpieczna wśród ludzi którzy się nią troskliwie opiekowali.. Emir - dziękujemy! Abra biegaj szczęśliwa.. ['] :( Quote
Hund Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 ZA TM już nic nie boli!!! Abruniu jeszcze wczoraj rozmawiałam o tobie w lecznicy . Cieszę się że zaznałaś miłości i poczucia bezpieczeństwa. Emir dziękuję!!!!! Quote
martasuwałki Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 [*] [*] [*] :-(:-(:-( [*] [*] [*] :-(:-(:-( [*] [*] [*] :-(:-(:-( [*] [*] [*] :-(:-(:-( Quote
t_kasiek Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Ona tak bardzo garnęła sie do ludzi....mimo iż tyle zła ją w życiu spotkało :( http://img183.imageshack.us/img183/9114/abra7zp8.jpg Quote
ANETTTA Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 ale przez prawie pó ł roku miała miłosci w nadmiarze .......:placz::placz::placz::placz::placz:chociaz tyle kolejna bida potrzebna pomoc Ostatnio edytowane przez Pianka : Wczoraj - 18:35 Quote
madzia828 Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 tak mi przykro:-(:-( Abruniu [*] [*] Quote
emir Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Zawiadomina przez klinikę zdążyłam dojechać - byłam z nią do ostatniego jej oddechu; Umarła bez strachu; z trudem łapiąc każda odrobinę powietrza odchodziła wpatrzona w moją twarz , a ja patrzyłam w jej gasnące oczy; głaskana po głowie zasnęla na zawsze EMIR Quote
Marlena:) Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Emir..jesteś kochana,że nie pozwoliłaś jej odejść w samotności...odeszła kochana... śpij słodko aniołku:-(... ['][']['][']['] dla Abruni Quote
Dea Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Gdy przeczytałam o tym rano na stronie Fundacji łzy po prostu popłynęły, to smutny dzień, tak bardzo mi żal:-(. Pewnie nam wszystkim ciężko na sercu, bo to była "nasza" Abra. Emir Tobie jednak teraz na pewno najciężej, bo Tobie była najbliższa, i to Ty patrzyłaś w jej odchodzące oczy, dziękujemy Ci za tą siłę! I za te kilka miesięcy szczęśliwego życia, które jej dałaś. Odchodziła z bliską jej osobą obok, czując jej ciepło i dotyk, jak dobrze, że zdążyłaś. Bądź szczęśliwa Abruniu za TM Quote
basia bonnie Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Jejku.. nie dowierzam! Śledziłam wątek Abry, teraz do niego zaglądam a tu... :placz: boże.. jak mi przykro :placz: :placz: :placz: [''] :( Quote
Jola_K Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 do zobaczenia Abruniu :( :( :( :( Emir, dziekuje Quote
t_kasiek Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 [quote name='emir'] Umarła bez strachu; z trudem łapiąc każda odrobinę powietrza odchodziła wpatrzona w moją twarz , a ja patrzyłam w jej gasnące oczy; głaskana po głowie zasnęla na zawsze :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:jakoś nie moge sie z tym pogodzic.... Quote
margo001 Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Ania W Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Wyjątkowy pies...wyjątkowe wielkie psie serce... Quote
medar Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Kiedy odchodzi od nas nasz przyjaciel.., większość wie jaki to ból i jak trudno znaleźć pocieszenie i odrobinę wyciszenia. A co jeśli w krótkim czasie odchodzi ich kilku....? . Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "Emir" , sami dobrze wiecie że to tylko nazwa dla statystyki w rejestrze działalności gospodarczej - ale za nią, jak za każdą, kryje się jakiś człowiek. Jaki w tym przypadku ? , nie ma takich słów, aby to opisać. Powiem tylko, że jesteśmy DUMNI z faktu że jesteśmy małym trybikiem w jej działalności Proszę, bądźcie z nami - w takiej chwili jak ta, a najlepiej zawsze. Nie dla nas - dla tych, co sami obronić się nie potrafią ! Kto im pomoże, jesli nie WY i MY ??? "A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba, To niedaleko pies wyrusza Przecież przy tobie jest psie niebo Z tobą zostanie jego dusza ..." Quote
Monika_tbg Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 bądź szczęśliwa za TM...:-(:-(:-( ABRA(*)(*)(*) Quote
blue.berry Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 to co w takich chwilach daje sile to swiadomosc ze Abra zdazyla poznac ludzka dobroc, zaznac milosci i serdecznosci. Krystyno... ty jestes taka osoba przed ktora glowa sama sie zgina do uklonu. masz w sobie tyle sily i tyle determinacji. i czasem tylko zastanawiam sie jak wielkie usi byc Twoje serce. dziekuje Ci za to co dalas Abruni, za te miesiace pelne ciepla i milosci i za te ostatnie chwile, za tto ze odchodzila czujac dotyk twoich rak..... Quote
Ulka18 Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Umarła bez strachu; z trudem łapiąc każda odrobinę powietrza odchodziła wpatrzona w moją twarz , a ja patrzyłam w jej gasnące oczy; głaskana po głowie zasnęla na zawsze [SIZE="4"]Emir, wielkie uklony dla Ciebie i z serca najglebiej plynace podziekowania. [SIZE="4"]Abra, spij spokojnie kochana suniu Quote
ANETTTA Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 [quote name='Ulka18']Emir, wielkie uklony dla Ciebie i z serca najglebiej plynace podziekowania. Abra, spij spokojnie kochana suniu Emir ale i wszystkim którzy jej pomagali i wam ze trzymaliscie kciuki itd itd był to niestety sztab ludzi ...ale opłacało sie nawet na te pare miesiecy jej zycia .....godnego psiego zycia :placz: Quote
_Natalia_M_ Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Przeczytalam caly watek od poczatku do konca... To naprawde straszne ,ze istnieja tacy ludzie... Ludzie umiejacy wyzadzic krzywde zwierzeciu... Choc czemu tu sie dziwic ?? ..ludzie sie nawzajem zabijaja... Psy maja jedynie tyle godnosci ,ze nawet bite i glodzone z wielkiej milosci do swego wlasciciela nie zrobia mu krzywdy ! Staraja sie zniesc wszystko :placz: Pociesza mnie to ,ze Abrunia nie byla sama,ze znalezli sie ludzie porownywalni do aniolow.. Prawdziwi PSI przyjaciele... ktorzy towarzyszyli jej w trudnych chwilach ! Dla was wielkie USZANOWANIE z mojej strony... Zaluje ,ze w mojej okolicy nie ma zadnego schroniska ani osrodka pomagajacego zwierzetom.. Bo z checia bym sie przylaczyla do pomocy..Nie jestem dorosla i nie pracuje nie moge wysylac potrzebnych pieniazkow..ale moze pomogla bym obecnoscia ... I innymi rzeczami Abruniu ['] :placz: Quote
Hund Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 emir napisał(a):Zawiadomina przez klinikę zdążyłam dojechać - byłam z nią do ostatniego jej oddechu; Umarła bez strachu; z trudem łapiąc każda odrobinę powietrza odchodziła wpatrzona w moją twarz , a ja patrzyłam w jej gasnące oczy; głaskana po głowie zasnęla na zawsze EMIR Nie mogłaś lepiej trafić piesku... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.