ewatonieja Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 :placz::placz::placz::placz: TO PRZECHODZI LUDZKIE POJęCIE :-( Quote
Malibu Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Abra jest bardzo chora , ale żyje. Widziałam ja dzisiaj na SGGW. Jest taka słaba, żeby tylko miała siłe walczyć o życie. Quote
Hund Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 biedna wiecie coś nowego?? czy stan sie poprawia ?? czy ciągle tak samo a może... nie nie , wierzę że będzie dobrze!! Quote
martasuwałki Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Trzymamy kciuki za ABRĘ. Oby z tego wyszła... Quote
emir Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Była o 13.300 po raz drugi konsultowana kardiologicznie; poza migOtaniem przedsionków stwierdzono dodatkowo arytmię; jej stan obecny wyklucza jakikolwiek zabieg w uśpieniu; Abra jest non stop podłączona do kroplówki;jest nieustannie doglądana przez lekarzy i ma przy sobie stałego opiekuna, który ją obserwuje. Lekarz kardiolog - dyrektor szpitala Pani M. Garncarz , z którą rozmawiałam własnie - dała zlecenie aby w każdym przypadku niepokojących objawów u Abry wezwać ją. Wiem, że Abra ma najlepszą z mozliwych opiekę. Lekarze, choć wiele już widzieli w swojej pracy zawodowej, są przejęci jej stanem i z całą swoją wiedzą, możliwościami technicznymi kliniki i ogromnymi sercami WALCZĄ O JEJ ŻYCIE. Reszta w ręku Tego, na którego decyzje nikt na świecie nie ma wpływu. czekamy Emir Quote
emir Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Życzenia Wielkanocne od EMIRA: Boże ocal Abrę i pozwól jej zaznać szczęśliwego życia! Quote
_bubu_ Posted April 6, 2007 Author Posted April 6, 2007 Abra ma taką wspaniałą opiekę, tyle osób walczy o jej życie. Musi się udać. Dziękujemy Emir ! Quote
asiak Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 wszystkim dogomaniakom i podopiecznym: zdrowych, spokojnych i radosnych świat Zmartwychwstania Pańskiego, bogatego zajączka oraz mokrego Dyngusa życzy Asia, Norka i Goofy Quote
carolinascotties Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 czarok napisał(a):Informacja od Emir o Abrze: sunia miała robione USG stwierdzono obecność guzów w pochwie i macicy oraz ogromny, przepełniony pęcherz. W nocy wystąpiło migotanie przedsionków - wezwano w trybie alarmowym kardiologa. Abra jest w bardzo ciężkim stanie - nie można operować ze względu na stan ogólny ( wyniszczenie) i migotanie przedsionków, bo sunia nie przetrzyma operacji. Ponieważ nie je i nie pije jest odżywiana pozajelitowo. Musimy się liczyć z każdą wiadomością :-( . emir napisał(a):Była o 13.300 po raz drugi konsultowana kardiologicznie; poza migOtaniem przedsionków stwierdzono dodatkowo arytmię; jej stan obecny wyklucza jakikolwiek zabieg w uśpieniu; Abra jest non stop podłączona do kroplówki;jest nieustannie doglądana przez lekarzy i ma przy sobie stałego opiekuna, który ją obserwuje. Lekarz kardiolog - dyrektor szpitala Pani M. Garncarz , z którą rozmawiałam własnie - dała zlecenie aby w każdym przypadku niepokojących objawów u Abry wezwać ją. Wiem, że Abra ma najlepszą z mozliwych opiekę. Lekarze, choć wiele już widzieli w swojej pracy zawodowej, są przejęci jej stanem i z całą swoją wiedzą, możliwościami technicznymi kliniki i ogromnymi sercami WALCZĄ O JEJ ŻYCIE. Reszta w ręku Tego, na którego decyzje nikt na świecie nie ma wpływu. czekamy Emir Trzymaj się suniu... modlę się o to, żebyś wyzdrowiała.... Quote
GoniaP Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Czy wiadomo jak Abra trafila do schroniska??? Bo temu co doprowadził ją do takiego stanu należałoby nogi z d.... wyrwać:angryy: Na stronach Fundacji Emir są jej zdjęcia. Ponoć w rzeczywistości wygląda jeszcze gorzej:-( Quote
emir Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Abrze założono na stałe cewnik; stan bez zmian Emir Quote
ANETTTA Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 czekamy caly czas na nowe dobre wiadomosci pozdr dla wszystkich Quote
ANETTTA Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 może własciciel eksploatował sunie czerpał kase na szczeniakach a potem wywiózł wyrzuciła,,,,,zamienil na nowy lepszy mdel uduść i...zabić Quote
Hund Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Sunia przyszła pod szkołę we wsi obok Żywca , była wycieńczona, zmiany skórne były koloru bordowego,zaognione. Z tamtąd zabrano ją do schronu. :( Abra biedaku , kochany pieke tak cierpi. A czy ona ma tatu w uchu?? moznaby sprawcę odnaleźć. Quote
carolinascotties Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Hund napisał(a):Sunia przyszła pod szkołę we wsi obok Żywca , była wycieńczona, zmiany skórne były koloru bordowego,zaognione. Z tamtąd zabrano ją do schronu. :( Abra biedaku , kochany pieke tak cierpi. A czy ona ma tatu w uchu?? moznaby sprawcę odnaleźć. CIĘZKO SOBIE WYOBRAZIĆ...CO PRZESZŁA... :( Z tymi tatuażami to powiem Wam, że cholera jasna- czesto bledną... :( moje dzieciaki mają rok - i tatuaże już są nieczytelne... :-( Quote
Hund Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 jaki sk...zgotował jej ten los?? pewnie teraz wykańcza jedno z jej dzieci i znowu się dorabia!! Abra w schronie nie byłoby szans... Quote
Marlena:) Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Trzymaj się maleńka...Modlimy się za Ciebie :-( Quote
basia0607 Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Dziewczyny ! Odnajdzcie tego sk....syna,który doprowadzil ją do tego stanu. Należy się to Abrze !, prawdopodobnie na jej miejscu jest nastepna suka ! Czas najwyższy domagac sie kar za taką zbrodnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.