Hund Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Słuchajcie!! Jeśli chodzi o schronisko -sunia była tam tylko kilka dni, wiem że nie pomogli jej tam jak Wy w Warszawie ale jej stan teraz jest lepszy niż jak do schronu trafiła. Na dobre słowo mogą psy liczyć to na pewno. To nie jest tak, że zwierzętami się tam nikt nie interesuje. Pani kierownik bardzo się cieszy że sunia ma szanse być leczona i będzie w lepszych warunkach bo w Żywcu nie maiłaby szans na to. Nie dlatego że kierowniczka nie chce jej pomóc ale po prostu nie ma jak. Quote
GoniaP Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Hund napisał(a): To nie jest tak, że zwierzętami się tam nikt nie interesuje. Pani kierownik bardzo się cieszy że sunia ma szanse być leczona i będzie w lepszych warunkach bo w Żywcu nie maiłaby szans na to. Nie dlatego że kierowniczka nie chce jej pomóc ale po prostu nie ma jak. Bardzo Wam zazdroszczę tej Pani Kierownik i Jej nastawienia do psów, nad którymi sprawuje piecze. Quote
Hund Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Zadzwoniłam do pani kierownik dzisiaj , powiedziałm że piesk dojechał do Warszawy ,że był u weta, wszystko to co napisała Emir. Pani kierownik powiedział: Dziewczyny dziękuję!! Cieszę się że będzie miała pomoc!! Mam telefon domowy do niej , w razie gdyby były jakieś pytania o psy itp mogę w każdej chwili dzwonić. Zreszta ważne jest teraz to że bernardynka jest teraz na dobrej drodze!! Quote
Patia Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Potwierdzam słowa Hund , pani kierownik robi co może , jedyny budynek w tym schronisku to stara drewniana chałupinka , tam nawet nie ma łazienki ! tylko drewniany wychodek , zgroza ! Nie ma szpitaliku , nie ma ogrzewanych boksów wewnętrznych , stare pieski , szczeniaki i pieski chore zimę spędzają pod biurkiem pani kierownik. Tam nie ma warunków na leczenie psiaków w poważniejszym stanie .Mimo złych warunków technicznych schronisko uważam za prowadzone wzorowo , wszystkie psy zachipowane , zaszczepione , odrobaczone , większość wysterylizowana , w schronisku jest czyściutko. Temu schronisku warto i trzeba pomagać - takie jest moje zdanie. Quote
basia0607 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 To nie do wiary !Chylę czoła przed panią kierownik ! Ma kobieta serce ale nie ma kasy.Może potrząść osobami odpowiedzialnymi za tak małą dotacje na schronisko ? Quote
Hund Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Nie wiem ile dostaje kasy ale na prawdę schron to ruina. Quote
violka49 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 przeczytałam wszystkie posty od dechy do dechy z zapartym tchem- masakra co można zrobić bezbronnemu psu....jestem pełna podziwu i chylę czoła przed wszystkimi , którzy w tak expresowym tempie podjeli akcję ratowania bernardynki. Na wyrażenie podziwu dla EMIR poprostu brak mi słów- mogłam jedynie wysłać eska ze swoim głosem. Trzymam mocno kciuki za sunieczkę Quote
_bubu_ Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 podpisuje sie w 100% pod słowami Hund! Każde schronisko powinno mieć taką kierowniczke! Podkreślam że bernardynka trafiła w ciężkim stanie do schroniska kilka dni wczesniej i otrzymała tam pomoc weterynaryjną po której nastąpiła poprawa! Nie tylko kierowniczka ale również pracownicy żywieckiego schroniska mają wielkie serce dla zwierząt. Kierowniczka bardzo się cieszy że sunia dostała szanse na najlepszą opiekę weterynaryjną w bardzo dobrych warunkach. Quote
GoniaP Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 To dla kontrastu poczytajcie o naszej walce wyrwania psa huskiego ze schronu w Poznaniu - również do Emir :placz: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=55736 Quote
ANETTTA Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 czekamy na nowe dobre wieści skad ten psiaczek trafił do tego schroniska ???? moze jet bjakis własciciel niech za to odpowie ..... Quote
_bubu_ Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 mam nadzieję że wyniki badan beda optymistyczne.. Quote
_bubu_ Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 sunia podobno przybłąkała się do szkoły w Moszczanicy i zawieziono ją do schroniska. Quote
Dea Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Ja co prawda nie znam tej pani kierowniczki, ale czytam o schronisku na kilku wątkach i widzę, że to naprawdę dobra osoba, i przejmuje się losem swoich podopiecznych! To bardzo cenne taki kierownik. Niestety pewnych rzeczy się nie przeskoczy, jak choćby brak środków:-( Quote
Malibu Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Patia napisał(a):Potwierdzam słowa Hund , pani kierownik robi co może , jedyny budynek w tym schronisku to stara drewniana chałupinka , tam nawet nie ma łazienki ! tylko drewniany wychodek , zgroza ! Nie ma szpitaliku , nie ma ogrzewanych boksów wewnętrznych , stare pieski , szczeniaki i pieski chore zimę spędzają pod biurkiem pani kierownik. Tam nie ma warunków na leczenie psiaków w poważniejszym stanie .Mimo złych warunków technicznych schronisko uważam za prowadzone wzorowo , wszystkie psy zachipowane , zaszczepione , odrobaczone , większość wysterylizowana , w schronisku jest czyściutko. Temu schronisku warto i trzeba pomagać - takie jest moje zdanie. Przepraszam Kierowniczke schroniska i osoby tam pracujace. Jest mi przykro że takźle oceniłam osoby tam pracujace. Widok Bernardynki powalił mnie na nogi z nie mocy , bezradności. A jak sie okazuje sa ludzie którzy maja serce do zwierzat, ale warunków do tej pracy żadnych. Quote
medar Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 [quote name='Malibu']Byłm w klinice SGGW kiedy została przywieziona Abra. Emir jej stan zdrowia i wyglad opisała jeszcze w bardzo delikatny sposób. Widziałam wiele , i w różnych stanach psy przywożone do SGGW , ale widok tej suni chyba osobe najodporniejsza by wzruszył do łez !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bardzo zagłodzona i zrozumiałe chuda do bólu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Widok tych smutnych oczu. Sunia mie miała siły stać o własnych siłach!!!!!!!!!!!!!!!! Koszmar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Emir robi to co może, nie lubi "achów i ochów", bo poklepywanie po pleckach niczego nie wnosi. Przez takie nastawienie ma i na dogo swoich "wrogów" - zwłaszcza za dosadność wypowiedzi i często niedoinformowanie czytelników. Przy takich działaniach i aby były one skuteczne, potrzebna jest zawsze szybka decyzja i stanowczość. Zauważcie że to co można znaleźć i przeczytać na dogomani to tylko ułamek jej prawdziwych działań. Pomóżcie Fundacji - a będzie lepiej. Quote
Jola_K Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 [quote name='Dea']Ja co prawda nie znam tej pani kierowniczki, ale czytam o schronisku na kilku wątkach i widzę, że to naprawdę dobra osoba, i przejmuje się losem swoich podopiecznych! To bardzo cenne taki kierownik. Niestety pewnych rzeczy się nie przeskoczy, jak choćby brak środków:-( oto zdjecie schroniska skopiowane z strony internetowej: http://www.schroniskozywiec.pl/index.php?a=galeria to schronisko ma miec inna lokalizacje, w tym miejscu gdzie jest w tym momencie ma przebiegac droga, dla wielu urzedasow bylo oczywistym ze jest to powod do zlikwidowania schrosnika, ale w koncu wywalczono dla niego inne miejsce, na ktorym ma powstac schronisko z prawdziwego zdarzenia, z wewnetrznymi boksami, z izolatkami, pomieszczeniem zabiegowym, z kociarnia... miasto Zywiec chce by okoliczne gminy partycypowaly w kosztach jego budowy, wiekszosc sie zgadza, wiem ze pani wójcina z gminy Ślemień, nie chce! widać sadzi ze jej gminy problem bezdomnosci zwierzat nie dotyczy! :angryy: coz za idealna gmina! nie wiem czy kierowniczka nie dziala w jakims stowarzyszeniu typu Animals wiem, ze jezdzi na interwencje w sprawie zwierzat, byc moze w tego typu sprawach zawsze musi byc ktos ze schroniska, ja nie znam procedur Quote
Dea Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 No to piękna perspektywa!:lol: Za to nie wiem czy pani wójcina zdaje sobie sprawę, że i tak musi mieć gdzieś podpisaną umowę na przewożenie bezdomnych psów, chyba, ze je przewozi do sąsiedniej gminy i wyrzuca:angryy: Quote
Jola_K Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Dea napisał(a):No to piękna perspektywa!:lol: Za to nie wiem czy pani wójcina zdaje sobie sprawę, że i tak musi mieć gdzieś podpisaną umowę na przewożenie bezdomnych psów, chyba, ze je przewozi do sąsiedniej gminy i wyrzuca:angryy: jesli nie podpisze umowy, za kazde przywiezione zwierze bedzie uiszczac oplate, mozna wiec sobie wyobrazic ile "legalnych" zwierzat z tej gminy bedzie trafialo do schroniska......... :shake: miejmy nadzieje, ze wojcina zrozumie problem Quote
czarok Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Informacja od Emir o Abrze: sunia miała robione USG stwierdzono obecność guzów w pochwie i macicy oraz ogromny, przepełniony pęcherz. W nocy wystąpiło migotanie przedsionków - wezwano w trybie alarmowym kardiologa. Abra jest w bardzo ciężkim stanie - nie można operować ze względu na stan ogólny ( wyniszczenie) i migotanie przedsionków, bo sunia nie przetrzyma operacji. Ponieważ nie je i nie pije jest odżywiana pozajelitowo. Musimy się liczyć z każdą wiadomością :-( . Quote
_bubu_ Posted April 6, 2007 Author Posted April 6, 2007 ojej :( jakie smutne wiadomości :( czyli się pogorszyło.. w schronisku chętnie jadła i piła.. Quote
GoniaP Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Dobrze, że ma tak wspaniałą opiekę. W schronisku już by odeszła - i to na pewno w męczarniach. Beniu, trzymam za ciebie kciuki i wysyłam najcieplejsze myśli... Quote
asiak Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 trzymam mocno kciuki za cudowną Abrę.... miliony gorących myśli i modlitwa o zdrówko..... tylko tyle mogę:-( Abruniu wytrzymaj nie poddawaj się.... Quote
violka49 Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 musimy wierzyć, ze skoro dostała szansę na leczenie to dostanie jeszcze jedną na życie...czemu to wszystko jest takie niesprawiedliwe!? czemu kary nie poniosą *ludzie*- właścieciele winni takiej zbrodni:angryy: ...siedzą, grzeją d****y w ciepłym domu i spływa to po nich jak po kaczce:-( Quote
Hund Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Biedna Abra !! A ja miałma nadzieję że już tylko dobre wieści będą podawane :( trzymaj się piesku, jak to dobrze że masz taką dobrą opiekę. To zwiększa szanse!! wierzę i trzymam mocno kciuki!! Quote
czarok Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 violka49 napisał(a):czemu kary nie poniosą *ludzie*- właścieciele winni takiej zbrodni:angryy: ...siedzą, grzeją d****y w ciepłym domu i spływa to po nich jak po kaczce:-( Z badania lekarskiego wynika, że Abra wielokrotnie rodziła, jest bardzo " wyeksploatowną" suńką :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.