Malibu Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Tak jak napisała Emir , miejsce w szpitalu czeka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziewczyny z okolic Żywca prosze uruchomcieswoje wszystkie kontakty żeby sunie przewieść!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Schronisko w piatek , albo nie pracuje , albo pracuje na pół gwizdka , wiec czasu strasznie mało!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kto pomoże? Po Świetach dla tej suni może być za późno!!!!!!!!!!!!!!!! Emir czeka na jakas, najlepiej dobra informacje. Quote
jayo Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Dziewczyny, a nie blizej jest do Krakowa?????? Czemu ja ciagnac tak daleko skoro tu tez mozna jej pomoc... Jakos czasami nie rozumiem tej logiki - z pelnym szacunkiem dla Emir oczywiscie. Quote
emir Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 JUTRO 8.00 MÓJ PRACOWNIK BĘDZIE W SCHRONISKU W ŻYWCU. ZAŁATWCIE WYDANIE SUKI BEZ POROBLEMÓW!! NIECH JEJ NIE USYPIAJĄ!!! Emir Czekam na potwierdzenie,że suka zostanie wydana Quote
Osiolek Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 jayo napisał(a):Dziewczyny, a nie blizej jest do Krakowa?????? Czemu ja ciagnac tak daleko skoro tu tez mozna jej pomoc... Jakos czasami nie rozumiem tej logiki - z pelnym szacunkiem dla Emir oczywiscie. Naturalnie ze blizej. Zalatw. Ciekawa jestem dlaczego dotad nie zalatwilas skoro jest blizej...... Quote
Dea Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Ludzie nie czas na spory, tam pies umiera!!!! Może ktoś podjedzie do tego schronu do kierowniczki??? Muszą ja do jutra utrzymać przy życiu, to jeden dzień:-( Quote
jayo Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Osiolek napisał(a):Naturalnie ze blizej. Zalatw. Ciekawa jestem dlaczego dotad nie zalatwilas skoro jest blizej...... Wczoraj w nocy przeczytalam watek, i przy okazji zrozumialam, ze dziewczyny z Krakowa proponuja pomoc na juz - ale zakrzyczalyscie wszystkie ta informacje wolajac o telefon do Emir.. czemu tak nerwowo reagujesz na prosta konstatacje, ze dluga podroz dla umierajacego psa nie jest najlepszym rozwiazaniem? Sama w ostatnia sobote zebralam szkielet psa z drogi - i zdecydowalam szukac pomocy lokalnie, zeby nie wozic psa do warszawy i nie ryzykowac jego zycia, nie wiedzac w jakim jest do konca stanie.. Sorry za off - nie moge pomoc w sprawie bernardynki poza ew. wsparciem finansowym, nie bede sie wypowiadac. Quote
Patia Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Osiołku , po co ta złośliwośc , cofnij sie parę postów , tam jest propozycja pomocy z Krakowa , o to chodziło Jayo. Jednak w Krakowie nie ma takiej kliniki jak SGGW. Tutaj , oczywiście możemy zapewnić opiekę lekarską i hotel , ewentalnie tymczas ale nie szpital. Tak myślę , skoro jest bardzo źle , może dałoby się ją dziś przewieźć do Karkowa , niech noc przynajmniej spędzi już po opieką lekarza a jutro mogłaby jechać dalej ? Quote
Dea Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Patia napisał(a):Osiołku , po co ta złośliwośc , cofnij sie parę postów , tam jest propozycja pomocy z Krakowa , o to chodziło Jayo. Jednak w Krakowie nie ma takiej kliniki jak SGGW. Tutaj , oczywiście możemy zapewnić opiekę lekarską i hotel , ewentalnie tymczas ale nie szpital. Tak myślę , skoro jest bardzo źle , może dałoby się ją dziś przewieźć do Karkowa , niech noc przynajmniej spędzi już po opieką lekarza a jutro mogłaby jechać dalej ? To chyba dobry pomysł? No i lepsza i krótsza trasa jutro... Quote
emir Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Hund napisał(a):http://jemakra.sileman.net.pl/dogo/zywie1.jpg Bernardynka umiera :( nie wyszła z budy dzisiaj :( nie wstała do jedzenia, jest gorzej niż w poniedziałek. Rozmawiałm z Emir jutro chce zabrać ją ze schronu :) kierowniczka nie odbiera telefonu, bedę dzwonić do skutku :) Czy jest w Żywcu lekarz wet. który poszedłby do schronu i zrobił psu kroplówke - prywatnie! fundacja zapłaci!! znajdźcie jakiegoś! Quote
Osiolek Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Dziewczyny, czy naprawde nie widzicie roznicy miedzy propozycjami pomocy a konkretnym dzialaniem? No to niech ktoras pojedzie i ja wezmie - EMIR nie robi tego dla zysku, tylko dlatego ze wystarczyl jeden telefon a ona juz stala gotowa do pomocy, z konkretnym planem. Jedzcie dzis po psa - EMIR tylko odetchnie, ona i tak ma u siebie przepelnienie. No, ktora bierze? Ja nie jestem zlosliwa tylko sfrustrowana.... Ktora sie deklaruje ze wszystko zalatwi? Quote
emir Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 A może jest ktoś z Katowic, kto dziś mógłby sukę zabrać , przetrzymac do rana i wezwać do niej weta? rano ją zabierzemy ew. z katowić. Wiezienie jej do Krakowa moim zdaniem jest nie najlepszym pomysłem. EMIR Quote
Dea Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Hund trzeba Ci coś pomóc, podzwonić po wetach w spr. kroplówki, czy do schroniska??? Quote
Jola_K Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 rozmwialam z kierowniczka, z zabraniem suni jutro rano NIE MA PROBLEMU, jest zgoda Quote
Hund Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 rozmawiałm z kier teraz rozmaiwa Emir za chwilę wszystko będę wiedzieć Quote
Jola_K Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 jest kilka wetow w Zywcu i w jego okolicy, wlasnie skonczylam rozmaiwac z jednym, ktory leczy moje zwierzeta, nie ma problemu by zajal sie bernardynka, ale jest jedno ale... on nie chce wchodzic w kompetencje schroniskowego weta (znaja sie!), on pomoze, nie ma problemu, ma leki o ktorych mowila ze mna emir w rozmowie telefonicznej, proponuje by psa przewiezc do niego, zalozy wenflon, zaaplikuje co trzeba czeka na odpowiedz, czy chcemy tak to zrobic druga mozliwosc, dzwonie do pana K. schroniskowego weta i prosze o zaaplikowanie tych konkretnych lekow, lub podaje telefon emir by ona sama o to prosila Quote
Hund Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Posłuchajcie zrobiło się małe bagienko !! Nie może byc tak że wszyscy dzwonią w tej samej sprawie do kier i opowiadają to samo !! LUdzie kobieta musi odetchnąć. Z wetem obcym może być problem , trzeba brać pod uwagę układy schoniskowe , przcież nie możemy zamknąć sobie przed nosem drzwi. Quote
emir Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Jestem po rozmowie z Kierowniczka - psa rano wyda; zgadza sie tez żeby prywatnie wezwać weta do schroniska ( nie tego schroniskowego) on poda jej kroplówkę - załatwcie prosze tego lekarza jak najszybcjej dla niej ; jutro rachunek zostanie uregulowany! Proszę o b. szybkie działanie -taka kroplówka może uratować jej życie EMIR Quote
Malibu Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Jola_K napisał(a):jest kilka wetow w Zywcu i w jego okolicy, wlasnie skonczylam rozmaiwac z jednym, ktory leczy moje zwierzeta, nie ma problemu by zajal sie bernardynka, ale jest jedno ale... on nie chce wchodzic w kompetencje schroniskowego weta (znaja sie!), on pomoze, nie ma problemu, ma leki o ktorych mowila ze mna emir w rozmowie telefonicznej, proponuje by psa przewiezc do niego, zalozy wenflon, zaaplikuje co trzeba czeka na odpowiedz, czy chcemy tak to zrobic druga mozliwosc, dzwonie do pana K. schroniskowego weta i prosze o zaaplikowanie tych konkretnych lekow, lub podaje telefon emir by ona sama o to prosila Absolutnie nie chce wchodzić w kompetencje weta ze schroniaska , ale myśle że zabranie suni do "twojego" weta ze wzgledu na bardzo zły stan zdrowia suni jest lepsze. Była by cały czas pod stała kontrola lekarska. A dobrych warunkach. Teraz jest walka o życie psa, wiec decyzja należy do Was. Quote
Hund Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Zabranie suni do weta!! LUdzie czym i kiedy autobusem chcecie ją zabrać na kolana!! Quote
allcia Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 patrze na to i tez mysle ze moze pod stalym okiem weta byloby lepiej-tym bardziej ze jak mowi Jola-ten wet sam dal taka propozycje zeby tylko przetrzymala te noc...:placz: Quote
Hund Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Proszę wszystkich o zrozumienie sytuacji, nie mamy auta , nie mamy jak tam rano podjechać bo mamy olbrzymiego psa zawieźć w inne miejsce na 8 rano, jesteśmy z innego miasta. bernardynka długo nie wytrzyma. Quote
allcia Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Hund - Jola K- kto zalatwia tego weta????? On sam podjedzie do tego schroniska-napewno ma transport wlasny! ktos z nim juz rozmawial ... po rozmowie Emir z kierowniczka? ustalcie cos i piszcie trzymam kciuki mocno liczy sie kazda minuta Quote
Dea Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 No ale skoro pani kierownik zgodziła się na weta z zewnątrz, to może Jolu zadzwoń niech on przyjedzie i ją obejrzy, da lekarstwa, kroplówkę, i sam zdecyduje, czy ją w ogóle ruszać do jutra, czy lepiej żeby sobie leżała i odpoczywała? Quote
Malibu Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 [quote name='emir']Jestem po rozmowie z Kierowniczka - psa rano wyda; zgadza sie tez żeby prywatnie wezwać weta do schroniska ( nie tego schroniskowego) on poda jej kroplówkę - załatwcie prosze tego lekarza jak najszybcjej dla niej ; jutro rachunek zostanie uregulowany! Proszę o b. szybkie działanie -taka kroplówka może uratować jej życie EMIR W tej sytuaacji nigdzie nie trzeba suni wieść. Ta pomoc jest potrzebna natychmiast. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.