halbina Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Neris, a może to zajączek wielkanocny był... :cool3: Quote
Neris Posted April 8, 2007 Author Posted April 8, 2007 Piękny, wielki z zakręconym ogonem... musiałby przez Czernobyl przechodzić po drodze na moją wieś. Dobra wieść jest taka, że on tu krąży, nie poleciał gdzieś 20 km dalej. Puchaty, wielki, niestety nie podszedł bliżej niż na jakieś 100 metrów. Zwabiłabym go gdyby nie to, że akurat wracałam za spaceru z dwoma psami i one dały pierwszy sygnał, a reszta psów wszczęła taki alarm, że każdy normalny dbający o swoje życie pies podałby tyły... Quote
fochistka Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 no ciekawe czy to ten wogole czy jakis inny wedrowniczek Quote
Neris Posted April 8, 2007 Author Posted April 8, 2007 Innych czarno srebrnych nie ma tutaj, ja naprawdę mieszkam na końcu cywilizacji... Quote
constancja Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Trzymam kciuki. Miejmy nadzieję, że skusi sie na to mięsko..... no i da się złapać. Quote
Rybc!a Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Neris, u ciebie same "psiowe" przygody. Trzymam kciuki z całego serca, jesteś kobietą o wielkim sercu wierzę, że uda ci się go zwabić. Constancja, to cudownie, że udało ci się znaleźć dla niego miejscówkę. Teraz pozostała tylko sprawa złapania psa. Neris wylogowała się z Dogo, może coś się dzieje? No nic, nie gderajmy, poczekajmy na Neris. Quote
fochistka Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 zeby tylko zaufal i dal sobie pomoc. moze jego pan gdzies daleko go szuka i martwi sie. wszystko w rekach Neris. trzymamy kciuki i lapki Quote
szybszy_od_dylizansu Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Gdy zobaczysz psa to nie biegnij za nim. Rozsyp wkoło siebie karmę, przykucnij i czekaj aż się zbliży i wtedy łap go za skórę na karku. Na 99% nie ugyzie. Quote
Neris Posted April 8, 2007 Author Posted April 8, 2007 Mięso ciągle w misce, zrobiło się już kompletnie ciemno, więc zobaczyć go nie zobaczę. Nie boję się że nie dam rady go utrzymać jak już podejdzie, żeby tylko zechciał... Quote
szybszy_od_dylizansu Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 A nie możesz zostawić jedzenie na podwórku? Quote
Neris Posted April 8, 2007 Author Posted April 8, 2007 Stoi miska z mięsem. Myślę że podejdzie jak moje psy pójdą spać... Quote
constancja Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 A mnie już chyba jakaś choroba dopada:cool1: . Byłam ze swoimi na spacerze i złapałam się na tym, że go wypatruję...:stupid: Quote
Neris Posted April 10, 2007 Author Posted April 10, 2007 Wiem, że jest gdzies w poblizu i nie mogę go znaleźć... ta bezsilność jest okropna. Quote
boebi1 Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Neris napisał(a):Wiem, że jest gdzies w poblizu i nie mogę go znaleźć... ta bezsilność jest okropna. Neris, czy są jakieś nowe wiadomości na temat Hasiorka? Quote
Neris Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 Mówią mi ludzie że go widzieli biegającego po polach, ja w związku z Synkiem nie miałam teraz możliwości szukania go... do mnie do domu już nie podszedł, ale ja mieszkam 2 km za wsią. Quote
Neris Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 NIe uwierzycie... Husky wrócił do własnego domu!!!! Ludzie jeździli autem, szukali go od dwóch miesięcy i znaleźli!!!! Biegał po tych polach dwa miesiące, widziano go to tu to tam, dowiedzieli się jego właściciele i przyjechali, wołali, wzywali, przyszedł i wrócił do WŁASNEGO DOMU!!!! Quote
constancja Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Neris, CUDOWNE WIEŚCI !!! Często się zastanawiałam co się z nim dzieje. Takiego zakończenia nie można sobie było nawet wymarzyć. Quote
maartuusia Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Fantastyczne wieści, wspaniale :multi: :multi: :multi:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.