freeloader Posted December 20, 2012 Posted December 20, 2012 Witam jestem właścicielem półtorarocznego (dokładnie 19 miesięcy) pieska w typie owczarka niemieckiego , wczoraj wydarzyła się nie miła sytuacja . Po powrocie do domu ok godziny 23 zauważyłem że pies ma ciągle pełna miske zwróciło to moją uwagę i gdy zacząłem go dotykać po brzuchu zmarszczył nos i warczał ostrzegawczo odsunełem się na chwilę i gdy chciałem ściągnąć zaschnięta karme z jego pyska zaatakował moją ręke (był to mój błąd powinienem dać mu spokój) , lecz nigdy nie widziałem go w takim stanie , musiałem wziąść go miedzy nogi i unieruchomić głowę kiedy się uspokoił puściłem go nie okazywał już żadnej agresji zostawilem go samego sobie , nie wiem czy dobrze postąpiłem ? Co powinienem zrobić obawiam się , że gdbyby zamiast mnie zaatakował moją mame nie dała by rady sobie z nim poradzić. Pies nigdy nie był bity , codziennie ma zapewnione 2 h spaceru na których powtarzamy komendy , aportuje piłkę , bawimy się w berka , przeciągamy sznurek ( poczas tego czasami powarkuje , ale myśle że nie jest to zachowanie agresywne ) , w domu zawsze któryś z domowników tata , brat lub mama powtórzą komendy lub pochowają smaczki po domu . Na wizyte u weterynarza jestem już umówiony by wykluczyć powody zdrowotne . Nie wiem czy może mieć to znaczenie ale opiszę sytuacje w jakiej jesteśmy gdy mieszkałem na terenie Leszna pies nie wykazywał agresji do psów , teraz gdy mieszkam na wsi , sprawa wygląda gorzej jeży sie na widok psa , myślę że jest to spowodowane zbyt małym kontaktem z psami . Wiekszość psów tutaj jest trzymana w kojcach lub na łańcuchu . Do obcych ludzi jest nieufny . Przepraszam jeśli wiadomość jest zagmatwana . Niestety dziś sytuacja powtórzyła się , gdy mama przygotowywała posiłek , brat wszedł do kuchni poklepal go po boku a pies bez ostrzezenia go zaatakował (zaczal klapac zebami i lekko go drasnal) uspokil sie gdy tata krzyknal nie wolno , nie wiem co robić nigdy wcześniej się tak nie zachowywał. Prosze o porade i kontakt do osoby ktora moglaby nam pomoc okolice Leszna (wielkopolska) Quote
PaulinaBemol Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 najpierw upewnij się że pies jest zdrowy, porób badania. Fakt że "ataki" miały miejsce zaraz po dotykaniu brzucha (Ty sprawdzałeś brzuch brat poklepał po brzuchu) może wskazywać że psa po prostu boli. Druga sprawa psinka już nie jest szczeniaczkiem, może się buntować i próbować sił czy z domownikami czy z innymi psami. Najlepsze byłoby dobre szkolenie bo masz i naukę i kontakt z psami. Ewentualnie wizyta behawiorysty/szkoleniowca żeby ocenił wasze relacje na żywo bez zobaczenia tego nie bardzo można pomóc. Ewentualnie może jakiś doświadczony dogomaniak się zgłosi z waszych okolic. Quote
GAJOS Posted December 23, 2012 Posted December 23, 2012 (edited) freeloader napisał(a):Po powrocie do domu ok godziny 23 zauważyłem że pies ma ciągle pełna miske zwróciło to moją uwagę i gdy zacząłem go dotykać po brzuchu zmarszczył nos i warczał ostrzegawczo odsunełem się na chwilę i gdy chciałem ściągnąć zaschnięta karme z jego pyska zaatakował moją ręke (był to mój błąd powinienem dać mu spokój) PaulinaBemol, ma rację - pies dorasta próbuje swoich sił. Aktualnie Wasze relacje nie są "zdrowe", że tak to ujmę. Jeżeli byłby prawidłowe jako przewodnika i jego psa, mógłbyś mu na komendę kazać odejść od miski, grzebać w misce, głaskać go w czasie posiłku itd.itp. Bzdurą jest stwierdzenie, że to Twoja wina, czy Twój błąd, odpowiednio prowadzony pies MA!! pozwolić swojemu opiekunowi na wszystko, od grzebania w pysku, po łapanie za ogon, czyszczenie uszu, oczu, obcinanie pazurów itd. Nie ma prawa warknąć, czy klapnąć pyskiem. Jeżeli weterynarz wykluczy kłopoty zdrowotne to tylko i wyłacznie radziłbym udać się do specjalisty, ponieważ (biorąc pod uwagę wiek i typ psa) będzie coraz gorzej. Rzuciło mi się w oczy stwierdzenie, że pies ma ciągle pełną miskę - nie zje w ciągu godziny, micha jest zabierana, może nie jeść po prostu przez to, że ma ciągły dostęp do żarcia albo przez to, że ciągle ma dostęp do smakołyków, ktore mu chowacie - po co to robicie? W ten sposób nie uczysz go niczego przydatnego (jeżeli pies sam sobie szuka dla szukania) po takich 'zabiegach' do puli błędów w wychowaniu dojdzie jeszcze zbieractwo - pies będzie jadł wszystko co znajdzie na zewnątrz. PS. Zawsze i wszystkim powtarzam, że zabawa szarpakami (przeciąganie) jest kiepską formą zabawy z psem. Pies w ten sposób uczy się nijako walki z człowiekiem, do tego jeszcze Twój pies powarkuje więc, odpuść tego typu zabawy - ja wiem, że to fajne i w ogóle ale... do niczego to nie jest potrzebne, ani jakoś super nie rozładowuje nadmiaru energi Twojego czworonoga. Edited December 23, 2012 by GAJOS Quote
badmasi Posted December 24, 2012 Posted December 24, 2012 GAJOS napisał(a): PS. Zawsze i wszystkim powtarzam, że zabawa szarpakami (przeciąganie) jest kiepską formą zabawy z psem. Pies w ten sposób uczy się nijako walki z człowiekiem, do tego jeszcze Twój pies powarkuje więc, odpuść tego typu zabawy - ja wiem, że to fajne i w ogóle ale... do niczego to nie jest potrzebne, ani jakoś super nie rozładowuje nadmiaru energi Twojego czworonoga. Bzdura, szarpanie to nie "walka z człowiekiem" a namiastka wspólnego polowania (rozszarpywanie ofiary). Moje psy szarpią, warczą a wręcz stosuję oddawanie szarpaka i nie są agresywne w stosunku do mnie. Szarpanie pomaga w silnym aporcie i bardzo przydaje się do psich sportów. Szarpanie nie służy rozładowaniu energii, jest nagrodą i wkrętką we wspólną pracę. Tylko ze względu na to "wkręcanie" psa warto odpuścić sobie szarpanie przy psie słabo kontrolującym swoje emocje aczkolwiek rozsądny właściciel jest w stanie skanalizować pozytywnie te emocje, przełożyć na aktywność fizyczną czy umysłową. Najlepiej stosować do szarpania piłkę sznurkową - szarpiemy, rzucamy, aport , w nagrodę szarpiemy itd..wtedy to ma sens Quote
PaulinaBemol Posted December 24, 2012 Posted December 24, 2012 ja tam uwielbiam zabawę w szarpanie ale najpierw uczę psy bezwzględnego "puść" pies ma ci oddać szarpak/skończyć zabawę na komendę i już, jak tego nie umie to naucz a do tego czasu zastąp to inną zabawą najlepiej przeplataną nauką komend. I co do samego szarpania zgodze się z badmasi, szarpak to najlepszy motywator dla moich psów jak na razie i nagroda. Ale jak wszystko trzeba używać z głową. Quote
rooob90 Posted December 24, 2012 Posted December 24, 2012 Akurat zabawa szarpakiem sama w sobie nie jest zla, trzeba miec wyznaczone reguly + pies musi znac komende "pusc". W momencie gdy wystepuje jakies zaburzenie w relacjach z czlowiekiem lepiej sobie odpuscic bo to sie moze przeradzac w rywalizacje Quote
GAJOS Posted December 24, 2012 Posted December 24, 2012 rooob90 napisał(a):Akurat zabawa szarpakiem sama w sobie nie jest zla, trzeba miec wyznaczone reguly + pies musi znac komende "pusc". W momencie gdy wystepuje jakies zaburzenie w relacjach z czlowiekiem lepiej sobie odpuscic bo to sie moze przeradzac w rywalizacje O, i właśnie o to mi chodziło. Pies, który "podczas ataku furii, atakuje swoją właścicielkę" to owe "zaburzenia" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.