asiak_kasia Posted February 21, 2014 Author Posted February 21, 2014 U nas niestety jak się wali to się wali wszystko... Mamy ogromny problem ze zdrowiem Poli. A co za tym idzie kasa, czas, czas i kasa. Miał być kaming aut, niestety srajdek wrócił do właścicielki. Nie będę się tutaj rozwodzić nad szczegółami. wrócimy jak bedziemy mieć dobre wieści :) Quote
omry Posted February 21, 2014 Posted February 21, 2014 No to niefajnie.. Zdrówka dla Poli i niech Wam się poukłada wszystko. Quote
Unbelievable Posted February 21, 2014 Posted February 21, 2014 o kurczę :( ale bardzo rozumiem tą decyzję i mam nadzieję, że z Polą będzie lepiej Quote
asiak_kasia Posted February 22, 2014 Author Posted February 22, 2014 Dzięki wielkie dziewczyny ;) w przyszłym tyg. operacja- Pola o dziwo znosi wszystko dzielnie, bierze na klate i jest ulubienicą kliniki. Podejrzewaliśmy, że sucz ma padaczkę, wszystkie objawy się zgadzały. Niestety po ostatnich dość dramatycznych wydarzeniach okazało się, że odpowiedzialny jest za to guzek zlokalizowany niedaleko kregosłupa. Ucisk powodował objawy podobne do epilepsji. Jest całkiem realna szansa, na usunięcie guza, chociaż ryzyko zabiegu spore. Ale żeby było śmieszniej, bo przecież wiadomo jednen problem to mało-Joko zaczęła powłóczyć zadem. Wet, rtg i diagnoza-spondyloza. Stopień 2 prawie 3. Czeka nas jeszcze badanie mazi stawowej... Najgorsze jest to, że ten pies w ogóle nie pokazuje, ze coś boli, do tej pory z ruchem, bieganiem i ogólnie w kwestii fizycznej nie było z nią problemów ŻADNYCH. Wet nie chciał mi wierzyć, że suka ma 13 lat, bo wyniki badań i ogólnie stan psa to w jego ocenie max. 8 lat. W każdym razie obydwie suki trzymają się dobrze, i mam nadzieje, że niedługo nie będziemy pamiętać w ogóle o problemach :roll: Quote
omry Posted February 22, 2014 Posted February 22, 2014 (edited) Aż mi się przykro zrobiło jak to przeczytałam. Trzymam kciuki za obie dziewczynki. Iwana też muszę oszczędzać, nie ma żadnych zmian gwałtownych, nie gibie się ani nic, ale widzę zmiany. 14 lat w tym roku, więc nic dziwnego. Edited February 22, 2014 by omry nie będę tego pisać jednak :D Quote
asiak_kasia Posted February 22, 2014 Author Posted February 22, 2014 [quote name='omry']Aż mi się przykro zrobiło jak to przeczytałam. Trzymam kciuki za obie dziewczynki. Iwana też muszę oszczędzać, nie ma żadnych zmian gwałtownych, nie gibie się ani nic, ale widzę zmiany. 14 lat w tym roku, więc nic dziwnego.[/QUOTE] Starość u psa jest straszna :roll: a najgorsze, że ona nie wyglada, ani nie zachowuje się na swoje lata. To nadal jest lekko świrnięta damulka, której godność nie pozwala na przyznanie się do jakiejś ułomności. W każdym razie w tym wieku przy spondylozie zostaje leczenie objawowe i możliwe zminimalizowanie bólu i dyskomfortu u psa. a Pola to jest Pola, tego psa nie rusza nic, wiecznie z uśmiechem na ryju, kocha cały świat i jest fajnie, bo doktorek taki miły WOW! I smaki dają, i wszyscy głaszczą i ogólnie jest fun. Klinika cała już ją kocha, i stwierdzili, że mi psa nie oddadzą :diabloti: a Ty Paula dbaj o Iwanka, chuchaj dmuchaj, bo on jest moim ulubieńcem u Ciebie :eviltong: Quote
gops Posted February 22, 2014 Posted February 22, 2014 Jak czytam/słysze słowo epilepsja to aż mnie wzdryga .. Dobrze że ją porządnie przebadaliście , ostatnio za dużo psów poumierało które miały mieć tylko padaczke według wetów ehh . Quote
asiak_kasia Posted February 22, 2014 Author Posted February 22, 2014 [quote name='gops']Jak czytam/słysze słowo epilepsja to aż mnie wzdryga .. Dobrze że ją porządnie przebadaliście , ostatnio za dużo psów poumierało które miały mieć tylko padaczke według wetów ehh .[/QUOTE] Wet miał nosa po prostu, ja obstawiałam padaczkę, i wszyscy poprzedni weci też. Udało się nam zrobić tomografię i dzięki temu wyszło szydło z worka. Pewnie gdyby nie to, Pola była by leczona na epilepsję i miałaby dodatkowo wykończoną wątrobę. A tak jest nadzieja, że po zabiegu psica bedzie hulać i śmigać zdrowa. I z dwojga złego w sumie ciesze się, że to nie epilepsja :roll: Quote
asiak_kasia Posted March 26, 2014 Author Posted March 26, 2014 A my powoli wychodzimy na prostą :cool3: Pola po zabiegu czuje się dobrze, wyniki są zadowalające. Póki jeszcze ostrożnie, ale zaczynamy się cieszyć ;) Stan Joko bez zmian co samo w sobie jest dobrą wiadomością. Więcej witaminek, zmiana diety, kontrolowany ruch i jakoś tak się kula do przodu. A teraz kto jeszcze nie wie, informuje oficjalnie, definitywnie i na 100% Burbon zostaje z nami. Umowa podpisana, stan posiadania na chwilę obecną 2+1 :diabloti: Dwie bure suki i jeden rudy kawaler :lol: Psiska dogadały się między sobą bez większego problemu. Pola jest wredny zazdrośnik i próbuje ustawiać Rudego (vel Dudusia:evil_lol:) ale nie bardzo wie jak się do tego zabrać. Joko jest traktowana jak dama i chłopak nie ma z nią najmniejszego problemu, bardzo grzecznie i z szacunkiem do niej podchodzi. Rodzinka zakochana, a ja sie momentami zastanawiam czy ze mną wszystko w porządku :eviltong: W każdym razie oto ON Quote
asiak_kasia Posted March 26, 2014 Author Posted March 26, 2014 Co prawda to prawda, urodziwy kawaler z niego. :loveu: I póki co bezproblemowy, chociaż z miłością do innych piesków jest różnie :diabloti: Quote
omry Posted March 26, 2014 Posted March 26, 2014 Gratulacje :lol: Fajnie, że Wam się układa wszystko. Wiesz co w życiu bym nie pomyślała, że ttb do Ciebie trafi :razz: Jak będziesz miała możliwość to zrób zdjęcie w całej okazałości :cool3: Quote
asiak_kasia Posted March 26, 2014 Author Posted March 26, 2014 [quote name='omry']Gratulacje :lol: Fajnie, że Wam się układa wszystko. Wiesz co w życiu bym nie pomyślała, że ttb do Ciebie trafi :razz: Jak będziesz miała możliwość to zrób zdjęcie w całej okazałości :cool3: wierz mi sama jestem tym zaskoczona. :roll: Aczkolwiek ciesze się, bo to zupełnie inny typ psa, zupełnie inaczej się z takim stworem zyje. W gruncie rzeczy przyjemna odmiana. I na pewno nie bedzie to ostatni ttb u mnie, to takie fajne dopełnienie molosa. Wiadomo rotki zawsze bedą naj naj, ale biorac pod uwage, ze póki co stacjonujemy w mieście (i nie wiem jak długo ten stan się utrzyma) łatwiej się żyje z psem, który kocha innych ludzi, nie ma zapędów do pilnowania terytorium i ogólnie jest taki bezproblemowy :loveu: Mnie najbardziej "jara" to, że poznaję zupełnie inny typ psa, inaczej się pobudza, inaczej nakręca, muszę zupełnie inaczej psa motywować, i w porównaniu do molosów-które u mnie były w przewadze- to naprawdę inna osobowość :lol: Fajnie się tak zderzyć z nowością. No i co tu dużo kryć- jestem zauroczona :oops: Quote
omry Posted March 26, 2014 Posted March 26, 2014 asiak_kasia napisał(a):wierz mi sama jestem tym zaskoczona. :roll: Aczkolwiek ciesze się, bo to zupełnie inny typ psa, zupełnie inaczej się z takim stworem zyje. W gruncie rzeczy przyjemna odmiana. I na pewno nie bedzie to ostatni ttb u mnie, to takie fajne dopełnienie molosa. Wiadomo rotki zawsze bedą naj naj, ale biorac pod uwage, ze póki co stacjonujemy w mieście (i nie wiem jak długo ten stan się utrzyma) łatwiej się żyje z psem, który kocha innych ludzi, nie ma zapędów do pilnowania terytorium i ogólnie jest taki bezproblemowy :loveu: Mnie najbardziej "jara" to, że poznaję zupełnie inny typ psa, inaczej się pobudza, inaczej nakręca, muszę zupełnie inaczej psa motywować, i w porównaniu do molosów-które u mnie były w przewadze- to naprawdę inna osobowość :lol: Fajnie się tak zderzyć z nowością. No i co tu dużo kryć- jestem zauroczona :oops: No to na pewno jest całkiem coś innego. U nas czwartego psa nie będzie dopóki się nie przeprowadzimy znowu. Albo jak przyjdzie czas na Iwana, zależy co będzie pierwsze, ale pewnie mieszkanie :evil_lol: Za mało miejsca tu mamy niestety na jeszcze 50+ :eviltong: Ale znowu mi się włączyło BORZE, dajcie presiątko :shake: Joko z Wami w mieście jest? Radzi sobie? :cool3: Quote
asiak_kasia Posted March 26, 2014 Author Posted March 26, 2014 omry napisał(a):No to na pewno jest całkiem coś innego. U nas czwartego psa nie będzie dopóki się nie przeprowadzimy znowu. Albo jak przyjdzie czas na Iwana, zależy co będzie pierwsze, ale pewnie mieszkanie :evil_lol: Za mało miejsca tu mamy niestety na jeszcze 50+ :eviltong: Ale znowu mi się włączyło BORZE, dajcie presiątko :shake: Joko z Wami w mieście jest? Radzi sobie? :cool3: Sytuacja psia jest pogmatwana trochę :diabloti: Joko od samego początku miała zostać z Bartka rodzicami. Jednak co wiocha to wiocha. Nie miała bym sumienia jej fundować przeprowadzki do miasta i mieszkania. Raz, że schody, dwa, że to jednak nie jest pies, który jest szczęśliwy w pomieszczeniach, a trzy, że u niej i słuch i wzrok szwankuje-taka zmiana to mogłby być gwoźdź do trumny, wiec Joko poszła pod kuratele Bartosza rodzinki (szwagierka moja jest tech wet.) także byłam o nią spokojna. Potem się posypała sytuacja zdrowotna z Polą, i tu potrzebna była opieka całodobowa i pies nie mogł zostawać sam, wiec korzystajac z tego, że teściówka pracuje w domu, Pole tez u nich tymczasuje. A kolejna kwestia, ze okazało się jak dziewczyny są żzyte ze sobą. Rozstanie źle wpłynęło i na jedną i na drugą. Póki co my jeździmy do nich kilka razy w tyg(weekendy spedzamy obowiązkowo u suk), a na codzien mają kawał ziemi, teściów i Bartka siostrę. Serducho mnie boli cholernie, ale nie miałam specjalnie wyboru, bo alternatywą było oddanie Poli na "przechowanie" do teściów albo uśpienie, bo obydwoje pracujemy na pełnym etacie. I najzwyczajniej w świecie nikt by nie mógł się psem opiekować w taki sposób jak było to konieczne. A jeszcze dobre 6 miesiecy rekonwalescencji przed nami :roll: Czekamy aż Pola wróci do siebie w pełni i bedziemy mysleć co dalej. Rudy jest u nas "na chacie" i póki co jest jedynakiem. A my czekamy tylo na finalizację kilku kwesti prawno-administracyjnych (które w PL trwają bo i dlaczego by nie :roll:) i potem zabieramy całe towarzystwo do domku z ogródkiem ;) Quote
omry Posted March 26, 2014 Posted March 26, 2014 No to faktycznie trochę zamieszanie, ale grunt, że dajecie sobie radę. Wybrałaś co najlepsze dla wszystkich ;) Fajnie mieć dobrych ludzi wśród najbliższych :lol: Quote
asiak_kasia Posted March 26, 2014 Author Posted March 26, 2014 omry napisał(a):No to faktycznie trochę zamieszanie, ale grunt, że dajecie sobie radę. Wybrałaś co najlepsze dla wszystkich ;) Fajnie mieć dobrych ludzi wśród najbliższych :lol: nie ukrywam, że gdyby nie teściowie, to byłabym pozamiatana. A tak obyło się bez dramatów ;) Póki co wszyscy żyja, każdy ma się dobrze, i oby tylko taki stan utrzymać :roll: Quote
Majkowska Posted March 26, 2014 Posted March 26, 2014 Wpadłam do was po długim czasie, bo tak piszesz o tym trzecim psie że aż ciekawa byłam co to za cudo masz ;) Śliczny jest:loveu: Z pycha mu dobrze patrzy :) A dziewczynom zdrowia życzę. Nie ma nic gorszego niż choroby psiaków... :( Quote
asiak_kasia Posted March 27, 2014 Author Posted March 27, 2014 Nic tak nie odświeża wątku jak nowy pies :evil_lol: Dziękujemy, witamy i postaram się jakies fotki strzelić-ale z moim (pożal się boże) aparatem to tylko w bezruchu :eviltong: Quote
Unbelievable Posted March 27, 2014 Posted March 27, 2014 oooo, super ;) tak coś czułam :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.