Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[quote name='Czekunia']Mnie wystawy w ogóle nie interesują, więc co do zasadności nowego zapisu w regulaminie odnosić się nie będę, jedno tylko mi się nasuwa: piszesz Kasiu o agresji wobec innych psów, a ten zapis mówi przecież o agresji w stosunku do ludzi :)

się zgadza.

Tyle tylko, że ja wiem jak reaguje moja suka. W towarzystwie wiekszej ilości psów, szczególnie na niewielkiej przestrzeni, jest dużo bardziej czujna i pobudliwa. I jestem wiecej niz pewna ze gdyby podeszła do niej obca osoba to potrafiła by kłapnąc zebami.
Już tysiac razy pisałam o tym jak inteligentnie sedzia zaszedł samca kaukaza od tyłu i chciał jajka sprawdzic, piesek się wywinął i próbował capnąc sedziego. Dyskwalifikacja i wylot z ringu.

Na ringu rotów widzialam kilka razy sytuację kiedy sędzia próbował "pomóc" handlerowi w pokazaniu zebów, i piesek się ciut oburzył. Dykwalifikacja.

Ogólnie z molosami jest ten problem, że to powinny byc psy nieufne (OK ma nawet agresję wpisaną we wzorzec). Kaukaz nie powinien pozwolic na macanki obcej osobie, rot tak samo. A są jeszcze takie rasy jak DC, Tosy, File, CAO. I tu mnie to najbardziej zastanawia, bo nie dość, że obecność dużej liczby psów, to jeszcze obcy ludzie, i wiem, że sporo psów, szczególnie jak są młode mają ciut wiekszy problem z panowaniem nad nerwami.

I wyobraz sobie nabuzowanego samca, który na niewielkim ringu spotyka się z innym samcem, jest to i tak mało komfortowa sytuacja, do tego obca osoba, ogólny chaos na wystawie, stresik itd. I nie raz, nie dwa widzialam akcje, że nie dało się sięgnąć rywala, to się dostało handlerowi, albo komuś w poblizu. Ogólnie moloski są ciut mniej tolerancyjne względem obcych. I to jest zaleta, a nie wada. A tu kolejny przepis, który pośrednio przyczynia się do robienia z nich dużych miśków.



edit. motyl, ale co innego agresja pt rzucam się do gardła i chce Cię zjeść, a co innego pies, który zawarczy, albo kłapnie zębami. A to jest juz dla wielu "agresja" i powoduje wylot z ringu.

No i nie chce mi siępo raz kolejny rozpisywac o tym czym jest nieufność w stosunku do obcych, szczególnie wśród ras, które są stróżująco/obronne.
To jednak wyglada ciut inaczej niz w przypadku pastuchów.

Edited by asiak_kasia
  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

asiak_kasia napisał(a):


edit. motyl, ale co innego agresja pt rzucam się do gardła i chce Cię zjeść, a co innego pies, który zawarczy, albo kłapnie zębami. A to jest juz dla wielu "agresja" i powoduje wylot z ringu.

No i nie chce mi siępo raz kolejny rozpisywac o tym czym jest nieufność w stosunku do obcych, szczególnie wśród ras, które są stróżująco/obronne.
To jednak wyglada ciut inaczej niz w przypadku pastuchów.


też uważam, że to co innego. uważam wręcz, że warknięcie to sposób komunikacji, a nie straszne agresywne zachowanie ;) myślę, że taki przepis powinien być bardziej sprecyzowany po prostu.
a teraz powiedz, czy wszystkie molosy na wystawach nie dają się dotknąć? warczą czy też kłapią zębami? i jak tego nie robią, to znaczy, że już są tylko słodkimi miśkami? jakoś nie sądzę ;)
gdyby było tak bardzo źle jak opisujesz, to w ogóle nigdy molosy nie mogłyby brać udziału w wystawach... z pewnością kiedyś były bardziej "ostre", zanim zaczęto je zmieniać na misiaczki.

Posted

motyleqq napisał(a):
też uważam, że to co innego. uważam wręcz, że warknięcie to sposób komunikacji, a nie straszne agresywne zachowanie ;) myślę, że taki przepis powinien być bardziej sprecyzowany po prostu.
a teraz powiedz, czy wszystkie molosy na wystawach nie dają się dotknąć? warczą czy też kłapią zębami? i jak tego nie robią, to znaczy, że już są tylko słodkimi miśkami? jakoś nie sądzę ;)
gdyby było tak bardzo źle jak opisujesz, to w ogóle nigdy molosy nie mogłyby brać udziału w wystawach... z pewnością kiedyś były bardziej "ostre", zanim zaczęto je zmieniać na misiaczki.



Ano własnie. Takie uproszczenie, swiadczy o tym, że ktoś nie ma zbytniego obeznania. Pojęcie agresji jest mocno ogólne. I własnie o to chodzi. Ja tez nie wyobrazam sobie, żeby klepac po pleckach posiadaczy i właścicieli psów, które serio są agresywne, mają problem z łudźmi i powoduja zagrożenie. Rozmnażanie takich psów to absurd. Wsród molosów szczególnie. One mają byc nieufne, a nie zionące ogniem bestie ;) Tylko jak doprecyzować ten przepis (warczenie i kłapniecie zebami w powietrzu jeszcze spoko, ale reszta juz nie?)
Dla mnie absurd, bo powinno się to wrzucić w temacie testów psychicznych, zaostrzyć kryteria, doprecyzować pod kątem rasy itd.
Wrzucanie wszystkich do jednego worka i pisanie ogólników nie jest za dobre.

Widziałam całkiem sporo ringów w PL i nie tylko. I molosy a molosy, o ile DN, czy np leoś nie mają wiekszego problemu z sedziowaniem, o tyle np. roty, CAO, OK, i wszystkie rasy, które są hm "ostre" juz tak. Mało który sędzia na zagranicznych wystawach brał się za macanki tak głupio jak nasi polscy. Zawsze była prośba o przytrzymanie psa, spokojne podejscie, i serio bardzo ostrożne ruchy. Wszystko jakoś tak z głową robione.
I nikt nie wywalał kaukaza za to ze warknął czy pokazał zęby. W PL dość częsty obrazek jednak.

Na jednej z miedzynarodówek sedzia przed ringiem rotów stwierdził, że teraz bedzie wesoło i dodał to z uśmiechem na twarzy, bo fakt, pieski 2 min. po wejsciu na ring zdarzyły się do siebie wypyszczyc. Za małe odległości miedzy rywalami były. I ok zgadza się, mowa w zapisie o agresji w stosunku do ludzi, ale taki piesek, który juz jest pobudzony, juz jest najarany i ogólnie jesy w sytuacji dla siebie niecodziennej może czasami przesadzić z reakcją.
Oczywiście są to rozważania czysto teoretyczne w tej chwili, ale po prostu jestem ciekawa jakie to konsekwencje za sobą pociągnie. I tyle ;)

Posted

Oh you... :oops: Ja kocham wege strony, blogi czy fora... Można się nieźle uśmiać :eviltong:

[FONT=georgia]Nadszedł czas, aby każdy wykształcony, oświecony i odpowiedzialny obywatel zrezygnował z mięsnego i nabiałowego narkotyku.[/FONT]

[FONT=georgia]Handlarze tych produktów przemocy mieli swoje dni, ale ich czas już minął. [/FONT]

Ok, ja rozumiem, narkotyki są złe i niedobre, ale żeby tak ser czy szynka...? Nowa definicja środków psychoaktywnych nam się kroi? :evil_lol:

[FONT=georgia]Trudno fascynować się przemocą, nawet w formie sportu (boks, mieszane sztuki walki itp.) - ale to nie zmienia faktu, że z ogromną przyjemnością ogląda się walkę, w której weganin okłada mięsojada... ;)[/FONT]
[FONT=georgia]Ostatnie minuty walki Szweda Akiry Corassani z Amerykaninem Robertem Peraltą (kwiecień 2013):[/FONT]

Nie będę komentować :lol:

[FONT=georgia]Fizjolog Mark Post z uniwersytetu Maastrict w Holandii pracował nad stworzeniem mięsa przez 2 lata, a komórki, z których wyhodowano nowe mięso, pobrano z karku krowy. Kawałek mięsa powstał w procesie rozmnażania komórek w malutkich partiach.[/FONT]
[FONT=georgia]Jak zwykle wiadomość ta wywołuje sprzeczne uczucia - radości z możliwości ograniczenia cierpienia, smutku, bo ludzie nadal będą odżywiać się "ciałem", oraz... obrzydzenia...[/FONT] [FONT=georgia]Istnieje już sztuczne wegańskie bezglutenowe mięso "Beyond Meat"... teraz tylko jeszcze trzeba wynaleźć lekarstwo na znieczulicę i brak empatii... i nasza planeta nareszcie będzie mogła uważać się za cywilizowaną, bo jak na razie cała obecna cywilizacja opiera się na malowidłach, starych budowlach, uniesieniach poetyckich i literackich etc… - a to wszystko powstało na bazie cierpienia i mordowania zwierząt...[/FONT]

Ok, wydaje mi się to szczytem hipokryzji... Cała cywilizacja powstała na bazie cierpienia zwierząt, ale wege nie mają nic przeciwko wpierdzielaniu sztucznego mięsa wyhodowanego w laboratorium? Fcuk logic :loveu:

[FONT=georgia]Ostatni dzień słynnego od lat roku 2012... Oby był on naprawdę przełomowy - kończąc erę ciemności i ciemnoty... Wszystkim, którzy odwiedzają ten blog, chciałabym podziękować i życzyć, by wraz z jutrzejszym dniem nadszedł czas, kiedy zwierzęta będą traktowane tak jak na to zasługują - na równi z nami.[/FONT]
[FONT=georgia]17 miesięcy temu wstawiłam na youtube video o moich wegańskich psach, aby udowodnić, że one tak samo jak i my mogą z powodzeniem żyć na wegańskiej diecie. (link do video - tutaj).[/FONT]
[FONT=georgia]Dzisiaj, niemal półtora roku później, można porównać, jak wegańska dieta wpłynęła na ich zdrowie i poziom energii. Zapraszam do obejrzenia tego, nieco przydługiego ;) filmiku...[/FONT]

Ktoś chętny obejrzeć wegańskie pieski i kotki? Oczywiście traktowanie psa na równi sprowadza się do tego, żeby go karmić marchewka jak świnię czy... człowieka, w końcu fszyscy jesteśmy tacy sami :loveu: I to jest absolutnie wolne od ciemności i ciemnoty.

[FONT=georgia]Słyszałem krzyki mego umierającego ojca, kiedy rak siejący spustoszenie w jego ciele go zabijał. I zdałem sobie sprawę, że słyszałem te krzyki już wcześniej... w rzeźni, kiedy wydłubuje się zwierzętom oczy i podcinana gardła, na statkach przewożących bydło na Bliski Wschód, krzyk wieloryba - matki wzywającej swoje małe, kiedy harpun rozsadzał jej mózg...[/FONT]
[FONT=georgia]Ich krzyki były krzykami mojego ojca.[/FONT] [FONT=georgia]Odkryłem, że gdy cierpimy, cierpimy tak samo.[/FONT] [FONT=georgia]I w swojej zdolności do cierpienia pies jest świnią, jest niedźwiedziem... jest chłopcem.[/FONT] [FONT=georgia]Dzisiaj mięso jest nowym azbestem - bardziej zabójczym niż tytoń.
[/FONT][FONT=georgia]Wierzcie mi, każdy kęs mięsa, które jemy to policzek w twarz zapłakanego głodującego dziecka.[/FONT]

[FONT=georgia]1. Mięso powoduje wiele rodzajów raka i chorób serca. Czy mogliby wymienić jedną chorobę spowodowaną dietą wegetariańską?[/FONT]

W przypadku pana od tych wypowiedzi, miałabym pewne sugestie dotyczące możliwej choroby... :evil_lol:

[FONT=georgia]Przedmioty codziennego użytku mogą zabijać. Czy wiemy, czego używamy i z czego jest to zrobione? Czy zastanawiamy się używając kubka do herbaty, że możemy wprowadzać do organizmu truciznę?[/FONT]

Cytat z artykuł pt. "Kubki ceramiczne nie tylko ładne, ale i niebezpieczne". Jest się nad czym zastanawiać...

No i moje ulubione :loveu:



Źródło: http://weganizm.blox.pl - polecam :multi:

Posted

:evil_lol:
Amber jak zwykle-niezawodna :loveu:

no ja juz kiedys mówiłam, że ostatecznym i definitywnym dowodem na to, że psy moga jeść wegańsko jest wilczyca zjadająca śliwki. :razz:

i nie chce być zlośliwa, ale na tym filmiku jeden pies wygląda jak Etna od motylka :evil_lol:
psyyypadek? nie sondze! :diabloti:

Posted

Widocznie wilki jeszcze nie wyszły do końca z ciemnogrodu... Ale nie martwmy się, jak już człowiek porzuci wszystko co złe i zamknie rzeźnie (na rzecz laborków ze sztucznym mięchem) to wilki zaczną jeść jedynie śliwki, bo tak chce natura. A ja nie będą chciały to je do tego zmusimy! Tak jak pieski :loveu: Bo to jest humanitarne i eko.

Posted

Amber napisał(a):
Widocznie wilki jeszcze nie wyszły do końca z ciemnogrodu... Ale nie martwmy się, jak już człowiek porzuci wszystko co złe i zamknie rzeźnie (na rzecz laborków ze sztucznym mięchem) to wilki zaczną jeść jedynie śliwki, bo tak chce natura. A ja nie będą chciały to je do tego zmusimy! Tak jak pieski :loveu: Bo to jest humanitarne i eko.


:evil_lol:



btw Sylwia wyrzuciłas juz wszystkie ceramiczne kubki z chaty? :cool3:

Posted

:loveu::diabloti:

Ufffielbiam Sylwiusię na tropie głupoty :loveu:

A piesy z wegańskiego filmiku to jakieś nie doruchawe. Bosiu… Ke ma 9 lat a ma więcej powera i charakteru :evil_lol:

Posted

btw Sylwia wyrzuciłas juz wszystkie ceramiczne kubki z chaty? :cool3:


Jeszcze nie, ale jak kiedyś się mocno nafazuję serem i szynką to w końcu to zrobię!

Btw zobacz Karola, chciałyśmy se kupić kubeczki z IM, a siedzi w nich śmierć i pożoga... Jak dobrze, że istnieją takie blogi, coby nas z odmętów ciemności i zabobonu wykaraskać :shiny:

Posted

Amber napisał(a):

Btw zobacz Karola, chciałyśmy se kupić kubeczki z IM, a siedzi w nich śmierć i pożoga... Jak dobrze, że istnieją takie blogi, coby nas z odmętów ciemności i zabobonu wykaraskać :shiny:


No właśnie rozpaczam z tego powodu… Z jednej strony chcę kubeczek z IM ale jeżeli ma mnie otruć… :shake: Wolę nie ryzykować...

Posted

Ja dziś robię psychodelicznego kurczaka z miodem... I będę go popijać mlekiem z ceramicznego kubka... Czujesz to zło, które nadchodzi? :razz:

No właśnie rozpaczam z tego powodu… Z jednej strony chcę kubeczek z IM ale jeżeli ma mnie otruć… Wolę nie ryzykować...

E tam, dla RJD warto się nawet otruć <3 :evil_lol:

Posted

Amber napisał(a):
Ja dziś robię psychodelicznego kurczaka z miodem... I będę go popijać mlekiem z ceramicznego kubka... Czujesz to zło, które nadchodzi? :razz:


E tam, dla RJD warto się nawet otruć <3 :evil_lol:


Ja mam dziś jajka sadzone chyba… :roll: a do tego kawunia z mleczkiem ^_^

Posted

Bardzo wegańskie śniadanko, uszanowanko! :loveu:

Ja ostatnio jadłam pyszny wegański smalczyk ze skwarkami... Nie wiedziałam, że coś tak dobrego, może być wegańskie. Cud!

Posted

a co wg tam tych mądrości nie zabija ? skoro kubki ceramiczne zabijają ?


ja dziś spłodzę narkotykowe szaleństwo :loveu: takie piękne żeberka udało mi się kupić i będę je dusić :diabloti:

Posted

No jak to co? Sztuczne mięso, bezglutenowe wszystko, kostki sojowe... a i jajko w proszku oraz popitka suplami z B12 :loveu: Najlepsze i najzdrowsze :multi:

Posted

Amber napisał(a):
No jak to co? Sztuczne mięso, bezglutenowe wszystko, kostki sojowe... a i jajko w proszku oraz popitka suplami z B12 :loveu: Najlepsze i najzdrowsze :multi:


Zapomniałaś jeszcze o dodawaniu 'wegety' do wszystkiego ;)

Posted

Okamia napisał(a):
Zapomniałaś jeszcze o dodawaniu 'wegety' do wszystkiego ;)


wegeta nie jest wegańska, także ten, pudło :)

a całej reszty nie komentuję, bo żenada po całości.

Posted

motyleqq napisał(a):
wegeta nie jest wegańska, także ten, pudło :)

a całej reszty nie komentuję, bo żenada po całości.


Także ten gdzieś na forum wegańskim o tym było - wymyślić sobie nie wymyśliłam… więc nom :p

Dla mnie dodawanie w ogóle tych weget czy warzywek, gdzie więcej glutaminianu sodu i chemii niż innych składników jest bleah. Unikam jak ognia, tak jak i kostek rosołowych czy innych 'gotowców' :shake:

Posted

ja w ogole nie wiem jak mozna uzywac vegety w kuchni. Przeciez nie dosc ze to sam glutaminian, bo jeszcze "zabija" smak potrawy. Potem czuc tylko vegete :shake:

Ja tam wole ziółka i takie naruralne przyprawy. Teraz w ogole planuje hodowac papryczki chili, zobaczymy czy mi wyjdzie :diabloti:
Uwielbiam jak jest na ostro, dobre żarcie pali 2 razy :loveu:


Aga, serio uwazasz, ze ceramiczne kubki zabijaja? :razz:

Posted

ja w ogóle nie wiem o co chodzi z tymi kubkami... tzn dziś wpadłam na wpis, że zawierają składnik odzwierzęcy, więc nie są wegańskie, ale nie wiem o co chodzi z tym zabijaniem ;)

edit:
dobra, doczytałam ten cytat o kubkach, ale i tak nie wiem, o co chodzi :evil_lol:

Posted

motyleqq napisał(a):
ja w ogóle nie wiem o co chodzi z tymi kubkami... tzn dziś wpadłam na wpis, że zawierają składnik odzwierzęcy, więc nie są wegańskie, ale nie wiem o co chodzi z tym zabijaniem ;)


aaa to może o to chodziło z ta "trucizną" :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...