Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='asiak_kasia']Oluś widzę w szczycie formy :evil_lol: złośliwy wybitnie, to już o sztukę zaczyna zahaczać :diabloti:[/QUOTE]

Jak to gdzieś on sam napisał - wiosna, hormony buzują :evil_lol:

  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Aleks89']Ta i matkę ,która urodziła cię przed komunią:diabloti:[/QUOTE]

aż muszę iść to zobaczyć :diabloti:

my kiedyś też zarwaliśmy letko łóżko, ale nie swoje :evil_lol:

Posted

[quote name='Rinuś']aż muszę iść to zobaczyć :diabloti:

my kiedyś też zarwaliśmy letko łóżko, ale nie swoje :evil_lol:

cudzym bym się nie przejmowała :diabloti: a tu trzeba jakies wyro zakupić, znowu się bede musiała zrujnować :shake:

Posted

[quote name='asiak_kasia']cudzym bym się nie przejmowała :diabloti: a tu trzeba jakies wyro zakupić, znowu się bede musiała zrujnować :shake:[/QUOTE]

to kup takie łóżko i do tego materac,nie powinno się zarwać, co najwyżej szczebelki się połamią ale one są w miarę tanie :eviltong:

Posted (edited)

[quote name='Darianna']Za matki grzechy to ja nie odpowiadam :P A tak poza tym to ona rocznik '63 a ja '83 :P więc przyzwoicie było i nawet po ślubie mnie powiła :P[/QUOTE]

oo no to nie tak źle :diabloti: to nie była ostra `16-stka :evil_lol:

Kasia czy Ty do Świętna masz daleko?

Edited by Rinuś
Posted

banda zboczuchów:mad:

po kilku tygodniach nieobecności melduję że wróciłam...:multi: w tym czasie wyleczyłam Tolę z jakiegoś czegoś co dostała na brzuchu i kosztowało mnie to kilkaset zł, zapłaciłam stówę mandatu za Tessi, która znów zrobiła kilometrowy podkop pod płotem i przestraszyła porąbaną sąsiadkę, bo leżała sobie pod jej furtką czekając, aż wrócę z pracy (bo tam cień był, to gdzie miała leżać?), pokłóciłam się z facetem i teraz śpi na kanapie piętro niżej - o psy oczywiście, bo je kocham bardziej niż jego i nie wyrzuciłam ich z domu PO TYM WSZYSTKIM... i w czym tu problem?:look3:

generalnie, w tej chwili mogę odradzić psa każdemu, kto jeszcze się na niego nie zdecydował... a kto się zdecydował, to krzyżyk na drogę... i zapomnieć o zarwanych łóżkach!:evil_lol:

a poza tym - wiosna jest i od dwóch tygodni jeżdżę sobie na rowerku tu i tam... całymi dniami... więc znów może mnie trochę nie być:eviltong:

Posted

Tessi&Tola napisał(a):
pokłóciłam się z facetem i teraz śpi na kanapie piętro niżej - o psy oczywiście, bo je kocham bardziej niż jego

no to koleś ma problem :evil_lol:

było mu powiedzieć , żeby się cieszył z tego , że ich nie wyrzuciłaś po "tym" z domu
bo to samo by go czekało , gdyby coś przeskrobał :diabloti:

Posted

Tessi&Tola napisał(a):
banda zboczuchów:mad:

po kilku tygodniach nieobecności melduję że wróciłam...:multi: w tym czasie wyleczyłam Tolę z jakiegoś czegoś co dostała na brzuchu i kosztowało mnie to kilkaset zł, zapłaciłam stówę mandatu za Tessi, która znów zrobiła kilometrowy podkop pod płotem i przestraszyła porąbaną sąsiadkę, bo leżała sobie pod jej furtką czekając, aż wrócę z pracy (bo tam cień był, to gdzie miała leżać?), pokłóciłam się z facetem i teraz śpi na kanapie piętro niżej - o psy oczywiście, bo je kocham bardziej niż jego i nie wyrzuciłam ich z domu PO TYM WSZYSTKIM... i w czym tu problem?:look3:

generalnie, w tej chwili mogę odradzić psa każdemu, kto jeszcze się na niego nie zdecydował... a kto się zdecydował, to krzyżyk na drogę... i zapomnieć o zarwanych łóżkach!:evil_lol:

a poza tym - wiosna jest i od dwóch tygodni jeżdżę sobie na rowerku tu i tam... całymi dniami... więc znów może mnie trochę nie być:eviltong:


witamy :loveu:

wiosna, cieplutko, hormonki buzują :diabloti: a mi bardzo bo jestem jeszcze w wieku rozrodczym :evil_lol: to co sie dziwić, że takie tamaty w galeryjce ;)

a co do pogody, to pewnie aktywność na dogo wszystkim spadnie, bo trzeba korzystać póki można

Vectra napisał(a):
no to koleś ma problem :evil_lol:

było mu powiedzieć , żeby się cieszył z tego , że ich nie wyrzuciłaś po "tym" z domu
bo to samo by go czekało , gdyby coś przeskrobał :diabloti:


oooo! Kochana uwielbiam Twoje riposty i juz wiem co TZ usłyszy przy nastepnej kłótni o psy :evilbat:

Posted

asiak_kasia napisał(a):

pewnie aktywność na dogo wszystkim spadnie, bo trzeba korzystać póki można



wielbicielom GIER chyba nie bardzo:eviltong:
facet już pojechał do mamy - etap drugi cichych dni, ucieczka;)
a mi tam nie przeszkadza, kilka dni spokoju będzie a wrócić musi, bo to silniejsze od niego:p

a tymczasem borem lasem na rowerku z mymi psami pojeżdżę sobie... mam 4 dni wolnego od poniedziałku:multi: nie mam faceta, nie mam dziecka (bo zabrał do babuni) - znaczy się mam święty spokój:evil_lol: a wszystko dzięki moim kundlom wspaniałym:loveu:

Posted

Tessi&Tola napisał(a):
banda zboczuchów:mad:

po kilku tygodniach nieobecności melduję że wróciłam...:multi: w tym czasie wyleczyłam Tolę z jakiegoś czegoś co dostała na brzuchu i kosztowało mnie to kilkaset zł, zapłaciłam stówę mandatu za Tessi, która znów zrobiła kilometrowy podkop pod płotem i przestraszyła porąbaną sąsiadkę, bo leżała sobie pod jej furtką czekając, aż wrócę z pracy (bo tam cień był, to gdzie miała leżać?), pokłóciłam się z facetem i teraz śpi na kanapie piętro niżej - o psy oczywiście, bo je kocham bardziej niż jego i nie wyrzuciłam ich z domu PO TYM WSZYSTKIM... i w czym tu problem?:look3:

generalnie, w tej chwili mogę odradzić psa każdemu, kto jeszcze się na niego nie zdecydował... a kto się zdecydował, to krzyżyk na drogę... i zapomnieć o zarwanych łóżkach!:evil_lol:

a poza tym - wiosna jest i od dwóch tygodni jeżdżę sobie na rowerku tu i tam... całymi dniami... więc znów może mnie trochę nie być:eviltong:

haha no nieźle :evil_lol: ciekawe co by Paweł powiedział hmmm.... :diabloti: całe szczęście Brutus to aniołek :diabloti:
asiak_kasia napisał(a):
Jakies 50km, a co? :diabloti:

Bo tam w czerwcu jest zlot Labradorów i być może na nim będę :diabloti:

Posted

to mój TŻ ma jednak anielską cierpliwość ;) tyle co Etna przeskrobała w swoim krótkim życiu, a on się nigdy ze mną o nią nie pokłócił ;) czasem go wkurza, że upieram się na spacer z psem :diabloti: ale nie do takiego stopnia, żeby mówić, że powinniśmy ją wyrzucić :eviltong: zresztą, kocha ją. jak jest na mnie zły, to się do niej przytula :evil_lol:

Posted

Mój TŻ też ma różne nastroje jeżeli chodzi o psy, narzeka, że nigdzie się nie da przez nie pojechać, a Jari w ogóle jest dość specyficzny jeżeli chodzi o otoczenie :evil_lol: ale żeby oddać? On wie, że jeżeli miałabym wybierać pomiędzy nim, a Jarim to mogłoby się to różnie skończyć, niekoniecznie dobrze dla niego :eviltong:

Posted

[quote name='Tessi&Tola']wielbicielom GIER chyba nie bardzo:eviltong:
facet już pojechał do mamy - etap drugi cichych dni, ucieczka;)
a mi tam nie przeszkadza, kilka dni spokoju będzie a wrócić musi, bo to silniejsze od niego:p

a tymczasem borem lasem na rowerku z mymi psami pojeżdżę sobie... mam 4 dni wolnego od poniedziałku:multi: nie mam faceta, nie mam dziecka (bo zabrał do babuni) - znaczy się mam święty spokój:evil_lol: a wszystko dzięki moim kundlom wspaniałym:loveu:

No i zobacz ile można zyskać dzięki pieskom :loveu:

[quote name='Rinuś']haha no nieźle :evil_lol: ciekawe co by Paweł powiedział hmmm.... :diabloti: całe szczęście Brutus to aniołek :diabloti:

Bo tam w czerwcu jest zlot Labradorów i być może na nim będę :diabloti:

a to jak będziesz chciała nadłożyć km to wpadaj :diabloti: u nas zawsze znajdzie się miejsce dla podróżnego i jego psa. Moje suki chętnie się pobawią z blabladorkiem :evilbat:

[quote name='motyleqq']to mój TŻ ma jednak anielską cierpliwość ;) tyle co Etna przeskrobała w swoim krótkim życiu, a on się nigdy ze mną o nią nie pokłócił ;) czasem go wkurza, że upieram się na spacer z psem :diabloti: ale nie do takiego stopnia, żeby mówić, że powinniśmy ją wyrzucić :eviltong: zresztą, kocha ją. jak jest na mnie zły, to się do niej przytula :evil_lol:

to faktycznie ma cierpliwość, moj marudzi narzeka, ale wie doskonale ze jedyne co może to sobie pogadać. W życiu by nie wymagał ode mnie pozbycia się jakiegokolwiek zwierzaka. :roll:

[quote name='Amber']Mój TŻ też ma różne nastroje jeżeli chodzi o psy, narzeka, że nigdzie się nie da przez nie pojechać, a Jari w ogóle jest dość specyficzny jeżeli chodzi o otoczenie :evil_lol: ale żeby oddać? On wie, że jeżeli miałabym wybierać pomiędzy nim, a Jarim to mogłoby się to różnie skończyć, niekoniecznie dobrze dla niego :eviltong:

o to, własnie to, mój tez jest tego świadom, i chyba wbrew pozorom suki lubi. Nie tak jak Rota, ale jednak ma do nich wiecej cierpliwosci niz ja :evil_lol:

a tak poza tym witamy poniedziałkowo. Wczoraj otwieralismy sezon grillowy a dzisiaj chore gardło :loveu:

Posted

Za dużo zimnych napojów? ;)

My sezon grillowy już rozpoczęliśmy 2 tyg. temu... Wczoraj była kiełbaska, kaszanka i antrykot wołowy. Wcześniej ten sam antrykot robiłam po prostu na patelni... I bez porównania, co ruszt to ruszt ;)

Posted

Amber napisał(a):
Za dużo zimnych napojów? ;)

My sezon grillowy już rozpoczęliśmy 2 tyg. temu... Wczoraj była kiełbaska, kaszanka i antrykot wołowy. Wcześniej ten sam antrykot robiłam po prostu na patelni... I bez porównania, co ruszt to ruszt ;)


cholerka nie wiem, chyba raczej kwestia tego, że wczoraj u nas śłoneczko było, ale wiater zimny wiał :-( i tera Kasia chrypi jak po 4 litrach wódy :diabloti:
A co do rusztu-polecam patelnie grilową, albo płytę takową, nieźle się spisuje jak nie ma możliwości ugrilowania sobie na zewnątrz :razz:

motyleqq napisał(a):
grill :loveu: jak ja kocham grillować. może by tak dzisiaj, coś...? :evil_lol:


my wczoraj w ramach warzywka mieliśmy szaszłyki warzywne i bakłażana z kozim serkiem-pyszotka z grilla :cool3:

Posted

Wiem, wiem, mam taką z IKEA ale jakoś o niej zapomniałam :lol: Grill poza tym też mam z IKEA :evil_lol:

Oooo tego bakłażana to muszę TŻ zrobić bo lubi... Jak będzie grzeczny :eviltong:

Posted

Rinuś napisał(a):
aaaaaale bym zjadła karkówkę z grilla :loveu:


polecam sobie zrobić polędwiczki z grilla w ostrej marynacie-super smaczne, chociaz jeżeli ktoś gustuje w rózwoym miescie ( czyli takim jak powinno byc, lekko surowym) to nie bedzie zadowolony. Jak dla mnie zadne soki czy inna krew nie ma prawa z miechą wypływać. Wiec poledwiczki robi się szybciutenko i smaczne są skubane, tylko muszą być na ostro :diabloti:

Posted

Ja nie znoszę żadnych płynów wyciekających z mięsa, żyłek czy czegoś tłustego takiego jak np golonka :evil_lol: bleeeh
Najpierw to trzeba sie zebrać na tego grilla a potem będziemy mysleć, póki co musze się zadowolić kanapkami :diabloti:

Posted

No co wy... Krew wyciekająca z wołowiny jest mega cool :diabloti: Ale tłuszczu nie znoszę, za to mój TŻ uwielbia, więc mu oddaje, on zjada i wszyscy są zadowoleni. A żyły zjadają psy :lol:

Kasiu powiedz mi jak robisz tego bakłażana nadziewanego na grillu, bo za mną chodzi cały czas ;). W folii czy jakoś inaczej?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...