Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

już tam dopisałam , że jak było pogryzienie przez ttb , to każda ciotka skandowała - pozabijać te bestie , zakazać hodować

a teraz proszę , biedny piesek , niedobre panie :roll:

  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Vectra']już tam dopisałam , że jak było pogryzienie przez ttb , to każda ciotka skandowała - pozabijać te bestie , zakazać hodować

a teraz proszę , biedny piesek , niedobre panie :roll:[/QUOTE]


Ja sobie nie wyobraz swojego psa komuś oddac i się codziennie zastanawiać co z nim, jak tam się miewa, czy mu dobrze, czy dbają. Ocipiała bym w ciagu miesiąca.
Bartek ma powiedziane tak samo jak u Ciebie, że jeżeli coś mi się stanie, a nie bedzie mogł/chciał się zajać zwierzakami to wszystkie mają iśc pod igłe. Co do sztuki. Na moją odpowiedzialnośc i ewentualne smażenie się w piekle.

a tu znowu szał ratujmy pieska, tyle DT nagle się pokazało, jestem ciekawa gdzie też one sięchowają, kurde skubańce dobry kamuflaż mają :diabloti:

Posted

[quote name='Vectra']brak umiejętności oceny sytuacji , to jest problem ludzi.
ale najprościej się ocenia ;) to jest SUPER :multi:[/QUOTE]

no w końcu schron jest lepszy- tam tak dobrze się pieskom zyje :razz:

Posted

A dla mnie dramatyzujecie troszkę w drugą stronę. Tamci przesadzili w jedną a Wy nieco w drugą. :)
Łatwo jest komuś nakazać uśpić całe stado zdrowych i normalnych psów, ale samemu niekoniecznie by się to zrobiło. :)
Psy, które stanowią zagrożenie i pogryzły już człowieka jak dla mnie idą pod igłę, ale takie którego jako takiego zagrożenia nie stanowią i jednak mają szansę na dom uważam, że powinno się im ją dać mimo wszystko, bo czemu jest winny ten pies, że jego ludzie postanowili sobie nagle wyjechać za granicę?

przykra sprawa,jak się dowiedziałam, że pies nie żyje to zrobiło mi się bardzo przykro,może dlatego mam takie podejście do tego ,a nie inne.


a zmieniając temat : klacz już miała randkę? :cool3:

Posted

[quote name='Rinuś']A dla mnie dramatyzujecie troszkę w drugą stronę. Tamci przesadzili w jedną a Wy nieco w drugą. :)
Łatwo jest komuś nakazać uśpić całe stado zdrowych i normalnych psów, ale samemu niekoniecznie by się to zrobiło. :)
Psy, które stanowią zagrożenie i pogryzły już człowieka jak dla mnie idą pod igłę, ale takie którego jako takiego zagrożenia nie stanowią i jednak mają szansę na dom uważam, że powinno się im ją dać mimo wszystko, bo czemu jest winny ten pies, że jego ludzie postanowili sobie nagle wyjechać za granicę?

przykra sprawa,jak się dowiedziałam, że pies nie żyje to zrobiło mi się bardzo przykro,może dlatego mam takie podejście do tego ,a nie inne.


a zmieniając temat : klacz już miała randkę? :cool3:[/QUOTE]


Rinuś, serio wolałabys oddac Brutusa innym ludziom? I codziennie się zastanawiać jak mu sięzyje, czy dbają czy zdrowy? Ja znam siebie i wiem, że nigdzie indziej moje suki nie miały by tak dobrze jak u mnie. I owszem wychodzi ze mnie egoista i narcyz, ale wiem, że nikt inny by im takiego życia nie zapewnił i zawsze robiłby "za mało". I tyle. Owszem pies niczemu nie winny, ale z dwojga złego zafundowały mu mniej cierpienia i stresu niż oddajac go GDZIEŚ. Tak naprawde łatwo komuś mowić i oceniac nie bedac w danej sytuacji.

Nie jest to super dobre rozwiązanie, bo jedyne dobre-to zabrac psa ze soba, skoro nie ma takiej możliwości to wybrałabym ta sama drogę.


A klaczuchna już po, spisałą się dobrze, znaczy się moje obserwacje i wyliczenia były poprawne :diabloti:
Wiecie ze mam zeszyt w któym są zapisane ruje wszystkich moich kobył, który prowadzę od poczatku jak tylko się u mnie pojawiły?
Kurde kawał roboty z tym jest. Ale jednak znam się na matematyce trochę :evil_lol:

Mam nadzieje, że zaciąży (tfu, tfu) :roll:

Posted

Kasia ja na szczęście miałabym komu oddać Brutusa i wiem, że też miałby u tych ludzi dobrze, może nie tak dobrze jak u mnie ,ale nie miałby złego życia :)
Ja już teraz nie mogę sobie wyobrazić jak kiedyś pewnie będę zmuszona iść na ten zastrzyk, bo będzie chorował i wiem, że będzie się męczył...i patrzeć w te jego oczy podczas gdy jego serce powoli będzie przestawać bić....:-( no i się poryczałam :-(

Posted

[quote name='Vectra']Rinuś , bo to trzeba mieć twardą dupe , wiesz ?[/QUOTE]

No patrząc w oczy Brutusa jej nie mam...po prostu jej nie mam....ale jeśli będę widziała, że on się naprawdę męczy to nie będę samolubna i pozwolę mu odejść.

dobra koniec o tej śmierci bo znowu się zrobi smutno...

Kasia to trzymam kciuki żeby fajny źrebaczek wyszedł z tego skojarzenia.

Posted

Kasiu, ja uspypiałam 2 swoje psy. I wierz mi to bedzie mnie meczyc do konca zycia, bo może gdybym poczekała to by się udało je uratowac? Widok i emocje koszmarne, po tym jak się pożegnałam z Rotem, nie funkcjonowałam 2 tyg. Dlatego wiem, że uśpienie psa to nie jest takie hej hop, jak ktoś kto psa miał dbał i opiekował się nim przez 9 lat, to nie jest psychol, który idzie do weta i patrzy na to z uśmiechem.
To jest odpowiedzialnośc, która się na siebie bierze świadomie i są tego konsekwencje. Nic tak naprawde nie wiemy o tych kobietach, nikt sobie nie zadał trudu poznać i zrozumiec sytuacje. Najłatwiej napisac "za mało się starały" a kto to wie?

Poza tym serio problem jest z wyadoptowaniem 3-4letnich psów, a co dopiero 9letnich. i to TTB, sama wiesz, że to nie jest rasa dla przeciętnego Kowalskiego.

Zycie plecie rózne scenariusze, dlatego też nikt to w tym nie uczestniczył tak naprawde nie ma prawa oceniac czy zrobiły dobrze czy źle.


Vectra, to dobry pomysł :cool3:
Przeklepie sobie na klawiaturce i bede prowadzić dzienniczek w galeryjce mojej :loveu:

Posted

za 4 dni , będzie 5 lat ... jak musiałam podjąć decyzje swojego życia , o śmierci psa

powiem , że tamten dzień bardzo mnie zmienił , moje podejście ...
pewno sprawiam wrażenie osoby bez serca , szastającą życiem i psami

nie


od tamtej pory mam dupe z tytanu , bo tak jest wygodniej i łatwiej
czasem trzeba włączyć psychopatę , by można było dalej żyć.
płacz , rozpamiętywanie - absolutnie nie pomaga , przeciwnie , pogrąża i zamyka

czasem trzeba swoje uczucia , wysłać w kosmos
egoizm emocjonalny , bardzo komplikuje życie , w wielu kwestiach


jak mi jest smutno i szaro , to sobie cykam zdjęcia ...... a mam ich ponad 300 tysięcy na kompie i ciągle przybywa

Posted

[quote name='asiak_kasia']Ja znam siebie i wiem, że nigdzie indziej moje suki nie miały by tak dobrze jak u mnie.[/QUOTE]

O to to to, właśnie o to chodzi.

Mi tego psa nie jest szczególnie szkoda. Nie bardziej, niż reszty tych, którym w życiu nie wyszło i na pewno nie zamierzam wieszać psów na tej rodzinie. Właśnie ze względu na to, że sama nie wiem, co bym w takiej sytuacji zrobiła.
Nawet popatrzeć na naszego Iwana - ja bym go miała komuś oddać? W życiu takiej opcji nie ma.
Jeśli chodzi o dziewczyny to da się, ale.. znaleźć dla 1,6 kg psa dom, który nie zamieni go znów w zabaweczkę? Avril za to wulkan energii i naprawdę straszny demon w niej siedzi, jeśli tej pary z niej nie spuszczę. Kto mi da gwarancję, że codziennie będzie miała zapewnioną odpowiednią dawkę ruchu? Bo ja nie wiem kto z nią wytrzyma, jeśli tego ruchu ie otrzyma.
Z drugiej strony usypiałam rok temu psa. Ukochanego psa. To najgorsze, co przeżyłam mimo innych pochowanych członków rodziny. Taki mam stosunek do swoich psów po prostu.

Wiem za to jedno - nie przekładam swojego dobra nad dobro moich psów. Jeśli bym chciała wyjechać i miała zostawić psy na stałe to nie zrobiłabym tego.
Zresztą, sama planuję wybyć za morze. Jeśli nie będę mogła zabrać całej trójki ze sobą, to poszukamy innej opcji, po prostu.

Posted

Otóż to omry.
Ja się zdecydowałam na te psy z ich wadami i zaletami, i wiem jak trzeba sobie z nimi radzić, nie mam totalnie żadnej gwarancji, że ktokolwiek inny by w ogole chciał temu podołać. Psy mam specyficzne i pewnie znajdzie się multum przypadków "gorszych" ale wiem, że pzecietny Kowalski by sobie z nimi nie dałrady, a na pewno nie zapewniłby im takich warunków jakie mają u mnie.

I jeżeli Joko miała by byc pieskiem smyczowo-domowym, to byłaby nieszczesliwa. Tak samo jakby ją ktoś uwiązał a łańcuchu czy zamknął w kojcu. Pola to tam małe piwo, ale też nie sądze, że znalazł by się ktoś, kto by próbował tego psa zrozumieć i się z nią dogadać. W efekcie by przechodziła z rąk do rąk. Albo skonczyłą by jako wiejski burek latający sobie po całej wsi.

I takiego losu bym chciała swoim psom oszczędzić. Dlatego jeżeli mają trafić gorzej, to już wole wziąc na siebie cięzar odebrania im zycia, i być może pluć sobie za to w brodę, ale miec pewność, że nie wegetują.

Serio nie widzę ich w innych domach, które by zaakceptowały te wszystkie wady, które mi nie przeszkadzają. Mało jest domów, które mają takie podejscie, a najczesciej są to domy max, zapsione.

I być może dlatego, że taki ze mnie egoista i narcyz swoim psom tez bym zaoferowała igłe zamiast schronu.



Może być kulinarnie
dzisiaj na kolację łosoś w papryukowej panierce i kuskus z szalotką i pomidorkami :loveu:

Posted

Myślicie ,że dlaczego ja od kilku lat nie siedzę sobie w niemcowni?A no ,bo mam pieski:angryy:A propozycja nadal aktualna:diabloti:Może jakies DT chce ONka psychola nienadającego się do niczego :loveu:ONków jest tak mało do adopcji przecież ,a taki pozbawiony w ogóle mózgu ,nie potrafiący szczeknąć na kogoś za płotem będzie super chodliwym towarem.:evil_lol:

Posted

HA!jednak,nie kultura a żarcie...niechaj będzie i tak.
Na lunch miałam kotleciki z cieciory z nadzieniem z bakłażana i pomidorów...kolacji nie jadam.
A jutro pożrę jakiś zestaw sałatek z lunch baru.

Odkryłam również przepyszne mojito,dla leniwców niemal gotowy drink.

Serio,dodać mięte,lód i wódę i drink gotowy :diabloti::diabloti:

Posted

:evil_lol:
ja się tu ucze tylko o seksie, żarciu i alkoholach :diabloti: Temat psów bardzo odległy :eviltong:

A co do kolacji- to u mnie jedyny stały posiłek, wiec nie zamierzam go sobie odmawiać.
A w temacie kultury, kto widział jakis fajny film? W końcu bede miała wolny od gosci i znajomych weekend, wiec warto się po wylegiwać na kanapie przed tv :loveu:

Posted

Ja kupiłam w Żabce:razz: Poważnie,pychotka.Jak nie lubię gazowanych tak ten jest wyśmienity.
Jasne,to nie to co "fresh" składniki,to przecież chemia,ale naprawdę dobra.

Sama byłam na pokazie barmańskim i właśnie mojito robiłam,podobno wyszło mi pyszne:) Może się przebranżowię?

Asia-Kasia
jestem nałogowym oglądaczem,jakiego rodzaju filmy lubisz?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...