Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 174
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ana

Skoro mogę jeździć na cytadelę, to mogłabym gdziekolwiek :) Ale faktycznie, chyba możemy sobie tylko pomarzyć.

I dobrze, że piszemy. Od tego jest forum :lol:

Posted

Nie chcę nikogo zniechęcać, ale park nawet z prywatnej inicjatywy wymaga terenu. Więc albo miasto musiałoby taki teren ofiarować, albo po prostu trzeba byłoby taki teren kupić. :roll:

Poza tym park dla piesiów oprócz rozwiązania kilku innych problemów, o których mówiła Rotti (dzieci, rowerzyści itd.) na pewno nie rozwiąże problemu strzelania do psów :-?

Mówimy o parku w mieście, gdzie nie ma lasów, zwierzyny a co za tym idzie terenów łowieckich, więc problem strzelania do psów miejskich nie istnieje.

Problem się zaczyna kiedy jedziemy z psem "na wakacje" w zalesione okolice.

Ana ty jako osoba z Zielonej Góry może masz wieksze mozliwości wyskoczenia z psem do lasu, ja z Wawki musze jechac, jakies 40 km, nalepiej na działkę., więc taki park tez pewnie by mi sie przydał, ale nie wyobrażam sobie jazdy np. z Żoliborza na Ursynów. W tygodniu to jest wręcz wykluczone. a pies też nie może zostac "wybiegany" od swieta, powinien codziennie :) Więc w większych miastach takich parków powinno powstac kilka. 1-2 na dzielnicę. :roll:

U mnie na dzielnicy jest zatrzęsienie psów, więc w jednym parku i tak sie nie pomieszczą :lol:

Dobrze, że mam chociaz "Forty Bema" na weekendowy 2-3 godzinny spacer w sam raz. W tygodniu sie nie da bo wieczorem jest tam ciemno, jak w d**pie u murzyna :wink:

Posted

Ja to w góle nie mam jak wybiegać swoich w lesie :( Chociaż do najblizszego lasu mam ok 10 km, ale niestety to jest Wielkopolski Park Narodowy, poza tym mam charty, na które mysliwi i strażnicy są szczególnie uczuleni i ostatnie przeciw, to to, że po wybieganiu afgana w lesie moge zrezygnować z wystaw :(

Pewnie, że przydałoby sie kilka parkow na miasto czy na dzielnicę, ale tego to już raczej w ogóle sie nie załatwi.

Posted

Rotti 8)

OK, ale nie zdziw się, jak Ci ktoś psa w tym terenie odstrzeli :cry:

Masz racje ale nie wiem czy zauważyłaś temat tego postu? :wink:

Właśnie nasz problem na tym polega jak dojsc do porozumienia z mysliwymi i pseudo-mysliwymi ze nie kazdy pies biegnacy sciezka przy lesie jest zdziczaly.

To na tym polega tu problem i na pewno nie rozwiaża go parki

A moge sie założyc ze Ty tez wolałabyś wyjechac poza miasto na dlugi spacer ze swoimi psiakami niż iść do ogrodzonego wybiegu dla psów

A przecież kazdy z nas ma swoje prawa a przynajmniej powinien miec i wyjscie na spacer do lasu czy na łake nie powinno byc sztuką przetrwania tylko zwykła przyjemnościa.

A co zmieni w tej kwestii park???? :-? :-? :(

A jak sie komuś zgubi np. na działce pies i szukajac nas odbiegnie te przepisowe 200 m od domostw to co pomimo ze w obroży dobrze utrzymany to i tak strzelac no bo moze zdziczały :evil: :evil:

I co parkiem chcesz rozwiazac ten problem???POWODZENIA 8) i oby nigdy twoj chart nie zabiegł za daleko bo moze nie wrocic a wtedy jeszcze sprawca mordu powie ze bylo go pilnowac i trzymac w parku lub całe zycie charta na smyczy-hmmmmmmmm to juz byloby chyba przegieciem

Posted

Julla

Problemu do końca się nigdy nie rozwiąże. A psa wybiegać trzeba. W lesie takiej mozliwości nie ma, a mysliwym nie chodzi tylko o kłusownictwo, a także o płoszenie zwierzyny itp. Można na to spojrzeć tak, że zwierzyna jest tam u siebie, czyli to jest jej dom, a nikt nie ma prawa zakłocać komus spokoju w jego domu.

Wracając do wybiegiwania psów. Skoro nie można tego zrobić w lesie ani na łące itd, to gdzieś trzeba. To dlaczego nie w parku lub na terenie do tego przeznaczonym ?

Czyżśbyście byli przeciwni stworzeniu miejsc dla psiarzy ?

Posted

Rotti, ja jestem za parkiem, ale jak napisałam sam fakt parku nie rozwiąże problemów strzelania do psów :-?

park to jeden problem, strzelanie drugi.

Przecież sama piszesz, że nie masz nawet mozliwości pojechania do lasu.

I tobie ten park jest po to potrzebny.

Zresztą właściciele psów, ktorzy mieszkaja w małych miejscowościach lub na wsiach w poblizu lasu, na taki park liczyć nie mogą.

Czesto mają własny ogrodzony teren i NA PEWNO usłyszą, że niech "wybieguja" psa u siebie na podwórku.

A przeciez pies MUSI wyjść poza własny teren.

Park dla psów "miejskich" powinien byc po to, abysmy mieli miejsce bezstresowego puszczenia psa luzem i tyle

Ja jadąc na działkę chodzę z psem do lasu. Jest tam zwierzyna , nawet w zimie widzę karmniki dla zwierząt roślinożernych , czy po prostu tropy na śniegu.

A jeśli jest zwierzyna to są i myśliwi :wink: Tylko, że ja mam ta komfortową sytuacje, że w lesie są działki letniskowe.

A, że jest tego sporo, to ja se chodzę z psem miedzy tymi działkami, a na pewno za bardzo się od nich nie oddalam i każdy myśliwy może naskoczyć i mnie i mojemu psu, bo jestem w terenie zabudowanym (wprawdzie domkami letniskowymi, ale budynki. Nie? :wink:) a na pewno za daleko w głąb lasu od tych działek się nie zapuszczam, przynajmniej z psem.

Posted

Rotti nikt nie jest przeciw (zreszta chyba nie dokładnie przeczytałaś mój pierwszy post w tym temacie :wink:), ale jednak wszyscy zgodnie stwierdzają, że park nie ma nic wspólnego ze strzelaniem do psów, a o tym jest ten topik.

I koncepcja parku w tym wypadku nie jest rozwiązaniem :wink:

Posted

no i ja mowie i mowie o tych listach ktos sie przyloczy i moze rozeslemy je na wieksza skale

Posted

no i zaraz dostane ataku pisalam wczesniej ze nie ma takiego prawa ktore pozwala na strzelanie do naszych pupilow chodzilo o psy zdziczale i bezdomne a co niektorzy po prostu przeginaja i trzeba ich upomniec tu maja pomoc te listy ja taki list napisze a kto zecce sie podpisac oprocz mnie

Posted

Ana to chyba oczywiste, że ja sie pod tym listem podpisze :lol:

A zapodam pewna myśl. Czytałam ostatnio wywiad w "Moim psie", czy w "Przyjacielu psie" z Kwasniewską. I dziennikarz zadał jej pytanie dotyczace tego nieszczęsnego odstrzału psów. Ona powiedziała, że to prawo jest złe (oczywiście nie cytuje dosłownie, lecz zapodaje ogólnikowo), więc może uderzyc od tej strony, zaś do listu dołaczyc historie psów (nie zdziczałych, bo o tych to nawt nie wiemy) które zostały w ten sposób potraktowane np. Doxy

Posted

hmm ... swietnie bardzo dobry pomysl i co powinnismy napisac do kwasniewskiej ale co list e-mail z podpisami czy bez? :fadein:

Posted

Ana, Ja bym dała list z podpisami. Czym więcej ludzików tym lepiej

Cięzko bedzie zebrac podpisy "odręczne" bo to jednak odległosci są

Ja proponuje mailam. Mozna zrobic cos takiego, jak umieszczenie apelu na jakiejs srtonie, coby ludzie mogli sobie skopiować i wysłac maila lub pocztą z wlanym imieniem i nazwiskiem. Linka do strony zapodac na dogomanii i na innych psich forach. W treści listu musza sie znaleźc przykłady "niewinnie" zastrzelonych psów

Mysle, że o pomoc moznaby poprosic Arkę, ona ma doświadczenie w tego typu akcjach a poza tym ma dostęp do strony na której zreszta często takie apele umieszcza. A poza tym podejrzewam, że ona na pewno ma maila do Kwasa i Kwasowej :wink:

Posted

a wiec dobra ja moge przygotowac argumentacje i jeszcze jak mozna by rozwiazac ten problem i poszukam przykladow co? masz moj e-mail i gg to sie dogadamy 6247207 asiaszumer@tenbit.pl

Posted

Ana, sorki, :oops: ja w tym tygodniu miałam ciężkie wieczory (z psem do weterynarza na zastrzyki chadzałam :( ) a w pracy to za bardzo nie mogę i po cichu :wink: na dgm siedzę a poza tym gg nie mam.

Ale myślę, myślę intensywnie i nie zapomniałam. :angel:

Pewnikiem w weekend się odezwę i napiszę na priv do Arki z prośbą o pomoc.

Zresztą trochę liczyłam, że może ona tu zajrzy, ale jak widze nie

Posted

Spoko Pika rozumiem :wink: jesli nie wyjdzie to zostaniemy przy tradycyjnym liscie ale spytaj swoja znajoma moze ona cos jeszcze wymysli a ja zbore ludzi i popytam kogo to interesuje a ty odezwij sie i powiedz co tobie sie udalo :P

Posted

Ana, Arka nie jest moją znajomą, w zyciu jej na oczy nie widziałam :lol:

Dziewczyna (chyba) jest ze stowarzyszenia pomocy Zwierzętom ARKA i udziela sie też na tym forum, najwięcej w dziale "psy w potrzebie" i stąd wiem o jej doświadczeniu w sprawach pomocy zwierzętom, o umiejętności tworzenia petycji, bo robiła to welokrotnie w sprawach róznych dziwnych ustaw dotyczących zwierząt. :lol:

Stąd mój pomysł zwrócenia sie do niej o pomoc w tej sprawie :lol:

Posted

aj rozumiem ja tez sprobuje sie z nia skontaktowac dzieki teraz zostalam oswiecona :lol:

Posted

:lol: :lol: Witam, wywolana do tablicy.

Nie myslcie, ze sprawa Doxy i drugiej suni 'nie trzepnela' mna. Pomyslam sobie-dosc tego! Mam inny troche pomysl ale moj

to jest do poparcia przez ludzi z zachodu-milosnikow zwierzat i organizacje aby pisaly do Prezydenta.

Napislam list do wlascicieli suni Doxy, chcialam od nich uzyskac zgode na wykorzystanie ich tekstow oraz zdjecia-jestem rozczarowana-nie odpowiedzieli mi :cry: :cry: Szukali prawnika, zaproponowalam pomoc tez,takich znam, cisza.

Kiedy uchwalono ten makabryczny zapis, Prezydent Kwasniewski obiecal,ze wystapi z inicjatywa o zniesienie tego zapisu. Dlatego tez listy nalezy do niego slac! Mysle ze i do Marszalkow Sejmu rowniez, zasypac caly sejm listami. Do Rzecznika Praw Obywatelskich i Pani Kwasniewskiej tez.

Wspolnie opracowany list mozecie umiescic na naszej stronie-myslam o tym, chcialam to zrobic-dlatego tez ciesze sie, ze idziemy ta sama droga!

Przygotujcie list adresy e-mail itp my poumieszczamy do kogo slac.

na naszej stronie: www.arka.strefa.pl

Czytajac Wasze wypowiedzi chce zwrocic uwage na pare rzeczy.

-To, ze psy biegaja po lasach, polach-psy porzucone, bezdomne to nie jest psow wina!

-To, ze ktos spuscil psa ze smyczy w lesie, na polu, to tez nie jest wina psa! Jest ustawa o ochronie przyrody sa odpowiednie zapisy o karze dla OPIEKUNA psa.

- Nie moze byc tak, ze pies rasy-rasowopodobny do mysliwskiego-tak.tak wiekszosc mysliwych ma kunelki a nie rodowodowe psy moze biegac po lesie bo to jego pies do polowania a moj Kundel nie!

- dlaczego prawo pozwolilo na to, ze jakis facet ze STOWARZYSZENIA pod tytulem Polski Zwiazek Łowiecki moze zabijac niczemu niewinne psy? KARAC ludzi a nie psy czy koty!

-Zadne STOWARZYSZENIE nie ma prawa podejmowac takich decyzji-od podejmowania decyzji sa powolane odpowiednie organy panstwowe.

Aby odebrac psa opiekunowie, kotry sie nad nim zneca nalezy wystapic z wniskiem do odpowiednich organow i pozniej SAD decyduje czy zwierze odbiera sie wlascicielowi czy tez nie!

Wlos sie jezy na glowie jak sie poczyta na forum mysliwskim jak mysliwi wobrazaja sobie po czym poznaje sie 'zdziczalego' psa-kazdy pies w takim ukladzie moze byc przez nich odstrzelony. Widac,ze Ci ludzie nie maja bladego pojecia o zachowaniach psow czy kotow! Poza tym w ustawie samej nie ma sprecyzowanego okreslenia co to za stwor'zdziczaly pies'

Takze ten zapis nie ma racji bytu w ustawie o ochronie zwierzat czy jakiejkolwiek innej! Co rownizez czyni ich dzialnia, mysliwych, za bezpodstawne.

Ustawa wyraznie mowi, kto ma sie zajac bezdomnymi zwierzetami i przypadki biegajacych po lesie luzem psow powinny byc zglaszane do gmin!! I to one maja sie tym zajac a nie kula w leb dla psa!

Kazdemu, kazdemu moze sie przytrafic,ze jego pies ucieknie, bedzie ukradziony-porzucony itp. Takze nie oceniajmy innaczej psow biegajacych luzem od naszych pupili! Nalezy odszukac, ukarac winowajce CZLOWIEKA a nie strzelac do psa!

Dobrze byloby abyscie zebrali wlasnie przyklady zastrzelonych psow kiedy to opiekun byl niedaleko psa jednak!

Az strach pomyslec co jeszcze moze sie przydazyc, kiedy za krzakiem siedzi opiekun psa a pies biega luzem.

Powtarzam, nie ma najmniejszego problemu, list umiescimy na stronie i bedziemy nawolywac ludzi do wysylania listow-wspolnie!

Jesli ktos z Was dotarl by do Opiekunow Doxy poproscie o pozwolenie aby wykorzystac czesc ich tekstow oraz zdjecia(podamy autorow oczywiscie).

Posted

Ciesze sie, ze wreszcie ktos zamierza sie zajac tym tematem :) :) :)

Ale Arka, nie przesadzasz z karaniem wlascicieli za to, ze pozwalaja psu biegac luzem po lesie? Chyba, ze cie zle zrozumialam, w takim razie bardzo cie przepraszam. Wedlug mnie przede wszystkim powinno zostac zmienione prawo w taki sposob, zeby kary mogly byc wymierzane tylko za pozwalanie psu na klusowanie. Bo nie kazdy puszczony luzem psiak od razu bedzie klusowal! A one gdzies musza biegac.

Mam ogromna nadzieje, ze wkrotce bede mogla wyjsc ze swoimi psiakami bez nieustannego strachu, ze zaraz stanie sie cos strasznego...

Posted
Ale Arka, nie przesadzasz z karaniem wlascicieli za to, ze pozwalaja psu biegac luzem po lesie?.

Sama mam trzy psy i wiem co to znaczy. Pies moze biegac po polach ale las? Zobaczcie jak te nasze lasy wygladaja, brud, smieci i jeszcze psy i ludzie-las to ostoja wiekszosci dzikich zwierzat-one tez chca spokojnie zyc. I prawde mowiac, mimo ze mam i lasy i pola i nie ma u mnie mysliwych, swoje psy w lesie nie spuszczam. Boje sie o to,ze lape sobie pokalecza. Tyle jest porzuconego szkla, rozbite butelki, puszki po konserwach itp, ze strach pomyslec co pies moze sobie w lape zrobic-nie mowiac o wnykach!! Zostawmy lasy DZIKIM zwierzetom one tez chca zyc-nie dosc ze mysliwi to my je jeszcze ploszymy. A dzikie zwierze instynktownie boi sie psa! Zreszta jest to zapis i tak w ustawie o ochronie przyrody-las=pies na smyczy!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...