Kluska4 Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 :multi::multi::multi::multi::multi::multi: Strasznie się cieszę, że Maciuś już w domku bo zwykle najbardziej mi żal siwych mordek :roll: Quote
dariaopole Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Ja też trzymam kciuki za Macieja, bo to naprawdę wspaniały pies, oby tylko ładnie chodził na smyczy bo to taki narwaniec mały :evil_lol: Quote
Franca81 Posted May 10, 2007 Author Posted May 10, 2007 Korci mnie by podjechać.... Ale chyba jeszcze za wcześnie.... :roll: Quote
Donvitow Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Franca81 napisał(a):Korci mnie by podjechać.... Ale chyba jeszcze za wcześnie.... :roll: Udawaj głupa że właśnie przechodziłas zupełnie przypadkowo.;) Quote
dariaopole Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Franca pewnie uda głupa ale jak wróci w niedzielę ze stolicy :evil_lol: Quote
Franca81 Posted May 29, 2007 Author Posted May 29, 2007 Niestety to prawda. :-(:-( Chociaż w ostatnie swoje dni nie był sam... Biegaj Maciejku po zielonej łączce.... Łap patyczki i wesoło merdaj ogonkiem........ Quote
Franca81 Posted May 29, 2007 Author Posted May 29, 2007 Maciej w nowym domu ciągle miał rozwolnienie, zaczal miec problemy z chodzeniem. Weterynarz mial podejrzenia i go rozcial. Okazalo się ze ma raka watroby. Nie bylo szans na leczenie.... Przepraszam ze nie napisalam dlaczego. Ale jestem podłamana, widzialam ze mu sie nozki w schronie trzesly i zrobilam rtg (jeszcze faktura nie zaplacona). Nic nie wykazalo. Jestem wsciekla bo gdybym dalej szukala przyczyny to moze by wyszlo.. Ale z drugiej strony Maciej poszedl do domku wiec moze lepiej ze przynajmniej nie byl sam w tym ostatnim miesiacu... Sama nie wiem. Ale chyba za mało się starałam i za mało zrobiłam. Ale badania krwi nic nie wykazaly, drugie badanie cukru tez wyszlo w normie. Gule przy odbycie wet okreslil jako przepukline ktorej lepiej nie ruszac. Wiec sama nie wiem czy byly szanse czy nie. To pierwszy moj taki przypadek, wiec ciezko mi to sobie w jakikolwiek sposob wytlumaczyc.... Quote
Aganiok Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 trzeba mieć nadzieję, że zostało zrobione co trzeba Maciusiu śpij spokojnie <'> :-( Quote
dariaopole Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 :-( Franca proszę Cie nie miej do siebie żadnych pretensji, życie jest smutne i niesprawiedliwe ale pomyśl że dałaś mu namiastke miłości i ostatnie dni spędził w domu a nie w wilgotnym boksie. Było mi dane poznać Macieja i kilka razy być z Francą i Maciejem na spacerku, był taki radosny i energiczny, ale pewnie dużo przecierpiał i nie miał już siły walczyć. Biega gdzieś teraz po zielonej łączce i wreszcie czuje sie wolny i szczęśliwy. Quote
iwonamaj Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Jeśli to był rak wątroby, to nie miał biedak szans. 2 lata temu moja Fucha- miks bokserka tez na to odeszła...:-( Maciuś [*] [*] [*] Quote
Franca81 Posted May 30, 2007 Author Posted May 30, 2007 Dzięki dziewczyny. To moj taki pierwszy przypadek i poprostu ciezko sie z tym pogodzic. Jedyne pocieszające to własnie to ze nie byl sam... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.