Panna Marple Posted September 25, 2013 Posted September 25, 2013 Mój TZ z przekąsem twierdzi, że Feliks (jedno z trzech futer śpiące w łóżku) zajął jego miejsce, bo Feliks lubi mieć głowę na poduszce, a pozostała dwójka w nogach śpi:evil_lol: Quote
mdk8 Posted September 25, 2013 Posted September 25, 2013 kochane cioteczki, zapraszam na " smaczny " bazarek dla 3 starszych schorowanych psiaków http://www.dogomania.pl/forum/threads/247374-w-budowie?p=21344998#post21344998 Quote
Lili8522 Posted September 27, 2013 Posted September 27, 2013 Rinaldo od dwóch dni ma ochotę na robienie dzieci swoim współlokatorom :stupid: Na dodatek wczoraj nie chciał jeść co się okazało później dlaczego... Wieczorem rzygał jak kot, niestety wybrał sobie fatalne miejsce bo zarzygał wszystkie swoje legowiska :mdleje: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted September 27, 2013 Posted September 27, 2013 Rinaldek, co to ma być, co zeżarłeś :mad: Pewno jakiegoś pluszaka, albo kawałek zabawki znając jego niszczycielskie zapędy... Ciotka Lili taka dobra dla Ciebie, a Ty taki niegrzeczny, a fe! Quote
Majkowska Posted September 27, 2013 Posted September 27, 2013 [quote name='Lili8522']Rinaldo od dwóch dni ma ochotę na robienie dzieci swoim współlokatorom :stupid: Na dodatek wczoraj nie chciał jeść co się okazało później dlaczego... Wieczorem rzygał jak kot, niestety wybrał sobie fatalne miejsce bo zarzygał wszystkie swoje legowiska :mdleje:[/QUOTE] Może się przestraszył że ciotka go odda komuś i chce coś po sobie zostawić ;D Quote
Gosiapk Posted September 27, 2013 Posted September 27, 2013 [quote name='Lili8522']Rinaldo od dwóch dni ma ochotę na robienie dzieci swoim współlokatorom :stupid: Na dodatek wczoraj nie chciał jeść co się okazało później dlaczego... Wieczorem rzygał jak kot, niestety wybrał sobie fatalne miejsce bo zarzygał wszystkie swoje legowiska :mdleje:[/QUOTE] Może jednak nie był to taki zły wybór :) Łatwiej wyprać legowisko niż dywan :) Quote
Panna Marple Posted September 27, 2013 Posted September 27, 2013 Rinaldo tak bardzo kocha, że od razu chce mieć dzieci i tyle. Trzeba docenić power of love:evil_lol:. Mój Roman rusza bioderkami w stresie:evil_lol:, czyli wtedy, kiedy za długo gadam z kimś na spacerze:razz: Quote
Hope2 Posted September 27, 2013 Posted September 27, 2013 Rinaldo-doceniam podstęp-posłanka brudne...więc gdzie śpi biedne, małe, chore stworzonko? ;) Quote
Panna Marple Posted September 27, 2013 Posted September 27, 2013 Dobre, dobre...:multi:. Taki był chyba tryb myślenia Quote
Lili8522 Posted September 27, 2013 Posted September 27, 2013 Ojjjj mi jednak łatwiej wyprać dywan niż jego XXXXL legowisko :diabloti: Dobra przyznaję się - podstęp mu się udał... Spał z mamusią :oops::oops::oops: Na szczęście dziś humor zdecydowanie lepszy, przywitał mnie swoim wyciem a teraz póki jeszcze pogoda jako taka odpoczywa na ogródku po odpowiedniej dawce biegania :D Quote
Lili8522 Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 Macie jakiś pomysł jak oduczyć Rina nadmiernej ekscytacji na spacerach na psy za płotem bądź te na smyczy idące z innym ludziem? :roll: Quote
Nutusia Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 Ja nie mam, ale chętnie skorzystam z porady ;) Quote
Hope2 Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 [quote name='Nutusia']Ja nie mam, ale chętnie skorzystam z porady ;)[/QUOTE] Ja też... u Hadesa czasem pomaga opierdziel....czasem zabawka w ręku (no na spacerze jest to patyk), czasem jakiś smakołyk-ale i tak najczęściej skracam smycz do minimum i czekam aż ludź sobie pójdzie. Jakimś cudem udało mi się go nauczyć nie reagowania na koty-z psami różnie to bywa Quote
Lili8522 Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 To chyba największy problem Rinalda i mój też, ogóle nie smyczy chodzi w miarę ok, ale jak widzi innego psa za płotem to szczeka, skacze, wyrywa się jak opętany... :roll: Może jakieś spotkanie z kimś doświadczonym by się przydało? Kto Nas nakieruje co robić w takich sytuacjach... Bo jak jego DS będzie słaby w rękach to może się to skończyć nieciekawie :roll: Quote
Hope2 Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 Hmm...ja płotu nie mam-więc tylko smycz w terenie zabudowanym... Zakładam,że próbowałaś już komend "zostaw" i "nie wolno" :( kurczę...u Dropsa chyba jakiś szkoleniowiec kiedyś pisał...albo behawiorysta? Quote
Lili8522 Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 [quote name='Hope2']Hmm...ja płotu nie mam-więc tylko smycz w terenie zabudowanym... Zakładam,że próbowałaś już komend "zostaw" i "nie wolno" :( kurczę...u Dropsa chyba jakiś szkoleniowiec kiedyś pisał...albo behawiorysta?[/QUOTE] Ta ja mówię nie wolno a raczej krzyczę, ludzie patrzą jak na czubniętą a pies i tak swoje :oops: Quote
Hope2 Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 [quote name='Lili8522']Ta ja mówię nie wolno a raczej krzyczę, ludzie patrzą jak na czubniętą a pies i tak swoje :oops:[/QUOTE] no...to masz podobnie jak ja-z tym,że Hades sam daje się opanować, z Tolkiem-nie mam szans... Jak juz jeden zacznie ziapać, to zaraz drze się drugi...ciągną-czasem trzeba dosłownie ciałem ich hamować... Na ich usprawiedliwienie-drą ryjki na ludzi, którzy ewidentnie psów nie lubią i na psy biegające samopas-takie małe cosie, ale zaczepne jak nie wiem co Quote
Nutusia Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 Ja mam taki problem z Alutką. Poza ogród wyjść nie sposób, bo u sąsiadów za płotem są psy. Ala wtedy staje na dwóch łapkach i idzie jak cyrkówka przez całą naszą uliczkę (50 m). Po wsi w ogóle nie da się z nią chodzić, bo za każdym niemal płotem jakiś pies. W mieście to samo robi na widok nadchodzącego psa. Nie da się niczym odwrócić jej uwagi :( Quote
Panna Marple Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 Mam ten sam problem z Feliksem...Pracowałam nawet z psią szkołą. Niestety, wszystkie metody, które działają u wielu psów(odwracanie uwagi zabawką, smaczkami, komendami) u Feliksa nie zdają egzaminu. On po prostu tak ma:shake:, a na dodatek Romuś, który jest z nami od maja, przejął to zachowanie od braciszka:mad:. Franka reaguje bardzo rzadko, ale czasem też jej się zdarzy (jeśli nie lubi jakiegoś psa w sąsiedztwie)- i jeśli taki numer wywinie mi cała trójka, to mam ochotę je udusić:evil_lol:. Muszę trzymać wszystkich, obracać się razem z nimi, rozplątywać smycze...Żeby Feluś nie reagował musiałabym brać naszego kota na spacer i w odpowiednim momencie wyciągać go z torby:evil_lol:- to byłby silniejszy bodziec niż inne psy Quote
Majkowska Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 [quote name='Lili8522']Macie jakiś pomysł jak oduczyć Rina nadmiernej ekscytacji na spacerach na psy za płotem bądź te na smyczy idące z innym ludziem? :roll:[/QUOTE] Pałą go :evil_lol: Widziałam Rina i jego zachowanie na smyczy do piesków przy płocie i nie jest tak tragicznie , silna baba jesteś to se radę z nim dasz, tyle że faktycznie jak o adopcję chodzi to wypadałoby go tego oduczyć. Mi Waldek wpada w ekstazę jak widzi inne pieski -zresztą widziałaś. Jest miły, ale cięzko ten szał opanować. Pomaga chyba tylko szarpnięcie i skupienie psa na sobie, posadzenie, wyciszenie. I rzecz jasna mozolny trening - niestety trzeba koło piesków chodzić i uczyć się je ignorować. Jak do was przyjadę to zapraszam na spacerek po wsi :D Quote
Lili8522 Posted October 1, 2013 Posted October 1, 2013 O Ciocie to mnie troche pocieszyłyście, że Rino nie jest jednostkowym przypadkiem :diabloti: [quote name='Majkowska']Pałą go :evil_lol: Widziałam Rina i jego zachowanie na smyczy do piesków przy płocie i nie jest tak tragicznie , silna baba jesteś to se radę z nim dasz, tyle że faktycznie jak o adopcję chodzi to wypadałoby go tego oduczyć. Mi Waldek wpada w ekstazę jak widzi inne pieski -zresztą widziałaś. Jest miły, ale cięzko ten szał opanować. Pomaga chyba tylko szarpnięcie i skupienie psa na sobie, posadzenie, wyciszenie. I rzecz jasna mozolny trening - niestety trzeba koło piesków chodzić i uczyć się je ignorować. Jak do was przyjadę to zapraszam na spacerek po wsi :D[/QUOTE] Jak dla mnie to jest tragicznie (sory ale tak źle zachowującego się psa 40 kilowego wobec innych z płotem jeszcze nie widziałam) bo spacer nie polega na tym żeby przy każdym płocie szarpać się z psem. Jaka z tego przyjemność? Dla mnie żadna. Quote
Majkowska Posted October 1, 2013 Posted October 1, 2013 Moim zdaniem nic nie zrobisz jak tylko praca. Jak olejesz i pokażesz mu że tak można to to będzie robił. Trzeba powtarzać do znudzenia to żeby przestał reagować na psy. Jakim to sposobem zrobisz to już Twoja sprawa jaki wybierzesz - jedni polecą Ci smaczki, inni kolczatkę - są różne szkoły,ale metodę sobie musisz wybrać sama na podstawie znajomości tego konkretnego psa. A jak wiesz że sobie rady nie dasz (co rozumiem, bo jak widać ja do Waldka też nie potrafię konsekwentnie) to może by poprosić jakiegoś szkoleniowca o pomoc, o te kilka lekcji? Wkońcu naprawa jego zachowania dość mocno chyba rzutuje na adopcję, bo tak jak napisałaś zresztą sama - ktoś ze słabą ręką tego psa nie weźmie. Rino nie robi tego z agresji - tak mi się wydaje z obserwacji. Jakoś Waldka mi nie pogryzł ( o tyle o ile go w ogrodzie nie wbił potem w ziemię :evil_lol:) więc może takie samo zło to on nie jest :D. To raczej taka straszna ekscytacja. Musisz odważyć się i trochę poświęcić nerwy i popróbować nad tym pracować. Jak sama nie dasz rady to poproś tżta jeśli on jest silniejszy i bardziej stanowczy, może będzie mniejsze ryzyko latania po rowach :D Przynajmniej ja bym tak zrobiła, bo zaprzestanie wychodzenia z nim bo jest taki problemu nie zlikwiduje. Quote
Lili8522 Posted October 1, 2013 Posted October 1, 2013 On nie jest zły, on ma za dużo siły :roll: To na pewno nie jeest spowodowane agresją on chce się bawić i zapoznać z nowym kolegom\koleżankom za płotem :) Niestety nie zwraca uwagi, że człowiek po drugiej stronie smyczy ma ręce o metr dłuższe niż w stanie pierwotnym hehe :diabloti: Kolczatka nie :shake: to nie mój sposób... Zastanawiam się czy kantarek by pomógł?... (czy prędzej by w nim głowy nie ukręcił :roll:) Quote
Hope2 Posted October 1, 2013 Posted October 1, 2013 Kantatki czasem działają-i jest to moim zdaniem lepszy pomysł niż kolczatka (chociaż znam i takich, którzy kolczatkę będą wychwalać pod niebiosa). No...i stanowczość (z tym mam problem-a pies głupi nie jest i jak mu raz, drugi odpuszczę-to mam przechlapane). Jeśli to Cie Lili pocieszy, to zdradzę,że uwielbiam patrzeć jak moja teściowa wychodzi z moimi psami (no aż taka wredna,żeby wręczyć jej 2 smycze na raz nie jestem)-ale widok...mmmm....cudny... (kibita w szpilkach i PIES...:diabloti:) Quote
Lili8522 Posted October 1, 2013 Posted October 1, 2013 [quote name='Hope2']Kantatki czasem działają-i jest to moim zdaniem lepszy pomysł niż kolczatka (chociaż znam i takich, którzy kolczatkę będą wychwalać pod niebiosa). No...i stanowczość (z tym mam problem-a pies głupi nie jest i jak mu raz, drugi odpuszczę-to mam przechlapane). Jeśli to Cie Lili pocieszy, to zdradzę,że uwielbiam patrzeć jak moja teściowa wychodzi z moimi psami (no aż taka wredna,żeby wręczyć jej 2 smycze na raz nie jestem)-ale widok...mmmm....cudny... (kibita w szpilkach i PIES...:diabloti:)[/QUOTE] Mówisz że czasem działają? Ja właśnie przetrzepuje internet i ludzie chwalą sobie ten wynalazek... Może mu kupię? :roll: Teściową sobie wyobrażam... :diabloti: Widok musi być przedni :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.