Ingrid44 Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Czy sa jakies wiesci jak sie czuje Bartus ? Quote
ala123 Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 [quote name='Ingrid44']Czy sa jakies wiesci jak sie czuje Bartus ? Z grubsza wiem,że nie jest najlepiej. Wyniki analizy krwi nie wskazują na chorobę zakaźną,nic tam nie wyszło.Objawy wskazują na chorobę neurologiczną; np.podczas wizyty u weta Bartuś kręcił się w koło,często sztywnieje i opiera się o ścianę,głównie przysypia.Kudlataja wejdzie później i napisze więcej. Quote
Ingrid44 Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Tego chyba nikt z nas sie nie spodziewal :(:( :( Quote
ala123 Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 No nie wiadomo,co o tym myśleć... Dziewczyna,która go adoptowała w Lublinie być może zauważyła,że pies dziwnie się zachowuje i dlatego oddała go:roll:. W takiej sytuacji szanse Bartusia na dom zmalały,trzeba pewnie szukać mu spokojnego miejsca w dt lub hoteliku. Zobaczymy,jakie leczenie jutro zaproponuje lekarz. Quote
asiuniab Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 wiecie, mi się wydaje, że koniecznie trzeba Mu zrobić badania w kierunku boleriozy, bo Ona przyjmuje różne objawy, neurologiczne także, ale psiak zawsze jest osowiały i śpiący, badania są dość drogie, bo sama teraz leczę moje psy (100 zł koszt testu). Na pewno jak się biedny sam błąkał, to kleszcza jakiegoś złapał, więc rozważcie, czy właśnie nie warto tego sprawdzić; Quote
ala123 Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 asiuniab napisał(a):wiecie, mi się wydaje, że koniecznie trzeba Mu zrobić badania w kierunku boleriozy, bo Ona przyjmuje różne objawy, neurologiczne także, ale psiak zawsze jest osowiały i śpiący, badania są dość drogie, bo sama teraz leczę moje psy (100 zł koszt testu). Na pewno jak się biedny sam błąkał, to kleszcza jakiegoś złapał, więc rozważcie, czy właśnie nie warto tego sprawdzić; Pewnie warto, tylko sama piszesz,że to kosztuje, a Bartuś nie ma żadnych deklaracji,miał przecież szybciutko znaleźć dom... Quote
asiuniab Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 ala123 napisał(a):Pewnie warto, tylko sama piszesz,że to kosztuje, a Bartuś nie ma żadnych deklaracji,miał przecież szybciutko znaleźć dom... rozumiem, ale to trzeba choć jednorazowe wpłaty na to badanie skombinować, bo bolerioza jest straszną chorobą, atakuje podstępnie i pies bardzo cierpi:( Quote
funia Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Dokładnie o tym samym pomysłam ....moga byc to powikłania po babeszjozie ...Tu potrzeba szybkiej i trafnej diagnozy i błyskawicznego leczenia . Quote
ala123 Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Wiem dziewczyny,ja wcześniej już dwukrotnie płaciłam rachunki u weta za Bartusia, ostatnie dwa razy z Krystyną była Kudlataja, nie wiem ile zapłaciły,pewnie,że trzeba zbierać,ale z tym teraz ciężko na dogomanii. Quote
Becia Lublin Posted January 16, 2013 Author Posted January 16, 2013 Bartusiu to nie tak miało być :( Quote
fona Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Pieniądze się znajdą, tylko żeby nie było za późno... Quote
Ingrid44 Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 fona napisał(a):Pieniądze się znajdą, tylko żeby nie było za późno... Tez tak mysle. Trzeba znalezc przyczyne takiego zachowania Bartusia. Quote
diana79 Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 dziewczyny to może zacznijcie zbierać pieniądze na Bartusia, na leczenie, moze ktoś jakiś bazarek mógłby zrobić bo jego leczenie będzie pewnie sporo kosztować biedny maluch :( Quote
Becia Lublin Posted January 17, 2013 Author Posted January 17, 2013 dziś rano rozmawiałam z Krysią ... choroba Bartusia szybko postępuje, dziś już nie mógł wskoczyć na łóżko, chwieje się i przewraca :( wizyta u weta dziś popołudniu Quote
Aryste Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 koniecznie trzeba isc do weta jak najszybciej. pieniadze sie znajda. musza. Quote
Becia Lublin Posted January 17, 2013 Author Posted January 17, 2013 Zamieszczone przez kudlataja Witam i przesyłam kolejne wieści na temat psa Bartka, niestety nienajlepsze. Wczoraj pojechałyśmy z nim do weterynarza, gdyż jego zachowanie zaczęło być bardzo niepokojące: wywracał się,nie był w stanie zejść po schodach, słaniał się na różne strony, niemalże "zastygał" bez ruchu tam gdzie go postawiono lub posadzono. Podawane leki nie przyniosły żadnej poprawy...Wet wykonał szczegółowe badania krwi, żeby wykluczyć chorobę zakaźną jednak w związku z objawami Bartka (w gabinecie pies zaczął kręcić się w kółko i słaniać na nogach) od razu podejrzewając chorobę neurologiczną, po jakimś wcześniejszym urazie głowy. Dziś już są wyniki badan, które nie wykazały żadnych nieprawidłowości fizjologicznych. Dodatkowo stan psa cały czas się pogarsza. Właśnie rozmawiałam z Krysią, która jest po nieprzespanej nocy, bo Bartek wymiotował i dostawał jakichś dziwnych ataków..Krystyna jest załamana, mówi, że to nie na jej siły już, bo sama wymaga leczenia i pomocy. Myślę, że nie poradzi sobie z opieką nad tak chorym psem:-( O 17 jedziemy do weta z pytaniem co dalej robić z Bartusiem... Quote
Becia Lublin Posted January 17, 2013 Author Posted January 17, 2013 [quote name='Aryste']koniecznie trzeba isc do weta jak najszybciej. pieniadze sie znajda. musza.[/QUOTE] Krysia powiedziała, że ten wet może jedynie zrobić zastrzyk, nie więcej ... Quote
Aryste Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 jaki znowu zastrzyk???? co mu zastrzyk pomoze? A moze stwierdzi ze łatwiej psa uspic. dziekuje za takiego weta. a co o badaniach na babeszjozie??? moze to od tego takie objawy? Quote
Becia Lublin Posted January 17, 2013 Author Posted January 17, 2013 (edited) Aryste powiedz mi proszę jakie trzeba zrobić badania, żeby rozpoznać to schorzenie? Edited January 17, 2013 by Becia Lublin Quote
Aryste Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 (edited) Na bebeszioze robi sie badania krwi.O tym powinien wiedziec weterynarz. Wczesniej asiuniab pisala , ze jej psy mialay bolerioze i ze objawy byly podobne do choroby neurologicznej. to też wykrywa sie poprzez badanie krwi w odpowiednim kierunku. Boje się określenia "lekarz moze tylko zrobić zastrzyk" bo to mi sie kojazy jednoznacznie z uspieniem psa.... Edited January 17, 2013 by Aryste Quote
asiuniab Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 mi to coraz wyraźniej wygląda na babeszjoze, albo boleriozę, trzeba działać baaaaardzo szybko, nie wykluczone, że niezbędna będzie transfuzja krwi:( tylko niech Bartuś idzie do lekarza, który Mu pomoże; Quote
asiuniab Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 [quote name='Aryste'] Bo je sie okreslenia "lekarz moze tylko zrobic zastrzyk" bo to mi sie kojazy jednoznacznie z uspieniem psa....[/QUOTE] ja też to właśnie tak zrozumiałam?????? Quote
Becia Lublin Posted January 17, 2013 Author Posted January 17, 2013 [quote name='asiuniab']ja też to właśnie tak zrozumiałam??????[/QUOTE] nie ...spokojnie... mi chodziło jedynie o to, że ten wet nie wiele wiecej może, a jedynie podać zastrzyk w celu złagodzenia objawów, a w żadnym wypadku nie usypiać Bartusia... będziemy walczyły o niego do końca Quote
Energy Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 A gdzie chodzą do weta? Dlaczego nie jest gdzieś jeszcze skonsultowany? Quote
fona Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Na pewno pomogę bazarkowo. Tylko tyle mogę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.