Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wiem co mam napisać, bo mi straszliwie przykro. Od momentu jak mnie Beciu zaprosiłas na to wydarzenie na FB to Bartuś mi strasznie w pamięć zapadł. To taki piesek, którego nie widziałam na oczy, a tak bardzo chwycił za serce. Ja przestaję już pewne sprawy rozumieć i ogarniać, ale wiem, że ta choroba Bartusia nie wzięła się sama z siebie, ten uraz głowy to coś do czego swoje wstrętne łapska przyłożył kiedyś człowiek. Nie wiem, uderzył go, kopnął.
Czekam na diagnozę, i cały czas mam ogromną nadzieję, że jednak da radę go leczyć, pomóc mu, bo Bartuś na to zasługuje :(

  • Replies 525
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

za badania przeprowadzone w klinice na Janowskiej nic nie zapłaciłyśmy .... w aptece wykupiłam jedynie leki przepisane przez weta na receptę


chciałam sprostować, że Bartuś wrócił do Krysi nie został w klinice na Janowskiej

Posted

[quote name='Becia Lublin']za badania przeprowadzone w klinice na Janowskiej nic nie zapłaciłyśmy .... w aptece wykupiłam jedynie leki przepisane przez weta na receptę


chciałam sprostować, że Bartuś wrócił do Krysi nie został w klinice na Janowskiej[/QUOTE]

o matko, a dlaczego nie został w szpitalu?:(

Posted

[quote name='Becia Lublin']za badania przeprowadzone w klinice na Janowskiej nic nie zapłaciłyśmy .... w aptece wykupiłam jedynie leki przepisane przez weta na receptę


chciałam sprostować, że Bartuś wrócił do Krysi nie został w klinice na Janowskiej[/QUOTE]

A nie ma zagrożenia życia, że go wypuścili, czy klinika nie jest całodobowa?

Posted

[quote name='Becia Lublin']jest bardzo źle :( Bartuś miał zrobione badanie TK, RTG, USG i badanie serca, zaraz po podaniu narkozy dostał ataku zdrętwiał i przestał oddychać ... lekarze robili co mogli, żeby rozpoznać przyczynę jego dolegliwości ... na tą chwilę stwierdzili, że jest to ok 10 letni, bardzo schorowany pies, ma chore powiększone serce, niedotlenienie mózgu, kamienie w pęcherzu, chory kręgosłup na TK wyszła biała pręga, która biegnie przez cały mózg, dziś w nocy lekarze obejrzą dokładnie zdjęcia i wystawią diagnozę ... póki co dostał leki, jeśli one pomogą jest szansa na ratowanie Bartusia, jeśli nie .... nie ma co go dłużej męczyć bo pies bardzo cierpi :(



przepraszam, ale nie potrafię więcej napisać bo siedzę i ryczę ... Bartuś gdy wybudzał się z narkozy poznał mnie i chciał pomachać ogonkiem ... machnął ra bo więcej nie miał siły, trzymałam go za łapkę, żeby kroplówka spokojnie leciała
Becia ja też rycze i współczuje wam wszystkim tam na miejscu ....Bo byc i widzieć to wszystko to co innego niż czytac .....
Jutro zadzwonię to pogadamy .

Mam nadzieję,ze nic go nie boli bo to byłoby najgorsze....
PS.Czy gdyby polepszyło mu się ,mozna usuwać kamienie czy to zbyt wielkie ryzyko ?

Posted

[quote name='funia']Becia ja też rycze i współczuje wam wszystkim tam na miejscu ....Bo byc i widzieć to wszystko to co innego niż czytac .....
Jutro zadzwonię to pogadamy .

Mam nadzieję,ze nic go nie boli bo to byłoby najgorsze....
PS.Czy gdyby polepszyło mu się ,mozna usuwać kamienie czy to zbyt wielkie ryzyko ?[/QUOTE]

tego się nie da opisać co ja widziałam i co przeżyłam ... najpierw ratujemy życie, a jeśli stan zdrowia na to pozwoli będziemy wycinać kamienie z pęcherza

Posted

10 lat dla malego psiaka to wcale nieduzo,to polowa drogi
co psinka przeszla tego nie wiemy,mozemy sie tylko domyslac,ludzie,ktorzy go skrzywdzili zaplaca za to,nie teraz,nie w tym zyciu,ale po drugiej stronie zostana z tego rozliczeni,do takiego stanu doprowadzic psa,a pozniej wyrzucic go na ulice...bez serca,bez zadnych uczuc,straszne.
Dobrze,ze tu jestescie,gdyby Bartus mogl przeczytac ile osob dzisiaj placze i ma nadzieje,ze jednak sie uda

Posted

[quote name='Becia Lublin']za badania przeprowadzone w klinice na Janowskiej nic nie zapłaciłyśmy .... w aptece wykupiłam jedynie leki przepisane przez weta na receptę


chciałam sprostować, że Bartuś wrócił do Krysi nie został w klinice na Janowskiej[/QUOTE]

Przepraszam źle zrozumiałam, a przecież mówiłaś mi wcześniej, że tam nie ma miejsc szpitalnych, to pewnie z nerwów.

Wielkie, wielkie dzięki za to co robicie dla Bartusia!!!
Mam nadzieję, że pani Krysia i Kudlataja szczęsliwie dojadą do domu.

I jestem naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczona wetami z kliniki na Janowskiej, wielkie dzięki także dla nich!

A za Bartusia trzymam kciuki nieustająco...

Posted

Beciu kochana, ja wiem, że nie jesteś w najlepszej kondycji psychicznej, ale czy mogłabyś potwierdzić, czy wpłynęło do Ciebie te 150 zł z Kundelkowej Skarbonki? I jeszcze taka mała prośba, o ściągnięcie banerku z wątku TK, na pierwszą stronę u Bartusia, że ten piesek dostał wsparcie Kundelkowej Skarbonki.
Cały czas kciuki trzymam za Bartusia, i nadal wierzę, że będzie dobrze1

Posted (edited)

na moje konto wpłynęło:
fona - 10 zł
yossariana - 40 zł dziękuje bardzo

ja jestem wrakiem psychicznym człowieka ... twarz spuchnięta od płaczu :placz:

niestety nie potrafię ściagnąć tego banerku .... na dogo jestem dupa


Edited by Becia Lublin

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...