Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 525
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zapewniam wszystkie obecne tutaj osoby,że wet,do którego Krystyna ostatnie kilka razy jeździła z Bartusiem jest dobrym lekarzem,nie wiem,kto sugerował,że od niego wyszła inicjatywa uśpienia psa:roll:. To nieprawda,weterynarz nie proponował takiego rozwiązania.
Pies wcześniej, zanim trafił do Krystyny, kilka dni przebywał w klinice w Lublinie na Stefczyka,tam jednak nie zdiagnozowano go niestety. Może po prostu nie miał takich objawów jak teraz,a może zostały niezauważone:roll:
Jedno jest pewne,że Bartuś nie może zostać tutaj,trzeba mu koniecznie szukać innego dt, gdzie będzie mieć spokój. U Krystyny jest dużo zwierząt i spokój trudno. Ten dt miał byc tylko na chwilę,bo Bartuś przecież szybciutko miał się wyadoptować. Teraz nic niestety na to nie wskazuje,że tak się stanie. Bardzo proszę o pomoc w szukaniu Bartusiowi innego dt, no i funduszy na jego utrzymanie.

Posted

I ja rowniez prosze o szukanie nowego DT dla Bartusia /na cito/
I zbieranie deklaracji na nowy DT. Zmiane tytulu watku.
Kto bedzie skarbnikiem?
Dzwonila do mnie Krystyna i mowila,zeby szukac Bartusiowi nowego DT,u niej wszystkie zwierzaki sa chore i ona rowniez choruje i mowi,ze nie ma juz sily zajmowac sie Bartusiem.

Posted

[quote name='ala123']Zapewniam wszystkie obecne tutaj osoby,że wet,do którego Krystyna ostatnie kilka razy jeździła z Bartusiem jest dobrym lekarzem,nie wiem,kto sugerował,że od niego wyszła inicjatywa uśpienia psa:roll:. To nieprawda,weterynarz nie proponował takiego rozwiązania.
Pies wcześniej, zanim trafił do Krystyny, kilka dni przebywał w klinice w Lublinie na Stefczyka,tam jednak nie zdiagnozowano go niestety. Może po prostu nie miał takich objawów jak teraz,a może zostały niezauważone:roll:
Jedno jest pewne,że Bartuś nie może zostać tutaj,trzeba mu koniecznie szukać innego dt, gdzie będzie mieć spokój. U Krystyny jest dużo zwierząt i spokój trudno. Ten dt miał byc tylko na chwilę,bo Bartuś przecież szybciutko miał się wyadoptować. Teraz nic niestety na to nie wskazuje,że tak się stanie. Bardzo proszę o pomoc w szukaniu Bartusiowi innego dt, no i funduszy na jego utrzymanie.[/QUOTE]

Alu nikt nie pisał, że lekarz chce go uśpić fakt jest faktem, że szukamy na CITO nowego DT dla Bartusia ... cioteczki błagam o pomoc :(

Posted

Dzwoniłam do kudlataja,siedzą z Bartusiem w kolejce do weta. Dziewczyny załamane, z psem jest coraz gorzej,leży bez ruchu,jak się go położy. Trzeba go bardzo pilnie zabierać gdzieś,nie wiem gdzie...
Becia,on miał chyba wydarzenie na fb ?Wrzuć może tutaj link,trzeba tam wrócić i apelować o pomoc. A może jakaś fundacja by pomogła,tylko nie wiem jaka?

Posted

[quote name='ala123']Dzwoniłam do kudlataja,siedzą z Bartusiem w kolejce do weta. Dziewczyny załamane, z psem jest coraz gorzej,leży bez ruchu,jak się go położy. Trzeba go bardzo pilnie zabierać gdzieś,nie wiem gdzie...
Becia,on miał chyba wydarzenie na fb ?Wrzuć może tutaj link,trzeba tam wrócić i apelować o pomoc. A może jakaś fundacja by pomogła,tylko nie wiem jaka?
ja też dzwonię, ale nikt nie odbiera tel :(
link do FB

http://www.facebook.com/events/337948199645578/

Posted

[quote name='Energy']Może miał jakiś uraz w tym "domu", może to krwiak?:([/QUOTE]


mam nadzieję, że nie :( czekamy w dalszym ciągu na inf od weta, póki co błagam o pomoc, gdzie możemy go zabrać on dłużej już tam nie może zostać :( :( :(

Posted

Dzeki Baetce w końcu mam watek na Dogo. Dziewczyny, ja wiem, że jest straszliwie ciężko, i właściwie sytuacja jest naprawdę patowa, ale koniecznie trzeba poczekać chociaz na opinię weta. I przepraszam, ale choć bardzo w to wczesniej wątpiłam, to teraz mam nieodparte wrażenie, że coś się wydarzyło w tym domu stałym, tam gdzie Bartus tak krótko był.

Posted

Mozlliwe...
tylko dlaczego o tym nei powiedzieli...



[quote name='mala_czarna']Dzeki Baetce w końcu mam watek na Dogo. Dziewczyny, ja wiem, że jest straszliwie ciężko, i właściwie sytuacja jest naprawdę patowa, ale koniecznie trzeba poczekać chociaz na opinię weta. I przepraszam, ale choć bardzo w to wczesniej wątpiłam, to teraz mam nieodparte wrażenie, że coś się wydarzyło w tym domu stałym, tam gdzie Bartus tak krótko był.[/QUOTE]

Posted

[quote name='Aryste']Mozlliwe...
tylko dlaczego o tym nei powiedzieli...[/QUOTE]

Bartus ponoć narozrabiał, przez 11 godzin zostawili go samego, może zsiusiał się, może kapcia gryzł, i może właśnie za to oberwał?

Posted

[quote name='Becia Lublin']już wszystko wiem, ale zaraz Magda, która była z nim u weta sama wszystko napisze[/QUOTE]

Nie wiem,co się dzieje,Magda nie odbiera telefonu,nie odpisuje na sms...

Posted

Witam, wiem że wszyscy czekają na wieści, ale nie mogłam się zalogować. Na szczęście się udało, teraz tylko nie wiem od czego zacząć...
Długo czekałyśmy w kolejce i Bartek przez cały czas spał u mnie na kolanach, niestety to taki niezdrowy sen:( W kocu wizyta i znowu dużo niewiadomych. Wyniki zrobionych niedawno badań krwi są całkiem dobre. Bartek ma jedynie nieznacznie powiększoną liczbę płytek krwi, co zdaniem lekarza może świadczyć o jakimś przedawnionym urazie. Wet przebadał go pod kontem odruchów bezwarunkowych, pobieżnie zbadał łapy i kręgosłup. Powykręcał biedaka 'na wszystkie strony' i nic. Jedynie przy schylaniu głowy Bartek stawiał opór, jednak nie wiemy na tym etapie, czy to przypadkiem nie było spowodowane sytuacją stresową, bo on strasznie nerwowo reaguje w gabinecie i nawet na chwilę mu się poprawia i chce zwiewać. Lekarz pokazywał mi też nieprawidłowości na jego czaszce wynikające prawdopodobnie z jakiegoś mocnego i przedawnionego urazu - stwierdził nawet, że na czaszce Bartka mogliby uczyć się studenci jak nie powinny być rozmieszczone poszczególne jej części. Można sobie tylko wyobrażać, co ten pies rzeszedł i jakim cudem udało mu się przeżyć...Poza tym brak stanów zapalnych, uszy przebadane-zdrowe, prawidłowe odruchy a mimo to pies nie może utrzymać równowagi na dłuższą chwilę, słania się, zasypia. Lekarz wykluczył choroby fizjologiczne, robaki. Spytałam o choroby po ugryzieniu kleszcza, badania krwi wykluczają babeszjozę, ale niekoniecznie boreliozę. Na chwilę obecną sytuacja wygląda tak, że Bartek dostał do domu antybiotyk, leki wzmacniające i witaminy oraz ma wyznaczoną wizytę na wtorek 14.30 na prześwietlenie kręgosłupa szyjnego i czaszki, oraz na test na nosówkę - która podobno również daje objawy neurologiczne. Jesteśmy więc na etapie diagnozowania. Dobrze byłoby w międzyczasie szukać jakichś alternatywnych miejsc dla Bartka, nie wiem na jak długo starczy naszemu wetowi pomysłów na działanie.. Niestety Krysia także nie najlepiej znosi już taką sytuację, chociaż nie skarżyła się jakoś szczególnie. Mówiła tylko, że nie może już patrzeć na cierpienie i że z coraz większym trudem to znosi, po tylu latach. Ratujemy Bartusia jak możemy, a on jest przy tym taki kochany i wdzięczny...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...