DORA1020 Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 [quote name='Energy']A gdzie chodzą do weta? Dlaczego nie jest gdzieś jeszcze skonsultowany?[/QUOTE] Bartus byl przeciez w klinice na Glebokiej,ale chyba nie mial zadnych badan. Quote
Ingrid44 Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Slabo mi sie robi jak to czytam, podesle grosik na Bartusia. Zeby tylko wyzdrowial biedaczek. Quote
ala123 Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Zapewniam wszystkie obecne tutaj osoby,że wet,do którego Krystyna ostatnie kilka razy jeździła z Bartusiem jest dobrym lekarzem,nie wiem,kto sugerował,że od niego wyszła inicjatywa uśpienia psa:roll:. To nieprawda,weterynarz nie proponował takiego rozwiązania. Pies wcześniej, zanim trafił do Krystyny, kilka dni przebywał w klinice w Lublinie na Stefczyka,tam jednak nie zdiagnozowano go niestety. Może po prostu nie miał takich objawów jak teraz,a może zostały niezauważone:roll: Jedno jest pewne,że Bartuś nie może zostać tutaj,trzeba mu koniecznie szukać innego dt, gdzie będzie mieć spokój. U Krystyny jest dużo zwierząt i spokój trudno. Ten dt miał byc tylko na chwilę,bo Bartuś przecież szybciutko miał się wyadoptować. Teraz nic niestety na to nie wskazuje,że tak się stanie. Bardzo proszę o pomoc w szukaniu Bartusiowi innego dt, no i funduszy na jego utrzymanie. Quote
Ingrid44 Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Czyli zbieramy deklaracje na Hotelik ? Quote
DORA1020 Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 I ja rowniez prosze o szukanie nowego DT dla Bartusia /na cito/ I zbieranie deklaracji na nowy DT. Zmiane tytulu watku. Kto bedzie skarbnikiem? Dzwonila do mnie Krystyna i mowila,zeby szukac Bartusiowi nowego DT,u niej wszystkie zwierzaki sa chore i ona rowniez choruje i mowi,ze nie ma juz sily zajmowac sie Bartusiem. Quote
DORA1020 Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 [quote name='Ingrid44']Czyli zbieramy deklaracje na Hotelik ?[/QUOTE] Tak, i szukamy nowego DT. Quote
Becia Lublin Posted January 17, 2013 Author Posted January 17, 2013 [quote name='ala123']Zapewniam wszystkie obecne tutaj osoby,że wet,do którego Krystyna ostatnie kilka razy jeździła z Bartusiem jest dobrym lekarzem,nie wiem,kto sugerował,że od niego wyszła inicjatywa uśpienia psa:roll:. To nieprawda,weterynarz nie proponował takiego rozwiązania. Pies wcześniej, zanim trafił do Krystyny, kilka dni przebywał w klinice w Lublinie na Stefczyka,tam jednak nie zdiagnozowano go niestety. Może po prostu nie miał takich objawów jak teraz,a może zostały niezauważone:roll: Jedno jest pewne,że Bartuś nie może zostać tutaj,trzeba mu koniecznie szukać innego dt, gdzie będzie mieć spokój. U Krystyny jest dużo zwierząt i spokój trudno. Ten dt miał byc tylko na chwilę,bo Bartuś przecież szybciutko miał się wyadoptować. Teraz nic niestety na to nie wskazuje,że tak się stanie. Bardzo proszę o pomoc w szukaniu Bartusiowi innego dt, no i funduszy na jego utrzymanie.[/QUOTE] Alu nikt nie pisał, że lekarz chce go uśpić fakt jest faktem, że szukamy na CITO nowego DT dla Bartusia ... cioteczki błagam o pomoc :( Quote
Ingrid44 Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Ja wiele nie pomoge bo deklaracji wiecej niz wlosow na glowie ale 20 zl stalej moge wyskrobac. Trzeba watek rozsylac . Quote
ala123 Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Dzwoniłam do kudlataja,siedzą z Bartusiem w kolejce do weta. Dziewczyny załamane, z psem jest coraz gorzej,leży bez ruchu,jak się go położy. Trzeba go bardzo pilnie zabierać gdzieś,nie wiem gdzie... Becia,on miał chyba wydarzenie na fb ?Wrzuć może tutaj link,trzeba tam wrócić i apelować o pomoc. A może jakaś fundacja by pomogła,tylko nie wiem jaka? Quote
Becia Lublin Posted January 17, 2013 Author Posted January 17, 2013 [quote name='ala123']Dzwoniłam do kudlataja,siedzą z Bartusiem w kolejce do weta. Dziewczyny załamane, z psem jest coraz gorzej,leży bez ruchu,jak się go położy. Trzeba go bardzo pilnie zabierać gdzieś,nie wiem gdzie... Becia,on miał chyba wydarzenie na fb ?Wrzuć może tutaj link,trzeba tam wrócić i apelować o pomoc. A może jakaś fundacja by pomogła,tylko nie wiem jaka? ja też dzwonię, ale nikt nie odbiera tel :( link do FB http://www.facebook.com/events/337948199645578/ Quote
ala123 Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 [quote name='Becia Lublin']ja też dzwonię, ale nikt nie odbiera tel :( link do FB http://www.facebook.com/events/337948199645578/ Może są już w gabinecie. zapraszamy na wydarzenie Bartusia na fb Quote
Energy Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Może miał jakiś uraz w tym "domu", może to krwiak?:( Quote
Becia Lublin Posted January 17, 2013 Author Posted January 17, 2013 [quote name='Energy']Może miał jakiś uraz w tym "domu", może to krwiak?:([/QUOTE] mam nadzieję, że nie :( czekamy w dalszym ciągu na inf od weta, póki co błagam o pomoc, gdzie możemy go zabrać on dłużej już tam nie może zostać :( :( :( Quote
mala_czarna Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Dzeki Baetce w końcu mam watek na Dogo. Dziewczyny, ja wiem, że jest straszliwie ciężko, i właściwie sytuacja jest naprawdę patowa, ale koniecznie trzeba poczekać chociaz na opinię weta. I przepraszam, ale choć bardzo w to wczesniej wątpiłam, to teraz mam nieodparte wrażenie, że coś się wydarzyło w tym domu stałym, tam gdzie Bartus tak krótko był. Quote
Becia Lublin Posted January 17, 2013 Author Posted January 17, 2013 już wszystko wiem, ale zaraz Magda, która była z nim u weta sama wszystko napisze Quote
Aryste Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Mozlliwe... tylko dlaczego o tym nei powiedzieli... [quote name='mala_czarna']Dzeki Baetce w końcu mam watek na Dogo. Dziewczyny, ja wiem, że jest straszliwie ciężko, i właściwie sytuacja jest naprawdę patowa, ale koniecznie trzeba poczekać chociaz na opinię weta. I przepraszam, ale choć bardzo w to wczesniej wątpiłam, to teraz mam nieodparte wrażenie, że coś się wydarzyło w tym domu stałym, tam gdzie Bartus tak krótko był.[/QUOTE] Quote
mala_czarna Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 [quote name='Aryste']Mozlliwe... tylko dlaczego o tym nei powiedzieli...[/QUOTE] Bartus ponoć narozrabiał, przez 11 godzin zostawili go samego, może zsiusiał się, może kapcia gryzł, i może właśnie za to oberwał? Quote
Energy Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Na fb jest mało optymistyczny wpis:( i do wtorku to dość długo, niestety:shake: Quote
ala123 Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 [quote name='Becia Lublin']już wszystko wiem, ale zaraz Magda, która była z nim u weta sama wszystko napisze[/QUOTE] Nie wiem,co się dzieje,Magda nie odbiera telefonu,nie odpisuje na sms... Quote
merryjanee Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 ja pierdzielę, ja bym serio zadzwoniła do tego DS, niech się przyznają przynajmniej będzie wiadomo co to się stało.. ludzie sa psychicznie chorzy, ehh :( Quote
kudlataja Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Witam, wiem że wszyscy czekają na wieści, ale nie mogłam się zalogować. Na szczęście się udało, teraz tylko nie wiem od czego zacząć... Długo czekałyśmy w kolejce i Bartek przez cały czas spał u mnie na kolanach, niestety to taki niezdrowy sen:( W kocu wizyta i znowu dużo niewiadomych. Wyniki zrobionych niedawno badań krwi są całkiem dobre. Bartek ma jedynie nieznacznie powiększoną liczbę płytek krwi, co zdaniem lekarza może świadczyć o jakimś przedawnionym urazie. Wet przebadał go pod kontem odruchów bezwarunkowych, pobieżnie zbadał łapy i kręgosłup. Powykręcał biedaka 'na wszystkie strony' i nic. Jedynie przy schylaniu głowy Bartek stawiał opór, jednak nie wiemy na tym etapie, czy to przypadkiem nie było spowodowane sytuacją stresową, bo on strasznie nerwowo reaguje w gabinecie i nawet na chwilę mu się poprawia i chce zwiewać. Lekarz pokazywał mi też nieprawidłowości na jego czaszce wynikające prawdopodobnie z jakiegoś mocnego i przedawnionego urazu - stwierdził nawet, że na czaszce Bartka mogliby uczyć się studenci jak nie powinny być rozmieszczone poszczególne jej części. Można sobie tylko wyobrażać, co ten pies rzeszedł i jakim cudem udało mu się przeżyć...Poza tym brak stanów zapalnych, uszy przebadane-zdrowe, prawidłowe odruchy a mimo to pies nie może utrzymać równowagi na dłuższą chwilę, słania się, zasypia. Lekarz wykluczył choroby fizjologiczne, robaki. Spytałam o choroby po ugryzieniu kleszcza, badania krwi wykluczają babeszjozę, ale niekoniecznie boreliozę. Na chwilę obecną sytuacja wygląda tak, że Bartek dostał do domu antybiotyk, leki wzmacniające i witaminy oraz ma wyznaczoną wizytę na wtorek 14.30 na prześwietlenie kręgosłupa szyjnego i czaszki, oraz na test na nosówkę - która podobno również daje objawy neurologiczne. Jesteśmy więc na etapie diagnozowania. Dobrze byłoby w międzyczasie szukać jakichś alternatywnych miejsc dla Bartka, nie wiem na jak długo starczy naszemu wetowi pomysłów na działanie.. Niestety Krysia także nie najlepiej znosi już taką sytuację, chociaż nie skarżyła się jakoś szczególnie. Mówiła tylko, że nie może już patrzeć na cierpienie i że z coraz większym trudem to znosi, po tylu latach. Ratujemy Bartusia jak możemy, a on jest przy tym taki kochany i wdzięczny... Quote
funia Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Jezu zlitujcie się bo ja juz padam ....a chce wiedzieć !!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.