akucha Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Domku Azorkowy, odezwij się!!! Czekamy tu na Was :bye: Quote
olenka_f Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 czy coś wiadomo co z moim kochaniem, czy szczęśliwy i czy mu tam dobrze? jak ja nie lubie nic nie wiedzieć :mad: Quote
olenka_f Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Witam serdecznie wszystkich, którzy jeszcze pamiętają Lutra! Tak wiem, długo nie pisałam, nie dawałam żadnego znaku co u kochanej psinki. Więc teraz krótko nadrabiam zaległości. Choć właściwie nie wiem , co miałabym wam napisać. Możecie po prostu przeczytacie tamte stare wiadomości. Nasze życie jest bardzo stabilne i cały czas jest nam z Lutrem (a jemu z nami - mam nadzieję) tak samo dobrze. Wypracowaliśmy już jakiś rytm dnia - głównie spacerowania z Lutrem, rano szybki spacerek przed pracą, długi po pracy, potem jeszcze jeden dłuższy wieczorem. Jesteśmy z tego chyba bardziej zadowoleni niż Luter, bo wreszcie mamy konkretny powód żeby ruszyć się z domu. Na spacerach Luter jest coraz bardziej odważny. Na początku bał się innych psów, teraz sam je zaczepia (na szczęście grzecznie), ma też ulubioną koleżankę do biegania - charta polskiego. Co do jedzenia to różnie, raz je, potem znów nie. Bardzo lubi kości, więc kupiliśmy mu wołowe. Gryzie je z wielką radością i zapałem. Gdy wychodzę do pracy, zostawiam mu kostkę, aby się nie nudził, ale i to mnie bardzo zdziwiło, nawet jej nie rusza. Dopiero gdy wracam do domu najpierw "rzuca się" w wielkiej radości na mnie, potem szybko biegnie po kość, trzyma ją w pysku, przybiega do mnie i powitania ciąg dalszy (jakieś 5 - 10 minut). Może zbyt tęskni, żeby gryźć kość... Przeczytałam gdzieś, że nie należy pozwalać psom na takie powitania. Nie rozumiem dlaczego i nawet gdyby miało to jakiekolwiek podstawy naukowe to i tak się do tego nie dostosuję. Jak można zabronić zwierzakowi na wyrażanie radości? Byliśmy też u weterynarza. Przy szczepionce nawet nie drgnął. Taki twardziel. Wtulił się tylko trochę bardziej i dzielnie to zniósł. Wśród pieskowych spacerowiczów oczarował prawie wszystkich. Rzadko się zdarza, żeby ktoś kto przechodzi, chociaż się nie uśmiechnął na jego widok. Z jazdą samochodem jest różnie, czasem bezproblemowo, czasem z niepokojem, a nawet wymiotami. W listopadzie jedziemy wszyscy na długi weekend na Kaszuby. Mam nadzieję, że zniesie jakoś tą podróż, choć to nie daleko - 10 km za Kartuzami. Może macie jakieś rady jak uczynić podróż mniej stresową i bardziej komfortową? No właśnie miało być krótko, a znów się rozpisałam, ale uwierzcie i tak powściągam swój język, aby nie zanudzić was długaśnymi opisami tego, co wspaniałego zrobił, pies, jak dzielnie, zabawnie, grzecznie... się zachował i w ogóle jaki jest miły, towarzyski, mądry, grzeczny, zabawny, kochany... Pozdrawiamy serdecznie, Ania, Tomek, Luter Quote
olenka_f Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 a ja gamoń nie wiedziałam o kogo chodzi dla mnie Azoraek do końca będzie Azorkiem a Luter wcale nie pamiętałam :evil_lol: Quote
akucha Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Aniu, piosz jeszcze dłużej!!!!!! To taka radość czytać, że Luter to psi anioł :lol: Zobaczcie, teraz to wszyscy się do niego uśmiechają, a w schronisku, nikt nie chciał spojrzeć na zrozpaczonego Azora... Ja pozwalam witać się moim psom, lubię te chwile i one też. Naczekałają się psy na właścicieli, niech mają za to nagrodę. A jeszcze tak grzeczne jak Luter, no jak można odmówić?! Psu mozna podać Aviomarin przed podróżą. I nie nalezy karmić, wtedy dolegliwości bedą mniej męczące. Tylko wodę trzeba zabrać. Prosimy o fotki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bardzo prosimy! Quote
akucha Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Co u Lutra słychać? Czy doczekamy się zdjęć z nowego domu? My stęsknione jesteśmy, tak bardzo chciałabym zobaczyć jego zadowoloną mordkę... Quote
akucha Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Mam go, mam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :multi::multi::multi: OPOWIADANKO: Śliczne są te trawiaste fotki, prawda? Luterek jak widac ma się dobrze. Czuje się z nami chyba coraz lepiej bo zaczyna rozrabiac. Raz udało mu się zjeśc mięso, które przygotowałam dla nas na obiad, gdy jesteśmy na łące szaleje i biega tak, że aż nie możemy go do siebie przywołac. 25 kilogramów biegającego szczęścia - niezwykle miły widok! Teraz, gdy to piszę on słodko sobie śpi i tylko czasem otwiera oczy, patrząc na mnie spojrzeniem pełnym miłości. Ach, jakie to przyjemne! A tak w ogóle to bardzo grzeczny pies (wiem, wiem, powtarzam się). Smycz wprawdzie mamy i zabieramy ją na każdy spacer, ale sama nie wiem po co. Jest niezwykle towarzyski. Gdy tylko się poruszę i przechodzę do innego pomieszczenia on wstaje i idzie za mną, nawet gdy właśnie smacznie spał. Gdy przytulamy się on włazi między nas, a gdy się pocałujemy szybko odwraca się i udaję że nas nie widzi. Pozdrawiamy serdecznie, Ania, Tomek i Luter. No, mogę tak czytać i czytać bez przerwy. Jakie piękne życie ma Luter, jacy cudowni ludzie go pokochali. Jestem szczęśliwa, że ach!!!! Nasze wytęsknione foteczki: :lol: W domciuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu: Jaki on delikatny, taki piesio maleńki... A jak schudł ładnie. Ja poproszę jeszcze, dużo fotek chcemy!!!! Quote
olenka_f Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 moje ukochane kochanie, jaki szczęśliwy a na tym zdjęciu w domku taki dostojny:loveu: Luter miał szczęście że trafił do Ani i Tomka ale oni też je mieli , no gdzie i kiedy trafiłby im sie tak piekny, idealny pieseczek :loveu: Quote
brazowa1 Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Moj Misiu!!!!!!!!! Jaki cudowny!!!!:loveu::loveu::loveu: z domowa serscia!!!! Quote
akucha Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 To taki Niuniek do kochania :loveu: Wiolu, czy Ty zauwazyłaś, że wszyscy właściciele sopociaków piszą to samo: Chodzi za mną krok w krok... Właśnie leży obok mnie... Nie odstępuje mnie na krok... Jest taki/taka całuśny/całusna... Śpi z nami... Tylko się tuli i tuli... Wspaniały... Cudowna... Wpatrzony/wpatrzona... Naj, naj... Co to, wirusówka jakaś??? :razz: Quote
brazowa1 Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 taaak,Akuszko zauwazylam...a potem patrze,na TO co lezy obok kompa na łozku i zaczynam myslec za jakie grzechy tak mnie pokaralo.Tyle madrych psow na swiecie,a ja trafilam....:roll: Quote
deedee77 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Oj brazowa :mad: ;) to tak na przekór trochę musi być:lol: Luter jaką ma piękną błyszczącą sierść:multi: a postawa :crazyeye: wystawowa ;) od razu widać że szczęśliwy:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.