Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Podoba mi się jak podobno jest w Belgii...na rejestrację hodowli potrzebna jest zgoda, kursy jakieś, co roku kontrole i łatwo za drobiazg stracić prawo do prowadzenia hodowli...Nic dziwnego że u nich niewiele psów w schronach. U nas po tym wzgl. kraj na poziomie jakiejś azjatyckiej dziczy, zero praw i każdy może...(to nie pod kątem hodowcy błękita a pod kątem wszelkich mnożaczy)

Posted

Norel napisał(a):
Podoba mi się jak podobno jest w Belgii...na rejestrację hodowli potrzebna jest zgoda, kursy jakieś, co roku kontrole i łatwo za drobiazg stracić prawo do prowadzenia hodowli...Nic dziwnego że u nich niewiele psów w schronach. U nas po tym wzgl. kraj na poziomie jakiejś azjatyckiej dziczy, zero praw i każdy może...(to nie pod kątem hodowcy błękita a pod kątem wszelkich mnożaczy)



Wcale nie azjatycka dzicz,poczytaj co się dzieje w USA.

Posted

Czy suka była błękitna? Bo nie pamietam kiedy, ale już dość dawno, mialam telefon z propozycja nabycia suki z rodowodem po okazyjnej cenie własnie w uproszczeniu z podwarszawskiej hodowli, miałam juz wtedy Tośka, ale byłam zainteresowana. Kontaktowała nas wspólna znajoma

Posted

tu_ania_tu napisał(a):
hodowca wie i bardzo jestem zaskoczona że jak suka była do adopcji to mało mnie nie zabiła za to że śmiem oferować pomoc a jak pies jest to jakoś ma to w dupie


Hmmm,mniejszy pożytek widocznie

Posted

Maryna napisał(a):
Hmmm,mniejszy pożytek widocznie


gdy usłyszałam z jakiej hodowli jest pies, natychmiast powiedziałam że sie w to absolutnie nie mieszamy. Ile czasu i energii i nerwów kosztowała mnie sprawa z ta suczką, ile się nasłuchałam jacy to jesteśmy straszni - straszne to gdy się chce pomóc a jest sie oskarżanym, ze się czyha na rodowodowe psy itp.
No więc miałam nic nie robic w temacie tego psa, powiedziałam Agacie Canis, ze jak chce to nich załatwia temat, bo ja do tego hodowcy w życiu nie zadzwonię. No i Agata sie skontaktowała i okazało się, że hodowca tym razem nie widzi nas w roli łowców rodowodów.
Pies nie jest łatwy, jego stosunek do obcych jest daleki od poprawnego. Zaproponowałam by zorganizować mu hotel na Śląsku w którym był Portos i by był pod okiem naszej księgowej Iwony, no i sie udało. Zobaczymy co uda się z nim wypracować

Posted

Trzymam,żeby sie udało wyprowadzic na prostą i za dobry,dożywotni, już tym razem dom

Aniutu-pakę dostałam,dobrze,że A był w domu,bo sama bym nie przytargała;-)powoli biorę się za focenie

Posted

Nie jest to łatwe, ale konsekwentnie z kązdym od początku spaceruję na smyczy, potem dochodzi drugi, trzeci itd..., zanim jednak połączę wszystkie, to każdy z każdym w parze chodzi. Mówię duzo do nich, ale ryja też czasem wydrę wychowawczo. Nigdy nie mam identycznych smyczy, żeby szybko właściwą wyłuskać i przywołać do porządku opornistę. Jak grzenie idą to co jakiś czas smakołyk dostają, ale nie zawsze jest tak idealnie, dziś Cormac też się raz zbuntował


Widac wyraźnie, że probował na ile może nade mną przejąć kontrolę, ale ja w tym stadzie decyduję, na szczęście reszta do buntu się nie przyłączyła bo jakby mnie pociągnęły to byłaby niezła jazda :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...