Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

 

Nie, nigdy. I nikt nie wiedział czyj to był pies. To było letnisko, nad całym jeziorem było dużo ludzi wypoczywających pod namiotami. Mama szukała tego psa, chcąc podziękować właścicielom, no i w ogóle wyrazić wdzięczność. I choć samo wyciąganie mnie z jeziora widziało kilkanaście osób, nikt nie umiał pomóc w odnalezieniu tego doga.

 

Allu, to był Twój Anioł Stróż.

Nie będę się rozpisywać, ale swoje wiem. Dog w chwili zagrożenia życia pojawił się,

byś mogła być tu i teraz i właśnie po to, co robisz :)

  • Upvote 1
Posted

Allu, to był Twój Anioł Stróż.

Nie będę się rozpisywać, ale swoje wiem. Dog w chwili zagrożenia życia pojawił się,

byś mogła być tu i teraz i właśnie po to, co robisz :)

 

Bardzo możliwe. Nie jedna to taka historia w moim życiu...

Prawie równo 3 lata temu miałam bardzo poważny wypadek samochodowy - z szosy zepchnął mnie TIR, mój samochód przekoziołkował 1,5 raza i zatrzymał się w rowie na boku. Oczywiście - poszedł później do kasacji, nic w zasadzie z niego nie zostało. Ludzie mnie z niego z trudem wyciągnęli. Ratownicy "obezwładnili", opatulili srebrną folią, zabronili się ruszać, mówili, że to cud, że żyję i że na pewno co najmniej pół roku spędzę w gipsie... A mi nic się nie stało. Tylko poduszka powietrzna zdarła skórę z twarzy. W szpitalu spędziłam zaledwie 3 godziny i to tylko dlatego, że lekarz nie mógł uwierzyć, że nie mam niczego połamanego i rozbił mi po dwa razy prześwietlenia wszystkiego, co tylko można.

Następnego dnia w domu położyłam się na chwilę i zasnęłam. Sni mi się sen: "Jadę samochodem i mam wypadek. Nawet we śnie pomyślałam, że to już całkiem niesprawiedliwe. Wczoraj miałam wypadek i dziś. Czuję, jak samochód koziołkuje. I nagle widzę i czuję, jak otaczają mnie dogi. Te wszystkie dogi, które odeszły. Ale nie są zimne i martwe, lecz ciepłe i mięciutkie. Tulą się do mnie i nie pozwalają, bym się o cokolwiek uderzyła. Najbliżej mnie są moje własne, te, które już odeszły - Ralf, Sasza, Miszeńka, dalej te, które kiedyś poznałam osobiście, za nimi te, których nigdy nie poznałam, ale jakoś pomogłam... Samochodem rzuca, pękają szyby, z każdej strony dobiegają trzaski, ale ja płynę otulona dożymi ciałami, wspierana ich oddechem. Tulę się do nich, a one mnie utrzymują w powietrzu tak, że moje ciało o nic nie uderza". Zbudziłam się zlana łzami i do dziś nie wiem - czy był to sen, czy pokazano mi dlaczego nic mi się nie stało, choć powinnam zginąć.

Posted

Pamiętacie Puszka przypominam, żde to teraz Paul

 

Nochal Paula :)

 

12036386_857782580986374_213887639337607

 

Temu to się powodzi, chłopaczyna nie miał szczęścia, ale w końcu i do niego los się usmiechnął i teraz ma jak w raju :)

 

11986598_852484601516172_189369977729652

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...