Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Coś źle zrozumialam,coś źle przeczytałam,nadinterpretowałam-takie ładne modne słowo;-)
i wyszło mi ,że powodem oddania jest dominacja małego-i stąd moje obawy,A to nieprawda,możnaby powiedziec,wręcz przeciwnie
Trzymam kciuki za Was,duuużo cierpliwości życzę:-)
I domagam się fot,duuuużo i dużo relacji ze wspólnego życia:-)

Posted

Ostatnio jak rozmawiałam z hodowczynia to mówiła że mały sie zmienił na lepsze (a mówilam jej juz na poczatku ze może on sie jeszcze przełamie)
Chodziło o to, ze maluszek bardzo szybko zaczął odstawać od pozostałych - był bardzo bardzo lękliwy mimo że ludzkim okiem patrząc nie wydarzyło sie nic w jego życiu, co by mogło do tego prowadzić. Zaniepokoilo ja to i pomyślała, że nie chciałaby go oddać komus zupełnie nieznanemu czy komus kto nie ma pojecia o dogach, bo obawiala sie że psa tego będzie latwiej zmarnować (wiemy dobrze do czego nadmierna lekliwość może prowadzić) i skazać go przez to jeszcze na poniewierkę. Zadzwoniła z luźnym zapytaniem, a mi przyszły do głowy od razu dwa domy, które mogłyby sie ewentualnie podjąć takiego wyzwania. No i jeden z tych domów zdecydował się na TAK.

Posted

Alla Chrzanowska napisał(a):
Będziesz miała Danusiu mego Filipka w miniaturce. Życzę, by był tak mądry jak mój Filip i jeszcze mądrzejszy. Bo że śliczny to oczywista oczywistość - wszak najpiękniejsze są pręgusy i płaszczaki:)

hihihi , a ja już Allu myślałam, że zmieniłaś zdanie i będziesz teraz dodawać do tych dwóch kolorów- arlekiny :)
a my na kolejne badania, i tak już będzie cały czas...

Posted

onek napisał(a):
hihihi , a ja już Allu myślałam, że zmieniłaś zdanie i będziesz teraz dodawać do tych dwóch kolorów- arlekiny :)
a my na kolejne badania, i tak już będzie cały czas...

Cały czas trzymamy kciuki za Kiarę.
No arlekiny też...
I żółte...
I czarne...
Zresztą prawda jest taka - wszystkie dogi są śliczne.

Posted

Trzymam kciuki za Kiarę mocno
A maluszkowi stworzymy jak najlepszy dom, damy radę, mieliśmy charcicę z typową agresją lękową, trafiła do nas jak miała 1,5 roku i była potem przytulasem domowym, Gerald psychicznie we wczesnym szczenięctwie zniszczony, Tosiu raczej też był może nie lękliwy ale ostrożny, na dystans, taki co to najlepiej u mamusi pod sukienką, myslę, że u niego to trochę nadopiekuńczość wyszła i przyznam sama się też do tego przyczyniłam, a dziś juz sie wita, do głaskania podstawia, na kolana pcha, w czasie wizyty przedadopcyjnej natychmiast rozgościł się na kanapie, pewnie będzie troszke bardziej powściągliwy niż przebojowy zawadiaka, ale jest kochaniutki i starczy taki niunio i maluszek też taki będzie i z pewnością mądry, ale psy nie moga być inne jeśli cały czas są z nami jak członkowie rodziny, czasami zostaja troszkę same (do pracy też trzeba wyjść), bawimy się rozmawiamy, spacerujemy, przytlamy się:)

Posted

tu_ania_tu napisał(a):
ja też mam nadzieję że Kiara sie ustabilizuje

Dzięki dziewczyny :) ale kardiomiopatia to niestety choroba postępująca, nieuleczalna. Z Kiarą o tyle lepiej, że jej serduszko zwolniło z 270/min do 140/min. Ale i tak to już coś :)

Posted

onek napisał(a):
Dzięki dziewczyny :) ale kardiomiopatia to niestety choroba postępująca, nieuleczalna. Z Kiarą o tyle lepiej, że jej serduszko zwolniło z 270/min do 140/min. Ale i tak to już coś :)


Iwonko, dopiero przeczytałam, bardzo smutno. Mam nadzieję, że da się serduszko choć trochę "wyciszyć". Przytulam.

Posted

Maryna napisał(a):
Moja Marysia z kardiomiopatią żyła 4 lata i pewnie żyłaby dłużej,gdyby nie osteosarkoma...
Onek-bierzecie prilium??

Teraz Vetmedin

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...