Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam a ja przyznam się że trochę zaniedbałam Amelkę ale już jestem i dziś się dowiem co z insulinką bo tak jak Ci mówiłam tossa mój dziadzia "bierze" dziwnie to brzmi nio ale cóż.

  • Replies 599
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

powiem tak, jesli chodzi o wypisanie recepty tej tanszej na jakiegos cukrzyka czlowieka, to tylko lekarz ktory nie boi sie o swoje dalsze losy cos takie zrobi. w enefzecie jest wszystko skrupulatnie gromadzone i dany lekarz prowadzacy pacjenta wie kiedy i ile wypisal insuliny. chyba ze w tej sekundzie wpadlam na pomysl, jesli ktos ma cukrzyka w rodzinie mozna poprosic o recepte ze niby poprzednia insulina sie zepsula albo stlukla sie fiolka. takie cos by moze przeszlo. inaczej nic z tego :(
pytalas sie tossa czy nie mozna zmienic insuliny na lente wos lub chos?

Posted

[quote name='irysek']powiem tak, jesli chodzi o wypisanie recepty tej tanszej na jakiegos cukrzyka czlowieka, to tylko lekarz ktory nie boi sie o swoje dalsze losy cos takie zrobi. w enefzecie jest wszystko skrupulatnie gromadzone i dany lekarz prowadzacy pacjenta wie kiedy i ile wypisal insuliny. chyba ze w tej sekundzie wpadlam na pomysl, jesli ktos ma cukrzyka w rodzinie mozna poprosic o recepte ze niby poprzednia insulina sie zepsula albo stlukla sie fiolka. takie cos by moze przeszlo. inaczej nic z tego :(
pytalas sie tossa czy nie mozna zmienic insuliny na lente wos lub chos?


Szczerze mówiąc domyślam sie ze moga byc takiego typu kłopoty- bede rozmawiac z wetką o zmainie insuliny oczywiście - nie mam innego wyjścia :cool3:

Posted

ttosska przepraszam ale mój dziadzio ma insulinkę NovoRapid Penfill starałam się szukałam, pytałam ale niestety żadnych rezultatów :( pytałam nawet lekarza mojego dziadzi ale on się chyba boi przepisać inną insulinkę.

Posted

tossaa napisał(a):
Szczerze mówiąc domyślam sie ze moga byc takiego typu kłopoty- bede rozmawiac z wetką o zmainie insuliny oczywiście - nie mam innego wyjścia :cool3:

miejmy nadzieję, że to nie będzie problem, że Amelcia będzie mogła coś innego brać, pisz Tossa proszę jak tylko coś będziesz wiedziała co powiedzą weci

Posted

małe kłopoty pewnie będą przy zmianie insulinki bo znów pańcia- tossaa będzie musiała wyregulować Amelce cukier i dostosować do jej potrzeb i może będzie to się wiązało z zostawieniem Amelki na pewnien czas w Klinice choć mam nadzieję że nie będzie musiała zostać w Klinice. tossaa a co to znaczy że nie ma w Hurtowni? to tej insulinki już nie produkują? i nie rozumiem insulinka dla zwierząt jest tą samą insulinką dla ludzi? to jeśli dla ludzi ją produkują to dlaczego nie ma dla zwierząt. Nic nie kapuję:shake:

Posted

wobie ona jest dla ludzi ale jest już wycofana ze sprzedaży, resztki tossa kupowała z hurtowni no i się skończyły :placz: przecież jest dużo leków które kiedyś się używało a obecnie już są niedostępne, bo wycofane a na ich miejsce wchodzą nowe i lepsze, nowej generacji, bo medycyna przecież cały czas idzie do przodu, się rozwija i co chwilę coś nowego odkrywają...

Posted

[quote name='martik b']wobie ona jest dla ludzi ale jest już wycofana ze sprzedaży, resztki tossa kupowała z hurtowni no i się skończyły :placz: przecież jest dużo leków które kiedyś się używało a obecnie już są niedostępne, bo wycofane a na ich miejsce wchodzą nowe i lepsze, nowej generacji, bo medycyna przecież cały czas idzie do przodu, się rozwija i co chwilę coś nowego odkrywają...

Witam

Udało mi się zdobyć jeszcze dwie ampułki w innej hurtowni- to wystarczy na okres wakacji - a pózniej cos się wymyśli.
Chcę donieść ,że Amelka własnie dostała cieczkę :-o i patrząc na nią- a wygląda naprawdę wspaniale - trzeba pomyśleć o sterylce :-(

Sunia jest w bardzo dobrej kondycji ale myśl o opiece po sterylce i ewentualnych tfu-tfu komplikacjach.Powiem szczerze - doprowadzenie Amelki do tego co dzisiaj jest kosztowało wiele zachodu - opieka nad pozostałymi 7 psami :crazyeye: - razem podsumowując troche cięzka praca to była.
Amelka potrzebuje teraz osoby ,która zaopiekuje się tylko nią!!!

Sunia jest zdrowa - kondycyjnie,mozna pomyśleć o operacji choć jednego oczka - JA NIE MAM MOżLIWOśCI CZASOWYCH !!!

dZIEWCZYNY - PROSZę JEśLI KTOś MOżE W PEłNI ZAJAć SIę AMELKA- a warto dokończyć walke o jej powrót do super kondycji- kto ma czas pielegnować ja po sterylce i ewentualnej operacji oczka - niech da mi znać!!!

Pies jest kochany - nie kłopotliwy - warunek mieszkanie na parterze !!! i KOCHAJACE SERCE!!!

jA DALEJ DZIWECZYNKą BęDę SIę OPIEKOWAć - BEZ OBAWY ALE JAK PATRZE TAK NA NIą jak leży sobie tutaj przy nogach - wiem ,ze trzeba jej jeszcze pomóc- STERYLKA+OCZKA -

pROSZę TEż aby nie wpadać w panikę - ja wiem ,ze jak nikt się nie zgłosi i dziewczyny nie zaakceptują nowego opiekuna - ja nawet w tym tygodniu zgłoszę sie na sterylkę- to jest pewne i ustale termin i bede dbać o małą ale wolałABYM ABY MIAłA CZłOWIEKA DO OPIEKI 24g na dobę !

Posted

jakoś daje sobie radę- spoko- ale przykro mi jest bo muszę je zamykać- i trochę cyrku jest z tym... Di-Di tez ma własnie cieczkę - dostały jakby na zawołanie obie- a może to zarażliwe? hihihi,krzywda nikomu nie dzieje sie ale CYRK jest!!!

Posted

ło cholerka i co teraz zrobimy :( tossa pamiętaj, że Ty masz na koncie Amelki 150 zł weź to przeznacz na sterylkę, to pieniądze Amelkowe czyli Twoje ;) i dobry moment żeby je wreszcie wziąć z konta..
Ale chcesz Amelkę wydać gdzieś tylko na czas rekonwalescencji po operacji czy na dłużej i kiedy to by miało być

Posted

juz sama nnie wiem - sterylka moze byc - byłam u dr.Pekowskiej po receptę- najwczesniej za 3 mies.- ej juz sama nie wiem co robić-jakby miała byc danan do kogos to tylko na stałe - nie takie tam robienie zamieszania.Moja suka DiDI ma cieczke i jest nerwowa i juz dwa razy doskoczyła do Amelki - bo ta na nia weszła- bo nie widzi biedaczka .....a DiDi ma nerwowy okres... oj !

Posted

bera moja tez ma cukrzyce i sterylka przebiegla super, wet zszyl ja szwami samorozuszczalnymi dzieki czemu nie musiala miec sciaganych szwow.
rana zagoila sie po tygodniu. wet byl pelen podziwu bo u cukrzykow podobno sie babrze. a oczka operujemy juz w tym tygodniu co bedzie.
warto zajac sie amelka bozajmowanie sie pooperacyjne nie jest takie skomplikowane, na serio.

Posted

[quote name='ttossa']Witam

Udało mi się zdobyć jeszcze dwie ampułki w innej hurtowni- to wystarczy na okres wakacji - a pózniej cos się wymyśli.
Chcę donieść ,że Amelka własnie dostała cieczkę :-o i patrząc na nią- a wygląda naprawdę wspaniale - trzeba pomyśleć o sterylce :-(

Sunia jest w bardzo dobrej kondycji ale myśl o opiece po sterylce i ewentualnych tfu-tfu komplikacjach.Powiem szczerze - doprowadzenie Amelki do tego co dzisiaj jest kosztowało wiele zachodu - opieka nad pozostałymi 7 psami :crazyeye: - razem podsumowując troche cięzka praca to była.
Amelka potrzebuje teraz osoby ,która zaopiekuje się tylko nią!!!

Sunia jest zdrowa - kondycyjnie,mozna pomyśleć o operacji choć jednego oczka - JA NIE MAM MOżLIWOśCI CZASOWYCH !!!

dZIEWCZYNY - PROSZę JEśLI KTOś MOżE W PEłNI ZAJAć SIę AMELKA- a warto dokończyć walke o jej powrót do super kondycji- kto ma czas pielegnować ja po sterylce i ewentualnej operacji oczka - niech da mi znać!!!

Pies jest kochany - nie kłopotliwy - warunek mieszkanie na parterze !!! i KOCHAJACE SERCE!!!

jA DALEJ DZIWECZYNKą BęDę SIę OPIEKOWAć - BEZ OBAWY ALE JAK PATRZE TAK NA NIą jak leży sobie tutaj przy nogach - wiem ,ze trzeba jej jeszcze pomóc- STERYLKA+OCZKA -

pROSZę TEż aby nie wpadać w panikę - ja wiem ,ze jak nikt się nie zgłosi i dziewczyny nie zaakceptują nowego opiekuna - ja nawet w tym tygodniu zgłoszę sie na sterylkę- to jest pewne i ustale termin i bede dbać o małą ale wolałABYM ABY MIAłA CZłOWIEKA DO OPIEKI 24g na dobę !

Tossa rozumiem cie , naprawde my zjednym pieskiem( i kotem) mamy pelne rece roboty , a co tu dopiero przy takiej gromadce, trzymam kciuki zeby wsyztko sie jakos ulozylo i zeby znalazl sie ktos kto pokocha amelke tak jak wy

Posted

tossaa napisał(a):
juz sama nnie wiem - sterylka moze byc - byłam u dr.Pekowskiej po receptę- najwczesniej za 3 mies.- ej juz sama nie wiem co robić-jakby miała byc danan do kogos to tylko na stałe - nie takie tam robienie zamieszania.Moja suka DiDI ma cieczke i jest nerwowa i juz dwa razy doskoczyła do Amelki - bo ta na nia weszła- bo nie widzi biedaczka .....a DiDi ma nerwowy okres... oj !


biedulka Amelcia:shake: wiem Tossa, że masz pełno roboty przy takim zoo małym:p myślałam, że chcesz ja oddać tylko na czas rekonwalescencji po operacji, bo ja bym ją wtedy mogła wziąć do siebie na trochę, bo na stałe to rodzice by mnie chyba razem z psem wygnali:shake: ale teraz wychodzi, że to dopiero za 3 miesiące a mnie już pewnie nie będzie wtedy, bo śmigam w wielki świat:-( jak mogę Ci pomóc..pisz jakby co..jak nie dajecie sobie rady to może mam ją ogłosić w necie na różnych stronach, to może się jakiś kochany domek znajdzie..już nie wiem sama:roll:

Posted

martik b napisał(a):
biedulka Amelcia:shake: wiem Tossa, że masz pełno roboty przy takim zoo małym:p myślałam, że chcesz ja oddać tylko na czas rekonwalescencji po operacji, bo ja bym ją wtedy mogła wziąć do siebie na trochę, bo na stałe to rodzice by mnie chyba razem z psem wygnali:shake: ale teraz wychodzi, że to dopiero za 3 miesiące a mnie już pewnie nie będzie wtedy, bo śmigam w wielki świat:-( jak mogę Ci pomóc..pisz jakby co..jak nie dajecie sobie rady to może mam ją ogłosić w necie na różnych stronach, to może się jakiś kochany domek znajdzie..już nie wiem sama:roll:


Nie Amelka nie jest biedna - ona nawet jest dobrze wiedząca czego chce, jest niegrzeczna w czasie cieczki- ucieka mi i ma widze dużżżżżąąąąąą ochote na prokreację.No musze przetrwac jeszcze dobry tydzień tego CYRKU - ale nie wyobrazam sobie takiej powtórki zimową porą- musi byc sterylka :crazyeye: i opieka dla niej .Teraz zostawiona w zamknieciu na pół dnia jest bardziej nieznośna niz DiDi- która w pokorze znosi odosobnienie.
Ja wiem ,ze powinna nią zajac sie osoba ,która bedzie tylko dla niej :lol:.
Mój Raperek jest umierajacy, ma chwile kiedy myslę ,ze juz po nim,a za chwilkę - wstaje i idzie sie napić.ma juz 17 rok i nie chce wozic go po lekarzach - bo juz w zeszłym miesiaco chciano mi go uśpić,chce aby sam dotarł do Teczowego Mostu - tu w domu, ale czy wytrzymam to oczekiwanie :-( Był to mały zadziorny drań ale jednak te 17 lat byl z nami :placz:

Posted

ttossa napisał(a):
Nie Amelka nie jest biedna - ona nawet jest dobrze wiedząca czego chce, jest niegrzeczna w czasie cieczki- ucieka mi i ma widze dużżżżżąąąąąą ochote na prokreację.No musze przetrwac jeszcze dobry tydzień tego CYRKU - ale nie wyobrazam sobie takiej powtórki zimową porą- musi byc sterylka :crazyeye: i opieka dla niej .Teraz zostawiona w zamknieciu na pół dnia jest bardziej nieznośna niz DiDi- która w pokorze znosi odosobnienie.
Ja wiem ,ze powinna nią zajac sie osoba ,która bedzie tylko dla niej :lol:.
Mój Raperek jest umierajacy, ma chwile kiedy myslę ,ze juz po nim,a za chwilkę - wstaje i idzie sie napić.ma juz 17 rok i nie chce wozic go po lekarzach - bo juz w zeszłym miesiaco chciano mi go uśpić,chce aby sam dotarł do Teczowego Mostu - tu w domu, ale czy wytrzymam to oczekiwanie :-( Był to mały zadziorny drań ale jednak te 17 lat byl z nami :placz:


Martuś sprawdziłas ten domek o który cie prosiłam ? :cool3:

Posted

ttossa napisał(a):
Martuś sprawdziłas ten domek o który cie prosiłam ? :cool3:

no tak :roll: nie ogarniam wszystkiego ostatnio..już piszę pw do Ciebie w tej sprawie
I trzymam kciuki za Raperka..chłopina ma już swoje latka..a i tak się dobrze trzyma, ostatnio przecież jak byłam to w życiu nie dałabym mu 17 lat..ale niestety nikt wiecznie nie żyje:-( to przykre :-( choć może ma tylko taki kryzys i mu się polepszy...

Posted

martik b napisał(a):
no tak :roll: nie ogarniam wszystkiego ostatnio..już piszę pw do Ciebie w tej sprawie
I trzymam kciuki za Raperka..chłopina ma już swoje latka..a i tak się dobrze trzyma, ostatnio przecież jak byłam to w życiu nie dałabym mu 17 lat..ale niestety nikt wiecznie nie żyje:-( to przykre :-( choć może ma tylko taki kryzys i mu się polepszy...



Nie polepsza się Raperkowi - oj nie :shake: jest nawet gorzej - robi juz krewką - niechce jeść - biedny- oboje z mężem udajemy "głupich" i omijamy temat jazdy do weta.Wiadomo po co:-( mieliśmy zrobic to dzisiaj ale zabrakło nam odwagi- Rapuś leży pod moim biurkiem i ....... oj szkoda słów,czy to nasz egoizm kazać mu się tak męczyc,ale dopóki pies patrzy na ciebie to czy możesz go uśmiercić? Nie znam na to pytanie odpowiedzi - a wy? :nonono2:

Posted

O rany :(((( tossa brak słów by wyrazić co czuję :shake: ..rozumiem Cię...nie wiadomo co zrobić w takiej sytuacji :( ..nie jestem za bardzo za eutanazją..to decyzja bardzo trudna i ciężka........pies był z Wami aż 17 lat, kochacie go..sama stałam przed tą trudną decyzją, raz jak mój Fredzik chory był na raka wątroby a drugi z moim Salomonkiem też rakowcem...Fred był u Nas od małego, blisko 8 lat...pupil rodziny..przedłużaliśmy mu cierpienie ze zwykłego egoizmu, nikt nie chciał podjąć tej decyzji a pies się męczył, mdlał, o jedzeniu to zapomnij, nawet jak zjadł to i tak wszystko wymiotował..płakał i nawet dochodziło do tego, że gryzł sobie brzuch tam gdzie go bolało :(...obolały, słaniający się na nogach, wychudzony....nikt jednak nie potrafił się z nim rozstać..szczerze za długo Go w tym stanie trzymaliśmy :shake: Salomonkowi już nie dałam tak cierpieć, tym bardziej, że w jego przypadku środki przeciwbólowe nic nie pomagały, bo mu ten rak kości tak nie dokuczał jak ogromny rozrastający guz nad tchawicą, który blokował dopływ powietrza i pies po prostu się dusił :( nie chciałam dopuścić do takiej sytuacji żeby mi się udusił na rękach:-( .....ale nawet wtedy gdy przyjechał wet i podał środki usypiające to powiedziałam, że jednak rezygnuję, że się rozmyśliłam...to jest takie trudne..beznadziejne..........i ta bezsilność straszna :(((( ...tu jest trochę inna sytuacja, bo piesek nie jest chory tylko staruszek...ale z tego co piszesz wynika, że Raperek cierpi..chyba lepiej już nie będzie :placz: Ty znasz Raperka najlepiej, będziesz widzieć i czuć co zrobić..jeśli jest z Nim bardzo źle i bardzo się męczy i cierpi myślę, że powinnaś pozwolić mu godnie odejść....w miłości....w spokoju....bez cierpienia.......pomóż mu...ja wiem, że to bardzo bardzo trudne :( bądź z Nim do końca..niech odejdzie wśród kochających go ludzi...to bardzo ważne.....
Odwagi, przesyłam najcieplejsze myśli...jestem z Wami :glaszcze:
Taki smutek, taki żal......brak słów :((((

Posted

zgadzam sie, decyzja jest ogromnie trudna, ja mialam pieseczka tez pare lat, z 4 ale tak sie z nim zzylam jak z zadnym innym w moim zyciu. nagle wyrok nowotwor, chemie, potem zmiana diagnozy, operacja jedna druga, powiekszenie sie guza, potem juz guzow, no i w koncu podczas operacji kiedy cala rodzina stala za drzwiami wet wyszedl do nas przedstawil sytuacje i zadecydowalismy zeby go nie wybudzac. rozpacz byla ogromna, wsiadlam na rower i pojechalam jak najdalej od tego weta od mojego kochanego iryska.
to ze moj zal i cierpienie bylo tak ogromne jak nigdy wczesniej ani pozniej w moim zyciu sie ni liczylo. trudno poplakalam bite 2 tygodnie non stop, ale moj irysek juz nie cierpial.
w tej sytuacji ktora opisujesz wydaje mi sie ze to juz czas, chociaz tak jak martik powiedziala, wy go znacie wiec ocencie sami sytuacje.
nie mozna kosztem swojego strachu przed smiercia pupilka utrzymywac psa na sile przy zyciu kiedy on sie meczy.
decyzja trudna, ale warta przemyslenia sprawy.
zastanowcie sie dobrze, trzymam za was kciuki i goraco pozdrawiam, bo tak czy inaczej bedzie was bolalo (albo jego cierpienie albo smierc).
i w takiej sytuacji rzeczywiscie brak slow :(

Posted

Dzisiaj odszedł daleko za "Tęczowy Most" nasz mały Raper.Żył z nami 17 lat - to całe moje dorosłe życie.





Rapcio jak wróciłam z pracy wygladał tragicznie, on od tygodnia spał na siedząco, nie dał się położyć- dusił się, widok dzisiejszy mnie załamał, zaraz do samochodu i pojechalismy.Rapciu nie cierpiał , narkoza,znieczulenie a potem ten ostatni zastrzyk ....:-( Niewydolnośc serca - obrzek i zaleganie płynów... jestem pielegniarką i wiem ,ze kolejny etap to zalanie płuc i utopienie się - uduszenie- NIE MOGłAM GO NA TO SKAZAć.
POBIEGł ZA DI-DI na Tęczową Łąkę ,są już razem moje Biedactwa :-(

Posted

[quote name='ttossa']Dzisiaj odszedł daleko za "Tęczowy Most" nasz mały Raper.Żył z nami 17 lat - to całe moje dorosłe życie.





Rapcio jak wróciłam z pracy wygladał tragicznie, on od tygodnia spał na siedząco, nie dał się położyć- dusił się, widok dzisiejszy mnie załamał, zaraz do samochodu i pojechalismy.Rapciu nie cierpiał , narkoza,znieczulenie a potem ten ostatni zastrzyk ....:-( Niewydolnośc serca - obrzek i zaleganie płynów... jestem pielegniarką i wiem ,ze kolejny etap to zalanie płuc i utopienie się - uduszenie- NIE MOGłAM GO NA TO SKAZAć.
POBIEGł ZA DI-DI na Tęczową Łąkę ,są już razem moje Biedactwa :-(
tossa, to smutne bardzo ,, ale dobrze zrobilas , nie moglas pozwolic mu wiecej cierpiec, bo przeciez przyjacielowi trzeba pomagac , wazne ze bylas przy nim do ostatniej chwili.
Wiem jak bardzo ta decyzja jest trudna, wiem jak bardzo trudno rozstac sie ze zwierzakiem, przyjacielem , ktory zawsze przy nas byl, wiem jak trudno zadecydowac o zyciu lub smierci,
czuje , ze mojej suni tez niewiele juz zostalo dni z nami( tej suni chorej na cukrzyce), jej stan sie pogarsza, choc staramy sie aby nieczego jej nie brakowalo, insuline dostaje, specjalna karme tez i duuuzo milosci od nas , ale jest coraz chudsza coraz trudniej jest jej utrzymac sie na nogach , ktore coraz czesciej jej sie trzesa, ale w salszym ciagu szczeka gdy zadzwoni domofon, cieszy sie jak wychodzi na dwor, mam nadzieje jednak ze nie czuje bolu , bo tez tego nie okazuje , ale juz z sama mysla o tym ze nielugo jej zycie sie zakonczy jest mi bardzo ciezko.
Tossa trzymaj sie, jestem z toba.

Posted


:-(:-(:-(

cudowny Raperek..już teraz się nie męczy biega pewnie z Didi na tych swoich krótkich łapuchnach po tęczowych łąkach...
Tossa to była słuszna decyzja..trzymaj się.....niestety tak już w tym życiu jest nic i nikt wiecznie nie żyje :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...