gayka Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Postanowiłam założyć wątek o naszym życiu z dyskopatycznymi psami . Myslę, że wymiana doświadczeń o tej chorobie może być bardzo pomocna a nie znalazłam takiego tematu . U mojej niespełna 4 letniej jamniczki 9 listopada 2012 stwierdzono dyskopatię a dokładnie dehydratację krązków Th12/Th13, ogniska mineralizacji krązka Th13/L1. Ludzkim jezykiem głebokie wypdanięcie dysku. Zdecydowaliśmy , że najlepszym wyjściem będzie operacyjne usunięcie dysku od razu , mimo, że sunia nie była porazona i chodziła. Decyzja o operacji była podyktowana chęcią przywrócenia suni możliwości normalnego zycia - przed chorobą sunia była bardzo aktywnym psem . Na tym etapie muszę napisać, że nie brałam pod uwagę szmańskich metod polegających na nastawianiu , ponieważ wiem jak wygląda pies po nieudanym zabiegu nastawiania . Ten rodzaj medycznej ruletki nas nie interesował. Mielśmy wybór między leczeniem zachowawczym a operacją. W tej chwili mija 17 dzień po zabiegu. Fuga zakończyła pierwszy , dwutygodniowy etap rehabilitacji polegającej na leseroterapi i masażach. Ten etap miał na celu przyspieszenie gojenia i regenraracji miejsca zabiegu. Wszystko ładnie sie zagoiło ! Sunia chodzi a nawet biega, choć na razie nie powinna się forsować i staram się , aby spacery były stateczne. To jest wyzwanie z tak aktywnym psem ! Troszkę ochłonęłam po tych przezyciach , ale mam tyle pytań i tyle wątpliwości , że bardzo liczę na rozwinięcie tego wątku . Byłoby fajnie zgromadzić tutaj wiedzę na temat metod leczenia , sposobów diagnozowania i codziennego życia chorych psów. Quote
Aneta84 Posted August 8, 2016 Posted August 8, 2016 Cześć, minęło trochę czasu, ale chciałabym się zapytać jak mijało dalsze leczenie po operacji u Twojego Psiaczka? Czy rehabilitacja finalnie sie powiodła i Psinka wróciła do aktywności? Choroba nie nawracała? Quote
biba24 Posted November 2, 2017 Posted November 2, 2017 Może ja się wypowiem. Miałam psa z dyskopatią, dlatego wiem jakie to poważne schorzenie. Teraz mam kolejnego psa, od pewnego czasu ma nieduże problemu z chodzeniem. Najpierw wydawało mi się, że czasem trochę zakulał na przód (ale to tak prawie niezauważalnie) a od kilku dni dziwnie chodzi tyłem, trochę tak jak pies z dysplazją. Nie jest to bardzo widoczne, inni ludzie tego niemal nie zauważają. Pojechałam do weta i przypuszcza, że to albo jakaś choroba neurologiczna/odkleszczowa albo coś z kręgosłupem w odcinku szyjnym lub lędźwiowym. Ja myślę, że albo właśnie kręgosłup ale jednak w części lędźwiowej, bo nie ma problemu z przednimi łapkami i szyją albo coś ze stawami. Staram się mu ograniczyć ruch w ostatnich dniach - jeśli to miałaby być dyskopatia i zauważyłam, że pies zawsze trochę gorzej chodzi wieczorem niż rano. Tak sobie myślę, że przy dysplazji jest chyba odwrotnie i pies gorzej chodzi póki się nie rozrusza? Już kiedyś miał taki epizod, że nagle wstał i bardzo źle szedł na tylne łapy, zawołałam wtedy weterynarza do domu a psu w międzyczasie w przeciągu kilku minut się "przestawiło" i znowu chodził normalnie i weterynarz się dziwił po co go wezwałam. Na pewno jeśli pies na problemy z chodzeniem to powinno się ograniczyć mu ruch, ponieważ każdy ruch może pogorszyć sprawę, nawet każda wizyta u lekarza (który się nie zna), każde badanie rtg. Tak niestety było z moim poprzednim psem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.