Soniya Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 [quote name='Diegula']To i ja nic tu nie rozumiem .. Co ten psiak musi przeżywać schron, dom schron, dom i jak piszecie teraz hospicjum . Dlaczego on nie został w tym drugim domu ??? Bo o ile wiadomo że z 1-wszego wrócił z powodu ataków psa rezydenta to o tym drugim nic nie wiadomo. Też mam złe przeczucia. Czy z tego hospicjum można go adoptować???[/QUOTE] drugi dom tłumaczył decyzję o oddaniu tym, że Lukas się niekontrolowanie załatwia w domu(co jest jak się każdy domyśla zwykłym pretekstem, gdyż od razu było wiadomo gdzie pies trafi po adopcji)
Becia66 Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 Była tu prośba o zachowanie spokoju, więc proszę zaczekajmy co napisze Moniek193. Jestem dobrej myśli i mam nadzieje, że intuicja mnie nie zawiedzie. Staruszki cenią sobie spokój, wyciszenie i przebywanie wśród podobnych jest niewątpliwie walorem, a na pewno lepsze niż wśród kilkuset ujadających w schronisku lub nawet domu z innymi energicznymi pobratymcami. Dla mnie to hospicjum oazą spokoju, opieki i miłości i proszę nie dyskredytujmy tego miejsca już na wstępie tylko proszę poczekajmy na opinię zorientowanych w temacie.
Soniya Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 Na grupie Lukasa pojawiła się informacja, że Pani kierownik nakazała zwrot psa do schroniska.
Figunia Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 Trzymam kciuki za Lukasa, bo Jego dobro jest tu najwazniejsze. Oby byl zadbany, spokojny, nie cierpial...
joaaa Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 Zanim zlikwidowano wydarzenie Lukasa, to do którego jest linka w tym wątku, ileś razy pisała pani, która zaproponowała dla niego dom, chyba w Łodzi. Z tego co wyczytałam mają już jakąś jedną starszą bidę i Lukas byłby drugim psiakiem w domu. Ten dom zgłosił się prawie jednocześnie z tymi ludźmi, którzy niby adoptowali Lukasa, a w rzeczywistości od razu zawieźli go na Przystań, bo tak było umówione. Była o tym informacja na wydarzeniu, ze ta pani chce pojechać po Lukasa. Ale nie zdążyła. Nie rozumiem, dlaczego wiedząc o prawdziwym domu, który chce go zabrać, nie można było poczekać, żeby staruszek tam trafił. Z tego co wyczytałam na grupie Lukasa, dziewczyny które założyły ten wątek wiedziały chyba, że on nie jedzie do prawdziwego domu, tylko na Przystań, więc może mogłyby rozjaśnić tą sytuację. Może schronisko chce przekazać staruszka do tego domu, gdzie na pewno będzie miał lepsze warunki niż w grupie psów na Przystani, gdzie są psy w różnym wieku. Z drugiej strony, kolejne przenosiny będą dla niego kolejnym stresem, tam już się zaadoptował, ma dobrą opiekę, na tyle, jak można zapewnić mając kilka zwierząt.
Soniya Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 Tylko ze psa oddać schronisku nie chcą... Pierwszy raz sie spotykam z taką sytuacją...
joaaa Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 No do schroniska, to na pewno nie powinien wracać, na Przystani ma na pewno lepiej niż w schronisku. Ale gorzej, niż miałby w domu, gdzie byłby drugim psem.
Soniya Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 No ma lepiej niż w schronisku, ale do tamtego drugiego domu adopcyjnego także nie chcą go oddać :(
euphoria210 Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 [quote name='Diegula']To i ja nic tu nie rozumiem .. Co ten psiak musi przeżywać schron, dom schron, dom i jak piszecie teraz hospicjum . Dlaczego on nie został w tym drugim domu ??? Bo o ile wiadomo że z 1-wszego wrócił z powodu ataków psa rezydenta to o tym drugim nic nie wiadomo. Też mam złe przeczucia. Czy z tego hospicjum można go adoptować???[/QUOTE]nie został w drugim domu bo jak czytam obie panie były dogadane i adopcja była fikcją od początku tylko po to,aby wydobyć Lukasa ze schroniska. to by nie dziwilo az tak, gdyby ni to, ze informacja o nowym domku dotarla do pani z przystani jeszcze przed tym, zanim ta osoba od adopcji dojechala do schroniska.można było wszystko odwolac dla dobra pieska ale po co? [quote name='Soniya']drugi dom tłumaczył decyzję o oddaniu tym, że Lukas się niekontrolowanie załatwia w domu(co jest jak się każdy domyśla zwykłym pretekstem, gdyż od razu było wiadomo gdzie pies trafi po adopcji)[/QUOTE]tak, to jak się okazuje był pretekst i kłamstwo od początku. do domu z adresem na umowie adopcyjnej lukasek nigdy nie miał trafić ale schronisko tego wiedziec nie moglo. tak naprawde to ta osoba dopuscila się zwykłego przestępstwa. bo gdyby jeszcze go adoptowala i oddala po tygodniu oraz sama finansowala pobyt. ale ona oddala na drugi dzien i w dodatku od razu pisala prośby o kase. nie wiem czyj to byl pomysl, ale źle zrobiła na pewno. z taka panią jak pani m. nie powinno sie robić żadnych interesów bo ta osoba to niezła manipulantka.dziewczyna teraz moze miec nieźle przechlapane. [quote name='Soniya']Na grupie Lukasa pojawiła się informacja, że Pani kierownik nakazała zwrot psa do schroniska.[/QUOTE]no i wcale się nie dziwie. schronisko wprost nie powinno zachowac się inaczej. na fb bylo wiele razy pisane, ze to schronisko, ktore bardzo przestrzega przepisów prawa. oczywiscie mam nadzieję,ze jednak do schroniska piesek nie wjedzie i pod schronem będzie na niego czekal ten domek, który pisal, ze na niego ciagle czeka. [quote name='Soniya']No ma lepiej niż w schronisku, ale do tamtego drugiego domu adopcyjnego także nie chcą go oddać :([/QUOTE]na pewno to miejsce byloby lepsze niz schron, gdyby pani m była godna zaufania.niestety w tej sytuacji mysli moga być rózne, jak choćby ta, ze lukas siedzi w klatce caly dzien dla swietego spokoju pani z przystani. bardzo jej na tej klatce zależało.a lukasowi chyba mniej. na zdjeciu w klatce wygląda jak dwa tygodnie temu, po wyciągnieciu ze schroniska:(
joaaa Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 A ja jeszcze mam pytanie co wyszło w morfologii Lukasa, bo na grupie jest wstawiona tylko biochemia i to tylko w dość okrojonym zakresie.
euphoria210 Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 [quote name='joaaa']A ja jeszcze mam pytanie co wyszło w morfologii Lukasa, bo na grupie jest wstawiona tylko biochemia i to tylko w dość okrojonym zakresie.[/QUOTE] Nie dośc, ze okrojone to w ogole dziwaczne.takie wyniki to ja sobie sama mogę zrobic na kompie i wkleic. przeciez ani pieczatki ani podpisu ani nazwy lecznicy ktora robila badania. jak dla mnie to wygląda na jakas podróbe albo sama nie wiem co myslec
kizimizi Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 dziwna sytuacja :( a czy psy w hospicjum to sa zwykle zamykane w klatkach? na zdjeciach widac tez ze jest wyprowadzany i chodzi po domu
Guest Elżbieta481 Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 Chciałam zobaczyć czy cos nowego jest o psiaku.. Cytat: Zamieszczone przez waldi481 Nikt nie mówi,że dzieje się psu krzywda,tylko to nie jest dom.To jest hospicjum.Tytuł wątku powinien być zmieniony,bowiem w obecnej formie wprowadza w błąd.Nikt się tu na siłę z pomocą nie pcha. EOT Elżbieta dom chetny jest i czeka. podobno sprawdzony --------------- Koniec cytatu Osobiście znam osobę,która zainteresowała się Lukasem tylko,że nic nie wiadomo z tego wątku..I to nie jest nakręcanie się tylko stwierdzenie faktu,że na wątku jest ,,czeski film,,..No bo jak to jest właściwie?Pies ze schroniska trafia do domu aby trafić do schroniska aby trafić do domu aby trafić do hospicjum?Nie jest tu na wątku jasna sytuacja tego psa. E/W/R
joanka40 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Jak będzie wyglądała przyszłość Lukaska ? Czekamy na informacje.
margoth137 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 mam nadzieję, że dobrze zorientowana osoba w końcu tutaj napiszę co dzieje się z Lukaskiem, i jak to się skończy
iwstar58 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Czytam o Lukasie na fb i mam wrażenie, że to wszystko robi się pod publikę. To raczej nie ,,Lukas nasz kochany staruszek'' a ,,Lukas&Liliana Show'' Taka nadmierna chęć pokazania w jakim raju znalazł się Lukas i jak jest kochany, skłania mnie tylko do wątpliwości, czy psiak jest w odpowiednich rękach...
margoth137 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 dokładnie myśle to samo:( boje się o to maleństwo:(
kuzlik Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 brak slow,jak tu wczoraj weszlam i doczytalam sie co sie dzieje z Lukaskiem,to ciagle siedzi mi w glowie,o niczym innym nie mysle. a mialo byc tak pieknie....:(
kuzlik Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 i ta klatka :( tlumaczenie na fb ,ze pies niedowidzi,jak moze sie paletac w nocy po domu,to dla jego dobra i bezpieczenstwa....sama mam stare psy,niedowidzace i jakos sobie tego nie wyobrazam,zeby zamknac je na noc w klatce. Moj Dyzio ciagle spaceruje po nocy,wstaje i zapalam mu swiatlo,zadna klatka nie potrzebna.
Figunia Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Przypomina mi sie biedny Dziadzius Franek i Jego historia. Tez mial trafic do raju... Obym sie mylila.
euphoria210 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 [quote name='iwstar58']Czytam o Lukasie na fb i mam wrażenie, że to wszystko robi się pod publikę. To raczej nie ,,Lukas nasz kochany staruszek'' a ,,Lukas&Liliana Show'' Taka nadmierna chęć pokazania w jakim raju znalazł się Lukas i jak jest kochany, skłania mnie tylko do wątpliwości, czy psiak jest w odpowiednich rękach...[/QUOTE]no i wszystko na ten temat! bardzo trafnie napisane.własnie wlazłam na fb i przeczytałam te wpisy, to przepraszam, ale ładnie pisząc, mdłości mnie ogarnęły.przecież to pisanie jest wybitnie pod publike.tak słodkie, ze aż przykro.łatwo się domyślić po co i dlaczego.ta kobieta powinna nie dostawac ani grosza na psy, to od razu by przestała kochać. a ci ludzie na tej grupie to zachowują się jak jakas normalnie sekta.brzydzi mnie to strasznie i jest bardzo podejrzane. [quote name='margoth137']dokładnie myśle to samo:( boje się o to maleństwo:([/QUOTE]ja tez się boję bo taka miłośc na pokaz jest niebezpieczna. w tych wpisach lilianny wybitni kest skierownanie na nia sama a nie na psa. patrzcie i podziwiajcie jak ja kocham lukaska. bo to ja tak kocham/ [quote name='kuzlik']i ta klatka :( tlumaczenie na fb ,ze pies niedowidzi,jak moze sie paletac w nocy po domu,to dla jego dobra i bezpieczenstwa....sama mam stare psy,niedowidzace i jakos sobie tego nie wyobrazam,zeby zamknac je na noc w klatce. Moj Dyzio ciagle spaceruje po nocy,wstaje i zapalam mu swiatlo,zadna klatka nie potrzebna.[/QUOTE]Lukas w klatce spał w schronisku podobno. ale spał i to było schronisko, bo jakie tam było wyjście, gdzi w nocy nie było nikogo? to normalne.po to schronisko opuscil,zeby nie spac w klatce. w schronisku w dzien tez sobie chodził po całej portierni. cały dzien sobie dreptal i byl tam glaskany. wiec co się zmienilo? tylko chyba to, ze tam był za darmo a tu trzeba płacić za miłośc.druga strona ten jakiejsc dziwnej umowy co to niby liliana zawarła z ta panią od adocji, nie zostala wklejona bo do informacji ich samych? śmieszne. tam pewnie były poruszone sprawy finansowe i jaka cena za pobyt. obłuda starszna. [quote name='Figunia']Przypomina mi sie biedny Dziadzius Franek i Jego historia. Tez mial trafic do raju... Obym sie mylila.[/QUOTE]nie znam tej historii. czy tez trafił do takiego raju jak lukasel?
Becia66 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 nie czepiajcie sie klatek bo to nie źadna tragedia. Kupę psów u doświadczonych psiarzy śpi w klatkach w których mają swój azyl i czują się bezpieczne. Klatka to nie znaczy więzienie w których pies jest zamknięty na amen. U mnie w domu też stoi klatka w jednym z pomieszczeń i sunia idzie tam sobie poleżeć jak chce mieć święty spokój, a duży mam dom i mogłaby sobie poleżeć gdzie tylko zechce łącznie z kanapą. Odnośnie adopcji się nie wypowiadam bo nie znam szczegółów ale te ataki na klatkę są niepoważne i krzywdzące.
Recommended Posts