Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 341
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zapomnialam te fotki wstawic. Mialy byc do ogloszen, ale juz nie potrzeba.

A to nie wiedzialam, ze taka prozwirzeca rodzina, ze sarenki, itp. No to ja tez tam chce sie przeprowadzic i byc leśniczynką :)
a mowilas, ze niewychowany i na psy szczeka i ze moga byc problemy ze stadem?

Posted

Zobaczymy jak będzie, ja osobiście nie znam psa, który nie szczeka na inne psy.
Teren jest olbrzymiiii, więc myślę, że nawet gdyby były problemy to zwierzaki mogą sie terenem podzielić. Z tego co wiem i pamiętam, to Oskar-rezydent nie wchodzi do domku, bo nie chce, a Korek ma być jednak w domu. Jestem w kontakcie z Bianką i jak będzie krew się lała to ma mi dać znać, ale cały czas mówiła mi, że tak nie bedzie, że Oskar jest b. przyjaznym psem.

Dostałam odpowiedź na mojego smsa:
"Wszystko jak najbardziej okej.Korek sie tylko wczoraj troche pozłościł jak zdejmowałam mu ubranko (widać było, że boli go ta prawa łapka). Przespał całą nioc ze mną w łóżku, apety ma no i jest bardzo towarzyski."

"W poniedziałek pojedziemy do wetrynarza, żeby jeszcze raz go obejrzał. Nie ma problemu,...."

Posted

Tak, bo jak zobaczyłam teren, to od razu, mówię, ale Korek nie do budy, ani na podwórko, tylko do domu, i tak ma być i ufam, że tak będzie, naprawdę fajna dziewczyna;-)
Jeszcze chyba nie napisałam, że Korek bedzie przeszczęśliwy, bo tam pan gotuje jedzonko psiakom:-)

Gorylek Korka- od Dominiki;-)

Posted

Martka ja się jeszcze boję cieszyć...
Ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze:)

Koruś biedak bez zabaweczki, będzie pretekst do spotkania;)

Martka to daleko od Ciebie?

Posted

Zabawkę chyba dzisiaj dowiozę, ale nie wiem czy dam radę, bo mam adopcje dwóch kociaków.
Korek jedzie mieszkać do lasu. Nie będzie go we Wrocławiu.
Tam jest tak ładnie, że chyba sie wproszę na wakacje;-))
Żartuję, zawsze mam koty, nie wyjeżdżam raczej.

Posted

to jest 100km od wrocka na polnoc, w strone kalisza. ja dokladnej nazwy nie znam.
Martka, umowe podpisywalyscie?

ja tez sie nie ciesze, nigdy, z zasady. jakis tydzien, dwa, miesiac w ds i dopiero wtedy sie moge cieszyc. a wtedy juz zazwyczaj zapomina, bo walcze o kolejne psy...

ja mialam wiesci od pewnej pani z katowic, ktora dt dla Korka oferuje. ma dom 500m. teren wielki i wybiegi z budami. pani bywa dt. ma 20 kotow. psy na wybiegach. chyba z jakis fundacji. odpada, bo buda.

Posted

Bez paniki, plissss.....
Jestem dobrej myśli, umowy nie miałam, więc nie podpisałm, umówiłysmy się, że oczywiście podpsiszemy w data 13.12.2012r.
Może jak ktoś mi podeśle na maila, bo nie mam, a już prosiłam;-)

Posted

Jeżeli Pan taki obeznany w gotowaniu dla psów to kaszy się nie podaje psom jedynie ryż i makaron.Kasza długo zalega w żołątku i powoduje fermentację.Osobiście do leśniczych czuję antypatię za zabijanie zwierząt no ale to jest tylko moje takie odczucie.DS powinien być sprawdzony,pomimo bardzo miłej osoby w postaci córki.Wynika z opisu,że DS nie jest sprawdzony,no ale to już decyzja należy do Kory.

Posted

W takiej sytuacji pies też tam jechać nie powinien, tak uważam. Nie po to był wyciągany ze schronu żeby jechać w nieznane warunki.
Chyba dogo jest po to żeby wyciągać psa i starać się zapewnić mu lepszy byt.
Przepraszam za wpis ale teraz to już się zdenerwowałam.

Posted

Wydaje mi się, że to jest wielka szansa na Korka, dom w którym są psy, zadbane, leczone, widziałm zdjęcia, tak Wam się nie widzi?
Zawsze kiedyś można tam pojechać, sprawdzić, nieprawdaż?

Posted

Załatwiam co rok drzewo u leśniczych w okolicy.Każdy ma dwa psy,jeden setery irlandckie drugi wyżły,prawdopodobnie przygotowane do polowań.W obu przypadkach psy siedzą w budach w kojcu.Jednak faktem jest,że dobrze wyglądają.Tu tylko mogę dać przykład gdzie może aczkolwiek nie musi wylądować pies.Z dwojga złego bym wolała aby Korek poszedł do rodziny zamieszkałej w bloku,ponieważ nie ma możliwości umieszczenia go w budzie.Budę już miał w Schronisku.Martka nie obrażaj się,wiem,że każdy chce dla Korka jak najlepiej dlatego pisze o niebezpieczeństwach jakie mogą grozić Korkowi.

Posted

Nie jest to niesprawdzone, tak do końca. Poznałam córkę państwa, u których Korek będzie, widziałm zdjęcia, długo rozmawiałyśmy, dziewczyna była przygotowana na przyjęcie psa, o czym pisałam wcześniej. Znam kilka histroii z ratowania zwierząt, w domu były zawsze przygarnięte psy, kto by sie skusił na niego w schronie, zwłaszcza z jego zaniedbaniem na tamtą chwilę, ma teraz swoją sznasę.

Posted

Przecież ja pisałam, że jak zobaczyłam teren, ogrodzony to od razu zapytałm czy nie do budy, i dziewczyna mówi, że nie do budy tylko chcą psa do domu. Oskar ma budę na dworze, bo nie chce wchodzic do domu. Ale nie na łańcuchu i nikt nie zabrania wchodzić do domu.
Przeciez będę w kontakcie z dziewczyną, z ludźmi.
A jak będzie wiecej czasu, jak ktoś z autem będzie miał ochotę to pojedziemy i sprawdzimy.

Posted

dom zadzwonil do mnie, z ogloszenia, gdzie korek ma foty bez strzyzenia. nie wiem, jaki tekst ogloszenia byl, czy jako schroniskowy, czy jakow dt. chyba nikt nie oglaszal korka, jako psa z dt.
dom zadzwonil, gdy korek byl na tygodniu probnym w poprzednim domu.
pisalam, ze ja miejscowosci nie znam.

a ja kiedys wydalam psa do lesniczego jakby.
suka duza, starsza. poszla jako drugi pies, do lesniczowki. adoptowal go lesniczy z zona, mieszjakajcy 6km od lsniczowki, na wsi. a psy mieszkaja przy lesniczowce, w kojcu, sa spuszczane luzem. teren jest ogrodzony, bo to szkolka lesna. to ni 100km lasu, tylko mniejszy tren. i dostaje regularni fotki, jak pies wygladajacy, jak wilk, biega wsrod drzew, w sniegu, w lesie. piekny wido i warunki dla psa super.
wiec nie mozna generalizowac, ze lesniczy to samo zlo.
lesniczy nie zawsze jest jednoznaczny z mysliwym, czy mylnie kojarzy sie z klusownikiem.

kiedys mialam tel od lesniczego o posokowca od nas, mowil, ze pies ma polowac. psa nie dalam.

gdzie tam Korek mialby polowac, hehe

a co do ilosci psow i zwierzat i warunkow.
ja mam mieszkanie 40m i 6 zwierzat w domu.
jakbym miala dom 300m z terenem duzym to na pewno na 1 pisku bym nie skonczyla, a miala ich kilka. rozne znajdy i co by akurat w oko wpadlo i pomocy potrzebowalo. na pewno nie same psy.
to juz kwestia mentalnosci. i milosci i checi pomagania.
jakbym miala duzy dom i kase na utrzymanie, to zwierzat mialabym duzo. i to dla mnie nic zlego u tego ds, a wrecz przeciwnie. widac, ze maja serce dla zwierzat i warunki, bo duzo miejsca. i o to wlasnie chodzi.
naturalne jest, z psy w domu z ogrodem mają lepiej, niz w bloku.

wizyta na wsi oczywiscie powinna byc. ale to wczoraj szybka akcja byla. te 2 dni to szybka akcja, oddanie Korka z 1 ds i nagl 2gi ds. I w ogole decyzje Martki, bo to u niej jest pies i ona go zna. a skoro tyle zwierzat już wydała, to jest chyba też kompetentna osoba do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej. Ja jej ufam.

p.s. przepraszam za litrowki, nie mam czasu poprawiac, a dodatkowo "e" w klawiaturze mi sie psuje.

Posted

Umowa podpisana, rozmawiałam telefonicznie z Panią, do której Korek jedzie. Pani wszystko wie, widziała zdjęcia i czeka na Niego. W przyszłym tyg. planują wizytę u weta.
Mamy podejrzenia, że Korek nie widzi na jedno oko, i wzrok Mu niestety siada.
Oby podejrzenia się nie sprawdziły.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...