Martka Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Nie wiem dokładnie jak było w tym dwudniowym DS. Mogę sie tylko domyslać. Myślę, że Korek wcale nie warczał, u mnie nie warczał ani na mnie, ani na moją mamę, ani na mojego syna, warczy w tych sytuacjach, ktore opisywałam: zaglądanie w zeby, drapanie po zębach, kropienie oczka, teraz juz chyba nawet by w tej sytuacji nie warczał, u fryzjera, na jadące auta- szczeka, na psy- powarkuje i szczeka, no bo mnie broni:cool3:, na koty- szczeka. Jak dla mnie to nie jest agresywny, ale ja sie nie znam:evil_lol: Bardzo sie cieszę, bo kupy są dużooooo lepsze, obym nie zapeszyła. Quote
Energy Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 A ja myślę, że to był tylko pretekst na prędce wymyślony. To niepoważna i nieodpowiedzialna osoba, dobrze, że Korek szczęśliwie do Ciebie Martka wrócił. Quote
lika1771 Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='Energy']A ja myślę, że to był tylko pretekst na prędce wymyślony. To niepoważna i nieodpowiedzialna osoba, dobrze, że Korek szczęśliwie do Ciebie Martka wrócił.[/QUOTE]Tez tak mysle.... Quote
Martka Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Ja myśle, że babka fajna, tylko z chłopakiem był problem, bo nigdy nie miał zwierząt, nie ma podejścia. Dzisiaj wieczorem jedziemy z Korkiem do młodej pani, która chce go przygarnąć. Może to będzie to???? Quote
Martka Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Dodam, że wrócił zadowolony;-) Ale tak sie z panią umawiałam, że gdyby były probelmy to pies wraca do mnie. Quote
Martka Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 Byliśmy. Korek został, a w sobotę ma pojechać do właściwego DS. Do rodziców p. Bianki- b. młodej pani. Bianka przygotowała sie na przyjęcie Korka- zakup obróżki, smyczki, karmy. Przyszła z chłopakiem po nas na przystanek. Korek spodobał sie od razu, ludzie b. młodzi, fajni, ciepli. Widziałam dom, w ktorym Korek zamieszka- cudo. Teren.....przeogromny, w lesie, ogrodzony, pan, ojciec Bianki gotuje psom: kaszę, z podrobami, karmi tez suchym. Maja zaprzyjaźnionego weta, bo tato Bianki jest leśniczym. Rodzina, prozwierzeca: był dzik, daniele, sarenki, psy. Myślę, że bedzie dobrze. Piesek, chyba Oskar szuka towarzysza do zabaw po śmierci Funi. O Korku wszystko powiedziałm, chyba? że łapka do kontroli, że uszka pogryzione ze strupkami, że skóra była z łupieżem, że wyleniały grzbiet i ogon, że kupki były nie ten teges, że zeby z kamieniem do usunięcia najprawdopodobniej. Jestem z Bianka w kontakcie tel., gdyby coś;-) Zapomniałam zabrać gorylka:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.