charciara Posted March 16, 2004 Author Posted March 16, 2004 Podwórko podwórkiem, ale na łąkach to dopiero cudowne smakołyki spod śniegu wylazły !!! Ostatnio był zajączek tak bardzo stary, że gołą czaszkę miał na wierzchu. Fajnie było się utarzać w zajączku. I kotek był też jeszcze zamarznięty, to można było z kotkiem w paszczy poganiać się po łąkach. Duża ilość kretów, myszek i innych mniejszych stworzonek, co do perfumowania są wprost idealne. Akurat tak za uszkiem :D :D :D Quote
amster Posted March 16, 2004 Posted March 16, 2004 u mnie się jeż znalazł. właściwie tylko skórka przyodziana igiełkami. ciekawe co stało się z jego wnętrzem???? a po łąkach kilka razy już Łąka ganiała ze zwłokami kury. mam powody przypuszczać, że samodzielnie upolowanej u sąsiadki. ale to nam sie udało ograniczyć. Quote
Rotti Posted March 16, 2004 Posted March 16, 2004 Jesu, w tym momencie cieszę się, że mieszkam w mieście. Chyba bym nie przeżyla takich mrozonych, albo raczej odmarzających zwłok wystających spod sniegu. Czuję się zniesmaczona ;) Quote
Aleksandra Posted March 16, 2004 Posted March 16, 2004 I pomyśleć, że kiedyś w głowie mi się nie mogło zmieścić, że taka arystokracja - chart potrafiłby się w g... wytarzać ;) ... coś w tym jest - ostatnio pokazywałam mojej mamie to zdjęcie co Tilia wklejała, jak sceniak leży w wykopanym dole, na pleckach. Moja mama się oczywiście zachwyciła i zapytała, ale tak twierdząco, czy to kundelek. Na co jej powiedziałam, ze nie, to chart. Była całkowicie zaskoczona - chart? na ziemi? taki poczochrany? z kawałkami jakiś roślin?? ciekawe, że ludzie widzą charty jako psią arystokrację, wyniosłe, dumne, czyściutkie ;) Quote
Rotti Posted March 16, 2004 Posted March 16, 2004 Aleksandra Musiałabyś zobaczyć mojego czyściutkiego afganka po godzinnym bieganiu :lol: Quote
Gocha Posted March 16, 2004 Posted March 16, 2004 No ładnie !!, jak nie charciarz przeczyta te Wasze rozważania o chrcich upodobaniach, to sobie pomyśli, że brudasy i w ogóle :lol: :lol: :lol: ale moj Rhaswan też lubi jakieś kości wygrzebywać, i uwielbia biegać po mokrej , zaoranej ziemi, żeby było miękko i łapki tonęły w błocie...Fatima za to jest damą, najmniejszą kałużę omija, albo przeskakuje... :wink: Quote
chrupka Posted March 16, 2004 Posted March 16, 2004 jak juz wspominalam moje gadziatko kocha kaluze, bloto, rozkopywac ziemie a zwlaszcza krecie kopce a potem to najbardziej lubi sobie skoczyc na pania :roll: innych ekscesow narazie nie zanotowalam i oby tak zostalo :P Quote
charciara Posted March 16, 2004 Author Posted March 16, 2004 ludzie widzą charty jako psią arystokrację, wyniosłe, dumne, czyściutkie ;) "WIELKIE MI CO" - charty - arystokracja szpagatowa :D :D :D Quote
Rotti Posted March 16, 2004 Posted March 16, 2004 Jaka to jest "szpagatowa" arystokracja ? Mogę poprosić o wykładnię ? :lol: Quote
charciara Posted March 16, 2004 Author Posted March 16, 2004 Rotti - to jest takie coś jak "szemrane towarzystwo" :D . Quote
Rotti Posted March 16, 2004 Posted March 16, 2004 Aha! :D To nie wiedziałam :lol: No, moje są arystokratyczne, ale tylko czasami :) Jak leżą na tapczanach, to arystokracja, ale jak ktoś przychodzi w odwiedziny, to pierwsze lecą się witać. Kmiotki jedne :D Jak chodzą na smyczy, to kałuże i inne świństwa omijają, ale jak biegają luzem.... to na prawdę bardzo różnie bywa ;) Chociaż....jak chą strzelić coopę, a biegaja akurat luzem, to książęta odchodzą w ustonne miejsce. No przecież nie będą tego robić na oczach ludzi i innych psów :lol: Quote
Tilia Posted March 17, 2004 Posted March 17, 2004 Rotti ;) w Dreźnie pod pałacem na samym środku są partery które kiedyś były zalane wodą prawdopodobnie a teraz są obsiane trawą- od strony chodnika murek tak z 70 cm, który wchodzi wgląb prawie 2 m. No w każdym razie miejsce zupełnie centralne i odsłonięte. Przed wystawą zwiedzaliśmy park, a Małą coś ciągnęło do tego murka właśnie. No i co zrobiła moja "arystokratka"?? przeskoczyła murek i zrobiła wielkie kupsko na środku tego trawnika!! Nawet nie mogłam tam wejść, bo zakaz, pozagradzane, ona sobie radośnie zakazy ominęła... ech, pozostało udać że to wcale nie mój pies... :roll: Quote
amster Posted March 17, 2004 Posted March 17, 2004 kolejne oznaki wiosny. całe podwórko miałem dziś rano przeorane... przez dżdżownice. Quote
Rotti Posted March 17, 2004 Posted March 17, 2004 Tilia Borysiątki często robi coopę prościuteńko w kanał, siusiu z resztą też :) Ale tylko wtedy gdy jest na smyczy. Luzem raczej unika wzroku obcych. Twoja może też chciała uniknąć, schowała się za murkiem :lol: Quote
Tilia Posted March 17, 2004 Posted March 17, 2004 taaaa Rotti ;) sprytnie się schowała... tam po prawej... a u nas na łące kwiatuuuszki zakwitły :D :D Quote
Rotti Posted March 17, 2004 Posted March 17, 2004 Tilia Po prawej skąd patrząć ? :lol: A Borysiatko wczoraj zjadło mi świeżo zakupionego, pieknego bratka. Tzn obskubał i wymemlał kwiatka :lol: Quote
Aleksandra Posted March 17, 2004 Posted March 17, 2004 O, to Ramzes ma podobnie - najchętniej wlazłby do jaskini, zeby załatwić te poważniejsze sprawy... :wink: taki wstydliwy biedaczysko... :lol: Quote
Tilia Posted March 17, 2004 Posted March 17, 2004 w najniżej części- po prawej stronie zdjęcia na dole... po prawej jest murek i drzewa, my byliśmy na chodniku pomiędzy murkiem a drzewami ;) Małą kiedyś zeżarłą mi cyklamena... ale miałam stracha (z cyklamenów robi się leki nasercowe)- ale nic jej nie było ;) Dru trochę presadziła kwiatki u moich rodziców w ogrodzie co okazało się ostatnio jak śnieg zniknął... pocięła też worki w których były doniczki... takie słodkie maleństwo ;) Quote
Rotti Posted March 17, 2004 Posted March 17, 2004 Tilia No o co chodzi ??? To przecież bardzo dobre miejsce na coopę dla arystokratki :lol: Widzę, że charty są bardzo spragnione świeżych witaminek ;) Quote
Tilia Posted March 17, 2004 Posted March 17, 2004 niech trawę żrą nie kwiatki, bo mnie rodzina pogoni! ;) właśnie rodzina do mnie dzwoniła, zakupili mi (mi, hmm ;) ) 2 czy 3 kilo kurzych łapek- znaczy dziewczyny będą sie raczyły galaretką przez parę dni ;) a ja będę stała przy garach i wąchała te smrody :-? Swoją drogą to ciekawe- rodzinka kupuje MI cielęce gnaty, kurze łapki, chrząstki, płucka- taaaaa dbają o mnie nie? :lol: :lol: Quote
Aleksandra Posted March 17, 2004 Posted March 17, 2004 he, he Tilia - skąd ja to znam? :wink: ja na urodziny dostałam od ojca 50 zł. ale Ramzes to dostał bez okazji 100... no, niby z okazji, bo na nowe łóżeczko.... :wink: I jeszcze ojciec stał przed nim i pokazując banknot tłumaczył: To jest od wujka Andrzeja dla ciebie, na nowe posłanko.... 8) Quote
Tilia Posted March 17, 2004 Posted March 17, 2004 Olu :lol: :lol: :lol: "weź sie przesuń, bo Mała nie ma gdzie nóg wyprostować, możesz usiąść na fotelu przecież"... Quote
Aleksandra Posted March 17, 2004 Posted March 17, 2004 :lol: oby fotel nie był zajęty przez Guapę... 8) Tilia, zajrzyj na priva na lukrowych, ok? Quote
Rotti Posted March 17, 2004 Posted March 17, 2004 Oj zazdroszczę Wam dziewczyny :lol: Moje niestety nie mają od kogo takich prezentów dostawać, a pewnie byłyby bardzo zadowolone :) Tilia Dlaczego mają jeść trawę ? Przeciez to nie kozy. Chciaż czasami nie jestem tego pewna :lol: Quote
derwal Posted March 17, 2004 Posted March 17, 2004 Moja 5miesieczna "ogrodniczka" rozerwala worek polifoski. Przez dwa dni torsje, temperatura, do jedzenia tylko woda i mleko. Szczesciem zakasila weglem drzewnym i to jej "pomoglo" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.