arabiansaneta Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 Niestety, je trzeba czasem karmić smakołykami z reki. Ta rasa tak ma. Ostatnio w kilku miejscach czytałam o lecznicach, gdzie bezdomnym psom wykonuje się bezpłatnie rezonans czy tomografię. Bodajże w Lublinie jest taka. Jeżeli właściciele się go zrzekli, to chyba liczy się jako bezdomny? Quote
Jota67 Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 Avilia napisał(a):Podnoszę chłopca. Jest bardzo dzielny... Niestety apetyt nie dopisuje. Jest wychudzony :( Brak apetytu zapewne jest powodem stresu. " ludzie" których kochał pozbyli się go, bo przecież stał się " kłopotem" a on biedny tęskni.... chory i jeszcze w obcym miejscu. Nie mogę nawet myśleć co ta bidulka czuje... Quote
ewu Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 Jestem u biedaczka.Jak można tak potraktować kochającego , przywiązanego , członka rodziny....:( Quote
Isiak Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 Niestety tak bywa dość często. Do mojej lecznicy właściciele przyprowadzili 4-letnią spanielkę do uśpienia, bo zachorowała na żółtaczkę. Sparaliżowany pies to dla wielu ludzi pies, którego nie da się już wyleczyć i który się tylko męczy. Ich zdaniem zrobili to, co powinni - postanowili pieska humanitarnie uśpić, żeby się nie męczył. Kto z przeciętnych zjadaczy chleba słyszał o wózkach dla psów? A jeśli nawet usłyszał, to uważa to za dziwactwo i dręczenie psa. Quote
Osa Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Isiak może i masz rację niestety-ja ostatnio spotkałam się również z takim podejściem- moja sąsiadka notabene "normalna" osoba na wiadomość że moja sunia wkrótce starci wzrok zaczęła że jaka to szkoda, że jeszcze taka ładna, zadbana a już będę musiała ją uśpić...No bo jak taki niewidomy pies będzie funkcjonował...Strasznie szkoda...Ręce mi opadły... Quote
Jota67 Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 A może to coś z dyskiem i Toffika da się wyleczyć? Shitzu mojej znajomej też nagle przestał chodzić na tylne łapki. Zastrzyki i rehabilitacja zdziałały cuda! Mały biega jak dawniej. A pierwszy wet do jakiego trafili powiedział że nic się nie da zrobić..... Quote
Justa i zwierzaki Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Jak tylko Klaudia znajdzie chwilkę to napisze co i jak ... Quote
Avilia Posted November 26, 2012 Author Posted November 26, 2012 Justa i zwierzaki napisał(a):Jak tylko Klaudia znajdzie chwilkę to napisze co i jak ... Nie tylko Klaudia ma kontakt z psem i informacjami o nim. Mamy wstępne info: Można wykluczyć przesunięcie kręgów czy nowotwór. Pies ma szansę jak najbardziej chodzić. Wdrożone zostanie leczenie farmakologiczne NIVALINEM na razie przez 10 - 14 dni (i tu błagam o wsparcie, nivalin jest bardzo, bardzo drogi!). Wet twierdzi, że nivalin powinien postawić go na łapy. Uraz może być równie dobrze spowodowany kopnięciem psa jak i jakimś samoistnym uciskiem na nerw. Tego wet nie jest w stanie stwierdzić. Najważniejsze, że Toffi ma szansę być normalnym psiakiem!!! ... Czekamy jeszcze na wyniki badań krwi żeby zobaczyć czemu chłopak wygląda jak nitka i nie ma apetytu. Prosimy o wspracie! Bo zaczynamy się bać czy podołamy wszystkim wydatkom, w ostatnim czasie trafiło do nas mnóstwo zwierząt z wypadków... Quote
Justa i zwierzaki Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Avilia napisał(a):Nie tylko Klaudia ma kontakt z psem i informacjami o nim. Mamy wstępne info: Można wykluczyć przesunięcie kręgów czy nowotwór. Pies ma szansę jak najbardziej chodzić. Wdrożone zostanie leczenie farmakologiczne NIVALINEM na razie przez 10 - 14 dni (i tu błagam o wsparcie, nivalin jest bardzo, bardzo drogi!). Wet twierdzi, że nivalin powinien postawić go na łapy. Uraz może być równie dobrze spowodowany kopnięciem psa jak i jakimś samoistnym uciskiem na nerw. Tego wet nie jest w stanie stwierdzić. Najważniejsze, że Toffi ma szansę być normalnym psiakiem!!! ... Czekamy jeszcze na wyniki badań krwi żeby zobaczyć czemu chłopak wygląda jak nitka i nie ma apetytu. Prosimy o wspracie! Bo zaczynamy się bać czy podołamy wszystkim wydatkom, w ostatnim czasie trafiło do nas mnóstwo zwierząt z wypadków... Przepraszam że napisałam że Klaudia napisze ale to Klaudia z nim była u weta i tak myślałam:oops:, ale ok ,nie będę się wtrącać :oops::oops::oops: a przy okazje chciałam podnieś watek :oops: Mam nadzieje że szybko wyzdrowieje ... Quote
Avilia Posted November 26, 2012 Author Posted November 26, 2012 Justa i zwierzaki napisał(a):Przepraszam że napisałam że Klaudia napisze ale to Klaudia z nim była u weta i tak myślałam:oops:, ale ok ,nie będę się wtrącać :oops::oops::oops: a przy okazje chciałam podnieś watek :oops: Mam nadzieje że szybko wyzdrowieje ... Justa to nie o to chodzi. Nie chcę po prostu żeby potem wszyscy siedli na Klaudii, że nic nie napisała - a ona dostęp do neta ma tylko w pracy. Także IZZZI :P Quote
Isiak Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 U długich psów - jamnik, pekińczyk, basset - zdarza się, że np. przy zeskakiwaniu z fotela wypada dysk lub inne niedobre rzeczy dzieją się z kręgosłupem. Jamnik koleżanki tak miał. Miał nastawiane kręgi i chodził do końca swojego życia (odszedł z powodu ciężkiej niewydolności nerek), tylko musieli go pilnować, żeby nie skakał, nosić po schodach i ogólnie utrzymywać go "na płaskim przyziemiu", co nie było łatwe, bo psiak był wybitnie fotelowo-kanapowy. Quote
arabiansaneta Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 A tacy durni właściciele o tym nie wiedzieli? To miał pecha, że na takich popadł. Może teraz znajdzie lepszych. Quote
iwonamaj Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Kiedy będą wyniki krwi? To ważne, skoro jest chudziutki i nie je... Quote
Avilia Posted November 27, 2012 Author Posted November 27, 2012 iwonamaj napisał(a):Kiedy będą wyniki krwi? To ważne, skoro jest chudziutki i nie je... Wyniki już są. Są bardzo dobre. Czyli nie to jest przyczyną niejedzenia. Wczoraj zaczął coś dziubdziać. Widocznie faktycznie to stres. Quote
iwonamaj Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 O to dobrze :)... Wrażliwa małpeczka :( Quote
Avilia Posted November 27, 2012 Author Posted November 27, 2012 Wet zalecił masowanie Toffiemu tych łapek od opuszek do góry. Codzienne masaże po parę minut kilka razy dziennie. Codziennie zastrzyki z nivalinu. No i jeżeli byłaby możliwość to pływanie - nic nie działa tak dobrze jak woda. Jedyne co wyszło na RTG to lekko zwapnione kręgi (co jest normalne u tej rasy), jest delikatne zwężenie na jednym z kręgów które MOŻE ale nie musi powodować ucisk na nerw. Czyli się rehabilitujemy, zastrzykujemy, a jak postawimy go na nogi to sruuu do DS :) Rokowania są bardzo dobre. Prosimy o wsparcie, nivalin jest straszliwie drogi. A my groszem delikatnie mówiąc " nie śmierdzimy". Quote
Justa i zwierzaki Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Isiak napisał(a):A ile kosztuje nivalin? Około 100 zł ( zależy w jakiej aptece ) Mam sponsora na jeden Niwalin , tylko potrzebuje receptę ... Quote
Lobaria Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Justa i zwierzaki napisał(a):Około 100 zł ( zależy w jakiej aptece ) Mam sponsora na jeden Niwalin , tylko potrzebuje receptę ... Dziękujemy pięknie :) :Rose: Avilia od weta pewnie weźmie :) Quote
arabiansaneta Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Biedne maleństwo, na pewno ciężko przeżywa porzucenie przez ludzi, którym zaufał i pewnie dlatego nie chce jeść - niektóre psy tak reagują. Ciekawe, czy był u nich od szczeniaka? Quote
__Lara Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Avilia napisał(a):Nie tylko Klaudia ma kontakt z psem i informacjami o nim. Mamy wstępne info: Można wykluczyć przesunięcie kręgów czy nowotwór. Pies ma szansę jak najbardziej chodzić. Wdrożone zostanie leczenie farmakologiczne NIVALINEM na razie przez 10 - 14 dni (i tu błagam o wsparcie, nivalin jest bardzo, bardzo drogi!). Wet twierdzi, że nivalin powinien postawić go na łapy. Uraz może być równie dobrze spowodowany kopnięciem psa jak i jakimś samoistnym uciskiem na nerw. Tego wet nie jest w stanie stwierdzić. Najważniejsze, że Toffi ma szansę być normalnym psiakiem!!! ... Czekamy jeszcze na wyniki badań krwi żeby zobaczyć czemu chłopak wygląda jak nitka i nie ma apetytu. Prosimy o wspracie! Bo zaczynamy się bać czy podołamy wszystkim wydatkom, w ostatnim czasie trafiło do nas mnóstwo zwierząt z wypadków... Cudownie, że jest taka diagnoza! :) Quote
Jota67 Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Cieszę się z diagnozy :). To może być spowodowane tak jak piszecie, niefortunnym zeskoczeniem np. z fotela lub bieganiem po schodach. Właściciele- szkoda gadać....a on bidulek i tak pewnie za nimi teskni...:( Cioteczki gdy bym mieszkała sama, to go biorę i leczę :(:(:(:( To sama słodycz.... Quote
Avilia Posted November 27, 2012 Author Posted November 27, 2012 arabiansaneta napisał(a):Biedne maleństwo, na pewno ciężko przeżywa porzucenie przez ludzi, którym zaufał i pewnie dlatego nie chce jeść - niektóre psy tak reagują. Ciekawe, czy był u nich od szczeniaka? Z tego co udało nam się dowiedzieć to chyba był u nich od szczeniaka :( Quote
arabiansaneta Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Tym gorzej to o nich świadczy, a tym bardziej on się do nich przywiązał i tym trudniej mu zrozumieć, co się stało. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.