Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 147
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='Cantadorra']Togaa, a ile ta operacja ma kosztować? Tak mniej więcej.[/QUOTE]

Nie mam pojęcia. Będę wiedziała pod koniec tygodnia.

Posted

[quote name='togaa']To wielka pomoc ! Bardzo, bardzo dziękujemy. Będzie najprościej, jeśli przelejesz bezpośrednio na Lecznicę.

Proszę o PW z danymi do przelewu :)
Jak się miewa Fortuna ?
Łapka pewnie boli :shake:

Posted

[quote name='DONnka']Proszę o PW z danymi do przelewu :)
Jak się miewa Fortuna ?
Łapka pewnie boli :shake:

Wysłałam dane Lecznicy.
Ogromnie dziekujemy za wsparcie. W tym tygodniu będe w Żywcu i odwiedzę malutką.

Posted

[quote name='wolf122']Biedna sunia ale dobrze,że choc trochę będzie przez naszą Skarpetę wsparta:loveu:Jednak domek to byłoby coś:roll: a tu kiepsko...

To wielka pomoc. Ogromnie dziękujemy, tym bardziej że nie zanosi sie by szybko opuściła Lecznicę.

Pasmo nieszczęść trwa nadal....:placz:
Uszkodzona łapa i oszczędzanie jej spowodowało nienaturalne ustawienie kręgosłupa i doszło do wysunięcia dysku.
Fortuna ma zaburzony chód, trzeba jej pomóc przy wstawaniu. Operacja kolana odłożona.

Posted

[quote name='togaa']To wielka pomoc. Ogromnie dziękujemy, tym bardziej że nie zanosi sie by szybko opuściła Lecznicę.

Pasmo nieszczęść trwa nadal....:placz:
Uszkodzona łapa i oszczędzanie jej spowodowało nienaturalne ustawienie kręgosłupa i doszło do wysunięcia dysku.
Fortuna ma zaburzony chód, trzeba jej pomóc przy wstawaniu. Operacja kolana odłożona.
Bidula ,tyle zlego na nia spadlo :-(a to taka sliczna panienka .Zdrowiej Fortunko .

Posted

[quote name='bela51']Ja tez zagladam tu ze smutkiem. Tak bardzo mi sunieczki żal, nie dosc, ze porzucona, to jeszcze chora..:-([/QUOTE]

No właśnie,dobrze że chociaż na swej drodze spotkała dobrych ludzi którzy okazali jej serce.

Posted

Trafiłam na Fortunę i jestem w szoku. Jak to mozliwe, że Ci sami ludzie z pewnością za chwilę pójdą do komunii, zasiądą przy wigilijnym stole z czystymi sumieniami. Boże, co za wredoty. Jestesmy przed świętami więc skromnie, ale poślę bidusi chociaż 50,00 zeta - Togaa prosze poslij mi nr konta. Po świetach zrobimy nowy bazarek, może też coś się uzbiera.
Nadal Was podziwiam, za wytrwałość w tym co robicie. Czapki z głów.

Posted (edited)

[quote name='Iwona71']Trafiłam na Fortunę i jestem w szoku. Jak to mozliwe, że Ci sami ludzie z pewnością za chwilę pójdą do komunii, zasiądą przy wigilijnym stole z czystymi sumieniami. Boże, co za wredoty. Jestesmy przed świętami więc skromnie, ale poślę bidusi chociaż 50,00 zeta - Togaa prosze poslij mi nr konta. Po świetach zrobimy nowy bazarek, może też coś się uzbiera.
Nadal Was podziwiam, za wytrwałość w tym co robicie. Czapki z głów.

Iwonko71, i co ja mam Ci powiedzieć? .Sama masz chore psiaki i sto milionów problemów......
haliza, dziekuję kochana..

Byłam dzisiaj u Fortunki. Właśnie miała podłączone dożylnie lekarstwo.
Ma swoje spanko za kontuarem, tak że cały czas ma kontakt i wzrokowy i fizyczny z Panią wet.
W niedzielę dojedzie mata, by Mała nie slizgała się na płytkach.
Gdy byłam, nie udało sie jej postawić na łapki by wyszła na siku. Popiskiwała przy próbach podniesienia Jej...:-(

Wczoraj dziewczyny zadzwoniły do 'opiekunki" Fortuny, co się właściwie stało? W jakich okolicznościach Fortuna uszkodziła kolano?
Okazało sie że Fortuna 'spadła ze schodów". Na pytanie z jakiej wysokości, usłyszały że z 2 a może z 3 stopni !!!!! Że pani jest bardzo przykro, ale ... ble, ble......



Edited by togaa
Guest Linda99
Posted

Co trzeba teraz zrobic z tym dyskiem u Fortuny? Ile kosztuje jej pobyt w lecznicy do tej pory?Jaki jest plan zeby Fortuna stanela na lapki?

Posted

Bardzo Ci dziekuję, że pytasz...
Wszystko się tak pokomplikowało.
Jeszcze 3 dni temu martwilismy sie za co i gdzie zrobić operację więzadła, a dzisiaj ta sprawa odsunięta jest na drugi plan.
U Fortuny to chyba nawet nie jest dysk.
Dzisiaj Pani wet. pokazywała mi zdjecia rtg jej kręgosłupa.Jest tam cała masa kostnych wyrostków, niektóre kręgi są zbite ze sobą, jest w jednym miejscu jakieś zacienienie i będzie to miejsce jeszcze raz prześwietlane. Słowem, kręgosłup w kompletnej ruinie. Do tego jeszcze wyszła dysplazja jednego stawu biodrowego.
Narazie chyba tylko leczenie objawowe; przeciwbólowe i przeciwzapalne.Nie mam pojęcia co dalej?
W pierwszym poście jest aktualne rozliczenie wydatków.
Dzieki Skarpecie , dług wobec Lecznicy znacznie się zmniejszył .
Ile będzie kosztował aktualny poby Fortuny?. Dokładnie nie wiem. Pani wet. powiedziała mi dzisiaj że to teraz nie jest ani ważne,ani pilne ...
Za pierwszym razem doba z wyżywieniem kosztowała 11,00 zł . Fortuna spedziła tam 16 dni za 192,00 zł. Tu wielki ukłon do szefowej ALWETU w Żywcu. Nie znam drugiej takiej lecznicy.

Posted

Wow, Fortunka ma szczęście w nieszczęściu, że trafiła do takiej przyjaznej lecznicy :multi:
Martwię się o jej stan zdrowia :roll:
A nie dałoby się skonsultować tych zdjęć RTG u jakiegoś dobrego specjalisty ?
Kręgosłup to poważna sprawa...

Dziękuję w imieniu SKARPETY OWCZARKOWEJ za potwierdzenie wpływu pieniążków na konto lecznicy :)
Cieszymy się, że mogliśmy choć trochę poprawić stan finansów suni. Zaciskamy kciuki :thumbs:

Posted

Fortuna nie chce wstawać. Boli ją , pewnie dlatego protestuje.
Nie było dzisiaj koo . Będzie mieć lewatywę.
Siusiu zrobiła pod siebie.:-(

Posted

Jest w dobrych rękach. O kompetencje i serce wet. bądżcie spokojne.
Dostaje wszystkie potrzebne leki i ma absolutną szansę by stanąć jak nie na 4 , to na 3 łapach.
Pani wet. zabiera ją dzisiaj do domu,gdzie nie ma śliskiej posadzki która na pewno nie służy Fortunie.
Kolano, choć zeszło na drugi plan też jest ostrzykiwane i...( nie spamietałam co jeszcze jest z nim robione)

Wet. prowadząca pracowała kiedyś w B-B i dwadzieściaparę lat temu leczyłam u Niej moją jamniczkę z chorym kręgosłupem. To były cięzkie czasy, jeden rtg. na całe miasto.
Żeby otrzymać dobre zdjecie, owa Pani wet. umówiła mi za friko wizytę u ludzkiego rentgenologa w jakiejś zakładowej przychodni 30 km od Bielska. Pamiętam jak jechałam tam z jamniorem na 6 rano , przemycając bidulę pod płaszczem na korytarzu.

Posted

[quote name='togaa']Jest w dobrych rękach. O kompetencje i serce wet. bądżcie spokojne.
Dostaje wszystkie potrzebne leki i ma absolutną szansę by stanąć jak nie na 4 , to na 3 łapach.

Pani wet. zabiera ją dzisiaj do domu,gdzie nie ma śliskiej posadzki która na pewno nie służy Fortunie.
Kolano, choć zeszło na drugi plan też jest ostrzykiwane i...( nie spamietałam co jeszcze jest z nim robione)

Wet. prowadząca pracowała kiedyś w B-B i dwadzieściaparę lat temu leczyłam u Niej moją jamniczkę z chorym kręgosłupem. To były cięzkie czasy, jeden rtg. na całe miasto.
Żeby otrzymać dobre zdjecie, owa Pani wet. umówiła mi za friko wizytę u ludzkiego rentgenologa w jakiejś zakładowej przychodni 30 km od Bielska. Pamiętam jak jechałam tam z jamniorem na 6 rano , przemycając bidulę pod płaszczem na korytarzu.

A więc tego się trzymamy !
Tylko strasznie nam żal, że tak cierpi biedulka :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...