Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mleka pies nie trawi.. jesli pies po mleku nie am biegunek to mozna mu je podawac... ale generalnei zaleca sie podawanie psom nabialow takich jak serek bialy, twraozki,jogurty,kefiry.. dobrze wplywja na flore bakteryjna.. a mleko przeleci przez psa

  • Replies 93
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Alcazar przerazilas mnie twoja wypowiedzia ze podajesz psu indycze kosci. Wet powiedzial ze nie powinno sie podawac psu kosci z zadnego ptactwa domowego ani dzikiego. Tego typu kosci rozkladaja sie na cienkie igielki i moga pobrzebijac jelita. Nie pamietam dokladnie ale chyba tez dodatkowo o tym gdzies czytalam.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Alcazar przerazilas mnie twoja wypowiedzia ze podajesz psu indycze kosci. Wet powiedzial ze nie powinno sie podawac psu kosci z zadnego ptactwa domowego ani dzikiego. Tego typu kosci rozkladaja sie na cienkie igielki i moga pobrzebijac jelita. Nie pamietam dokladnie ale chyba tez dodatkowo o tym gdzies czytalam.


po obróbce termicznej i owszem... ale surowe nie ;) Połam kość po smażonym kurczaku, i dla porównania z surowego skrzydła :cool1:

Ja psom daje całe jajko+biały ser+kelp+łyżka miodu (zmiksowane, ewentualnie podlane jogurtem naturalnym/kefirem)

Posted

Jestem po przerwie a tu tyle pytań. Postaram się po kolei (i po kawałku bo DoGO zjada mi dłuższe posty):
1/kości podajemy tylko surowe (gotowanie zmienia strukturę kości - łamią się "na ostro" , są wypłukane z wartościowych składników - znacznie więcej ryzyka niż pożytku) odpadają kości długie z drobiu i to w każdej postaci

Posted

2/szyjki kurczaka - jeśli pies je łąpczywie to zadławi się i kaszą:evil_lol: nie widzę w szyjkach szczególnego zagrożenia

Posted

podawanie surowego jajka: surowe białko kurze jest ciężkostrawne (żółtko nie)
radzę podawać jajko"na MiękkO" - ścięte białko, płynne żóltko - taka forma dodatkowo zabezpieczy przed salmonellą a lekkostrawne i wszyskie wartości odżywcze jajka zachowane.

Posted

Związek między karmieniem psa surowym mięsem a agresją to mit. Co innego celowe pobudzanie agresji (a są tacy zwyrodnialcy "szkolący" psich bandytów ) - w tych zabiegach szczuje się psa na żywą ofiarę i zachęca do jej zeżarcia (kot, pies, królik) OKROPNE - ale nie ma nic wspólnego z surową wołowinką w psiej misce.

Posted

Karmienie narkami na surowo: z podrobami generalnie trzeba zachować umiar. Poza sercem, które zbudowane jest z tkanki takiej jak "prawdziwe" mięso- podroby to gł. gruczoły , organy o złożonej budowie wielotkankowej. Nerki mogą zawierać resztki moczu, osadu itd, wątroba jest "osadnikiem" wielu szkodliwych związków, płuca to 90 % tkanka bez specjalnej wartości odżywczej - klasyczny zapychacz. Jeśli decydujemy się na podroby to tylko jako dodatek czy odmiana - podstawą jest jednak mięso. I radzę obgotować czy choć dokładnie umyć (nerki szczególnie) i wywar traktować jak odpad.

Posted

Piszecie o psach które "mogą wszystko" jeśli chodzi o jedzenie - zgoda, też miałam do czynienia z takim okazem. Jednak to się nie zdarza czesto - zwykle ta odporność na zjadane świństwa z wiekiem się wyczerpuje.Nie wszystkie błędy żywieniowe dają odpowiedź natychmiastową. Częściej reakcja przychodzi po latach (niewydolność nerek, wątroby itd). Jednorazowa "wpadka" przechodzi bez echa lub mamy jednodniową s...kę ale stale powtarzane błędy żywieniowe mogą nie dawać widocznych objawów teraz (siły przystosowawcze organizmu psa są ogromne ale nie nieskończone) tylko w przyszłości. Psy niestety chorują na większość "ludzkich" schorzeń związanych z błędami w żywieniu - to cena jaką płacą za udomowienie.
Padło pytanie na ile można liczyć na psi instynkt i ew. odrzucenie "złego" jedzenia - wg mnie nie można liczyć wcale. Pies karmiony przez człowieka zatraca instynkt dzikiego łowcy - jest bardziej łakomym dzieckiem niż drapieżcą

Posted

taks napisał(a):
podawanie surowego jajka: surowe białko kurze jest ciężkostrawne (żółtko nie)


a co w nim ciężkostrawnego?

Posted

AM napisał(a):
a co w nim ciężkostrawnego?

białko:lol:
a jak nie wierzysz to po szczegóły odsyłam do podręczników dietetyki - najlepiej przyswajalne i najmniej obciążające żołądek jest tzw. "jajko na miekko"- ścięte białko i płynne żółtko.Nie ja to wymyśliłam więc nie do mnie reklamacje:eviltong:

Posted

a jak nie wierzysz to po szczegóły odsyłam do podręczników dietetyki


W książkach dietetyki ludzkiej czy zwierzęcej?
Mnie uczono, że całe białko w jaju kurzym (czyli z białka i żółtka) lekkostrawne i wzorcowe pod względem aminokwasowym -->> odnoszono to do żywienia zwierząt ;)

Posted

A co sadzicie o nieświeżych wyrobach przetworzonych? Bo przy takiej np szynce nasączonej chemią, to chyba rzeczywiscie rózne reakcje zachodzą i strach starą resztkę dać.

p.s Czy ktoś wie, dlaczego zniknęło część odpowiedzi? (przynajmniej teraz u mnie są niewidoczne)

Posted

Ja pobierałam nauki z żywienia ludzkiego ale o tym czytałam w jakimś opracowaniu wet. Odszukam i podam gdzie tylko daj mi czas bo większość książek mam teraz niestety w pudłach na strychu - to efekt zapsienia domu:evil_lol:

Posted

Ja ich tez nie widzę...
A co do tych chemicznych jedzonek to one mają swój specyficzny tryb pokazywania że się już nie nadają do spożycia a mianowicie robią sie takie obślizgłe z białym nalotem tak że nawet nie ma co podawać takiej fermentacji zwierzakowi bo może mieć niezłe skutki uboczne...

Posted

No to i ja się podłączę z pytankiem.
Przeczytałam gdzieś w internecie o badaniach,w których udowodniono,iż na skutek karmienia psów suchą karmą dochodzi do degeneracji kosmków jelitowych i skutkuje to problemami z trawieniem wszystkiego,czego suchą karmą nie jest.Faktycznie mój sztucerek od szczenięcia karmiony suchym przy podaniu gotowanego czy puszki dość szybko dostaje biegunki.No i teraz właściwe pytanie.Czy kosmki jelitowe mogą sie zregenerowac?
Chciałabym przejść na gotowane,ale dotychczasowe próby były nieudane. Vet na jakimś forum zalecał,aby gotowane jedzenie miksować na papkę i podawać w takiej formie nawet pól roku,dając kosmkom czas na regeneracje.Co o tym myślicie?

Posted

Kosmki jelitowe ulegają uszkodzeniu na skutek stanu zapalnego śluzówki jelita - w efekcie gojenia mogą powstawać blizny na powierzchni jelita których kosmki nie działają prawidłowo. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Oczywiście stopień destrukcji zależy od przebiegu tegoż stanu zapalnego , a więc intensywności odczynu, czasu trwania (ew. częstości nawrotów) itd. Ostre zapalenie jelit (ostra biegunka) szybko i prawidłowo leczone nie powinno zostawić trwałych śladów. Znacznie gorszy jest przewlekły stan zapalny, nawet przebiegający bezobjawowo (dlatego można nie zauważyć że coś się z psem dzieje). Myślę że własnie o to chodzi przy tej suchej karmie (ale to chyba mówimy o karmie złej jakości). Efekty leczenia zależą od stopnia (głębokości)zmian degeneracyjnych w ścianie śluzówki.
PS. przypominam że zmiana sposobu karmienia zawsze powinna się odbywać stopniowo - przez mieszanie w kierunku przewagi nowego

Posted

Ashley napisał(a):

Chciałabym przejść na gotowane,ale dotychczasowe próby były nieudane. Vet na jakimś forum zalecał,aby gotowane jedzenie miksować na papkę i podawać w takiej formie nawet pól roku,dając kosmkom czas na regeneracje.Co o tym myślicie?

Rolę naturalnego miksera spełnia żołądek -do jelit przechodzi jedzonko już w formie papki (im mniej ma żołądek do roboty tym szybciej przechodzi i nie zalega, co rzeczywiście nie jest dobre)
Pies karmiony suchym (które łączy się z sokami ż. i szybko tworzy papkę) może mieć "leniwy" żołądek. Zanim żołądek nauczy się pracować pełną parą rzeczywiście lepiej miksować

Posted

Dziewczyny błagam NIGDY PRZENIGDY nie dawajcie psu zepsutej wędliny - juz świeża to wielki grzech przeciw prawidłowemu żywieniu a zepsuta to karygodne kuszenie losu. Nie mówię z teorii - widziałam psy przechodzące za tęczowy most bo nic się juz nie dało zrobić:-(

Posted

Ja tam się staram dawać więcej gotowanego niż surowego tak jakoś mi sie to uczepiło... Za to zastanawiam się w jaki sposób podać mojemu hrabiemu ryż bo chce mu zrobić urozmaicenie w karmie ale takie specyfiki jak ryż, kasza a nawet ostatnio makaron dosłownie wychodzą mu bokiem i tylko mięso wyjada... Zna ktoś jakiś sprytny sposób:PROXY5::hmmmm:

Posted

Nie przesadzajmy jeszcze mój pies nie głoduje, ale jest dość wybredny co do jedzenia... Za każdym razem gdy mu podaje gulasz z makaronem, albo rosół z ryżem albo kasze z mięsem to zawsze jest tak samo kasza,ryż, makaron bee a reszta papu... On najlepiej to by tylko wcinał samo mięso, serki żółte i jajka, na przekąskę napije się mleka albo przegryzie marchewką<robie mu mieszanki warzywno mięsne to jeszcze ujdzie choć i tak zdarza mu się wygrzebać tylko mięso a resztę zostawić). Ale szukam sposobu żeby jednak od czasu do czasu udało mi się wmusić w niego coś mieszanego i urozmaiconego a nie tylko jałowe... Może ustalone godziny posiłków mu wprowadzić już sama nie wiem... Bo nie będę przecież psa głodzić...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...