Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

21 marca 2007 o godz. 2,30 nad ranem odeszła nasza goldenka Barsa. W maju skończyłaby siedem lat. Niestety półtora roku temu zachorowała na chłoniaka.
Walczyliśmy. Brała chemię, sterydy i całe mnóstwo innych lekarstw. Czasami myśleliśmy, że niepotrzebnie przedlużamy jej cierpienia, ale kiedy widzieliśmy szczenięcą radość na spacerkach czy ogniki w oczach, kiedy biegła za patykiem, wiedzieliśmy, że warto.
Była najmądrzejszym psem jakiego znam i najłagodniejszym. Jej cierpliwość była anielska, zwlaszcza kiedy leżała pod kroplówką, albo kiedy pobierali jej krew, a naprawdę ciężko było się wkłuć w coraz cieńsze żyłki.
Żegnaj maleńka. Za tęczowym mostem już nic Cię nie zaboli...

Barsunia...






Posted

Barsuniu <*> Bądź szczęśliwa.
Blondella, bardzo współczuję.
Wszyscy byliście bardzo dzielni, walcząc dla siebie o jak najdłuższy czas - Ona zmagała się z chorobą dla Was, Wy walczyliście dla Niej.
Było warto. Półtora roku to dużo dla człowieka, dla psa bardzo dużo. A to przecież było dobre życie, mimo kłucia, chemii, kroplówek. Też sobie zadawałam czasem pytanie - czy warto, jeśli wiadomo że szanse na wyzdrowienie są niewielkie. Już nie pytam, wiem, że było warto. To nie przedłużanie cierpienia, tylko - życia, a to jednak różnica. Rasta walczyła z chłoniakiem 7 miesięcy, przez większość tego czasu nie rozstawała się z piłką, nie zaniedbywała żadnego z naszych wspólnych zwyczajów. Normalne życie, w które tylko wpisały się regularne zabiegi.

Posted

Kochana Barsiu:-(
Mam nadzieje, że teraz jesteś szczęśliwa! Napewno biegasz sobie po wieczystych łąkach. Teraz nie przeszkadza jej żaden chłonniak, nic jej nie ogranicza. Była bardzo pięknym i kochanym psem, a teraz... teraz jej już nie ma, jej życie prysło jak bańka mydlana. Pewnie teraz zadajesz sobie wiele pytań, czy to wszytsko miało sens ???? Pewnie, że miało. Barsa była wam zapewno wdzięczna za każdą spędzoną z nią chwilę...
Trudno pozbierać słowa do kupy:-( Juz nigdy nie będzie tak samo:-(
Spoczywaj w spokoju maleńka:-(





Posted

Barsuniu, piękna mordeczko, żyłaś otoczona troskliwą opieką i miłością. To życie przerwała podstępna choroba.
Tam, gdzie teraz jesteś nie ma chorób i cierpienia. Korzystaj z tego do woli. Tylko jako psi aniołeczek nie zapominaj o tych, którzy cię tak mocno kochali - opiekuj się nimi słoneczko.

Posted

To strasznie smutne...Łzy zalewają mi policzki-strasznie się wzruszyłam...Ona wygladała identycznie jak mój Kenzo...Odebrałam to bardzo osobiscie:-(

[*]
[*]
[*]

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...