Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 91
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

malawaszka napisał(a):
o rany!!! miałam kiedyś takiego psa... z Olkusza zabrany - teraz jest z niego piękny bearded collie - ciekawe co za cudo z tego chłopaka będzie - on musiał wrócić do schroniska?




Tak, wrócił do schronu, w boksie trzęsie się jak galareta :(. Chyba szok termiczny :(.

Na łapie prawdopodobnie od ukłucia i dredów zrobił się taki "lej" z ropą. Pazury miał długie jak niedźwiedź.

Edited by toyota
Posted (edited)

P. Grażyna ma przed salonem wysoki stopień i pies przewrócił się idąc ze mną dosłownie "na główkę". Całe szczęście nic mu się nie stało. Albo nic nie widział przez te włosy na oczach, albo przez te pazury nie mógł zeskoczyć !

Edited by toyota
Posted

Na razie nie mam, dostałam reprymendę, że się wszędzie pcham z aparatem i mam pytać każdorazowo o zgodę jak chcę zrobić jakiemuś zdjęcie. Trzeba poczekać, aż się sytuacja uspokoi ;).

Posted

Nie można go ubrać, bo inne psy mogłyby się na niego rzucić, tak przynajmniej twierdzą pracownicy. Myślałam raczej, żeby dać jakiś stary sweter TZ-a.


Jeszcze miał drugiego ropnia po drugiej stronie, ale na szczęście dużo mniejszego. Zdezynfekowałyśmy mu oba jodyną.

Posted

toyota napisał(a):
P. Grażyna ma przed salonem wysoki stopień i pies przewrócił się idąc ze mną dosłownie "na główkę". Całe szczęście nic mu się nie stało. Albo nic nie widział przez te włosy na oczach, albo przez te pazury nie mógł zeskoczyć !


Najlepsze, że jak z nim wróciłam, to pracownik zdziwiony co on ma na łapie :roll:.

Jakoś dziwne, że ja zauważyłam chodząc miedzy boksami, co uchwyciłam na foto, a oni nie widzą wchodząc do boksu i krążąc setki razy przy boksach. Normalnie patrzą i nie widzą !


okropna ta rana :-( okropne to wszystko co sie czyta, slepy chyba ten pracownik nie jest, wiec nasuwa sie tylko jedna odpowiedz, gdzie maja te psy... :shake: wczoraj psiak umarly z glodu, a dzisiaj czytam i widze tego biedaka



no przeciez na to zdjecie, az patrzec nie mozna :-( czy oni naprawde tam serc nie maja? :shake:

Posted

Sara2011 napisał(a):
Rana okropna. I piesek jakiś taki zrezygnowany, zupełnie bez życia:-(.


Może nie tyle zrezygnowany,co zdezorientowany i widać .że szczęśliwy może się wyciągnąć normalnie i żadne kołtuny go nie ciągną.

Posted

Biedny, tej rany w dredach mogło nie być widać.
Żeby on teraz taki goły zapalenia płuc nie złapał. Pewnie nie ubiorą mu żadnego ubranka , nawet gdyby dać dla niego.
Niech to szlag trafi.
A co z resztą psów z dredami?
I jak z kasą?

Posted

O rany, co w tym parszywym schronie się dzieje.Ta rana była widoczna już na pierwszych zdjęciach,które umieściła Toyota.Ciekawe też ,że wet nie przechodzi po boksach i nie widzi psów,którym należy udzielić pomocy.Ten jasny psiak jest śliczny,jak urośnie sierść będzie cudo tylko aby przeżył do adopcji,teraz jest obcięty a boksy nieogrzewane a więc wielka niewiadoma.

Posted

Anula napisał(a):
Ciekawe też ,że wet nie przechodzi po boksach i nie widzi psów,którym należy udzielić pomocy.


to pracownicy powinni widzieć,któremu psu należy udzielić pomocy i alarmować weta

Posted (edited)

ciapuś napisał(a):
ponawiam pytanie
ile lat może mieć pies ,jaki ma charakter
i najważniejsze ,czy da się go wyciągnąć



Bez problemu wydają psy do adopcji.

Marley nie jest młody, według mnie "po zębach" może mieć nawet 7 lat. Dopytam w schronie ile siedzi, to coś bliżej będzie wiadomo. Przypuszczam, że ma długi staż, bo rzeczywiśćie jest całkowicie zrezygnowany, w ogóle nie wyrażał emocji, nie cieszył się. Dopiero na sam koniec, kiedy ciężkie zwały derdów ciagnęły jego skórę w delikatnej okolicy ud, był już wkurzony i próbował ugryźć p. Grażynę. Plecy mnie bolały od trzymania go przez 2 dni.


Bez problemu mogę jechać z kolejnym psem, ale naprawdę nie wiem czy to nie doprowadzi do jego choroby. Marley trzęsie się jak galareta.

P. Grażyna prawdopodobnie zakupi ostrze na fakturę na moje dane, żeby była jasność, jak zostały wydane pieniądze.

Edited by toyota
Posted

toyota napisał(a):
Bez problemu mogę jechać z kolejnym psem, ale naprawdę nie wiem czy to nie doprowadzi do jego choroby. Marley trzęsie się jak galareta.



myślę,że to nie jest dobry pomysł bo idzie zima,można powycinać tylko największe dredy i nie przy skórze a Marleyowi przydała by się buda pełna słomy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...