Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 383
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziś otrzymałam cząstkowe wyliczenie dotychczas poniesionych kosztów leczenia ( bez kosztów pobytu psów w sggw i bez kosztów drugiej operacji, którą jeszcze musi mieć Sułtan i ew.operacji oczu Dudiego)
DUDI - 1061,-
JEŻYNKA -910,27
SUŁTAN - 905,49
podaję dla orientacji
Jednocześnie Wszystkim za każdą darowiznę, która pomaga fundacji ratować ich życie - dziekuję
EMIR

Posted

Pani Krystyno, bardzo dziękuję za te informacje!
I proszę wszystkich o pomoc dla Sułtana - sami widzicie, jak duże są koszty leczenia, ale przecież warto - po to, by ten pies mógł jeszcze długo cieszyć się życiem!

Posted

[quote name='Donvitow']Monika a na jakie konto. Szukać EMIR,czy fundacji, czy AFN ?


Na konto naszej fundacji lub Fundacji EMIR http://fundacja-emir.org/index1.htm numer konta jest w dziale "informacje".

Podaję też dane do przelewu na nas:
Fundacja Canis et Felis
ul.Kryłowa 26
60-195 Poznań

Bank PKO S.A.
35 1240 1763 1111 0010 0908 0088

z dopiskiem "darowizna dla Sułtana od..."

Posted

Widzę, że nikt oprocz "starej" trupy tu nie zagląda...A Sułtan wciąż w szpitalu, wciąż czeka na 2 operację, i wciąż potrzebuje wsparcia...
Do jutra piesku.

Posted

caroolcia napisał(a):
Bona dorzuciła conieco do Sułtankowej skarpety... ;)



Karolciu, dziękujemy,chociaż Ty masz przecież wydatki związane z Boną...:oops:

Posted

MonikaP napisał(a):
Karolciu, dziękujemy,chociaż Ty masz przecież wydatki związane z Boną...:oops:


jakie wydatki? Wszystkie większe wasza fundacja pokryła, więc chce sie odwdzieczyc razem z Boniaczkiem i pomóc innemu psiakowi, który waszych funduszy bardziej potrzebuje ;) przelew poszedł. Koniec tematu ;)

Posted

[quote name='Donvitow']Zaglądam.!!! ale gdzie wieści strikte medyczne.!!;)

Słowo daję, Donvitow, czy Ty zawsze myślisz tylko o jednym???:roll: :diabloti: O medycynie, znaczy się?
Gonia wraca już pewnie z Warszawy i mam nadzieję,że udało się Jej dotrzeć na SGGW - między innymi właśnie do Sułtana. Powinna przywieźć nam jakieś najnowsze informacje na temat stanu jego zdrowia. O ile wiem, Sułtan musi dojść do siebie po pierwszej operacji, zanim będzie miał drugą.

Posted

Gonia już jest w Poznaniu i na pewno, gdy tylko pozajmuje się trochę domem, TŻ-em i swoją psio-kocią trzódką, napisze, co widziała.
Jednak ja już teraz.... :shake:

BARDZO, BARDZO PROSZĘ O WSPARCIE DLA SUŁTANA!!!

PRZED NIM JESZCZE DŁUGIE LECZENIE I REHABILITACJA.

......................................................................................

Resztę napisze Gosia, jako osoba, która widziała go wczoraj na własne oczy....

Posted

[quote name='MonikaP']

BARDZO, BARDZO PROSZĘ O WSPARCIE DLA SUŁTANA!!!

PRZED NIM JESZCZE DŁUGIE LECZENIE I REHABILITACJA.

......................................................................................

Popłakałam się jak go zobaczyłam... Popłakałam się, bo jak on mnie zobaczył, podniósł się z posłania i podszedł do mnie o własnych siłach. Polizał rękę, zamachał kitą i poszliśmy na spacer.
Sułtan prowadził, bo ja gubiłam się w zakamarkach SGGW. Szliśmy powolutku, ale szliśmy. Po schodach Sułtanik nie chciał wejść, ale zaprowadził nas do windy. Wyszliśmy na dwór i spędziliśmy razem cudowną godzinę.
Jest bardzo spragniony człowieka, cały czas sie tuli. Wydrapałam go, poprzytulałam, dałam ulubione smakołyki.
Sułtan jest słabiutki i szybko sie męczy. Ma poważne zaniki mięśni (w końcu leżał bez ruchu przez ponad miesiąc), stąd jest na kosztownej specjalistycznej diecie, która ma zbudować masę mięśniową, i nie dopuścić do otłuszczenia. Tłuszcz nóg nie będzie trzymał w pionie...
Sułtan jest chudziutki - bardzo. Uderzająca jest wątłość jego zadu.
I szlag mnie trafiał, że można było zadziałać wcześniej i efektywniej :-(
To przez zaniedbanie, Sułtana rekonwalescencja się znacznie wydłuży!
Cudem jest, że w ogóle przetrzymał tak trudną i inwazyjną operację :-(

Lekarze oprócz diety stosują codzienne kroplówki, podają też witaminy, rehabilitują. Na opiekę, Sułtan narzekać nie może. Jednak musi sie wzmocnić przed następna operacją. Powiem szczerze, że ja, jako laik, w tej chwili bym nie ryzykowała :shake:

Bardzo się o niego martwię... On na SGGW spędzi jeszcze dużo czasu. Koszty rosną niemiłosiernie, a na domiar złego, dom, który miał mieć Sułtan, dał schronienie innemu poszkodowanemu zwierzęciu...

SUŁTAN JEST WIĘC BEZDOMNY!!!!!:placz:

Apeluję do Was wszystkich o szukanie dla niego schronienia po rekonwalescencji!!!!!

Uważam, że Sułtan powinien zamieszkać w domu z ogrodem, z Rodziną, która nie będzie zważała na jego kalectwo. Bo nie ma się co oszukiwać - on w zaprzęgu biegać już nigdy nie będzie :shake: Będzie sprawny, będzie chodził, będzie kochał, będzie żył, ale NIE PRACOWAŁ!!!

POMOCY!!!!



Posted

[quote name='Donvitow']
Ale super fotki i oczywiście piechol Napewno znajdzie domek i po takich przejściach jak się ktoś na niego zdecyduje to będzie super Człowiek.
Tylko gdzie takiego znaleźć???

Sam sobie wezmę, skoro mi nie dajesz...

Tak mi rób, tak mi dobrze...

Ale tu pachnie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...