Asiaczek Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Dziękujemy za fotki Zeuska ze szkolenia. Chcieliśmy fotki, no to mamy!!! Super Trzymamy kciuki za dalsze sukcesy! Pzdr. Quote
gosikf & dogs Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 Witam!!! dzisiaj na długiej smyczy ćwiczyłam z |Zeuskiem aport żerby tą piłke zaczoł przynosić!:evil_lol: Narazie kiepsko ale to pierwsza lekcja była. A jak u Was z przynoszeniem piłeczek czy też patyków czy czegokolwiek;) No i wspomnę też, że: JA CHCĘ DOM Z OGRODEM!!! Quote
gosikf & dogs Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 Zapomniałabym, Beatko dzięki za fotki;) Quote
Medorowa Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 [quote name='gosikf & dogs']Witam!!! dzisiaj na długiej smyczy ćwiczyłam z |Zeuskiem aport żerby tą piłke zaczoł przynosić!:evil_lol: Narazie kiepsko ale to pierwsza lekcja była. A jak u Was z przynoszeniem piłeczek czy też patyków czy czegokolwiek;) U mnie najlepiej można określić aportowanie - ,,co mi zrobisz, jak mnie złapiesz":evil_lol: Quote
gosikf & dogs Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 [quote name='madzia i medor']U mnie najlepiej można określić aportowanie - ,,co mi zrobisz, jak mnie złapiesz":evil_lol: tak jak u mnie ale zdarza się, że w ogóle nie jest mną zainteresiony, a tak to jeszcze pestka Teraz na smyczke go biore żucam, przynieś i jak nie chce przynieść to smyczką ściągam i klaszczę, cmokam i takie tam, potem do nogi i puść! No zobaczymy... Quote
mar....ka Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 [quote name='gosikf & dogs']Witam!!! dzisiaj na długiej smyczy ćwiczyłam z |Zeuskiem aport żerby tą piłke zaczoł przynosić!:evil_lol: Narazie kiepsko ale to pierwsza lekcja była. A jak u Was z przynoszeniem piłeczek czy też patyków czy czegokolwiek;) No i wspomnę też, że: JA CHCĘ DOM Z OGRODEM!!! Gosiu, po pierwsze gartulacje z pierwszych sukcesów. Kana zawsze za czymś lata. Jak na nią krzyknę, to przyniesie, ale zazwyczaj by sie droczyła i uciekała ze zdobyczą. Ogólnie jednak lubi przynosic. Quote
mar....ka Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Gosiu, propo domu, wiesz iel to koszena. My may 30 arów- oszalec mozna:evil_lol: Jak w jedntm miejscu przestajesz kosi, to w drugim trzeba zaczac. Ale fakt, faktem do bloków nigdy. Sama pochodzę z centrum Jeleniej Góry i jestem teraz szczesliwa na wsi. Nie wiem czy jesteś zamęzna, ja sobie znalazłam męża na wsi i tak oto trafiłam do domu z ogrodem.:evil_lol: Quote
zuzolandia Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Gratulujeeeeeeeeeee !!!!!!!!!!!! Zeus to dzielny chłopok;-) a Małgoska zelazna dama ;-) i tak trzymac !!!!! pozdrowionka!!!! Quote
Kitka20 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 [quote name='gosikf & dogs']Witam!!! dzisiaj na długiej smyczy ćwiczyłam z |Zeuskiem aport żerby tą piłke zaczoł przynosić!:evil_lol: Narazie kiepsko ale to pierwsza lekcja była. A jak u Was z przynoszeniem piłeczek czy też patyków czy czegokolwiek;) No i wspomnę też, że: JA CHCĘ DOM Z OGRODEM!!! Z moją diablicą jest tak: Zawszę lata za czymś co jej rzucę ale tylko piłkę mi przyniesie i to jeszcze jej widzimisie kupiłam jej piłkę za 10zł w zoologiku z myślą, że cena coś znaczy i Tequila się nią zainteresuje ale gdzie tam olała ją a kumpela dała mi zwykłą tenisową, która pakowana jest po trzy i kosztuję 3zł za nią to lata i nie ma końca. Ale jeżeli chodzi o patyki to już gorzej pobiegnie za nim ale w połowie drogi się zatrzyma i już żadne prośby nie pomogą by przyniosła Quote
gosikf & dogs Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 [quote name='madzia i medor']Powodzenia:p:p:P:p Hehe, inaczej byc nie może jak tylko powodzenie w dalszej tresurce:cool3: majoka napisała Gosiu, po pierwsze gartulacje z pierwszych sukcesów. Kana zawsze za czymś lata. Jak na nią krzyknę, to przyniesie, ale zazwyczaj by sie droczyła i uciekała ze zdobyczą. Ogólnie jednak lubi przynosic Dzięki dzięki;) Mój poprzedni bokser Roki też lubił przynosic sam z siebie...Niestety niektóre psy muszą zostac nauczone;) Gosiu, propo domu, wiesz iel to koszena. My may 30 arów- oszalec mozna:evil_lol: Jak w jedntm miejscu przestajesz kosi, to w drugim trzeba zaczac. Ale fakt, faktem do bloków nigdy. Sama pochodzę z centrum Jeleniej Góry i jestem teraz szczesliwa na wsi. Nie wiem czy jesteś zamęzna, ja sobie znalazłam męża na wsi i tak oto trafiłam do domu z ogrodem.:evil_lol: No widzisz...Bloki są FEEE. Naszczęście mam parę kroków do takiego trawnika, który robi mi za odgród. Tam codziennie po szkole chodzę puszczac psiaki:eviltong: Ale to nie to samo...Ale Ci zazdroszczę!!!:placz: Ale miło, że ktoś może miec fajnie;) 30arów???ŁAAAAAAAAAAAAAA! Podziel się:evil_lol: Kosic mogę nawet 100 arów ale żeby były!:evil_lol: Męża nie mam ale mam już tą drugą połówkę- niestety mieszczuch bez domu...:evil_lol: Ide do niego więc spadam zaraz;) Zuzolandia Gratulujeeeeeeeeeee !!!!!!!!!!!! Zeus to dzielny chłopok;-) a Małgoska zelazna dama ;-) i tak trzymac !!!!! pozdrowionka!!!! Dzięki;) ;) ;) wiem,że to OGROMNIASTE postępy i jestem happy!!!;) Kitka20 Z moją diablicą jest tak: Zawszę lata za czymś co jej rzucę ale tylko piłkę mi przyniesie i to jeszcze jej widzimisie No to chociaż tyle,że piłkę ale ciekawe dlaczego innych rzeczy nie chce przynosic:roll: Dzisiaj się nastałam w urzędzie...Ech Wcześniej szkoła Potem psiaki na wspomnianym trawniku(bieganko, szaleństwo) No a teraz czas na Kube;) Pozdrawiam wszystkie kochane dziewczynki!!! Byłabym zapomniała: Ja chcę domek z ogrodem!!! Quote
Jagoda1 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 majoka napisał(a): ja sobie znalazłam męża na wsi i tak oto trafiłam do domu z ogrodem.:evil_lol: No i masz pomysł na dom z ogrodem...:evil_lol: Quote
gosikf & dogs Posted April 25, 2007 Author Posted April 25, 2007 AgusiaTerierka napisał(a):No i masz pomysł na dom z ogrodem...:evil_lol: no no:cool3: Tylko co z tym co teraz jest zrobic???Wykorzystac i porzucic??:evil_lol: U Zeuska nienajlepiej. Wczoraj cały wieczór wymiotował z niwiadomych powodów. Można by podejrzewac, że jest strasznie zarobaczony, bo jest nadal dośc chudy mimo, że mamusia tuczy no i teraz te wymioty...To już są dwa objawy. No i ma też problemy z siusianiem i narządem płciowym to druga rzecz, która mnie martwi. I to nie jest moja nadopiekuńczośc czy wymyślanie chorób...:evil_lol: Tylko problemy lubią narastac a pańcia nie ma kaski!...:shake: trzeba będzie pomyślec. Narazie nie załapałam się na prace- te głupie ulotki na skrzyżowaniach nie doszły do skutku, a jeszcze te nocki w marketach. Do tego muszę miec dowód a właśnie czekam na wyrobienie. Będzie za miesiąc...A za prace i tak zapłaciliby za miesiąc pracy(znaczy sporadycznie nocki)ale pod koniec lub na początku miesiąca. Czyli było by za dwa miesiące, a też nie wiadomo czy za miesiąc jeszcze będą chcieli kogoś do Makro. no jeszcze zostają rodzice ale jeśli on jest zarobaczony to Aza i Miśka też. Aza wymiotowała żólcią ostatnio... Jedna tabl. na odrobaczanie 6zł. Dla jednego boksera jednorazowo 18zł, a w przypadku zarobaczenia trzeba to powtórzyc po 10ciu dniach. Bez powtórzeń to już 42 zł. Z powtórzeniem 84zł. Teraz jeszcze badanie moczu i badanie tego narządu pł. Ewentualne leki potrzebne do leczenia. Wizyta+ leki zależnie jak sobie wet policzy... Liczę, że łącznie to koszt ok 150zł albo więcej, zależy. Głowa mi pęka od samego myślenia ale psiaki muszą byc zdrowiutkie;) Będę kombinowac... Od rodziców może dostanę 50zł. tylko,że karma się kończy i czeka mnie też wydeatek 159zł na karmę Purina30kg( na miesiąc). Ale ja sobie nagromadziłam wydatków. No ale warto! Może to i choroba ale nie jest niebezpieczna dla społeczeństwa...Chyba;) :evil_lol: Dobra jestem psiarą i co?:evil_lol: Ech...Troszkę się Wam pożaliłam. To kończę...:evil_lol: Pozdrowionka!!! Quote
e.v.a Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 witanko :) a no niestety psy to wydatki :razz: i nie ma sie co zalic tylko makulature zbierac , puszki i butelki po piwach :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: mam nadzieje ze z malcem wszystko oki bedzie:cool3: moze sie zatrul czyms?? jakies swinstewko zjadl na dworze:razz: co do karmy to przeciez zawsze mozna taniej:cool3: np. samemu ugotowac:) Quote
Medorowa Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Witamy:multi: Pieski to wydatek - bardzo duży, ale warto:p:p:p Quote
gosikf & dogs Posted April 26, 2007 Author Posted April 26, 2007 Czesc! Mam dwie wiadomości: jedną złą, drugą dobrą... Zła na pierwszy rzut. Zeus od 2 dni jest osowiały, wymiotował wszystko co zjadł. Schudł jak na moje oko... Dobra: dziś rano zwymiotował na wpół przetrawiony kawałek koca!!!Dobra bo już mu nie zalega...Mam nadzieję, że zwrócił wszystko co można było:roll: Głupek. Kiedyś zjadł dwa mydła i leciało z niego jedną i drugą stroną przez trzy dni. trzy dni nie spałam tylko chodziłam i sprzątałam mydełko...No i pocieszałam durnia:evil_lol: Teraz koc!!! Taki ze swojego posłanka dlatego nie zauważyłam, bo psy zazwyczaj się nim bawią w przeciąganie i takie tam. Mam trzecią widomośc: Nie wiem czy będziemy na szkoleniu w sobotę...jeśli się lepiej poczuje i stan będzie się tylko poprawiał to przyjedziemy. Jak byśmy mieli przyjechac to mam pytanko do Beaty: O której jest???Tak jak w ostatnią sobotę o 16? W tym tygodniu prawie w ogóle nie cwiczyliśmy, bo najpierw nie miałam czasu ponad zwykłe spacerki, a potem te wymioty... Nie mam też kasy. Mam nadzieję, że na początku miesiąca mi coś wleci do kieszonki:eviltong: Wtedy wybiorę się do weta. Quote
LALUNA Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Dobra: dziś rano zwymiotował na wpół przetrawiony kawałek koca!!!Dobra bo już mu nie zalega...Mam nadzieję, że zwrócił wszystko co można było:roll: Skąd ja to znam. :evil_lol: Trzeba było napisac to bym Ci powiedziała co masz robić. JAk już je to jest wszystko OK, jezeli nie je to znaczy ze jeszcze zalega. Moze najpierw poszukaj tego koca i sprawdz ile jeszcze brakuje. :razz: A jak masz takie problemy, to lepiej abyś miała w apteczce Methole Parafine. TAkie rzeczy sie przydają. Z tym ze koc , to raczej nie przejdzie. Mozna spóbowac wywołać wymioty. Gdzieś był przepiś. Woda utelniona z woda. A jak nie wymiotuje, to wtedy strzykawa i poisz parafiną az wydali. W sobote o 16. No chyba ze chcesz przyjsć i zobaczyć obedience wtedy mozesz szybciej. Mozesz tez wczesniej przyjsć i wystawic sobie jakas przeszkódkę i zoabczyc czy Zeus skacze;) Quote
gosikf & dogs Posted April 27, 2007 Author Posted April 27, 2007 LALUNA napisał(a):Skąd ja to znam. :evil_lol: Trzeba było napisac to bym Ci powiedziała co masz robić. JAk już je to jest wszystko OK, jezeli nie je to znaczy ze jeszcze zalega. Moze najpierw poszukaj tego koca i sprawdz ile jeszcze brakuje. :razz: A jak masz takie problemy, to lepiej abyś miała w apteczce Methole Parafine. TAkie rzeczy sie przydają. Z tym ze koc , to raczej nie przejdzie. Mozna spóbowac wywołać wymioty. Gdzieś był przepiś. Woda utelniona z woda. A jak nie wymiotuje, to wtedy strzykawa i poisz parafiną az wydali. W sobote o 16. No chyba ze chcesz przyjsć i zobaczyć obedience wtedy mozesz szybciej. Mozesz tez wczesniej przyjsć i wystawic sobie jakas przeszkódkę i zoabczyc czy Zeus skacze;) Parafinke już dostał od mojej mamy( mama lekarz) :D No ale muszę powiedziec, że dziś już znacznie lepiej. Jakby odżył. Ale schudł mi strasznie przez te kilka dni:crazyeye: Myślę, że będziemy;) ;) ;) A z tym narządem płciowym, to też mu mama oglądnęła( no ale to nie wet więc jeszcze czekam na kase) i posmarowała maścią acortine. Od tamtej pory ani raz się nie wysunął na dłużej niż pół minuty:) No ale to nigdy nie zdarzało się często. Ja myśle, że to może jakiś uraz mechaniczny, że wysunąc się wysunie, a wsunąc już ni da rady...:roll: Quote
Asiaczek Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 Też mam nadzieję, że koc to już w całości został zwrócony i już żaden jego kawałek nie zalega we wnętrzu... Może to szkolenie to sobie odpuść, co? Zeusek jest zmęczony chorobą... Pzdr. Quote
gosikf & dogs Posted April 28, 2007 Author Posted April 28, 2007 Asiaczek napisał(a):Też mam nadzieję, że koc to już w całości został zwrócony i już żaden jego kawałek nie zalega we wnętrzu... Może to szkolenie to sobie odpuść, co? Zeusek jest zmęczony chorobą... Pzdr. Właśnie niedawno wróciliśmy;) Zeus poczuł się lepiej dlatego się zdecydowałam. Rzeczywiście jest zmęczony chorobą ale dużego wycisku na szkoleniu nie dostaje;) Tyle co noga, siad, noga, leżec to nic złego stac się nie mogło;) No tylko tyle, że ma chorobę lokomocyjną i wymiotował(nie powiem że się nie ucieszyłam bo chyba jak by było coś w środeczku to by wyleciało...chyba...) No zobaczymy. Nastepne szkolenie za dwa tyg. mam nadzieję, że do tego czasu będzie zdrów jak ryba. Quote
LALUNA Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 No tylko tyle, że ma chorobę lokomocyjną i wymiotował(nie powiem że się nie ucieszyłam bo chyba jak by było coś w środeczku to by wyleciało...chyba...) Chyba, tylko ze to mogo sie przesunać do jelit. Jeżeli przez kolejny dzień bedzie wymiotowywać to trzeba niestety na zdjecie z kontrastem. Spóbuj jeszcze napoić go paraifną, ale tak conajmniej szklankę. Czy on robi kupki? :razz: Nastepne szkolenie za dwa tyg. mam nadzieję, że do tego czasu będzie zdrów jak ryba. Tym razem ja Was bedę dreczyć :eviltong: A Zeus bardzo podobał mi się na przeszkodach. Ma chłopak talent. Od razu wiedział ze patyczki się skacze a nie przechodzi;) Quote
Asiaczek Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 Oj, to dobrze, że już jest "prawie" OK!:lol: Trzymam kciuki za dalsze sukcesy na szkoleniach. Pzdr. Quote
LALUNA Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 Zeus bardzo ładnie skakał przez przeszkody, ma chłopak talent. Juz to pisałam, ale gdzieś znikło :mad: Quote
LALUNA Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 Zeus bardzo ładnie skakał przez przeszkody, ma chłopak talent. Juz to pisałam, ale gdzieś znikło :mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.