LALUNA Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Zastanawiam się ile trwa szkolenie POSŁUSZEŃSTWA żeby osiągnąc doskonałość bez smyczy??? Całe życie :evil_lol: ;) Quote
gosikf & dogs Posted April 12, 2007 Author Posted April 12, 2007 Dzisiaj Zeus był ze mną nad pobliskim stawem i jak zobaczył takiego ładnego cocer spaniela to musiał sie pobawic...Poszedł za panią od tego pieska i nie miał ochoty wracac. Twardo trzymałam się zasady żeby uciekac a nie biec za psem. Zeus nawet nie spojrzał za siebie, no może raz. Kiedy zbliżył się do ulicy musiałam działac!:-o On dalej podskakiwał za panią z pieskiem. Wołałam go i wołałam, z patykiem w ręce podskakiwałam radośnie ale on patrzył na mnie jak na jakiegoś kosmite i szedł sobie dalej. No wtedy to już poprosiłam tą cała panią żeby się zatrzymała. No stanęła na chwilkę ale zaraz szła dalej...Widocznie sie jej spieszyło. On był chyba ze 100 metrów ode mnie.Za którymś razem udało mi się go przywołac...Ufff:lol: Ale musiałam się porządnie wydrzec, bo miły ale stanowczy głos już nie skutkował w ogóle. Chyba nie mogę go spuszczac ale jak go wyszalec bez szalonego galopowania??? Chociażbym się z nim bawiła tą piłeczką bez końca a przecież nie można mu dawac bez granic bawic się piłką, to on i tak sie tym nie wybawi... Quote
gosikf & dogs Posted April 12, 2007 Author Posted April 12, 2007 LALUNA napisał(a):Całe życie :evil_lol: ;) Tak też myślałam:evil_lol::evil_lol: :eviltong: Quote
LALUNA Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Chyba nie mogę go spuszczac ale jak go wyszalec bez szalonego galopowania??? Mozesz jak zlustrujesz otoczenie, a kiedy zobaczysz na horyzoncie psa, przywołaj go zanim on zobaczy tego psa. A potem zrób ćwiczenia kontrolowane, majac psa na smyczy. Wtedy jak zobaczy psa, zrób mu przywołania do nogi. Wtedy bedziesz góra, bo będziesz miała smycz, która nie pozwoli mu wyłamać się z komendy ;) Quote
Macho Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 eh...Gratulacje dla Was :) jak pisalyscie wczenisje ze zostalyscie same to...chcialam powiedziec ze to nie prawda ;) od 1 strony sledze watek :) i czytam dziennie co nowego :) i straaaaasznie sie ciesze jak czytam superowe wiesci :) ja nie mam takich problemow...mam sunie ze schronu...mimo ze ja znalam (bo jestem tam wolontariuszka) mialam na pocztaku obawy co do jej zachowania...jednak szyyyybko okazalo sie ze sunia zna podstawowe komendy...umie siadac, prosic, lezec...u niej slowa "co teraz trzeba zrobic?:)" oznaczaja to samo co "siad" :) jest przeslodka...na spacerkach bez smyczy...a jak na smyczy to tak jakby bez smyczy ;) nie ciagnie wcale:) noc nic..chyba rozpisalam sie nie na temat ;) trzymam kciuki za dalsze sukcesy w nauce :) Quote
gosikf & dogs Posted April 12, 2007 Author Posted April 12, 2007 E tam nie na temat;) Gratuluję takiej fajowej suńki! Zeus też się nauczy:lol: Ale wiadomo bokser, to bokser:diabloti: mój poprzedni bokser był dzieckiem do końca, no tylko, że na starośc już częściej mógł chodzic bez smyczy, a jak dostał raka no to już nie mógł byc tym wiecznym bobasem i to wtedy jeszcze bardziej boli. Jednego dnia skacze i biega za piłką a potem z dnia na dzień coraz gorzej aż w końcu...:-( No nie! ja też nie na temat!:evil_lol: Quote
gosikf & dogs Posted April 12, 2007 Author Posted April 12, 2007 LALUNA napisał(a):Mozesz jak zlustrujesz otoczenie, a kiedy zobaczysz na horyzoncie psa, przywołaj go zanim on zobaczy tego psa. A potem zrób ćwiczenia kontrolowane, majac psa na smyczy. Wtedy jak zobaczy psa, zrób mu przywołania do nogi. Wtedy bedziesz góra, bo będziesz miała smycz, która nie pozwoli mu wyłamać się z komendy ;) Tylko, że on ma oczy na około i często bywa tak, że on jest szybszy:evil_lol: Ale próbuję uczyc się od niego owego LUSTROWANIA:evil_lol: Quote
puchu Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 w końcu będziesz szybsza od niego :) wiem z doświadczenia ;) Quote
gosikf & dogs Posted April 12, 2007 Author Posted April 12, 2007 puchu napisał(a):w końcu będziesz szybsza od niego :) wiem z doświadczenia ;) No ja myślę:cool3: Dzisiaj wieczorem, zresztą przed chwilą Zeus na spacerze znów chciał udusic Azę!:diabloti: Złapał za smycz i ciągnął, a ja nie miałam w kieszeni nic dobrego... Dałam Azę na siad zostań, chociaż ją ciągnął to usiadła. Odeszłam z nim i kazałam mu zrobic siad, leżec, siad. Średnio chciał się podporządkowac:diabloti: Diabeł jeden... No w końcu po małej szarpanince się uspokoił, a wtedy przyszła taka natarczywa pani kochające pieski, i swoje" O jakie śliczne, o jejku jejku..." No to Zeus znów był rozproszony i znowu za smyczkę z radości! Powiedziałam grzecznie pani żeby nie głaskała piesków. Znów szarpaninka i w końcu poszliśmy dalej ale wtedy to już na krótkiej smyczce.:evil_lol: Quote
Jagoda1 Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 LALUNA napisał(a):Mozesz jak zlustrujesz otoczenie, a kiedy zobaczysz na horyzoncie psa, przywołaj go zanim on zobaczy tego psa. A potem zrób ćwiczenia kontrolowane, majac psa na smyczy. Wtedy jak zobaczy psa, zrób mu przywołania do nogi. Wtedy bedziesz góra, bo będziesz miała smycz, która nie pozwoli mu wyłamać się z komendy ;) Tak właśnie postępowałam od szczeniaka z moją szaloną boksią, teraz jest łatwiej, ale oczy wciąż trzeba mieć dookoła głowy:evil_lol:. Ufff!!! Quote
gosikf & dogs Posted April 13, 2007 Author Posted April 13, 2007 madzia i medor napisał(a):Gratulujemy postępów z Zeusem :lol: :lol: dziękuję, dziękuję:lol: Quote
gosikf & dogs Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 Dziś wspaniały dzionek! Po pierwsze- Aza nieźle bryka! Tzn na rozwijanej smyczce ślicznie podbieguje i dużo używa lewej łapki, ładnie i bez kulawizny:lol: Po drugie- Szkolenie Zeusa było dziś czystą przyjemnością:) Wspaniale się nam pracowało. Bywają lepsze i gorsze dni. Dziś poszłam w inne miejsce niż zwykle i było ekstra. Po cwiczeniach spuściłam go żeby polatał wariat. Dwa razy przechodziły pieski(co prawda małe). Podbiegł do nich ale zaraz wrócił do mnie i USIADŁ! No to oczywiście piłeczka w nagrodę:p Chodzenie przy nodze cwiczę na smyczy rozwijanej, takiej małej jak dla średnich piesków ale do chodzenia przy nodze się przydaje. Siad zostań myślę, że udaje się 8 na 10 powtórzeń. To chyba dobry wynik ale jak mówiłam bywają gorsze dni. A takie jak dziś są piękne!:loveu: A co u Was drodzy dogomaniacy??? Zaraz zresztą pozaglądam na wasze fora;) Quote
Macho Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 gosikf & dogs nawet nie wiesz jak ja uwielbiam czytac takie wiesci...:) duuuuzo lepiej sie to czyta niz " Zeus dzis nie chcial pracowac" czy "Zeus byl dzis za bardzo rozproszony zeby pracowac" :) kurcze no...a jak zagladalam tu 1 raz to myslalam ze nic z tego ;) suuuuuuper :) baaaardzo mocno sie ciesze z postepow :) kurcze no...chyba nigdy nie cieszylam sie tak z postepow psiaka, ktorego nie znam ;) dziekujemy za wiesci i czekamy na dalsze :) Quote
gosikf & dogs Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 Macho napisał(a):gosikf & dogs nawet nie wiesz jak ja uwielbiam czytac takie wiesci...:) duuuuzo lepiej sie to czyta niz " Zeus dzis nie chcial pracowac" czy "Zeus byl dzis za bardzo rozproszony zeby pracowac" :) kurcze no...a jak zagladalam tu 1 raz to myslalam ze nic z tego ;) suuuuuuper :) baaaardzo mocno sie ciesze z postepow :) kurcze no...chyba nigdy nie cieszylam sie tak z postepow psiaka, ktorego nie znam ;) dziekujemy za wiesci i czekamy na dalsze :) Hi:lol: Cieszę się, że nas polubiłaś. Pozdrowionka i soczyste całusy od Zeusa i Azy! P.s Niestety Misia nie całuje i nie lubi ludzi:-( Zawsze obszczekuje jak szaleniec:diabloti: To od niej szczek:eviltong: Quote
gosikf & dogs Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 To napiszę jeszcze o tym, że bardzo pracuję na komendzie zostań i ja wtedy żucam piłkę( co jest ogromnym jak myślę rozproszeniem), a on ma nadal siedziec przy mnie. Potem ja idę po piłkę, bo aportowac nie umie...:eviltong: i przynoszę piłkę do niego. Pochwała i zabawa piłeczką. Tak ma to wyglądac w całości i może za tydzień już będzie do perfekcji i będę mogła się pochwalic na szkoleniu:) LALUNA, o której jest szkolenie?:eviltong: 16:00? Quote
gosikf & dogs Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 Spadam, będę wieczorem...chyba... Trzeba jeszcze skorzystac z dnia zanim słońce zajdzie!!! Buziaki dla całej paki!!! Quote
Macho Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 dzieki za ucalowania i szczeki ;) widze ze korzystasz z kazdej wolnej chwili... ;) widzisz? nie bylo trezba specjalnych(drogich) szkolen zeby Zeus sie czegos nauczyl ;) zycze powodzenia i dalszych sukcesow :) Quote
Medorowa Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Super:p:p:p Oby więcej takich udanych dzionków;) Quote
Jagoda1 Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 B.b.b. się cieszę, że masz sukcesy, ja w Ciebie wierzyłam... Quote
LALUNA Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Po drugie- Szkolenie Zeusa było dziś czystą przyjemnością:smile: Wspaniale się nam pracowało. Bywają lepsze i gorsze dni. Dziś poszłam w inne miejsce niż zwykle i było ekstra. Po cwiczeniach spuściłam go żeby polatał wariat. Dwa razy przechodziły pieski(co prawda małe). Podbiegł do nich ale zaraz wrócił do mnie i USIADŁ! No to oczywiście piłeczka w nagrodę:p No i to jest piękne :loveu: To znaczy ze zaczynacie sie dogadywać. I jest super. Za moment Zeus, odstawi wszystkie pieski, ludzi a bedzie chodzic w krok krok za Toba i zameczać o piłeczkę. :evil_lol: Szkolenie posłuszeństwa w sobote od 15-16 ;) O 16 wchodzi szkolenie flyball. Quote
tygra Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 witaj poczytałąm pooglądałam.... super psiaki, Twoje serce ogromne i cierpliwośc też. Zyczę Ci samych powodzeń i wiele dumy z efektów szkoleniowych może jakieś fotki nowe Quote
Jagoda1 Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 tygra napisał(a):witaj poczytałąm pooglądałam.... super psiaki, Twoje serce ogromne i cierpliwośc też. Zyczę Ci samych powodzeń i wiele dumy z efektów szkoleniowych może jakieś fotki nowe Przyłączam się:lol: Quote
gosikf & dogs Posted April 16, 2007 Author Posted April 16, 2007 Niestety nie mam aparatu...:-( Jakbym miała to fotek mielibyście po uszy! Ale ni ma, co zrobic :roll: Dzisiaj był gorszy dzień, bo Zeus mnie pogryzł...Humorzasty pan bokser:diabloti: Nie dosłownie pogryzł ale chciał mnie ostro postraszyc, bo jakby mnie pogryzł to... Więc nazwijmy to straszeniem. Przyszła do mnie koleżanka pożyczyc książki, a on chciał się przywitac. Zeus wita się skacząc na brzuch łapkami, a pazury ma niczego sobie. Podrapał jej brzuch, a jak chciałam go odciądnąc i przeszkodzic mu w jego rytuale skoczył na mnie z zębami i złapał za rękę... Niedobry Zeus. Pisałam już chyba, że bywają lepsze i gorsze dni:eviltong: Rozdrapali też dzisiaj worek z karmą i rozpruli pluszowego miśka:diabloti: :razz: Dzisiaj wolałam więc nawet nierozpoczynac szkolenia, bo z mojego małego doświadczenia wiem, że gów.. by z tego wyszło:evil_lol: Dzisiaj wolałam posiedziec ze szczurkami, a spacery były dziś krótkie i bez większych zabaw...Ale co tam jutro sobie odbiją:p :diabloti: Quote
gosikf & dogs Posted April 16, 2007 Author Posted April 16, 2007 Od lewej: Benedykt(z laboratorium), Mała Mi oraz najukachańszy szczur świata Siuśka. To owe szczury, które choc żywiołowe to o wiele spokojniejsze od szaleńczych boksów:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.