Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 308
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam nadzieję że Zeus sie tak samo wykończył, jak Wy po dzisiejszej lekcji i słodko odsypiał tę wycieczkę.:evil_lol:

Spacerek z rana dobrze robi, a jakby co to jeszcze mozna 17 2 - 4 przystanki zrobić i wtedy jest bliżej.

Zeus ma duze szanse, bo naprawdę fajny boksik. Powiedziałabym jak na boksika całkiem, całkiem, mimo iż wolę kudłate boksiki:evil_lol:
Ale będzie dobrze, musi byc dobrze ;)
Bo jest bardzo neutralny do psów, do ludzi. I bardzo ładnie pracował na piłeczkę i chętnie współpracował.
Wiec skoro padła taka deklaracja ze

Teraz czeka nas praca, praca i jeszcze raz praca.


to trzeba sie tego trzymać, tym bardziej że Zuzolandia uwierzyła że warto zainwestowac w takiego fajnego boksia Zeusa . Widocznie coś w nim musiała dostrzec, ze tak ją zauroczył. Pewnie dlatego że też na Z . Znaczy Z do Z - ta ciągnie ;)

Posted

Tak, tylko dla Zeusa odpoczynek = 2 godzinki snu i heja do zabawy!
Dobrze, że oprócz mnie ma jeszcze Aze.

Dzisiaj już lekcje odrobione. Pocwiczyłam też troszkę z Azą. Spróbowałam go spuścic może niesłusznie i zobaczyc jak reaguje na jakiekolwiek komendy "na wolności". Dpóki miałam piłkę cwiczyłam z nim"siad"-"zostań"-"do mnie" i pochwała w postaci zabawy piłką ale jak to on przejął pałeczkę czyli, że wyrwał albo przypadkiem wypadła mi piłka to wtedy się dopiero rządzi... ;P Ani myślał żeby mnie posłuchac to dalej się z nim bawiłam raz uciekając a raz go goniąc i było całkiem sympatycznie. LALUNA poradź mi proszę co mam w takiej sytuacji zrobic żeby odzyskac piłkę i znów móc cwiczyc???

Mamy jeszcze problem z sikaniem... Ale to już inna kwestia.

Co do kudłatych boksiów to ja też uwielbiam wszystkie kudłacze. Nawet marzyłam o przyjacielu w postaci border coli ale widzisz LALUNA tak jakoś od trzynastu lat zresztą całkiem spontanicznie pozostaję ciągle przy bokserach:loveu:

Zuzolandii jestem bardzo bardzo wdzięczna, bo oprócz tego, ze muszę nauczyc postępowac z psem to jeszcze to lubię i sprawia mi przyjemnośc.
Już teraz chciałam oznajmic, że zaczynam zbierac do skarbony na AGILITY. Zawsze marzyłam o tym żeby uprawiac ten sport z psiakiem. Aza miała byc tymze psiakiem jednak przeciwności losu przeszkodziły w kontynuowaniu jej nauki po przedszkolu dla psów. Raz to jej zaawansowana dysplazja stawów biodrowych. Dwa to kasa.

No cóż, padło na Zeusa. Hihihi:evil_lol: Także myślisz że damy rade? Nadawałby się do tego???:roll: Myślałam żeby najpierw zrobic POSŁUSZEŃSTWO a potem zabrac się za AGILITY. Co sądzisz?:razz:

Kocham tego diabła, zreszta trzy moje diabły:diabloti: :diabloti: :diabloti:
Najkochańsze i najgrzeczniejsze są jak śpią ale je kocham. No i jak wszystkie razem z zazdrości włażą mi na kolana... Razem jakieś 65kg :lol: .

Teraz leżą zmahane po szkolonku. Uff jak dobrze.

A jak mam zrobic żeby wychodzic z nimi trzema i uczyc ich spacerowania ze sobą jednocześnie tak żeby słuchali się mnie a nie latali za sobą jak debile... Oczywiście wiem muszą się wybiegac ale w nagłej sytuacji przecież muszą przyjsc:angryy: :eviltong: ;) Tak jak Twoje suczki(?) LALUNA. Powiesz im siad i siedzą obok siebie!:lol: I czekają na Ciebie. Moje nawet by się nie zastanawiały co mają robic, na pewno nie siedziec grzecznie i czekac na moje kolejne komendy ale po prostu szalec szalec szalec!!!:diabloti:

Posted

Wczoraj mi zeżarło post :angryy: więc skrótowo.

Dzisiaj już lekcje odrobione.

Pochwała.;) A jak rozdzielasz na dwa razy dziennie?
Jak dzisiaj?

Spróbowałam go spuścic może niesłusznie i zobaczyc jak reaguje na jakiekolwiek komendy "na wolności".

Oj korciło, korciło, co?:razz:
Nie można dopóki nie osiągniesz 100% wykonania, na smyczy, ale bez jej pomocy. A nie zrobisz tego po 2-3 lekcjach.

poradź mi proszę co mam w takiej sytuacji zrobic żeby odzyskac piłkę i znów móc cwiczyc???

j.w. przypominj sobie jak się bawiłam z Zeusem, oddwałam mu piłeczkę ale potem komenda do mnie i przyciągałam smyczka i zabawa.
az w końcu Zeus skojarzy ze przyjscie nie oznacza koniec zabawy, ale początek.;)

Już teraz chciałam oznajmic, że zaczynam zbierac do skarbony na AGILITY. Zawsze marzyłam o tym żeby uprawiac ten sport z psiakiem.

Dla motywacji dodam ze jak kto sie przyłozy do pracy przechodzi do zaawansowanych a tam połowa.
Zajęcia dla początkujących jak pewnie zauwazyłaś, to nie tylko agilty ale i posłuszeństwo. Zajęcia zaczynamy od ćwiczeń z posłuszeńśtwa.
Wiec każdy wybiera to co mu pasuje.
A co do Zeusa, to napewno sie nada. Ma świetny charakter do pracy i bardzo dużo zalet, a do tego budowa, która go predyspounje do agility.
Kiedys mieliśmy boksia po 3 miesiącach wystartował w zawodach. A tez trafił jako trudny. Tylko ze potem Pani zmieniła pracę i już nie miała czasu na trenowanie, ale o ile boksiu trafił bo Pani nie dawała sobie radę z nim, to potem to ona była jego szefem i najlepszym towarzyszem.

Tak jak Twoje suczki(?) LALUNA. Powiesz im siad i siedzą obok siebie!

Ale ja biorę kolejnego psa dopiero jak już jest jeden wyszkolony. :eviltong: ;)
Mam wprawdzie trzy, ale jeden od 3 lat już na emeryturze, wiec oprócz spacerów i rzucania piłeczek nic nie robię.
A jak idę z trzema i chce poszkolić, to dwie czekaja na swoja kolej przywiązane, albo na zostań.
A kudłate sa lepsze, bo przynajmniej za kudły można złapać jak ucieka:diabloti:

Posted

[quote name='LALUNA']Wczoraj mi zeżarło post :angryy: więc skrótowo.

Pochwała.;) A jak rozdzielasz na dwa razy dziennie?
Jak dzisiaj?
Rozdzielam. Ale np dzisiaj nie mogę na dwa razy więc zrobię godzinkę na raz.

Oj korciło, korciło, co?:razz:
Nie można dopóki nie osiągniesz 100% wykonania, na smyczy, ale bez jej pomocy. A nie zrobisz tego po 2-3 lekcjach.

No korciło...:oops:


j.w. przypominj sobie jak się bawiłam z Zeusem, oddwałam mu piłeczkę ale potem komenda do mnie i przyciągałam smyczka i zabawa.
az w końcu Zeus skojarzy ze przyjscie nie oznacza koniec zabawy, ale początek.;)

Dobra będę się tego trzymac:)


Dla motywacji dodam ze jak kto sie przyłozy do pracy przechodzi do zaawansowanych a tam połowa.

Nie rozumiem, co połowa?:roll:

Zajęcia dla początkujących jak pewnie zauwazyłaś, to nie tylko agilty ale i posłuszeństwo. Zajęcia zaczynamy od ćwiczeń z posłuszeńśtwa.
Wiec każdy wybiera to co mu pasuje.
A co do Zeusa, to napewno sie nada. Ma świetny charakter do pracy i bardzo dużo zalet, a do tego budowa, która go predyspounje do agility.
Kiedys mieliśmy boksia po 3 miesiącach wystartował w zawodach. A tez trafił jako trudny. Tylko ze potem Pani zmieniła pracę i już nie miała czasu na trenowanie, ale o ile boksiu trafił bo Pani nie dawała sobie radę z nim, to potem to ona była jego szefem i najlepszym towarzyszem.

No i ja też będę do tego zmierzac. Ja też chcę zawody! :eviltong: Jak byłam małą dziewczynką to już marzyłam o Agility. A jak zostaniesz moją nauczycielką to już w ogóle super i spełnią się moje marzenia! A narazie to jestem ciemna jeśli chodzi o ten sport...:eviltong:


Ale ja biorę kolejnego psa dopiero jak już jest jeden wyszkolony. :eviltong: ;)

No fakt...

Mam wprawdzie trzy, ale jeden od 3 lat już na emeryturze, wiec oprócz spacerów i rzucania piłeczek nic nie robię.
A jak idę z trzema i chce poszkolić, to dwie czekaja na swoja kolej przywiązane, albo na zostań.

Hooooo, kobieto! Na zostań!:lol:

A kudłate sa lepsze, bo przynajmniej za kudły można złapać jak ucieka:diabloti:

hahahaha:evil_lol: A Zeus przynajmniej ma ogon. Gorzej z Azą, bo ona ni ma..:evil_lol:

Posted

Nie rozumiem, co połowa?:roll:

Składki. Bo każdy jest juz na takim etapie ze daje z siebie dużo samodzielnej pracy, no i pomaga w klubie;)

No i ja też będę do tego zmierzac. Ja też chcę zawody! :eviltong: Jak byłam małą dziewczynką to już marzyłam o Agility. A jak zostaniesz moją nauczycielką to już w ogóle super i spełnią się moje marzenia! A narazie to jestem ciemna jeśli chodzi o ten sport...:eviltong:

JAk ja byłam małą dziewczynką to chciałam być dzokejem:evil_lol:

A sport jest naprawde fajny i będziesz miała z Zeusa pocieche.
Tylko musisz go przekonać ze z Toba jest fajnie sie bawic.

hahahaha:evil_lol: A Zeus przynajmniej ma ogon. Gorzej z Azą, bo ona ni ma..:evil_lol:

Ale śliski i łatwo moze sie wymsknać, a moje ogon tez mają i to z kudełkami.
Łyse maja tylko jedna przewagę. Brud ich sie nie czepia, a nawet jak już to łatwo wyglancować szmatką, na błysk :evil_lol:

Posted

A sport jest naprawde fajny i będziesz miała z Zeusa pocieche.
Tylko musisz go przekonać ze z Toba jest fajnie sie bawic.



Tylko on mnie chyba nie lubi albo ja nie umiem się bawic...:eviltong: :lol:

Najbardziej nie lubię jak on wieczorem dostaje bzika, kompletnie wariuje! Tzn ja ścielę łóżko, a on na nie wskakuje i zaczyna skakac, obracając się i szczekając. Jak mówię zejdz to on wtedy jeszcze bardziej. No i to sikanie mnie dobija:angryy: Nosz nie mogę no. Idę po mopa bo się zlał... Musze mu zrobic badania moczu... Nie wiem co jest grane. Wiem, że całe mieszkanie śmierdzi moczem! Może jemu to nie pszeszkadza ale mi tak...:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :placz:

Posted

Najbardziej nie lubię jak on wieczorem dostaje bzika, kompletnie wariuje! Tzn ja ścielę łóżko, a on na nie wskakuje i zaczyna skakac, obracając się i szczekając. Jak mówię zejdz to on wtedy jeszcze bardziej.

To do komendy zejdz dołącz załącznik. Piłeczkę, albo smakołyk.

No i to sikanie mnie dobija

Czy przed kastracja też sikał?
Jezeli tak to jest nienauczony i trzeba zacząć od początku naukę czystości.
POwiedz kiedy sika , czy prosi o wyjście? I jak go karmisz. RAz dziennie, czy dwa? Kiedy najczęsciej sika.
Czy przed kastracją też sikał?

Posted

No w końcu pozasypiali. Słodkie diabełki:lol: Chyba do nich dołączę:)

A w ogóle to piszę sama do sibie...ych...

Teraz ostatnio to tylko Beatka wpada:p

A tak to ciiiiiszszaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa...aam( ziewnęłam sobie:evil_lol: )

Posted

sika jak np. się dużo napije... No i w sumie tylko wtedy... Ale on w ogóle dużo pije. Karmię go już raz dziennie. Przed kastracją tez sikał i to więcej. Potrafił nawet siedem razy dziennie oddac mocz w domu, teraz po próbach nauki i karcenia(w sensie: NIE WOLNO!) zmniejszyło się to do ok 3 razy. Wcześniej wychodziłam z nim jak najczęściej i chwaliłam go za każde siku na dworze ale musiałam zmniejszyś ilość spacerów, bo nie mam na tyle czasu. Wychodzi 4 razy na dzień.

Nie wiem czemu ale wczoraj niezauważyłam postu:) Dlatego dopiero teraz piszę.

Posted

W takim razie namocz suchą karme przed podaniem. Moze trzeba by zmienic karmę.
I zacznij uczyć z ograniczeniem opwierzchni. Chyba na posłaniu się nie zleje?:razz:

Nie zauwazyłaś, bo się ucieszyłas ze zasnęły.
Ale faktycznie tak Tu cicho chyba sie same ostałyśmy, inne ciotki zapomniały o Zeusie :mad:

Posted

LALUNA napisał(a):
W takim razie namocz suchą karme przed podaniem. Moze trzeba by zmienic karmę.
I zacznij uczyć z ograniczeniem opwierzchni. Chyba na posłaniu się nie zleje?:razz:

Nie zauwazyłaś, bo się ucieszyłas ze zasnęły.
Ale faktycznie tak Tu cicho chyba sie same ostałyśmy, inne ciotki zapomniały o Zeusie :mad:


No już chyba tylko my. Nasze osobiste forum się zrobiło.

A tak na marginesie. Dzisiejsza lekcja była jedną wieeelką porażką. Opowiem kiedy indziej. Ale mnie okrzyczysz:evil_lol:

Karmę będę namaczac a zmieniac nie mam jak. Po prostu mnie nie stac, a karmę dostałam od kogoś. Teraz jedzą AKANE, a za jakiś tydzień rozpoczną jeśc PURINE z jagnięciną. Ja właśnie je tym karmiłam, znaczy PURINĄ.

Jeszcze jedno :

WESOŁYCH, SPOKOJNYCH I RADOSNYCH ŚWIĄT, ORAZ ZDROWIA, ZDROWIA, ZDROWIA DLA CIEBIE BEATKO I TWOICH PIESKÓW!!!

Posted

[quote name='gosikf & dogs']No już chyba tylko my. Nasze osobiste forum się zrobiło.

A tak na marginesie. Dzisiejsza lekcja była jedną wieeelką porażką. Opowiem kiedy indziej. Ale mnie okrzyczysz:mad: :evil_lol:

Karmę będę namaczac a zmieniac nie mam jak. Po prostu mnie nie stac, a karmę dostałam od kogoś. Teraz jedzą AKANE, a za jakiś tydzień rozpoczną jeśc PURINE z jagnięciną. Ja właśnie je tym karmiłam, znaczy PURINĄ.

Jeszcze jedno :

WESOŁYCH, SPOKOJNYCH I RADOSNYCH ŚWIĄT, ORAZ ZDROWIA, ZDROWIA, ZDROWIA DLA CIEBIE BEATKO I TWOICH PIESKÓW!!![/quote


Na posłanku też mu się zdarzyło, bo psy śpią na łóżkach... Ale chcę ich tego oduczyc...:roll:

Posted

Witam;-) widze ze Zeus w centrum zainteresowania;-) to dobrze .....
Wpadłam sie przywitac i zmykam bo normalnie juz nie wyrabiam ;-)..mam w domu siostrzenice heheeh a psiok plus dziecko = odlotowy zawrot głowy .....czasami mam ochote zamknac obydwie na balkonie eheheh i zaciagnac rolety ;-)......
Pozdrawiam milusio ;-)

Posted

A tak na marginesie. Dzisiejsza lekcja była jedną wieeelką porażką. Opowiem kiedy indziej. Ale mnie okrzyczysz:evil_lol:

Nie rób mi tego. Opowiadaj, chyba nie chcesz abym miała złe samopoczucie ze krzyczę na Ciebie w święta. A tak jeszcze zdaże pokrzyczeć przed świętami:diabloti:

A te karmy sa bardzo dobre. Wiec zacznij od zmnijeszenia powierzchni do posłania, w nocy. I rano od razu wychodzisz na spacer.

Posted

Więc opowiadam...

Wyszłam z trzema psami. Udałam się na boisko, na którym je szkole. Takie stare, zarośnięte, raczej już na nim nikt się nie bawi.

Na początek przeszłam się z nimi żeby przed cwiczeniami się załatwili. Już wtedy popsuli mi humor, bo plątali się i usiłowali bawic.
Potem wróciłam na boisko i przywiązałam Azę do drzewa a Miśkę do ławki. Miałam zamiar cwiczyc z Zeusem ale jak się oddalałam Aza szarpnęła i zerwała smycz i w długą...

Poziom mojej agresji-150, okazywanej-0.

Więc przywiązałam Zeusa z wielkim trudem, bo strasznie ciągnął w stronę Azy. W stronę biegającej Azy więc: lewo,prawo, góra, dół!

Gdy już odchodziłam oczywiście za plecami szczekanie, rwanie, gryzienie smyczy. Ja po prostu nie rozumiem czemu na szkoleniu był tak grzeczny, a teraz co? Odwidziało mu się. Wiem, że to niepoważne co mówię ale nie wiem co myślec... Zawsze dawałam sobie radę z psami. Teraz już nie. Może mam ich za dużo:evil_lol:

Aza nie miała najmniejszego zamiaru wrócic. Biegała i biegała i biegała...

Poziom mojej agresji- 2000, okazywanej- twardo okrągłe 0.

Kiedy udało mi się ją złapac, wróciłam do drzewa i ponownie ją przywiązałam i wziełam się za Zeusa. Wszystkie komendy zostały przez niego dosłownie oblane...Zachęcałam go nagrodą i ciepłym słowem. On nic...Nic to znaczy u niego skakanie i szczekanie. Próbowałam też stanowczo. Wtedy mu się włączyło to czego nie lubię, czyli "łap smycz w zęby i wyrywaj ręce swojej pani". Na wszystko patrzyła moja przyjaciólka i była bardzo zgorszona , zresztą jak wszyscy ludzie, którzy akurat przechodzili. Patrzyli na mnie jak bym ujarzmiała bestie:diabloti:

Poziom agresji- tak ok 2 miliony, okazywanej 100 milionów!

Postanowiłam się uspokoic. Poszłam twardo na środek boiska i kontynuowałam cwiczenia z Zeusem ale chęci miałam zero! Udało mi się zrobic z nim kilka rundek przy nodze i ze trzy razy "do mnie" na małą odległośc.Za dobrze wykonane jego ulubiony dropsik czekoladowy. Potem to samo z Azą. Następnie mała przechadzka na załatwienie potrzeb i moje upragnione DO DOMU!!!!!!!!!!:angryy:

Jak sobie pomyślę jak to wyglądało z punktu obserwatora...

Wiatr, włosy wpadają mi na twarz, jednocześnie kręcę się wokół własnej osi ciągnięta przez psa. Zaciągam go do drzewa żeby go przywiązac. Pozostałe psy siedzą i szczekają łącząc owe szczekanie z duszeniem się "a może smycz znowu pęknie, a może uda mi się pobiegac, jeszcze chocby ze dwie godzinki"

Przez resztę dnia nie miałam już ochoty na nic!

Wieczorem nauczyłam go slalomu między nogami żeby nie myślał, że dam mu spokój:diabloti: ( troszke mu wychodzi)

Nie wiem co mi powiesz ale mam nadzieję, że nie wyliczysz mi stu moich błędów.

To jest tak, że czasem Zeus chce współpracowac, a czasem kompletnie mu odbija!
Wiem, że nie jestem szkoleniowcem i nie umiem zawsze powstrzymac tych zachowań jakąś konkretną metodą a Zeus wydaje się wręcz CUDOWNYM psem ale chyba jak każdy on ma i wady i zalety...

Wielu istotnych rzeczy nauczyłam się z książek i dużą wiedze wyniosłam też z przedszkola dla psów gdzie chodziłam z Azą. Interesuję się psami chyba od urodzenia. Obcuję z nimi od trzynastu lat. Można powiedziec, że jakieś tam praktyczne doświadczenie mam. Spotkałam w swoim zyciu wiele psów ale psa o tak zmiennym charakterze nie spotkałam. Tak jakby było kilka Zeusków:evil_lol: Na pewno nie spotkałam tyle psów ile Ty więc oddajemy się pod Twoją opiekę:p Ty pewnie znasz już tyle różnych metod, których ja nie znam a bardzo chcę poznac, że będzie dobrze, musi byc!:cool3: Wydaje mi się, że jesteś osobą baaaaaaaaaaaardzo spokojną i to doprowadziło Cię do tak licznych sukcesów!!! Gratuluję

No a teraz czekam na manto

Posted

No a teraz czekam na manto


Nie będzie:evil_lol:
Zawsze zakładamy że własciciel nie jest w stanie po pierwszej lekcji wyniesć wszystko co się pokazywało.
Samo życie. Każdy na pierwszej lekcji jest tak zaafrowany, ze wiadomosci które go bombardują, są przyswajalne w nikłym procencie;)
To normalne bo do tego się dochodzi latami i gdyby z ksiażek mozna się było wszystkiego nauczyć, instruktorzy nie byliby potrzebni:diabloti:

Wyszłam z trzema psami. Udałam się na boisko, na którym je szkole. Takie stare, zarośnięte, raczej już na nim nikt się nie bawi.

Na początek przeszłam się z nimi żeby przed cwiczeniami się załatwili. Już wtedy popsuli mi humor, bo plątali się i usiłowali bawic.


Zasada nr jeden - nie przystepuj do szkolenia, jak Ci pies zepsuł humor .
Zasada nr dwa- aby ci psy nie zpesuły humoru, nigdy nie planuj szkolenia trudnego psa gdy masz za plecami szczekające, urywajace się, przegryzające smyczkę psy. To nie sa warunki w których mozna się skupić nad szkoleniem. RAz że Ty jesteś podminowana dwa ze ten pies o ile nie jest nastawiony jeszcze na pracę, jest rozpraszany przez inne.

Ja swoje daje na waruj zostań bo wtedy wykonują zadanie i nie drą trepa, ale to jest przy posłuszeństwie, przy agility mogłyby tego nie wytrzymać bo dla nich to zbyt atrakcyjne jak pańcia biega +tor i to bez nich. Wtedy wsadzam do klatki i zaslaniam klatke aby się nie piłowały. Lub proszę kogoś o przytrzymanie psów i uciszenie.

Zawsze wiec stwarzam sobie warunki do spokojnej pracy. Ale bywało że kiedy rozwiazywałam jakis problem szkoleniowy, to brałam tylko jednego psa, aby skupić się tylko na nim, a nie na otoczeniu.

Aza nie miała najmniejszego zamiaru wrócic. Biegała i biegała i biegała...

Poziom mojej agresji- 2000, okazywanej- twardo okrągłe 0.

Kiedy udało mi się ją złapac,

Zasada nr 3 Nigdy nie biegaj za psem. Zabierz swoje pozostałe psy i odejdz ignorując psa, schowaj się za drzewem i ukucnij, zacznij dawac coś dobrego pozostałym psom. To wersja z psami, wersja sama bez psów, uciekaj i schowaj się za drzewem.

Zachęcałam go nagrodą i ciepłym słowem. On nic...Nic to znaczy u niego skakanie i szczekanie.


Nie chciał łapać uciekajacej piłeczki?

Wydaje mi się, że jesteś osobą baaaaaaaaaaaardzo spokojną i to doprowadziło Cię do tak licznych sukcesów!!! Gratuluję


Dzięki. Ale cierpliowsć tez przychodzi z czasem. Kiedy nabierze się doświadczenia ze spokój to najszybsza droga w szkoleniu:evil_lol:

No to chyba nie było tak źle z tym mantem:razz:
A za slalom pochwała. Potrenuj w domu jeszcze waruj i siad zostań

Posted


Nie chciał łapać uciekajacej piłeczki?

nie...:shake: Chciał po prostu się uwolnic i biec za Azą w długą.


Dzięki. Ale cierpliowsć tez przychodzi z czasem. Kiedy nabierze się doświadczenia ze spokój to najszybsza droga w szkoleniu:evil_lol:


Mam nadzieję, że się uda i mi...

Zasada nr 3 Nigdy nie biegaj za psem. Zabierz swoje pozostałe psy i odejdz ignorując psa, schowaj się za drzewem i ukucnij, zacznij dawac coś dobrego pozostałym psom. To wersja z psami, wersja sama bez psów, uciekaj i schowaj się za drzewem.


Może to i dziwne ale moje psy na to niereagują!!!!! W ogóle jak sobie zacznę uciekac to jeszcze się ucieszą!!!
Czy ze mną na prawdę jest coś nie tak??? Czy może chociaż troszkę winy jest w psach...:-(
Mogę żucac patyki, uciekac, wołac, mogę pójsc do domu i się przespac,a one i tak się niezainteresują gdzie jest ich pani. Oczywiście tak ich nigdy nie zostawiłam ale zdarzyło mi się zostawic Azę jak wszystkie metody zawodziły, po prostu poszłam do domu, potem do sklepu, kupiłam wieeelką śmierdzącą(dla niej pachnącą) kiełbase i wróciłam tam gdzie Aza się bawiła i dopiero ją złapałam machając kiełbasą we wszystkie strony...

Mogę zrobic na prawde wszystko ale moje psy bez smyczy = cały dzień skreślony...

Dzisiaj byłam już z nimi na łące żeby się wybiegali. Siedziałam i czekałam aż się zmęczą. Przesiedziałm tak 3 godziny, a oni dalej biegali :evil_lol: Jakoś ich połapałam i zawlekłam do domciu. Zeus wszedł do domu i zaczął skakac po łóżkach:angryy: No co za smok jeden:evil_lol:


No to chyba nie było tak źle z tym mantem:razz:
A za slalom pochwała. Potrenuj w domu jeszcze waruj i siad zostań



Ja go waruj nauczyłam już wcześniej jako "leżec". Cwiczę z nim, cwiczę tylko żeby on tak ładnie na spacerkach robił"do mnie":diabloti: Z mantem nie było źle... Myślałam, że powiesz coś o czym niemiałabym pojęcia,że zrobiłam źle:D A tak to przynajmniej wiem jakie błędy robię, to już chyba coś nie?:razz: :evil_lol:

Może ja poprostu za dużo od niego oczekuję...Ale w tym momencie najważniejsze jest dla mnie to żeby on nie uważał spuszczenia ze smyczy jako jakiś przypadek, że się zapomniałam czy coś , on jest wolny i trzeba teraz uciekac i nie dac się złapac!Biegac, biegac, biegac a jak woła to udawac, że jej nie ma! Nigdy go nie karciłam za przyjście do mnie. Zawsze nawet jak to było po 2 godzinach dostawał pochwałe i głasku-głasku.

Ych. Jakie to jest niewygodne we wspólnym spacerowaniu żeby pies zamiast trzymac się blisko mnie to on w długą i ani myśli żeby wrócic na komendę.:-( :shake:

Posted

nie...:shake: Chciał po prostu się uwolnic i biec za Azą w długą.

To patrz zasada nr 2 :evil_lol:

Może to i dziwne ale moje psy na to niereagują!!!!! W ogóle jak sobie zacznę uciekac to jeszcze się ucieszą!!!

Jak są razem ze sobą to maja prawo, bo narazie nauczyły się ze ze soba sie lepiej bawią. Ale zrób eksperyment. Pusć Azę a resztę miej na smyczy i sobie idź bez słowa. Wtedy zobaczysz czy Aza pójdzie za Wami, czy też wybierze samotne bieganie .;)

Dzisiaj byłam już z nimi na łące żeby się wybiegali. Siedziałam i czekałam aż się zmęczą. Przesiedziałm tak 3 godziny, a oni dalej biegali :evil_lol:

Bo one są nuczone ze lepiej się bawia ze soba. Wiec ciezko Ci konkurowac z nimi.
Każdego z osobna najpierw naucz ze zabawa z tobą jest super.

Nigdy go nie karciłam za przyjście do mnie. Zawsze nawet jak to było po 2 godzinach dostawał pochwałe i głasku-głasku.

J.W. ;)

Posted

Zeusik rozpoczął naukę. Codziennie w miarę możliwości cwiczymy.
Już widac poprawę np w tym, że teraz znacznie rzadziej ciągnie za smycz.
Trudno mu przełożyc wiedzę z lekcji na życie codzienne ale wszystko zmierza w dobrym kierunku:cool3:

Posted

gosikf & dogs napisał(a):
Zeusik rozpoczął naukę. Codziennie w miarę możliwości cwiczymy.
Już widac poprawę np w tym, że teraz znacznie rzadziej ciągnie za smycz.
Trudno mu przełożyc wiedzę z lekcji na życie codzienne ale wszystko zmierza w dobrym kierunku:cool3:


No widzisz, trochę systematycznych cwiczeń i jest dobrze. Kolejne zajecia za dwa tygodnie;)

Posted

LALUNA napisał(a):
No widzisz, trochę systematycznych cwiczeń i jest dobrze. Kolejne zajecia za dwa tygodnie;)


Wiem, wiem:cool3: Czekam z niecierpliwością:D
Może coś pokarze jak mu się zachce, że go nauczyłam:eviltong: Oby nie narobił wstydu:diabloti:

Zastanawiam się ile trwa szkolenie POSŁUSZEŃSTWA żeby osiągnąc doskonałość bez smyczy???Wszystko oczywiście w swoim czasie i bez pośpiechu ale chyba trochę to trwa...

Ostatnio ćwiczyłam z nim wieczorem na boisku i przechodziła pani z Fioną(mała psica). Jak zobaczyła, że Zeus chodzi przy nodze, robi siad i leżeć jej minba wyglądała mniejwięcej tak:-o I zaraz pytanie: A jak ty to robisz, że on tak chodzi przy nodze? A ja na to, że to zasługa piłki:) A ona na to: Ale daj mu jakąś nagrodę, smakołyczki, bo tak ladnie robi...Ja na to, że nagrodą jest piłka. Ona znowu swoje: Jak to, przecież się nią nie naje:evil_lol:

Jak daję mu nagrody to albo połyka żeby dalej czekać na jego wspaniałą piłkę albo wypluwa:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...