Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 308
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='AgusiaTerierka']Duecik:evil_lol:


No duecik, duecik:mad: Jak uciekają to razem, jak rozrabiają to razem, jak wskakują na kolanka to razem, jak szczekają to razem, jak ciągną za smycz to juz też razem, bo |Aza się nauczyła od Zeusa!!!:diabloti:

Duecik...:evil_lol:

Posted

AgusiaTerierka napisał(a):
To już chyba masz wszystkie gatunki zwierzaków?


:evil_lol: No nie przesadzaj, ostatnio wyadoptowałam akwarium pełne rybek:) Teraz już tylko szczury, psy i pisklak na tymczas mam nadzieję:)

Posted

Mam kompletną załamkę:-(
Strasznie chciałam patrzec na zalety i lepsze zło ale już tak nie mogę.

Co do zdrowia to: krew wporządku, mocz też już są wyniki i w miarę wporządku ale pies leje jak cysterna więc o co kaman???:crazyeye: :shake:

Co do zachowania- to to co mnie dołuje...
Zeus nadal ucieka i nie zna granic!!! On nie będzie za mną biegł jak zobaczy piłkę. Mogę dosłownie pójśc do domu, a on będzie się w najlepsze bawił. Nosz cholera, szlag mnie już trafia...:placz:
Kurde coś ostatnio brakuje mi sił, i zawaliłam semestr przez ciągłe spóźnianie, bo tu się Zeus zlał, a tam za smycz ciągnął na spacerze bez opamiętania, nno i ze zmartwień...Może trochę z niedbalstwa...
I ktoś mógłby znów powiedziec po co mi 3 psy? Kocham je wszystkie to oczywiste, daję radę w utrzymaniu i czasie poświęcanym dla nich ale powiedzcie czy wy macie aż takie problemy??? Sikanie, ciągnięcie, uciekanie i agresja... Mogłam przewidziec, że mam pecha do psów ale jasnowidzem nie jestem.

Dzisiaj Zeus bawił się ze mną patykiem, słodziłam mu strasznie, klepałam...nagle zobaczył piłkę za płotem. Pobiegł i biegał wzdłuż płotu. Wołałam go, zachęcałam do zabawy. Komenda "do mnie". NIC! ZERO REAKCJI!
Więc zaczełam uciekac. Schowałam się, NIC!
Jak podeszłam oczywiście zaczoł mnie unikac jak złapałam jakimś CUDEM za obrożę, to mnie ugryzł w rękę. AŁA:shake: A potem...PRZESKOCZYŁ PRZEZ PŁOT! :placz: Pożyczyłam od chłopców piłkę żeby zwabic go na moją stronę i po 10 minutach biegania samopas po terenie żłobka przeskoczył...

Teraz sytuacja ze szkolenia, które było w poniedziałek. Odbywa się na partynicach na terenie toru wyścigów konnych. Szkolenie odbywało się kilkanaście metrów od pola do ujeżdżania koni w rytm muzyki. Najpierw było wporządku. Zeus wykonywał komendy na torze Agility ale jak zobaczył konia:shake: Pobiegł z prędkością światła. Żucił się na konia!!! Latał na jego ogonie! Gryzł po nogach i złapał za udo!!! Koń wpadł w panikę, dziewczyna na koniu starała się utrzymac i też wpadła w panikę. Na Zeusa nic nie działało, krzyk, żucanie przedmiotami, piszczałka(to śmieszne żeby piszczałka miała jakieś znaczenie w takiej sytuacji ale próbowałam). Byłam w szoku, totalna porażka. Zeus mógł już nie wrócic z tego szkolenia...Jeden strzał konia i po Zeusie...:shake: Dziewczyna pogalopowała na inne pole, wszyscy za nią bo Zeus nadal biegł i żucał się na konia!!! W końcu dziewczyna strzeliła Zeusa batem i wtedy odpuścił. Nic się nie stało ani koniowi, ani Zeusowi, ani dziewczynie, ani nikomu... To było STRASZNE!

Kolejny wkurzający aspekt, to to, że jak leży, a ja położe na nim głowę to jemu to od razu przeszkadza i straszy mnie warczy, a nawet gryzie.

Dominuję go jak mogę ale on sobie żyje w swoim własnym świecie!

Sorry, że się tak wyżalam ale nie mam komu:-(

A teraz w płacz...ŁAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA :placz: :placz: :placz:

Czasem trzeba.

Teraz jeszcze na dodatek ja choruję na nerki i lecę na furaginum. Nie wiem czy kiedyś miałyście chore nerki ale to boli jak cholera. Chodzic nie mogę jeśli nie zjem przeciwbólowego coś.

A no i jeszcze mam pisklaka na tymczasie, który wpiep..a co godzinę jak nie częściej. Nie śpię po nocach, mam wszystkiego dosyc.

Dzisiaj sprzątnełam w końcu szczurkom i puściłam je po biurkach na cały dzień, bo jakoś ostatnio o nich zapomniałam:evil_lol: Ale one się nie obraziły, bo Pańcia wymiziała i dała owocka:lol:

Miłej nocki Wam i waszym psiakom i innym zwierzakom chocby nawet wszom:evil_lol:

Posted

Kolejny wkurzający aspekt, to to, że jak leży, a ja położe na nim głowę to jemu to od razu przeszkadza i straszy mnie warczy, a nawet gryzie.

No to tak nie rób. To nie jest dobry sposób dominacji.
No i trzeba jednak zaczać z 20 metrowa tasmą, coby nie myślał ze ucieczki sa tak bezkarne.
Co do koni, wiem ze wyglądało to groźbnie i całe szczescie ze tego nie wiedziałam. :shake: Ale dużo psów zalicza takie wpadki pierwszy raz jak zobaczy konia. No moze niekoniecznie wiesza sie na ogonie. Moja była strasznie ciekawa co to za swory chodza. Szła za nimi i chciała dotknać pecin. RAz jeden sie odiwnął i młoda zdażyła uskoczyć od tego czasu miałam spokój bo nie szło ją odwołac. Pola, Kenzo też miały wpadki. Kenzo startuje już w zawodach, a wpadka była półtora miesiaca temu. Ale zrozumiał ze sie nie biega za tym dużym zwierzem. Tylko trzeba być czujnym. A ja jak kiedys jezdziłam na koniu to też komuś uciekł bokser i chciał koniecznie pozaganiać mojego konia. Tylko ze koń mądrzejszy i sam zaczał zaganaic boksera, nawet nie musiałam go prowadzic tylko oddałam mu wodze. I chyba sie spodobało bokserowi bo odprowadził mnie do stajni. Nie masz co rozpamiętywac co sie stało. Teraz musisz byc czujna i wyprzedzić sytuacje. A ze wziełaś psa dorosłego to jeszcze długo mogą różne sytuacje nieprzyjemne wychodzić. Trzeba pracowac. I nie możesz go dominowac przez pokazywanie siły, kładzenia głowy na psie bo nie masz co konkurowac fizycznie z psem, kiedy zechce sprawdzic jak jesteś mocna. A niestety kiedy on warczy a Ty sie wycofasz pokazujsze mu ze jestes słabsza. Z drugiej strony nie masz szans na wygranie gdy ona warczy a Ty jestes tak naprawde bezbronna. Wiec unikaj takich sytuacji. I dzisiaj zajecia, bedziemy pracowac. Chyba ze nerki cie zwycieza. To daj znać.

Posted

No to tak nie rób. To nie jest dobry sposób dominacji.

Ja go tak nie dominuję tylko przytulam! Tak jak Azę lub Miśkę. Dlatego mnie to dziwi...Ale wiem, że są różne psy i różne reakcje.

Zeby się wytłumaczyc, to dodam, że nie dominuję go siłą, nawet mi to do głowy nie przyszło!!!:evil_lol: Raczej już nie pozwalam mu wchodzic na moje łóżko żeby sobie nie myślał, jak daję mu jeśc to najpierw musi zrobic siad, a potem dostaje, w drzwiach staram się przechodzic pierwsza to może skuma, że ja jestem przewodnikiem stada:evil_lol:

Kiedyś jak żucił się na brata, to ten sprał go kapciem na co ja nie miałam wpływu, bo nie było mnie w domu. Od tamtej pory słucha się brata choc on nie wychodzi z nim na spacery więc na spacerze pewnie nie słuchałby się go bardziej niż mnie...:evil_lol:

Ja szczerze nigdy nie uderzyłam psa poza szarpnięciem lub ostrym krzyknięciem. Bezstresowo też nie mogę, bo jak powiem GŁOŚNO! to przynajmniej zauwarzy, a jak miło szepnę to merdnie ogonem i poleci do pieska. W przypadku piłek, koni to mogę nawet WRZASNĄC!A i tak sobie zrobi co chce.

Posted

Ja go tak nie dominuję tylko przytulam! Tak jak Azę lub Miśkę. Dlatego mnie to dziwi...Ale wiem, że są różne psy i różne reakcje.

Ale dla niego własnie jest to dominacja. Inne psy pozwalaja bo sa uległe. Ale w swiecie zwierzat oznacza to wałsnie dominacje. Unieruchomienie, zblizenie twarzy i połozenie sie w okolicach karku. Psy które nie sa uległe mogą odebrac to jako presje, konrontacje. Niestety masz psa dorosłego, któego nie miałas szansy ułożyc i przyzwyczaić od szczeniaczka ze te zachowania ludzkie niosa co innego. On ma już własne doswiadczenia i inaczej tłumaczy Twoje intencje.
POszukam jakiejs literatury dla Ciebie. POzwoli Ci uniknac takich sytuacji.

Posted

Masz racje, że on to odbiera w inny sposób, bo na początku jak go wzięłam i wysuwałam do niego rękę to on od razu ogon pod siebie i warczał. Potem juz gryzł. Do innych ludzi był i jest bardzo przyjazny. Nawet urządzał na spacerach po ponad miesiącu pobytu u mnie coś w rodzaju zmiany własciciela. Szedł sobie za kimś innym, a jeszcze co gorsze jak go ludzie głaskali to już w ogóle był ich. Teraz przetłumacz człowiekowi żeby nie głaskał psa, który ociera się, mnacha ogonkiem, liże, a na dodatek za nimi idzie....Nie przetłumaczysz.

Posted

gosikf & dogs napisał(a):
Masz racje, że on to odbiera w inny sposób, bo na początku jak go wzięłam i wysuwałam do niego rękę to on od razu ogon pod siebie i warczał. Potem juz gryzł. Do innych ludzi był i jest bardzo przyjazny. Nawet urządzał na spacerach po ponad miesiącu pobytu u mnie coś w rodzaju zmiany własciciela. Szedł sobie za kimś innym, a jeszcze co gorsze jak go ludzie głaskali to już w ogóle był ich. Teraz przetłumacz człowiekowi żeby nie głaskał psa, który ociera się, mnacha ogonkiem, liże, a na dodatek za nimi idzie....Nie przetłumaczysz.


Tak, ale onie nie sotosowali takich presji jak Ty. POzatym nasze emocje , wzrok też wskazuja psu kiedy jest to miłe a kiedy neutralne a kiedy zagrazajace. Niestety nie majac doswiadczenia czesto sie sami ładujemy w bolesne sytuacje. Których powinno isę unikać. Bowiem dorosły pies o takiej masie moze być naprawde niebezpieczny. Niestety sytuacje konfliktowe nie zawsze wychodza na codzień na szkoleniu. Teraz podczas jakiejsc presji i kiedy pies umocnił sie w tym otoczeniu zaczeły wychodzić. Dlatego musisz sie nauczyc sama kontrolować i wychodzić bez szwanku jak i zapobiegać tym sytuacjom. Spisz sobie wszystkie konfliktowe sytuacje. Opisz je w jakich okolcznosciach dochodziły i potem trzeba bedzie unikać ich albo zapobiegac juz wczesniej.

Posted

Ojej, a ja chciałam pochwalić, że pojawiły się fotki Zeuskowe, a tu taka nieprzyjemna sytuacja. Ale Laluna dobrze pisze: Zeusek to pies z przeszłością... Trzeba o tym pamiętać.

Nie załamuj się, sama zobaczysz, jeszcze będzie OK.! Głowa do góry!!!
Pzdr.

Posted

Dzięki cioteczki za słowa otuchy. Ja teraz choruję na nerki więc żadko odwiedzam wasze galerie, a poza tym mam ogtraniczony dostęp do neta.

Serdecznie przepraszam!!!

Pozdrawiam Was kochane!!!:loveu:

Posted

Dokładnie to, co napisałam!:lol: Żywy, 4-łapny kiciuś (płeć obojętna) wyciąga choroby nereczek. Grzeje, mruczy, daje się pogłaskać i mmmmmm, strasznie lubię takie przytulanki kocie...
Warto spróbowac!
Pzdr.

Posted

Tak tylko czy te wyciąganie choroby nie zaszkodzi kotu?? tzn zawszę się zastanawiałam jak miałam kota, bo on siadał mi na brzuchu jak mnie bolał czy tego bólu na siebie nie przerzuca

  • 2 weeks later...
Posted

No cześć! U nas całkiem całkiem.
Zeusik dalej chorusi, i teraz planuję usg żeby wszystko było jasne. Ktoś musi wiedzieć co mu jest. Jednak w ostatnich dniach mniej siusia w domu:)
Dzisiaj na spacerku złapało nas oberwanie chmury:) Miałam na smyczach mokre kury wcierające się we mnie jak baranki. Sama też nie wyglądałam lepiej. Pobiegaliśmy w deszczu- KIERUNEK DOM! Byli bardzo zadowoleni, oczywiście jak weszli do domciu i wytrzepali kuperki, a potem Gosia wytarła ich od stóp do głów. Zeus z radości rozniósł cały dom- biegając, skacząc:)

Pzdr dla wszystkich!

Posted

gosikf & dogs napisał(a):
No cześć! U nas całkiem całkiem.
Zeusik dalej chorusi, i teraz planuję usg żeby wszystko było jasne. Ktoś musi wiedzieć co mu jest. Jednak w ostatnich dniach mniej siusia w domu:)
Dzisiaj na spacerku złapało nas oberwanie chmury:) Miałam na smyczach mokre kury wcierające się we mnie jak baranki. Sama też nie wyglądałam lepiej. Pobiegaliśmy w deszczu- KIERUNEK DOM! Byli bardzo zadowoleni, oczywiście jak weszli do domciu i wytrzepali kuperki, a potem Gosia wytarła ich od stóp do głów. Zeus z radości rozniósł cały dom- biegając, skacząc:)

Pzdr dla wszystkich!

No, proszę, jaka sielanka! Szczególnie mnie ucieszyło to, że Zeusik rozniósł domek, i co - nic nie zostało?:lol:
pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
No, proszę, jaka sielanka! Szczególnie mnie ucieszyło to, że Zeusik rozniósł domek, i co - nic nie zostało?:lol:
pzdr.


Wiesz ostało się to co jego- pojemnik z karmą, i miseczki, parę zabawek, i towarzyszki psice, które teraz mają cieczkę, a on twardo broni je na spacerach przed adoratorami wyrywając mi ręce:roll:

Też pozdrawiam
Buzi!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...