Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bokser, 2 lata...
Na początku stycznia 2007 Przywiązany we Wrocławskim schronisku przed gabinetem weterynaryjnym do płotu...
Po kilku godzinach pracownicy schroniska orientują się, że on na nikogo nie czeka, a raczej, że nikt już po niego nie wróci...
Nie przyszedł z nim nikt do weterynarza...
Został sam...

Trafił do zimnego, brudnego boksu...
Tyle oczu na około mówiło mu, że tu nie ma nadzieji...
Trząsł się z zimna, a w myślach miał zapewne jeszcze twarz właściciela...
Kolejny smutny, opuszczony pies...
Kolejny, którego świat legł w gruzach...

Gdy dowiedziałam się ojego istnieniu pomyślałam... Przecież nic nie mogę zrobic. Mam już dwa psy w mieszkaniu. Ledwo wiążę koniec z końcem. Jednak codziennie wchodziłam na stronę schroniska z nadzieją, że jego już tam nie będzie. Pojechałam do niego raz i drugi. Słyszałam nawet jak jakaś pani namawiała swojego synka żeby wziąśc właśnie tego psa. Wtedy pomyślałam,że następnym razem jak przyjadę już go nie będzie. Niestety... Zeus nadal tkwił w schronie:shake: Na początku myślałam, że takiego pięknego, dorodnego boksera szybko ktoś zabierze. Ale odstraszac mogły jego poranione, spuchnięte łapy, choroba uszu, która zawsze może wrócic po wyleczeniu i... te żebra...


Zeus był strasznie chydziutki i nadal nie może zbytnio przytyc.

Po kilku tygodniach przemyśleń na temat losów tego boksera, postanowiłam...Rozmawiałam z rodzicami, starałam się przewidziec wszystkie problemy i postanowiłam o kastracji gdyż mam w domu dwie suczki.

ZAADOPTOWAŁAM GO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Od tąd miał już na imię Zeus i wydawał się najszczęśliwszym psem na Ziemi. Tak bardzo się cieszyłam, że nie musi już marznąc i stac z mordą wklejoną w kraty, z łzami w ślipiach. Oczywiście nadal mam obraz setek psów, które cierpią podobnie jak on cierpiał:placz: :-(

Jednak zawsze to cały świat uratowany. Cały świat jednego stworzenia!!!

To Zeus po przyjeździe do nowego domu:
(chyba szczęśliwy co?)

http://img260.imageshack.us/my.php?i...281cie7ej5.jpg

A tu już po kilku dniach z towarzyszkami:
http://img407.imageshack.us/my.php?i...81cie19fj4.jpg
http://img407.imageshack.us/my.php?i...81cie18zv8.jpg
http://img128.imageshack.us/my.php?i...sc00028zt3.jpg




Zeus wymagał leczenia, chore uszy, w łapkach wdało się zakażenie i śmierdziały dosłownie zgniłym mięsem. Teraz wyobraźcie sobie ból jaki temu towarzyszył.
Potem pojawił się problem oddawania moczu w domu- notorycznie.
Następnie Zeus totalnie się rozbawił...

Nikt go nigdy nie uczył podstawowych zachowań i zasad!

Ja tracę już siły. Dośc, że tygodniowo mam tylko 10-15zł na utrzymanie wszystkich trzech psów(każdy z nich ma jakąś swoją smutną historię). Aza jest z pseudo hodowowli gdzie wszystkie bokserki miały dysplazję- ona też)...Misia była skatowana przez pijaka( mając 6 tygodni, była zarobaczona i pobita, miała złamany ogon, dałam pijakowi na wódkę i szybko zabrałam ją do domu).Teraz jeszcze wychowanie Zeuska. Staram się jak mogę ale zdarzają się trudne psy. Zeus do nich należy. Jest w ogóle niezdyscyplinowany na spacerze.

Miałam przez niego zapalenie panewki stawowej w barku po tym jak Zeus zaczął uporczywie ciągnąc za smycz domagając się spuszczenia z niej. Obracał się dookoła mnie, podskakiwał i ciągnął. Miałam wtedy też Azę na drugiej smyczy, której Zeus małoby nie udusił... Kiedy nie miałam już siły go utrzymac, puściłam, a on prawie wpadł pod samochód, a potem przegryzł małemu dziecku piłkę. W TAKICH chwilach mam ochotę stanąc na środku trawnika i głośno ryczec z powodu mojej bezsilności:placz: :shake: :placz: . A TAKICH sytuacji mam co nie miara...
Ja nadal chcę jak najlepiej ale trudno mi o współpracę z Zeusem... Nie jest groźny w stosunku do otoczenia. Bardziej może zaszkodzic sobie. A mi przysparza nieprzyjemności ze strony innych ludzi...

Nie wiem czy w takiej sytuacji wypada prosic o pomoc.
Chciałam spytac czy mogę na nią liczyc?
Dajcie choc promyczek nadzieji na lepsze jutro...

Mianowicie szukam tresera, szkoleniowca z Wrocławia o dobrym sercu, który za darmo udzieli nam kursu posłuszeństwa.
Nie stac mnie na kurs a bardzo bym chciała żeby lepiej nam się żyło w spokoju i bez nerwów.
przedstawiłam swoją sytuację finansową więc chyba wszystko jasne...:-(

Przed adopcją wszyscy podziwiają za dobroczynnośc... Ale gdzie są ludzie jak zaczynają się problemy. Jak sama już nie daję rady?

Czy tutaj są Ci ludzie?
Czy ktoś może nam pomóc?

Na koniec jeszcze kilka linków do zdjęc Zeusa z jego miłością Azą



Pozdrawiam i czekam na cokolwiek...

  • Replies 308
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie trac sil...wiem ze latwo sie mowi...ale KTO zostanie Zeusowi jak Ty sie poddasz? nie mozesz mu tego zrobic! prosze...ja bardzo chcialabym pomoc...domyslam sie co czujesz...niestety nie znam zadnego zaprzyjaznionego tresera...ale tak sobie mysle....moze dogomaniacy mogliby zrzucic sie chociazby na jakas podstawowa tresure Zeusa? wiem ze juz kilka razy bardzo potrafili wspomoc potrzebujacych takze teraz tylko czekac na odzew i chec pomocy:) bede tu zagladala i trzymam mocno kciuki za powodzenie :)

Posted

Dziękuję za te słowa. Wiem, że jestem mu potrzebna i chcę walczyc o przyjaźń, która może z powodzeniem rozkwitac ale tylko gdy ktoś pomoże. Sama nie dam rady nauczyc go posłuszeństwa gdyż jest to 2 letni, co za tym idzie dorosły pies, poza tym bokser! i aż takiego doświadczenia w tresurze psów nie mam. Czekam, czekam i się nie poddaję. Ale jak mi ręce powyrywa to jak z nim na spacery będę wychodzic???:diabloti:

Nadal czekam na pomoc dogomaniaków.

Posted

gosikf & dogs napisał(a):
Sama nie dam rady nauczyc go posłuszeństwa gdyż jest to 2 letni, co za tym idzie dorosły pies,

To fakt, zrobiłaś dobry uczynek i poprawiłaś jego los.
Ułożyć i wychować psa można w każdym wieku.
Jeśli nie będzie chetnych do bezpłatnego szkolenia to może,
ktoś z Wrocławia, kto ma duże doświadczenie w wychowywaniu bokserów pomoże Koleżance?

Posted

werbena520 napisał(a):
goskf@dogs mogę przesłać płytę lub kasetę/taśma/ Amatorskie szkolenie psów.Sama Zeusa wyszkolisz za co psina będzie Ci podwójnie wdzięczna.Pozdrawiam.werbena

Wspaniały pomysł. Czasami zamiast rybki wystarczy podać wędkę.;)

Posted

Dostałam wspaniałą propozycję od zuzolandia. Otrzymałam od niej ogromną pomoc w postaci 100zł na szkolenie!!! Szkolenie będzie się odbywac na partynicach, niestety mam 1,5h drogi z przesiadkami(autobusem niestety). ALE WATO!!!

Jak już wszystko dojdzie do skutku zdam relacje:)

Posted

gosikf & dogs napisał(a):
Dostałam wspaniałą propozycję od zuzolandia. Otrzymałam od niej ogromną pomoc w postaci 100zł na szkolenie!!! Szkolenie będzie się odbywac na partynicach, niestety mam 1,5h drogi z przesiadkami(autobusem niestety). ALE WATO!!!

Jak już wszystko dojdzie do skutku zdam relacje:)

Uścisku i buziaki dla Zuzolandii.
Dogomanki są niezawodne...:multi:

Posted

gosikf & dogs napisał(a):
Dostałam wspaniałą propozycję od zuzolandia. Otrzymałam od niej ogromną pomoc w postaci 100zł na szkolenie!!! Szkolenie będzie się odbywac na partynicach, niestety mam 1,5h drogi z przesiadkami(autobusem niestety). ALE WATO!!!

Jak już wszystko dojdzie do skutku zdam relacje:)



Zuzolandio jesteś wspaniała :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Zuzolandia, ZuZulka, Miu i Keira to są ktosie!!!

Dziękuję Wam!!! Jesteście wspaniali. To są ludziska no!:loveu: :lol: :loveu: :lol:

Dziękuję też wszystkim forumowiczom za rady i za to, że mną pokierowali gdzie mam szukac pomocy i u kogo. Dogomaniacy jesteście niepowtarzalni!!!

Dzięki!:p

Posted

AgusiaTerierka napisał(a):
Witamy Ciebie i Twoje Psiaki, czekamy na nowe zdjęcia.

Nie posiadam aparatu i nie mogę dodawac nowych zdjątek... :(
Tamte po prostu zrobiłam aparatem w telefonie, potem zgrałam na telefon chłopaka, bo on ma kabel usb a ja nie, on zgrał to na swojego kompa, potem na CD i dopiero dał mi...
Za długa droga. Poza tym nie umiem ich wklejac do netu. Tamte przekopiowałam ze strony schroniska. A tam znowusz zamieściła je wolontariuszka, której to wysłałam zdjęcia na maila.

:oops:

Posted

ANETTTA napisał(a):
jest ci ciężko



ale on jest taki kochany psiaczek.....
wszystkie zreszta cała twoja trójca



pozdr i duzo siły zycze



Jest ciężko, ale dla ich wspaniałości warto wszystko. Teraz jest coraz lżej dzięki dogomaniakom!

Leżą teraz obżarte, już nie mogą patrzec na jedzenie;)
A w niedzielę mam juz pierwszą lekcje dla Zeusa, co prawda na partynicach(kawał drogi) ale grunt, że jest.

Posted

Dzisiaj byłam z Zeusem na pierwszej lekcji. Bardzo ładnie pracował. Umie pracowac z człowiekiem, a teraz ja muszę nauczyc się pracowac z psem tak żeby osiągnąc porządany cel... :p

Ło Jezu ale się zmęczyłam. Ten spacerek dla zdrowia o ósmej rano mnie wykończył(z pętli Krzyki do toru).

Teraz czeka nas praca, praca i jeszcze raz praca.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...