malagos Posted November 16, 2012 Posted November 16, 2012 Właściwie, nie moja, nasza, Tomka, Agi, Pawła, Michała.Mojej siostry Ani, bo u niej w Warszawie mieszkała. Były razem, tylko one dwie, przez 10 lat i 2 miesiace. Na początku była jeszcze z nimi moja Mama . Na każde wakacje, na weekendy, na Święta byliśmy wszyscy razem u nas na wsi. Ania i Jej Jessica. Która nie lubiąc jamników, pokochała na zawsze naszą stareńką Pelasię. Która nie lubiąc osiedlowych kotów, z naszymi spała na kanapie i lizała je po pyszczkach. Pies bez wad. Śliczna, drobna, pręgowana boksereczka. W drugim roku życia ujawniła się nietolerancja wielu produktów. Duszności, wysypka, konieczne zastrzyki. Sterydy i leczenie wspomagajace. I tak przez kolejnych 9 lat. Odchodziła właściwie przez ostanie 8 tygodni. Schudła, marniała w oczach. Klinika na SGGW, lekarze, wizyty w nocy. Zakłopotanie psinki, gdy zrobiła siusiu na łóżko, na dywan, gdy się przewróciła i nie mogła podnieść, nasza rozpacz na jej nieme błaganie o pomoc. Ataki padaczki, od 1 dziennie do 8 ostatniego tygodnia, zaniki świadomości. Wczoraj pozwoliliśmy jej odejść. Juz nie czuła bólu, nie poczuła nawet zastrzyku, odchodziła pogrążona we własnym świecie. Odchodziła na naszych rękach, osób, które znała i kochała całym sercem. Tomek przyjął na siebie cały ciężar tej decyzji. I jej wykonanie. Pochowaliśmy ją dziś rano w sadzie, koło Pelasi i Majeczki. Jessuniu, Łasico.... do zobaczenia w lepszym świecie. Jedno z ostatnich zdjeć na kolanach Michała: Quote
Handzia55 Posted November 16, 2012 Posted November 16, 2012 Mój boksio Lord był ze mną 10,5 roku. Niedługo minie 4 lata jak odszedł za TM a serce wciąż tak samo boli:placz: Współczuję Wam bardzo:-( chociaż wiem z doświadczenia, że żadne słowa nie złagodzą bólu i żalu po stracie. Quote
Awit Posted November 16, 2012 Posted November 16, 2012 10 lat szczęścia miała i ona i jej Pańcia. Śpij spokojnie boksereczko. Quote
Poker Posted November 16, 2012 Posted November 16, 2012 Współczuję.Zawsze boli jak odchodzi ukochane zwierzę,przyjaciel domu. Quote
wiosenka Posted November 16, 2012 Posted November 16, 2012 Bardzo współczuję. To takie przykre jak odchodzi przyjaciel, nawet jak w domu jest wiele czworołapków... Quote
Mazowszanka13 Posted November 17, 2012 Posted November 17, 2012 Jeszcze wczoraj o niej rozmawiałyśmy... Współczuję Wam bardzo. To zawsze trudna chwila. Quote
malagos Posted November 17, 2012 Author Posted November 17, 2012 mam, ale nie mogłam ich wczoraj znaleźć - spróbuję jutro. Najładniejsze jest takie z Pelasią. Quote
Nutusia Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 Bardzo, bardzo współczuję. Moja pierwsza najukochańsza, własna boksia Nutka (w moim avatarze) - najukochańszy i najbardziej wyjątkowy pies... też pręguska - sentyment zawsze będę miała do pręgowanych faflaków... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.