Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 51
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

za godz bedzie wiadomo. juz jest Aga z Brzegu. tlyko godzine musza umowic, moze sie uda juro rano, wiec od razu by panstwo przyjchali. zalezy, czy sie niania dla dzieci znajdzie.

Posted

widzialam.
ale nie mam do tej sisi nr tel. ja gg nie mam.
jest osoba juz z brzeguy, jutro bedzie jechac. juz rozmawiala z dsem, nie mieszajmy juz.

niebawem dam tu znac, na ktora godzine sie umowily.

Posted

po co szukac, jak juz jest osoba :) jedzie wlasnie jutro na jakas interwencje w tamte okolice, dziala w schronie brzeskim. tez nie z 1 lapanki.
zreszta, ta wizyta to formalnosc.

Posted

jutro o 10 w brzegu panstwo odbiora jakiegos michala i powioza do siebie, ten zrobi wizyte. i od razu pastwo jada do nas. beda na 13-14 gdzies w wchu.
dla mnie bomba, akurat mi tak pasuje, taka godzina.

Posted (edited)

Laki pojechal :))))

panstwo mnie autem podwiezli, podobijalismy sie do schronu, udalo sie, pani sie poplakala, jak go zobaczyla :)
pan poszedl z lakim na spacer, bo piszczal i ciagnal, chcial wyjsc z biura.
w aucie troche niespokojny, ale nie to co u mnie za krata, gdzie wszelkimi silami chcial sie wydostac.

wizyta byla dzis rano, miala byc po 10 byla po 11, przez chlopaka w brzegu dzialajacego w jakims kole milosnikow zwierzat, czy schronie. pancia lakiego sama dziala wlasnie w jakiejs organizacji prozwierzecej, moze malo dziala, dlatego sie nie przyznawala.

laki nizszy, niz poprzedni pies panstw,a myslalam, ze ich przerazi swoja wysokoscia :)
czeka go dzis kapiel, skoro ma spac w lozku.

o 15. go zabralismy, wiec pewnie ledwo weszli do domu.

Edited by kora78
Posted

Myślę, że dziewczyna z Brzegu przysłała odpowiednią osobę. Ona zajmuje się amstafami z tamtejszego schroniska, więc myślę, że nie jest niedoświadczona ;)
Cieszę się, że tak się sprawy potoczyły szczęśliwie.

Posted

hhe, bo dzwonia do mnie :d
wczoraj dostalam mms, jak laki lezy rozwalony na kanapie.
wczoraj i dzis tel.

wiec tak: w aucie Laki 3 razy porzadnie zwymiotowal, po drodze koce zostaly wywalone. jakby zjadl caly gar. akuraty go bralismy o 14, a od 13 mialy karmienie. ciezko nam tez byl osie dobic do drzwi, ale udalo sie.
wczoraj panstwo byli z nim u weta, ktoreo maja na podworku zaraz. wszystko ok, tylko laki ma 1 kiel zlamany.
byl tez wykapany.
sasiadka juz przyleciala go ogladac wczoraj.
no i to wszystko srednie, bo za duzo wrazen wedlug mnie, jak na pierwszy dzien.

dzis panstwo juz poszli z nim na dzialke i tam sobie siedza.
sasiedzi podziwiaja, panstwo szczesliwi, ze maja znow siersc w domu i na sobie :D
bawia sie z nim, chwala, ze pieknie na smyczy chodzi, ze sie slucha, ze komendy zna.
pani mowi,ze to moja najlpsza adopcja, wciaz to powtarzala :)

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...