justysiek Posted November 16, 2012 Posted November 16, 2012 Jakiś czas temu razem z Anią102 wiozłyśmy na sterylizację sunię w typie ON/ wilczak(?). Sunia mieszka u bardzo biednej i patologicznej rodziny z 12 dzieci, sunia nie jest szczepiona, odrobaczana, jest dość zabiedzona, głodna. od jakiegoś czasu sunia błąka się w okolicach szpitala szukając jedzenia, aby pokonać drogę z "domu" do szpitala musi pokonać dość ruchliwą trasę co może dla niej skończyć się pewnego dnia tragicznie:-( Sunia ma 2 lata, tak wynikało z książeczki... pięknie umie chodzić na smyczy, jest łagodna w stosunku do ludzi, zero agresji, pozwalała włożyć się do samochodu choć byłyśmy dla niej całkiem obce. Prosimy o jakąkolwiek pomoc, najlepiej BDT, za wsparcie karmą, ew. wetem. oto sunia: Quote
wolf122 Posted November 16, 2012 Posted November 16, 2012 Justysiek jedyne co mogę doradzić to ogłaszanie i fb.Zapisuję sunię. Quote
agaton85 Posted November 16, 2012 Posted November 16, 2012 Śliczna jest, jakie są plany odnośnie suni? Quote
justysiek Posted November 16, 2012 Author Posted November 16, 2012 jak na razie żadne bo nie ma jej gdzie zabrać. Quote
Ania102 Posted November 16, 2012 Posted November 16, 2012 Dzięki justysiek za wątek, sytuacja suczki wygląda następująco: Ma właścicieli, którzy mają ją w doopie, chodzi głodna. Wyglądając przez okno z pracy widuję ją jak przesiaduje pod stołówką internatu. Czy deszcz czy śnieg ona siedzi nie pod swoim domem tylko internatem i żebra o jedzenie. W sprawę suczki wmieszałam się przypadkowo. Wiozłam ją na sterylkę. Dom - totalna patologia. 12-ścioro dzieci, bieda. O psie co nieco wiedziała sąsiadka, córka właścicielki nic...Najgorsze osiedle w mieście. Suka rodziła, niewiadomo co stawało się ze szczeniakami, była interwencja sm. Pies jak był tak jest zaniedbany. Mam 2 pomysły: 1 ukraść ją a właściwie zgarnąć z ulicy 2 zaproponować ludziom kasę- wykupić ją. Suka ma czipa (chyba po interwencji sm) więc lepiej jakby była wykupiona. Tylko potrzebny dt... Quote
erka Posted November 16, 2012 Posted November 16, 2012 Mam chetnego faceta z Balic pod Krakowem na ON-ka lub ON-kę, ale buda, choc wydaje mi sie ,że dośc dobre warunki. Bez kojca, luzem, w mrozy bierze do kotłowni. Jak chcecie dam namiary. Quote
Aryste Posted November 16, 2012 Posted November 16, 2012 biedulka... erka a ten facet chetny na ON-ka to jakas osoba na poziomie? dom bylby dobry? sprawdzony? Quote
justysiek Posted November 17, 2012 Author Posted November 17, 2012 erka napisał(a):Mam chetnego faceta z Balic pod Krakowem na ON-ka lub ON-kę, ale buda, choc wydaje mi sie ,że dośc dobre warunki. Bez kojca, luzem, w mrozy bierze do kotłowni. Jak chcecie dam namiary. Pani Ewo jeśli Pani może to prosimy o namiary, może się coś uda, dom się sprawdzi. Quote
erka Posted November 17, 2012 Posted November 17, 2012 Oczywiscie dom nie sprawdzony, facet dzwonil do mnie o sunię ON-kowatą, której nie chciałyśmy wydać do budy, nic o nim nie wiem. Quote
Aryste Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 Trzba sprawdzic dom. na pewno na dogomani zanjdzie sie ktos z tamtych okolic do wizyty przed adopcyjnej... a jak sie pan na wizyte nie zgodzi... to juz samo przez sie jest wyznacznikiem.... Quote
Ania102 Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 Najpierw zanim mogłaby znaleźć dom to trzeba znaleźć dt. Co jeśli byłby załóżmy zwrot, czego pełno miałabym ją wyrzucić pod tym patologicznym domem? Poza tym ona ma czip więc najpierw zrzeczenie trzeba załatwić. Czip oczywiście nie stąd, że ludzie sami ją zaczipowali ale po interwencji. Żal mi tej suczki jednak bez dt nic nie zdziałamy. Obecnie mam pod opieką 3 psy bez pełnych deklaracji i nie mam pomysłu gdzie i za co ją mogłabym ulokować. Marzeniem chyba pozostaje bdt. Sunia nie wymaga natychmiastowej reakcji,wiadomo wiele psów w większej potrzebie, z drugiej strony liczę się z tym, że w każdej chwili wpadnie pod samochód. Quote
__Lara Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 To jest jakaś szansa tylko trzeba sprawdzić ten domek. Quote
Ania102 Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 Ja bym najpierw szukała dt, sunia garnie do człowieka. Najlepiej gdyby mogła z nim przebywać. Quote
ewu Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 Jestem u suni. Trudna sprawa.. Po diabła biorą psa w takiej sytuacji. Aniu możesz ją dokarmiać? Quote
Ania102 Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 Nie za bazdzo ewu.Ona nie podchodzi pod sam szpital tylko pod internat w pobliżu, gdyby była pod szpitalem to bym jej coś zanosiła codziennie. Z pracy jak ją widzę nie mogę wyjść, a pracuję po 12 h. Tam do nich sama nie pojadę, bo jest to bardzo niebezpieczne osiedle i się po prostu boje. Gdyby kupić worek karmy to ciekawe czy będą dawać psu Quote
ewu Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 Ania102 napisał(a):Nie za bazdzo ewu.Ona nie podchodzi pod sam szpital tylko pod internat w pobliżu, gdyby była pod szpitalem to bym jej coś zanosiła codziennie. Z pracy jak ją widzę nie mogę wyjść, a pracuję po 12 h. Tam do nich sama nie pojadę, bo jest to bardzo niebezpieczne osiedle i się po prostu boje. Gdyby kupić worek karmy to ciekawe czy będą dawać psu A może spróbować... Jak będą mieli karmę, to wtedy pogadać z dziećmi, wciągnąć je do opieki nad sunią, doradzić jak ją karmić. W międzyczasie szukać domu. Quote
Ania102 Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 ewu tam jest patologia, ja na to osiedle sama nie pojadę, teraz ciemno się robi o 16 a ja kończę pracę od wtorku do piątku o 19-tej, w sobotę o 15tej. Gdyby był dt to pojechałabym i poprosiła o zrzeczenie ale myśle, że w asyście bo sama niestety się nie odważę. Sukętrzeba stamtad zabrać a nie prosićżeby jąkarmili. Oni sami klepą chyba biede. Quote
ewu Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 Ania102 napisał(a):ewu tam jest patologia, ja na to osiedle sama nie pojadę, teraz ciemno się robi o 16 a ja kończę pracę od wtorku do piątku o 19-tej, w sobotę o 15tej. Gdyby był dt to pojechałabym i poprosiła o zrzeczenie ale myśle, że w asyście bo sama niestety się nie odważę. Sukętrzeba stamtad zabrać a nie prosićżeby jąkarmili. Oni sami klepą chyba biede. Rozumiem... Quote
Aryste Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 nie za bardzo rozumiem po co szukac dt ( o ktory wiadmoa nie jest latwo... zwlaszca dla duzego psa), gdy jest opcja ds.. szukanie dt moze potrwac kilka msc... a do tej pory sunia moze juz skończyć pod kolami samochodu... sorry ale nie lapie tej logiki... znalezc bdt dla owczarkowej suni to mega wyzwanie... Quote
justysiek Posted November 20, 2012 Author Posted November 20, 2012 bo nikt tej suki nie zna, poza kilkoma godz kiedy wiozłyśmy ją na sterylkę, wtedy było ok, a jak pójdzie do ds i coś się stanie, kogoś zaatakuje to co wtedy... tak w ciemno wydawać psa to jest ryzyko. Quote
erka Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 A czy jak podchodzi pod internat, to jest tam ktos, kto ją karmi, zna bliżej? Quote
Ania102 Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 Nie wiem erko, ja tylko ja widze przez okno czasami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.