Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 195
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W moim domu śpię bezpiecznie i spokojnie, szczególnie w niedzielę nad ranem. Z całego serca życzę takiego samego obrotu sprawy wszystkim bezdomnym zwierzakom. Dziękuję wszystkim Dogomaniakom i przyjaciołom Braci Mniejszych. Bez Was nie byłoby żadnej nadziei.
Wasz MORO

Posted

Moro , wiem że jesteś szczęśliwy . W twoich oczach jest wreszcze radość (z domciu ) i miłość (do Pańcia).
AK Dziękujemy :)

Posted

czy Moro to Zulus alias Cynamonek, napiszcie proszę bo od kilku dni staram sie namówić przyjaciól (sama mam już siedem dusz psich) na adopcję psa o imieniu Cynamonek, jeśli ta psina ma cudowny dom, to w końcu od kilku dni prześpię spokojnie noc

Posted

tak to jeden i ten sam piesio. Zulus nazwany przez nas jak zabrałysmy go ze schronu. Cynamonek nazwany przez owczarki w potrzebie a Moro to imie w nowym domku.
Troche to pogmatfane ale ważne że piesio bezpieczny w swoim domeczku.

Posted

Dziekuje panu Andrzejowi, że dał tak wspaniały dom Naszemu Moro :loveu:
Dziekuje pani Izabeli :loveu: i mojej Dorotce :loveu: za codzienne dokarmianie psiaka gdy sie błąkał po tej wiosce.
Dziękuje Agusi :loveu: (Iczing), że zareagowała na mój telefon i razem zabrałysmy się do poszukiwań psiaka.
Dziekuje .............że to sie tak skończyło.

Posted

dziękuję i śpię spokojnie, choć nie do końca, niedługo wakacje a ja mam "szczęście" do psów wyrzucanych z auta (mam ich już siedem), cieszę sie jednak, że Moro ma domeczek, jego zdjęcie ze schronu przyprawiało mnie o drescze

Posted

o bosze... Kasiu ja nie wiem co ty o mnie myslisz ale pozwalam ci wszystko co najgorsze... miałam zadzwonic - nie zadzwoniłam... miałam jechac - nie pojechalam ..:-( :-( jedyne co mam na swoją obronę - NAPRAWDE zajechana jestem w pracy, swoimi zwierzetami i ślubem który juz tuż :oops: :oops:

tak mi wstyd - z drugiej strony - też mi sie oczy spociły jak to czytałam... aż mi serce piknęlo - jak ja go pamietam TAM w tym przekletym miejscu... i teraz ..... nie wierzyłam ze to on, nie wierzyłam że tak daleko polecial (i to akurta w te stronę...) A JEDNAK... Wierze Kasi jak mowi że to ON, wierze zdjeciom...

NIE WIEM JAK MAM DZIEKOWAC NOWYM PAŃSTWU ZULUSKA vel MORO (lubie Zuluska bo sama to imie wymyśłiłam :oops: :oops: ) Po rpostu nie wiem... jezdziłam wieczorami po Piasecznie i okolicach jak zginał i taka miałam beznadzieje w sercu ze nie uda sie... ze go nie ma i nie bedzie...

TO JEDNAK CUD> Dziekuje wam wszystkim że jesteście...

Posted

aggie nie martw sie juz ja cos wymyśle w ramach przeprosin:evil_lol:

Moro to naprawde nasz Zulek a wyobraż sobie że opiekowały sie nim w tym czasie dogomaniaczki a jedna z nich to Ziuta od naszego Maxa. Bylo tak blisko a zarazem tak daleko że my sie nie dogadałyśmy jak byłam w sprawie domku dla naszego Maxa.

nasz Zulek to nie przywędrowal taki kawał tylko jakiś s.....yn wywalił go z samochodu koło sklepu w Błoniu. Nie wiem dlaczego ktos tak sie fatygował aby go taki kawał wywieżć zamiast zadzwonic do nas przecie tyle ogłoszeń bylo rozwieszonych. Chociaz ja mysle że on go poprostu ukradł i tyle bo watpie aby pokonał ogrodzenie bylo na tym terenie tyle psiaków o wiele sprytniejszch i im sie nie udało a tu najwieksza pierdoła i dała rade wątpie.
Tej osobie która go tak załatwiła życzy wszystkiego najg... zreszta wszystkim którzy żle traktują zwierzaki życze tego samego.:mad:

Posted

Zalosia napisał(a):
dziękuję i śpię spokojnie, choć nie do końca, niedługo wakacje a ja mam "szczęście" do psów wyrzucanych z auta (mam ich już siedem), cieszę sie jednak, że Moro ma domeczek, jego zdjęcie ze schronu przyprawiało mnie o drescze


uwierz mi - ten schron przyprawia o cos wiecej niż dreszcze.....:angryy: jakbys chciała poogladac psy stamtad - to ja mam kilka zdjec... psów i tak pewnie juz nie ma ale.. w psim raju na pewno im lepiej niz w tym piekle...:shake:

Posted

powiem tak, dotychczas sądziłam, że jestem taka cudowna i wspaniała, czytaj:wyjątkowa, bo nie zostawiam na drodze żadnej wychudzonej, obkleszczonej i przerażonej bidy, ostatnio psina leżała zwyczajnie pod moją bramą, dla Marcela postanowiłam znaleźć dom. Właśnie podłączono mi net i weszłam na dogo. tu natychmiast zorientowałam sie, że po pierwsze Marcel z nami zostaje, bo są psy, które przechodzą prawdziwą gehennę (wprawdzie życiorys Marcela to też wielka nieznana, ale jest młody i niezbyt lękliwy), po drugie poznałam własną małość, bo prawdziwą walkę ze złem prowadzą osoby, które wchodzą do schronu i wyrywają z rąk śmierci bezbronne dusze, o tym przypomina mi Kasiaprodex i póki co jesteśmy umówione na tymczas u mnie w sytuacji podbramkowej, czy potrzeba wysłać mi te zdjęcia, nie wiem, nie wiem, czy jeszcze gorzej mogę się czuć, po tym wszystkim co widzę tu i wszędzie dookoła (w sobotę miłej sąsiadce zabili gnojki psa kamieniem, moje próbowano otruć, i pomyśleć co jeszcze czai sie w pokrętnych ludzkich umysłach)

Posted

noo nie badz dziewczyno taka skromna - siedem bid posiadajac też jestes wielka... ja w maksymalnym natezeniu miałam w domu 6 i myslałam ze świra dostane tym bardziej że wściekły TZ robi wtedy za stado rozwscieczonych bawołow :diabloti:
Na codzień mam trzy, a że sa duze i w domu mieszkają - to mi w zupełności wystarczy.... samochód tez mam nieodpowiedni bo mi sie do niego razem nie mieszczą....
Cieszmy sie że Zulus miał tyle szczescia. ja nie pojade do Chrcynnego dopoki nie wyadotuje jeszcze Iskierki stamtąd - mam ja w hoteliku. Jak juz pisałam - nie pojade bo tam TRZEBA zabrać psa jak sie jedzie a najlepiej 2 albo trzy..
Oczy reszty która tam zostaje śnią się po nocach tygodniami... ZARECZAM ... bardzo bym chciałam jakis wolontariat tam (to jest tak niedaleko od WWy:-( ) ale to niemozliwe... w ogóle poza wyrywaniem pojedynczych psow z objec śmierci nic tam nie jest możliwe...:-( :placz: :placz:

Posted

Iskierkę widziałam, w imieniu Iskierki dziękuję, w imieniu Zulusa też, bo gdyby nie wyjazd do schronu pies nie miałby teraz żadnego domu, a tak miał szansę, by, w pewnym sensie samodzielnie, odnaleźć ciepło i miłość, u mnie psy też same duże(pow.40kg) i domek o pow. 25m2(rekompensujemy działką, ponad 6tys,choć i tak śpimy w jednym pokoju) cyrk na kółkach, a od niedzieli chodzę skwaszona, bo TZ mi zrobił wykład, po tym jak mu pokazałam Neli ze schronu
w Obornikach, usłyszałam, że nie ma sensu przewozić psa z jednego schroniska do ...drugiego, i może ma rację, dlatego póki warunki mieszkaniowe nie poprawią sie zakładam mentalną blokadę na adopcje
dla Cynamonka mojego, Zulusa cudnego, Moro kochanego przesyłam miliony pieszczot za uszkiem

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...