Beata_Dorobczyńska Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Widać, ze to bardzo szczesliwy pies :) Quote
kasiaprodex Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 a tu jedna z koleżanek. Moro akurat zrobil odwrót:evil_lol: Quote
*Monia* Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Jaki on piękny :loveu: . Super zakończenie :multi: :multi: :multi: . Quote
AK_Rembertów Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 W moim domu śpię bezpiecznie i spokojnie, szczególnie w niedzielę nad ranem. Z całego serca życzę takiego samego obrotu sprawy wszystkim bezdomnym zwierzakom. Dziękuję wszystkim Dogomaniakom i przyjaciołom Braci Mniejszych. Bez Was nie byłoby żadnej nadziei. Wasz MORO Quote
beka Posted June 3, 2007 Author Posted June 3, 2007 Moro , wiem że jesteś szczęśliwy . W twoich oczach jest wreszcze radość (z domciu ) i miłość (do Pańcia). AK Dziękujemy :) Quote
Anashar Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Wspaniale, że moro już ma dom. dziękujemy AK :) Quote
Zalosia Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 czy Moro to Zulus alias Cynamonek, napiszcie proszę bo od kilku dni staram sie namówić przyjaciól (sama mam już siedem dusz psich) na adopcję psa o imieniu Cynamonek, jeśli ta psina ma cudowny dom, to w końcu od kilku dni prześpię spokojnie noc Quote
kasiaprodex Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 tak to jeden i ten sam piesio. Zulus nazwany przez nas jak zabrałysmy go ze schronu. Cynamonek nazwany przez owczarki w potrzebie a Moro to imie w nowym domku. Troche to pogmatfane ale ważne że piesio bezpieczny w swoim domeczku. Quote
Ziutka Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Dziekuje panu Andrzejowi, że dał tak wspaniały dom Naszemu Moro :loveu: Dziekuje pani Izabeli :loveu: i mojej Dorotce :loveu: za codzienne dokarmianie psiaka gdy sie błąkał po tej wiosce. Dziękuje Agusi :loveu: (Iczing), że zareagowała na mój telefon i razem zabrałysmy się do poszukiwań psiaka. Dziekuje .............że to sie tak skończyło. Quote
Zalosia Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 dziękuję i śpię spokojnie, choć nie do końca, niedługo wakacje a ja mam "szczęście" do psów wyrzucanych z auta (mam ich już siedem), cieszę sie jednak, że Moro ma domeczek, jego zdjęcie ze schronu przyprawiało mnie o drescze Quote
Zalosia Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 ale sie powtarzam z tą liczbą psów własnych, chwalipięta beznadziejna ze mnie:lol: Quote
Aggie Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 o bosze... Kasiu ja nie wiem co ty o mnie myslisz ale pozwalam ci wszystko co najgorsze... miałam zadzwonic - nie zadzwoniłam... miałam jechac - nie pojechalam ..:-( :-( jedyne co mam na swoją obronę - NAPRAWDE zajechana jestem w pracy, swoimi zwierzetami i ślubem który juz tuż :oops: :oops: tak mi wstyd - z drugiej strony - też mi sie oczy spociły jak to czytałam... aż mi serce piknęlo - jak ja go pamietam TAM w tym przekletym miejscu... i teraz ..... nie wierzyłam ze to on, nie wierzyłam że tak daleko polecial (i to akurta w te stronę...) A JEDNAK... Wierze Kasi jak mowi że to ON, wierze zdjeciom... NIE WIEM JAK MAM DZIEKOWAC NOWYM PAŃSTWU ZULUSKA vel MORO (lubie Zuluska bo sama to imie wymyśłiłam :oops: :oops: ) Po rpostu nie wiem... jezdziłam wieczorami po Piasecznie i okolicach jak zginał i taka miałam beznadzieje w sercu ze nie uda sie... ze go nie ma i nie bedzie... TO JEDNAK CUD> Dziekuje wam wszystkim że jesteście... Quote
kasiaprodex Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 aggie nie martw sie juz ja cos wymyśle w ramach przeprosin:evil_lol: Moro to naprawde nasz Zulek a wyobraż sobie że opiekowały sie nim w tym czasie dogomaniaczki a jedna z nich to Ziuta od naszego Maxa. Bylo tak blisko a zarazem tak daleko że my sie nie dogadałyśmy jak byłam w sprawie domku dla naszego Maxa. nasz Zulek to nie przywędrowal taki kawał tylko jakiś s.....yn wywalił go z samochodu koło sklepu w Błoniu. Nie wiem dlaczego ktos tak sie fatygował aby go taki kawał wywieżć zamiast zadzwonic do nas przecie tyle ogłoszeń bylo rozwieszonych. Chociaz ja mysle że on go poprostu ukradł i tyle bo watpie aby pokonał ogrodzenie bylo na tym terenie tyle psiaków o wiele sprytniejszch i im sie nie udało a tu najwieksza pierdoła i dała rade wątpie. Tej osobie która go tak załatwiła życzy wszystkiego najg... zreszta wszystkim którzy żle traktują zwierzaki życze tego samego.:mad: Quote
Aggie Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 Zalosia napisał(a):dziękuję i śpię spokojnie, choć nie do końca, niedługo wakacje a ja mam "szczęście" do psów wyrzucanych z auta (mam ich już siedem), cieszę sie jednak, że Moro ma domeczek, jego zdjęcie ze schronu przyprawiało mnie o drescze uwierz mi - ten schron przyprawia o cos wiecej niż dreszcze.....:angryy: jakbys chciała poogladac psy stamtad - to ja mam kilka zdjec... psów i tak pewnie juz nie ma ale.. w psim raju na pewno im lepiej niz w tym piekle...:shake: Quote
Zalosia Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 powiem tak, dotychczas sądziłam, że jestem taka cudowna i wspaniała, czytaj:wyjątkowa, bo nie zostawiam na drodze żadnej wychudzonej, obkleszczonej i przerażonej bidy, ostatnio psina leżała zwyczajnie pod moją bramą, dla Marcela postanowiłam znaleźć dom. Właśnie podłączono mi net i weszłam na dogo. tu natychmiast zorientowałam sie, że po pierwsze Marcel z nami zostaje, bo są psy, które przechodzą prawdziwą gehennę (wprawdzie życiorys Marcela to też wielka nieznana, ale jest młody i niezbyt lękliwy), po drugie poznałam własną małość, bo prawdziwą walkę ze złem prowadzą osoby, które wchodzą do schronu i wyrywają z rąk śmierci bezbronne dusze, o tym przypomina mi Kasiaprodex i póki co jesteśmy umówione na tymczas u mnie w sytuacji podbramkowej, czy potrzeba wysłać mi te zdjęcia, nie wiem, nie wiem, czy jeszcze gorzej mogę się czuć, po tym wszystkim co widzę tu i wszędzie dookoła (w sobotę miłej sąsiadce zabili gnojki psa kamieniem, moje próbowano otruć, i pomyśleć co jeszcze czai sie w pokrętnych ludzkich umysłach) Quote
Aggie Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 noo nie badz dziewczyno taka skromna - siedem bid posiadajac też jestes wielka... ja w maksymalnym natezeniu miałam w domu 6 i myslałam ze świra dostane tym bardziej że wściekły TZ robi wtedy za stado rozwscieczonych bawołow :diabloti: Na codzień mam trzy, a że sa duze i w domu mieszkają - to mi w zupełności wystarczy.... samochód tez mam nieodpowiedni bo mi sie do niego razem nie mieszczą.... Cieszmy sie że Zulus miał tyle szczescia. ja nie pojade do Chrcynnego dopoki nie wyadotuje jeszcze Iskierki stamtąd - mam ja w hoteliku. Jak juz pisałam - nie pojade bo tam TRZEBA zabrać psa jak sie jedzie a najlepiej 2 albo trzy.. Oczy reszty która tam zostaje śnią się po nocach tygodniami... ZARECZAM ... bardzo bym chciałam jakis wolontariat tam (to jest tak niedaleko od WWy:-( ) ale to niemozliwe... w ogóle poza wyrywaniem pojedynczych psow z objec śmierci nic tam nie jest możliwe...:-( :placz: :placz: Quote
Zalosia Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Iskierkę widziałam, w imieniu Iskierki dziękuję, w imieniu Zulusa też, bo gdyby nie wyjazd do schronu pies nie miałby teraz żadnego domu, a tak miał szansę, by, w pewnym sensie samodzielnie, odnaleźć ciepło i miłość, u mnie psy też same duże(pow.40kg) i domek o pow. 25m2(rekompensujemy działką, ponad 6tys,choć i tak śpimy w jednym pokoju) cyrk na kółkach, a od niedzieli chodzę skwaszona, bo TZ mi zrobił wykład, po tym jak mu pokazałam Neli ze schronu w Obornikach, usłyszałam, że nie ma sensu przewozić psa z jednego schroniska do ...drugiego, i może ma rację, dlatego póki warunki mieszkaniowe nie poprawią sie zakładam mentalną blokadę na adopcje dla Cynamonka mojego, Zulusa cudnego, Moro kochanego przesyłam miliony pieszczot za uszkiem Quote
Ziutka Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 Czy ktoś z tu obecnych wie jak się miewa nasz Moro?? Quote
Ziutka Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Iczing czy kontaktowałaś się z panem Andrzejem :cool1:.......co u Moro ?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.