Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aggie napisał(a):
Kasia, Monia - może spróbujcie jutro - prosze.. mnie jutro nie ma , ja jade do Ostrowii i moze po drodze do Krzyczek... Zulus nie byl duzy - zobacz na zdjęcie - ja go trzymam - mi tak max troche powyzej kolana ale ja to niewysoka jestem.. i nóżki krótkie dodatkowo..:cool1:


aga a jak to nie on to musze go tam zostawc. Bo do schronu go nie zawioze

  • Replies 195
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Narazie nikomu tu ten psiak nie przeszkadza. Podpytam jutro ciocię, może coś wie na jego temat. Zwykle podobno jak jakiś pies wędruje sam to ludzie dzwonią po SM, chyba że znają właścicieli. Ja dopiero tą moją wioskę poznaję i zwyczaje tu panujące mi się za bardzo nie podobają. To nie Ostrołęka gdzie mogłam sobie psiaki przed blokiem trzymać i na spokojnie im domu szukać... Gdzie ja się przeniosłam. (sorry za offa ale dół jakiś mnie dopadł)

Posted

no coz nie martw się.. tyle moge powiedzieć.Ja jestem z gdańska i tam nikomu nie przeszkadzaly psy w bloku które czasami szczekały, czasami wyły albo bywaly agresywne do innych... Moze dlatego ze nie było piętra w 10 pietr bloku bez psa i jakos każdy rozumiał, poczekał dłuzej na windę, potrafił zejsc z drogi ze swoim psiakiem (ja też potrafiłam - bo niby co to mi szkodzi???)..
W Warszawie mieszkam od 9 lat i nadal nie mogę sie przyzwyczaić deo specyficznego stosunku do zwierząt (sorry dziewczyny z Warszawy - nie o was mowa ale o ogóle). Tutaj sąsiad woli zadzwonić na SM niz odprowadzić psa drugiemu czy nawet powiadomić go... Dlatego pilnuje swoich jak oka w głowie.
W Gdańsku jak mój Bari (za TM) zerwał się za sukami raz czy drugi to pol osiedla go szukało - wiecej - nikt mu krzywdy nie zrobił, raz nawet małżeńśtwo z 3 dzieci go przygarneło i po 3 tygodniach go znalezliśmy bo ktoś dotarl do mojej mamy z prośbą ze oni wiedzą ze nasz ale czy by nie mogli zatrzymać... Dwa razy go od nich odbieraliśmy bo psiak był b. inteligenty i ucieczkami reagowal na chwilowy brak uwagi (taki okres w życiu rodziny bo poza tym to jedzil z nami zawsze i wszedzie, na przyjecie imieninowe chadzał itd itp) Dodam kundel bury Onkowaty, żadne tam miody..:razz:
Tutaj to brzmi jak bajka z innego świata... ech szkoda... nie martw sie Monia - im nas wiecej tym bedzie lepiej - tak trzeba myśleć...

Posted

Warszawa jest specyficznym miastem.. Ja tu prawie wychowana (urodzona napewno;) , ale później Ostrołęka nastąpiła). Stosunek niektórych do zwierząt mnie przeraża. Mojej własnej ciotki stosunek do nich mnie przeraża :oops: , a z moim wujkiem się ostatnio o ich suńkę posprzeczałam... Zresztą myślałam, że tu bardziej cywilizowani ludzie mieszkają.
Moi sąsiedzi z bloku to musieli wytrzymywać z tymi psami trochę sporo :evil_lol: . Bywały szczeniaki na klatce nawet kilka dni do czasu znalezienia domu. Dzieciakom się wiele wybacza :razz: . Ale moi rodzice na psa dopiero na 18-stkę się zgodzili, bo nie dali się przekonać nawet jak znosiłam wszelkie bidy do domu.. Wszystkie musiałam oddawać. A teraz mimo, że mam swoje podwórko to tylko raz mi pozwolili na tymczas wziąść szczeniora (który nie dotarł :roll: ). Rodzice mnie w szaleństwie na punkcie psów nie rozumieją :shake: .
Idę spać, bo Hexolina już chrapie na moim łóżku.
I nadal będę myśleć o Zulusku.

Posted

dokładnie to co opisałaś - jak ktoś znalazł psa to leciał do tego co wiadomo - ulituje sie , bedzie kombinował - (sama pamiętam szczeniaka z kosza na śmieci - dzieci wyciagneły - przytargaly do mnie, ja do pani emerytki w 2 ego pietra bo samotna i może by chciała.. i psiak miał dom... i jeszcze uparła się żeby chociaż złotówkę na szczęscie zapłacić..:crazyeye: )tutaj to wydaje się nierealne.... wiadomo jest SM są schrony, a jak pies zbyt glosny czy ostry - też mozna donos zlozyc... I zeby nie bylo - jak moje walczą przez płot z dwoma psami p. Bem (tej Bem :razz: ) to mnie szlag trafia na to ujadanie przez godzinę - ale ja swoje gonię... nic tak nie pomaga jak szczota w rękach pańci (nigdy serio nie użyta :mad: ) ale żebym miała dzwonić ze sąsiad ma za głosne psy???????? moje wilki wiadomo - terenu bronią, ja wiadomo "zboczona" na punkcie psów.....
cóż - mam chłopa czysta krew warszawska od pokoleń 5 (zbadane :cool3: ) I on jest wrażliwy.. reszta w swojej masie nie - on utryzmuje że to niE TA wARSZAWA, nie ta sprzed wojny bo ją wtedy wytłukli - a j aludnosc napływowa jak on to mawia :diabloti: - ja nie wiem.
ech za duzó tu pisze... jadę do schronu dzisiaj, a nuż coś dobrego z tego wyniknie..

Posted

:roll: hmmmm
no to ja nie wiem....sasiedzi wytrzymali 5 tke szczeniakow na tymczasie...cala kamienica gazetki zbierala na ''toaletke''..

wczesniej 2 tygodnie sunia przyblakana miala na klatce poslanko, miseczki i z sasiadami na zmiane wychodzila na spacerki az ktos z sasiadow zgodzil sie na tymczasowe przetrzymanie we wlasnym mieszkaniu...nawiasem mowiac sunia znalazla dom u mojej kolezanki ze studiow...

owszem...przylatywali tez sasiedzi z wlasnymi znalezonymi psami np. na dzialkach zeby im pomoc znalezc nowy dom...chyba akurat w tej pomocy bylam ciut wybrakowana...bo sobie wybrali czas jak pisalam intensywnie prace magisterska i zaliczalam zalegle egzaminy...krotko mowiac powiedzialam gdzie oglaszac itd- ale na wiecej pomocy mi po prostu czasu nie starczylo :shake:

ale to kamienica z pokoleniem naprawde Warszawskim...i ich dziecmi.

Posted

ja mam podobne spostrzeżenia - te nowoczesne blokowiska, zamknięte tereny apartementowców, zamknięte osiedla domków .... no wiecie co mam na mysli....

Posted

Wiemy... Ja się w takim "zamkniętym" bloku psiakiem opiekuję. Niby ludzie mili, a gadają na psa za plecami. Skargę nawet ktoś napisał, że pies brudzi ściany i niszczy :crazyeye: mienie wspólnoty czy coś w tym stylu. No normalnie złość mnie wzięła wtedy. I że pies hałasuje też zwracali uwagę.. A to brudzenie, to jak ludzie z błotem włażą to ok, a psu to łapy wycierać trzeba. Ok, wycieramy, ale później na klatce w błoto wlezie i co? Jeszcze raz wycierać?
I jeszcze ostatnio panika dzieci przed windą, że z takim psem nie wejdą (ONek). Już mi się gadać nie chciało i wcisnęłam guzik, bo ile można czekać. Ja z psem po schodach po męczącym spacerze chodzić nie będę.
A i jeszcze dzisiaj 2 panów eleganckich mnie nie zamierzało przepuścić w klatce, to Aresa przodem wysłałam i odrazu się rozstąpili. A ja wyglądam na jakieś 16 lat więc wszyscy myślą, że dzieciak jestem i sobie nie poradzę :lol: .

Posted

no i to jest wlasnie problem jak przyrost statusu majątkowego nie idzie w parze w przyrostem inteligencji i uprzejmosci dla świata zewnętrznego....

szkoda słow - ubierze jeden z drugim garnitur i myśli że panicho... ja tez w garsonkach do roboty latam ale nie przeszkadza to mi być normalną....

a tego kudłacza widziałaś??

PS ja też uwielbiam swoje psy przodem puszczać jak ktoś się o nic czepia - trzy duze ONy robią wrażenie,..... :diabloti: a grozenie mi SM kwituję z reguły - "zrobił coś pani/u?" Nie? to prosze sie do mnie nie zwracać, bo nie mam najmniejszej przyjemnosći w wymianie opinii z panią/em ":diabloti: Pokrzykiwania zbywam bardziej wrogo , żeby nie było że ja taka uprzejma....:evil_lol:

Posted

przyrost statusu majątkowego nie idzie w parze w przyrostem inteligencji i uprzejmosci dla świata zewnętrznego....

Zgadzam się!
Co do facetów w garniturach to osobiście nic do nich nie mam. Ale jak widzą kobietę wyglądającą dorosło, że tak powiem to jej miejsca ustępują z uśmiechem (babce wcześniej się usunęli), a jak idzie padnięta dziewczyna ciągnąca za sobą jeszcze bardziej padniętego psa to tylko się gapią, albo nawet się nie odwrócą. Niektórzy to tępi są.
Kudłacza widziałam dzisiaj ze 3 razy (na każdym spacerku). Chodzi smutny i węszy.. Chciałam biedaka podkarmić, ale akurat powędrował w inną stronę :shake: .
Jutro muszę rano wstać, więc dobranoc. Wesołych świąt. I mam nadzieję, że jak wrócę po świętach to ujrzę dobre nowiny o Zulusku.

Posted

beka napisał(a):
Jest sygnał że jest w Piasecznie :)
Gajowa już jedzie

O BOZEEEE - zeby to był ON!!! Beka - dzwoń do mnie natychmiast jak bedzie cos wiadomo!!!!

Posted

Niestety to nie on:(

Dziękuję Gajowej, która zaraz [po moim telefonie pojechala szukać Zulka.


Pan z LOK-u (gdzie miał byc Zulek a był inny piesek do niego podobny)powiedział że widział kilka dni temu podobnego psa na osiedlu przy szkolnej. W weekend jade ogłoszenia przyklejać....

Posted

Niestety dzis miałam mało czasu na szukanie Zulusa. Z informacji uzyskanych od dwóch różnych zaczepionych osób wynika, że taki
psiak jest widywany w Piasecznie.
Może Zulusiak był psem miejskim i teraz tam szuka pomocy...
Postaram się jutro trochę pokręcić po Piasecznie.

Posted

Dziś znow miałam telefon - Zulus był widziany niedaleko Starostwa w Piasecznie. Nie mogłam pojechać natychmiast , byłam tam po dwóch godzinach i psa ani śladu...

Posted

no to cudnie...:placz: a ja i owszem znalazłam - tylko nie Zulusa a miniaturkowatego pieska na srodku skrzyzowania Karczunkowskiej z Pulawską......... taka promocja... mam go teraz w garażu i do jutra muszę coś z tym fantem zrobić... watek juz jest...
ja sie zastrzele.. a jeszcze z Zuzią musze do lekarza jechac, pieniadze za hotel zapłacic . Z tych nerwow do beki zadzwonilam - a beka w szpitalu....:oops: :oops: bardzo przepraszam Beatko za taką niewlasciwą porę...:oops: :oops: zdrowia życze jak najszybciej...

Gajowa - bardzo ci dziekuje bo aktywnie to ty jedna szukasz, ja pare razy przejechalam po okolicy ale nie mam kiedy ...:oops: :oops: musze chodzic do pracy - co ja z tą kruszyną w garazu zrobię jutro?? gdzie jest Zulus ... po prostu zalamka...

Posted

*Gajowa* napisał(a):
Dziś znow miałam telefon - Zulus był widziany niedaleko Starostwa w Piasecznie. Nie mogłam pojechać natychmiast , byłam tam po dwóch godzinach i psa ani śladu...


o kurcze czemu nie dalaś mi znać
w sobote lub niedziele to ja o każdej godzinie w samochód i jestem.

dlaczego go nie złapali i nie poczekali na twoj przyjazd?:-( :-( :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...