WŁADCZYNI Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Tylko że psa mi w mieszkaniu nikt nie okaleczy, ani nie ukradnie, ani nie otruje. Nie wiem po co brać psa jeżeli siedzi w innym miejscu, sam. Pies potrzebuje pracy, zajęcia, zabawy, czułości, bycia ze swoim przewodnikiem. Chyba ze potrzebujecie czegoś do ochrony terenu, ale to wtedy kupuje się alarm i zatrudnia firmę a nie bierze psa ze schronu. Quote
karjo2 Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Wladczyni czepiasz sie ;). Po prostu przy tak naglym pojawieniu sie suni, trzeba bylo lapac czas na przemyslenie wszystkiego, w tym sposobu wprowadzenia nowego psa do domu z rezydentem. Lepszym pomyslem byloby przejsc obojetnie nad bida :roll:? Dobrze, ze jest kojec, jest miejsce, gdzie chwilowo mogla sunia zostac, a teraz bedzie i czas i mozliwosci zaaklimatyzowania ja w domu. Nie przesadzaj, ze pare dni zwloki robi tak wielka roznice w szkoleniu i wychowywaniu.. Quote
WŁADCZYNI Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 taak, nie ważne dokąd byle nie w schronie? Tak kojec jest super miejscem, naprawdę zupełnie nie wiem o co mi chodzi hmm może o to że pies potrzebuje kontaktu i zajęcia? Że cholera wie co mu kto może w tym kojcu zrobić? Jestem zdecydowanie na nie, jeżeli chodzi o zamykanie psa w miejscu gdzie nie ma jego opiekunów. To czy pies jest ze schronu czy z najlepszej hodowli nie gra roli. Suka ma być zamykana przez pare nocy, później luzem tam - uważasz Karjo2 że to świadczy o tym że zostanie wzięta do domu? Bo ja nie. Dokładniej o ten fragment mi chodzi ' Będziemy ją zamykać pewnie kilka dni do czasu aż zrozumie że każdego ranka do niej wrócimy'. Quote
Anetka83 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Zdecydowanie popieram zdanie Władczyni... Każdy pies (a ta sunia do tego wzięta ze schronu) potrzebuje człowieka... i nie tylko w dzień przez pare godzin. I wcale nie uważam tego za "czepianie się". Bo to że ktoś wyraża swoje zdanie (które jest inne od Waszego) wcale nie oznacza jak to ładnie zostało ujęte że się czepia... (chociaż to chyba typowe podejście na dogo) Tego że na pewno lepiej niż w schronie nie kwestionuje... ale czy ma dobrze? Czy ma to na co tak na prawdę zasługuje każdy pies? Wzięliście ją z zimnego boksu w schronie i wsadziliście ją samą(na pewno bardzo zdezorientowaną) do kojca na działce... nawet nie chcę myśleć co to biedactwo przeżywa... ona zasługuje na to aby mieć swojego człowieka... i nie prawie przez cały dzień tylko cały czas... Quote
karjo2 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 No moze zacmienie, jednak mialam wrazenie, ze chodzi tylko o zapoznanie dwoch psow i wprowadzenie suni do domu. Poza tym przeprowadzka planowana na przyszly rok, to wlasciwie jeszcze niecale 3 tygodnie starego zostaly - tez mozna roznie rozumiec. Jesli to ma byc sunia do "pilnowania" dzialki i siedziec tam sama, jest to bezcelowe - zlodziej nie ma problemu z pozbyciem sie psa, a samo zwierze jako strozujace ma tylko zawiadamiac domownikow, ze cos sie dzieje. Poza tym, zostawianie w kojcu - ogrodzenie tak musi byc dopracowane, by nikt z postronnych nie mial dostepu do suni. No i fakt, konieczny kontakt z czlowiekiem, nie moze byc tak, ze zostaje zostawiona "docelowo" sama sobie. Inna sprawa, gdy ma regularne spacery, pracujecie z nia, bawicie sie itd. PS. Sunia jest po sterylce (moze mi to gdzies umknelo)? Jesli ma byc psem strozujacym, moze warto zastanowic sie nad drugim, dwa lepiej sie moga spisywac. Quote
Aga&Roksa Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Moim zdaniem to troche nie fair w stosunku do Saby że zostaje sama. Fakt że jednak na działce w trakcie dnia ktoś przebywa łagodzi sytuację....ale ta suczka jest ze schroniska, wiec sytuacja dla niej niewiele się polepszyła.:roll: Moim zdaniem powinna być z Wami tak długo jak to tylko możliwe... i z tego co piszesz to chyba zapewniacie jej tyle czasu ile tylko możecie. Ale na działkę nie zawsze się zdąży zajść w ferworze codziennych obowiązków, macie drugiego psa i wiecie jak pies sie cieszy i jaki ma komfort psychiczny gdy przebywa z Wami nawet jak kładziecie się do snu czy oglądacie telewizję, pies musi być ze swoim człowiekiem żeby był w pełni szczęśliwy i dobrze zsocjalizowany Ale to tylko moja opinia mogę się mylić ;):roll: Pozdrawiam i gratuluję pieska ze schroniska i życzę odwagi i cierpliwości :) :loveu: Quote
michalina88 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Słuchajcie czy to nie jest lekka przesda? Przecież ona zostaje sama tylko na noc, cały dzień jest tam tata. Działka jest 5 min drogi od naszego mieszkania więc ona nie będzie zostawiona sama sobie. Wiem że potrzebuje naszego czasu i miłości i to jej zapewnimy. Będę z nią chodzić na spacery i spędzać czas przecież teraz to MÓJ pies i muszę się nim zająć. Co do kwestii czy jest tam bezpieczna to ta działka znaduje się koło działki mojej rodziny, która wie o tym że mamy nowego psa i prosiliśmy ich żeby zwrócili na nią uwagę. Zresztą ja mieszkam w małej miejscowości gdzie otrucia i kradzieże psów się nie zdarzają!!! Poza tym ona nie ma być psem domowym i nie mówcie mi żę wszyscy swoje psy trzymają w domu albo w mieszkaniu. Też są zosawiane same w nocy i nie mają kontaktu z właścicielem non-stop. Kojec jest w takim miejscu gdzie nikt obcy nie ma do niej dostępu. Czyli lepiej zawsze ją tam zamykać na noc a wypuszczać luzem kiedy jesteśmy na działce? Pozdrawiam Quote
karjo2 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Lepiej i bezpieczniej dla psa jest zostawac w kojcu pod nieobecnosc wlasciciela. Tez zalezy od wielkosci kojca, przydadza sie zabawki dla psa, dobra, ocieplona buda, zabezpieczenie, by nie mogla sie sunia podkopac czy wyjsc gora - to raczej oczywiste. Natomiast nie mysl w czasie przyszlym o zajmowaniu sie psem, on juz jest i wymaga zainteresowania od juz. I nie badz tak bardzo pewna, ze kradzieze, otrucia i inne atrakcje sie nie zdarzaja, ludzie potrafia byc okrutni i bezmyslni, poczytaj troche na forum... Quote
Aga&Roksa Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Ja tam wierzę że sunia będzie miała z Wami dobrze, a już będzie super jak się przeprowadzicie do tego domu nowobudowanego. Wtedy będzie miała Was blisko i będzie ok :p Tylko musicie przetrwać ten okres :roll: Pozdrawiam Quote
michalina88 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 karjo2 napisałam w czasie przyszłym bo jeszcze nie zdążyłam być z nią na żadnym spacerze, ale zaraz wracam z uczelni i idę do Saby:). Tylko mam pytanie jak najlepiej dobrać psu kaganiec? Bo ona małym pieskiem nie jest i lepiej chyba by było na spacery wychodzić w kagańcu? Zmierzyć jej obwód pyska? Co do kojca to jest dobrze zabezpieczony i dosyć duży, budę też ma ciepłą:). Wiem że nie mogę być pewna że nikt jej nic nie zrobi, ale chyba nie można wpadać w paranoję. Co innego gdyby działka była odosobniona, ale obok mieszka moja rodzina. Aga&Roksa dzięki za słowa wsparcia, bo już się poczułam jak jakiś zwyrodnialec, który wziął psa po to żeby go krzywdzić:placz:. Quote
14ruda Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Z jednej strony nie fair wobec suki,że spadła z "deszczu pod rynnę".:roll:No,bo sama w nocy,no bo kojec,buda. Ale jest też druga strona:razz:.Cały dzień sobie jst z WŁASNYM opiekunem,ma TYLKO swoją miskę,zabawki,lepsze jedzenie. Moze i jest narażona na otrucie,itd,ale tak samo była narażona w schronie na pogryzienia innych psów. Mógł ją adoptować ktoś,kto przypiąłby ją na łańcuch,mogła pilnować budowy czy magazynu całe życie. Tu już budowa się kończy.nawet jesli będzie psem podwórkowym będzie niedługo ze swoją rodziną i na pewno bedzie szcześliwsza niż w schronie. Przecież tyle osób ma psy w domu i podwórkowe w kojcach.I co?jeżdzą do pracy,na zakupy,więc nie są z tymi psami cały dzień.A w nocy spią w domu i pies też jest sam.I krzywda mu się nie dzieje. Potrzebna psu uwaga,porządne spacerki,zabawa i moze byc w kojcu szczęśliwy.:p Quote
karjo2 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Spoko, powoli i bedzie dobrze. Tez mi sie wydaje, ze lepszym jest kojec, ciepka buda i wlasny czlowiek, z codziennym zajeciem niz schronisko. Idealnie byloby, gdyby mieszkala na terenie juz zamieszkalym, doszlo by towarzystwo drugiego - domowego psa. Ale co sie odwlecze... ;). Jesli w ogole kaganiec ( a jest agresywna?), to fizjologiczny, wyglada na ogromny, ale jest wygodny, pozwala zakarmiac smakami w trakcie nauki psa. "MASZER" KAGANIEC FIZJOLOGICZNY (482237324) - Aukcje internetowe Allegro Przyda sie pewnie na podroze srodkami komunikacji publicznej, a na codzien nie demonizuj psiny, nie powinien byc potrzebny :). Quote
michalina88 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Saba nie jest w ogóle agresywna tylko myślałam że na początku jednak lepiej będzie chodzić na spacery z kagańcem... Tak żeby wyczuć jak się będzie na tych spacerach zachowywać. Zresztą kaganiec i tak się przyda na pewno w różnych sytuacjach np. wizyta u weterynarza. A co do zapoznawania z naszym drugim psem to lepiej żeby była w kagańcu tak w razie czego? Zapoznać je już teraz czy poczekać kilka dni? Może poczekać, aż Saba dobrze nas pozna? karjo2 bardzo fajny ten kaganiec, który poleciłeś:). Tylko jeszcze zapytam co myślicie o kagańcach skórzanych? Zaczęłam dzisiaj uczyć ją komendy siadaj i podaj łapę i cwana z niej bestia, bo jak wyczuła że za to jest smakołyk to robiła to sama bez proszenia, byleby tylko go dostać:evil_lol:. Poza tym to niezły z niej wariat jak dostanie głupawki (jak ja to nazywam) to zaczyna biegać, zawracać, obkręcać się, aż czasami się boję, że nie da rady zahamować i mnie stratuje, a przy jej wielkości pewnie bym to nieźle poczuła:lol:. Chciałam się z nią dzisiaj pobawić zabawką (gumowa piszcząca hantelką) ale ona nawet nie chciała jej wziąć do pyska:roll:. Może się jeszcze do niej przekona, bo na razie w ogóle nie reaguje na hasło przynieś. Także na razie pozostało nam bieganie po działce i wariowanie:). Mam jeszcze jedno pytanie. Jej sierść po pobycie w schronisku jest w kiepskim stanie i na pewno przydałoby się jej czesanie. Nie mówiąc już o tym że część kołtunów będzie trzeba po prosty wyciąć:cool1:. Jaka szczotka byłaby najlepsza? Saba ma dłuższą sierść i taką grubą, sztywną. Jak często ją czesać i może do tego jakieś witaminy? Sorry, że tak Was męczę tyloma pytaniami, ale chcę o nią dobrze dbać. Pozdrawiam;) Quote
Goś Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Też uważam, że lepiej psicy w nowym miejscu niż w schronie...i to bez porównania! Fajnie, że ją wyciągnęłaś z tego okropnego miejsca. I cieszy mnie, że naprawdę masz zamiar się sunią pożądnie zajmować... Tylko czy w tym wytrwasz? Czy za 5lat też będzie chciało Ci się wyjść na parę godzin poćwiczyć i pobawić się z psem, nawet jeśli za oknem będzie zimno, deszczowo i wietrznie...I tak codziennie przez wszystkie jesienne i zimowe dni. Mam nadzieję,że znajdziesz w sobie tyle determinacji. Że za kilka lat Twoja psica nie będzie kolejnym podwórkowcem, który widzi swoich opiekunów przeważnie w drodze od furtki do drzwi. Jestem raczej przeciwna trzymania psów na dworze(szczególnie w pojedynkę), w kojcach czy budach. Sama nie byłabym w stanie zamknąć psu drzwi przed nosem :sad: Poza tym jakoś niespecjalnie to widzę. Teraz jak mówisz cały czas ktoś jest na działce, bo budujecie dom. Ale przecież kiedy dom będzie gotowy, to większość swojego czasu będziecie spędzać w środku,a nie w ogrodzie (zwłaszcza w te paskudne dni). Domowemu psu jest zawsze lepiej, bo nawet jeśli bezpośrednio się nim nie zajmujesz, to może się koło Ciebie położyć i czuje Twoją obecność. Jest częścią rodziny. Często nawet w przejściu ktoś go drapnie za uchem itd. A psina podwórkowa większość swojego życia czeka aż ktoś do niej wyjdzie, czeka na chwile kiedy nie będzie sama... Kurcze mimo tego, że życzę Wam jak najlepiej, że cieszę się, że wzięłaś ją do siebie, to jednak smutno mi się robi kiedy pomyślę, ze ona teraz tam sama siedzi na dworze :sad: No i jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia. Jak to będzie kiedy będziesz bawiła się z oboma pieskami w ogrodzie,a jak zabawa się skończy to małego zawołasz do domu, a do Saby stojącej przy drzwiach powiesz:"nie tobie nie wolno,ty zostajesz" i zamkniesz drzwi. Poza tym skąd ta nierówność? Dlaczego jeden pies może żyć w domu a drugi nie? (pytam serio, bo nie rozumiem) Czy dlatego, że jest duży? Ale co to ma do rzeczy. Przecież, oprócz rozmiaru, one się niczym nie różnią. Duży pies potrzebuje tego samego co mały...no może tylko większego legowiska ;) Ja po prostu nigdy czegoś takiego nie umiałam zrozumieć. Więc może Ty mi wyjaśnisz... Quote
Goś Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 A pytaj, pytaj - po to nas masz ;) 1)kaganiec fizjologiczny ma tę przewagę nad skórzanym, że pies może swobodnie w nim pycho otworzyć, poziajać sobie, oblizać wargi i w ogóle czuje się swobodniej - nic nie zaciska mu pyska, czego pies z definicji nie lubi. Poza tym w skórzanym, kiedy pies nie ma możliwości otworzenia paszczy, Ty nie możesz go za nic nagradzać smakołykami. A jeśli chodzi o kupno, to najlepiej będzie najpierw ów kaganiec przymierzyć. Bo to nie chodzi tylko o obwód pyska,ale także o jego długość i jak się paski układają za uszami i takie tam 2) Wydaje mi się, że lepiej zapoznać psiaki bez kagańca (szczególnie, jeśli pies nie jest do niego przyzwyczajony!). Zwierzaki będą mogły się swobodnie obwąchać. A poza tym często pies czuje się niepewnie w czymś co zamyka mu pysk i uniemożliwia ewentualną obronę, więc pojawiają się dodatkowe (zbędne) emocje, może zwiększyć się niepokój i napięcie, a to zawsze jest niewskazane przy pierwszych spotkaniach. Np moja duża suka najprzyjaźniejsza dla innych psów jest na zupełnej swobodzie, na smyczy zachowuje się już trochę ostrożniej i jest bardziej "sztywna", a w kagańcu potrafi odgonić od siebie psa (tak na wszelki wypadek). 3)Strasznie się cieszę, ze tak fajnie się dogadujecie. Nie przejmuj się tym, ze ona nie umie się bawić zabawkami - widocznie nikt bidulki nigdy tego nie nauczył :sad: Ale nie bój się, wszystko nadrobi ;) I wtedy będziesz miała problem z szybkością z jaką ona te zabawki "przerabia" :lol: A na razie daj się jej wyszaleć za wszystkie dni spędzone w schronisku. Roznosi ją ze szczęścia, że ma swoją własną Panią :loveu: 4)A co do szczotki, to najlepszy chyba byłby taki jednorzędowy "grzebień" z ruchomymi ząbkami(obracającym się wokół własnej osi). Tylko odpowiednio długi, żebyś się nim wszędzie dostała-świetnie wyciąga martwy włos. I oczywiście nie za gęsty,bo nie przeciśniesz się przez sierść. Może się okazać, że z czasem kiedy już opanujesz trochę sytuację, będzie Ci potrzebny gęstszy grzebień i np jakaś szczotka... To naprawdę zależy od długości i gęstości włosa. Ale to sama z czasem ocenisz. Tak samo jak to jak często trzeba będzie Sabę czesać. Bo to dość indywidualna sprawa (chociaż im pies ma gęstszy podszerstek, tym częściej i mozolniej ;) ). O, coś takiego: zgrzebło do czesania dla psa (505188419) - Aukcje internetowe Allegro A na poprawę kondycji skóry i włosa mogę też gorąco polecić preparat o nazwie Gammolen (wypróbowałam i jestem zachwycona efektami): gammolen.pl A z tańszych rzeczy, to siemie lniane (nie odtłuszczone) dodawane do posiłków. Też pomaga, choć efekty nie są tak rewelacyjne. ps: Wrzuć jakieś foty, bo bardzo chciałabym zobaczyć Sabę w innym otoczeniu niż schroniskowe! :multi: Z uśmiechniętym pysiem :loveu: Quote
michalina88 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Co do tego że zostaje tam sama to też się z tego nie cieszę:shake:, ale w schronisku też była na dworze i też nikt z nią nie był cały czas. Chociaż fakt że tam miała do towarzystwa inne psy... Mam nadzieję że pomimo tego u nas jest jej lepiej:). Co do tego czy za kilka lat będę miała dla niej czas to przecież oczywiste że będę go miała więcej niż teraz, bo będę tam cały czas na miejscu. To raczej teraz szczególnie w taką pogodę trzeba się zmobilizować żeby wyjść, ale nie jest to takie trudne, bo Saba jest kochana i chce się z nią spędzać czas:loveu:. Już się nie mogę doczekać jak zapoznam ją z Szonem i oba będą biegały na działce, bo na razie to on jest poszkodowany tym że zostaje w domu:(. Powtórzę moje pytanie- czy mam czekać z zapoznaniem ich czy nie ma znaczenia kiedy to zrobię? Co do przebywania Saby w przyszłym domu to pewnie "urobię" rodziców żeby się zgodzili:). Tylko po co na razie ich męczyć, będzie jeszcze na to czas po przeprowadzce;). Co do sierści to chyba na razie zainwestuje w lepsze odżywianie, siemię lniane i porządne wyszczotkowanie. Jak to nie pomoże to zaopatrzę się w ten Gammolen, bo widzę że jest polecany na forum. Muszę rozplanować wszystkie wydatki;). Goś dzięki za to zgrzebło które mi poleciłaś, myślę że będzie się dla niej dobre. Postaram się jutro wstawić zdjęcia, zobaczymy jaka z niej będzie modelka:lol:. Pozdrawiam Quote
Aga&Roksa Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Moim zdaniem możesz zapoznać psiaki ze sobą teraz. Tylko oczywiście na neutralnym gruncie czyli jakiś lasek, skwerek, łączka. Musisz pamiętać aby żadnego z psiaków nie faworyzować, zachowywać się neutralnie, ponieważ Szon może być zazdrosny o Panią, a wtedy pojawią się niepotrzebne napięcia i nieporozumienia. Nie należy im zbytnio przeszkadzać ani się wtrącać niech same się zapoznają. :loveu: No chyba że będą działy się ekstremalne sytuacje, wtedy należy przerwać spotkanie (ale na pewno do takich nie dojdzie) ;) Psy z reguły same sobie ustalają reguły współżycia. Proponowałabym spotkanie bez kagańca bez smyczy(ale tylko na nieznanym jej terenie żeby trzymała się Ciebie), niech sobie pobiegają...No chyba że jeszcze nie jesteś pewna czy nie ucieknie, to wtedy na smyczy. :roll: Ewentualnie druga osoba do towarzystwa żeby nie czuły się zbytnio pod presją, ze sa w cetrum uwagi, a Ty żebyś mogła przy okazji z kimś poplotkować. To ma być normalny spacer ;) Taki spacer to też dobra okazja, żeby poznać lepiej suczkę, czy jest dobrze zsocjalizowana z innymi psami, jak sobie radzi na owartej przestrzeni, czy można ją spuszczać ze smyczy itp. itd. Przynajmniej ja mam taką wizję, może się mylę.:oops: Kto się jeszcze wypowie? Quote
bonsai_88 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Proponuję zabrać psy na wspólny spacer ;). Ja tak robiłam przy łączeniu 2 dorosłych suk i mi się udało... A... w razie "walk" między psiakami to interweniować tylko jeśli jest ryzyko ran u któregoś z psów - one muszą same ustalić które z nich rządzi :razz:. Quote
milusia32 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Czekam na rezultaty... ja chciałabym pogodzić moją sunię z psem (owczarkiem niemieckim) ale bawiam się, że nie obejdzie się bez sterylizacji. Pozdrawiamy Quote
michalina88 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Niestety zdjęć dzisiaj nie będzie, bo miałam nieplanowaną wizytę u lekarza i jak do niej poszłam to było już ciemno:cool1:. Zapoznanie piesków na neutralnym gruncie bez smyczy nie wchodzi w grę, bo nie jestem jeszcze pewna czy Saba nie ucieknie a i Szon lubi czasem zwiać:(. Dzisiaj byłam z Sabą na spacerze i zauważyłam że ona boi się innych psów, tzn. jak szłyśmy ulicą i zaczął szczekać taki duży bernardyn to Saba zrobiła w tył zwrot i prawie biegiem uciekła. Później w innym miejscu też pies zaczął szczekać, ale uspokoiłam ją i powoli przeszłyśmy dalej. Nie wiem dlaczego tak jest, już w schronisku wydawało mi się że trochę boi się innych psów... Oprócz tego to na spacerze zachowywała się lepiej od Szona:D. Nie ciągnęła się na smyczy i w ogóle była bardzo spokojna i grzeczna:loveu:. Czy kiedy Wy wychodzicie na spacer ze swoimi psami to nie boicie się że jakiś inny pies Was zaatakuje? Ja zawsze się tego boję, z Szonem jest łatwiej bo w takiej sytuacji mogę go wziąć na ręce, ale co w takiej sytuacji zrobić gdy jestem na spacerze z Sabą? Tym bardziej że widzę że ona boi się innych psów. Aha a jak nauczyć psa aportować? Bo niestety bawienie się zabawką z Sabą kiepsko nam idzie... Chociaż zrobiłyśmy mały postęp, bo dzisiaj chociaż wzięła ją do pyska:lol:. Pozdrawiam Quote
bonsai_88 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Michalina ale zawsze możesz wziąć oba psy na spacer na smyczy [jak sama 2 na raz nie utrzymasz to możesz przecież pójść z kimś ;)], żeby po prostu pochodziły obok siebie. Później możesz pójść na jakiś zamknięty plac i psiaki spuścić [jeśli się polubią] - wtedy nie będziesz miała problemów z ucieczką :razz: Quote
PATIszon Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 WŁADCZYNI napisał(a): Jestem zdecydowanie na nie, jeżeli chodzi o zamykanie psa w miejscu gdzie nie ma jego opiekunów. To czy pies jest ze schronu czy z najlepszej hodowli nie gra roli. . Hmmmm Kobra spedza cale dnie sama, bo jakos tak wyszlo, ze tato musi do pracy chodzic.....wraca do niej wieczorem. Mysle, ze tak ma wiekszosc psow.....czepiasz sie, juz to ktos napisal . Quote
PATIszon Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 [quote name='michalina88'] Aha a jak nauczyć psa aportować? Bo niestety bawienie się zabawką z Sabą kiepsko nam idzie... Chociaż zrobiłyśmy mały postęp, bo dzisiaj chociaż wzięła ją do pyska:lol:. Pozdrawiam Ha, najlepiej od...konca!;) Czyli od brania aportu z Twojej reki. Poszukam na forum, juz to bylo, moze uda mi sie to wrzuce tu linka! Poczytaj tu choc na Dogo tez gdzies jest, na pewno! Chyba , ze nie zalezy Ci na aporcie szportowym, a na zabawie w rzucanie pileczki czy patyka! Wtedy to zupelnie inna bajka!:lol: Quote
michalina88 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 PATIszon mi właśnie chodzi tylko o zabawę, nie musi idealnie aportować;). Tylko że ciężko mi ją w ogóle zainteresować zabawką, próbowałam jej podtykać pod nos nawet wkładać do pyska, ale ona nie jest nią zbytnio zainteresowana. Kiedy wzięła ją do pyska (a raczej chwilę przytrzymała jak ja jej włożyłam) to ją nagrodziłam tylko że wtedy o wiele bardziej ją zainteresowały smakołyki, które miałam w kieszeni, a nie zabawka:lol:. Zauważyłam że niezły z niej łakomczuch:diabloti:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.