Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mnie ten sylwester po prostu wykończy:angryy:. Nie dość że ponad tydzień przed sylwestrem zaczęli strzelać to strzelają nadal a już po sylwestrze:angryy:. Ja rozumiem że niektórym ludziom nie jest szkoda zwierzaków, ale powinno chociaż im być żal puszczać tyle kasy z dymem na to badziewie:cool1:. A tak to Szon trzęsie się w domu, Saba też jest niespokojna. I jak tu ją przekonać że spacer to coś fajnego, jak na około huki i nawet parówki nie chce:shake:. Chyba pozostaje mi zaczekać aż ludziom się znudzi, ale mam coś wrażenie że jeszcze trochę poczekam... Chcę już zapoznać psy, kagańce czekają, ale przy tych halasach naokoło to chyba nie ma sensu? Wydaje mi się że już są wystarczająco zdenerwowane?
Poza tym to sunia coraz bardziej się otwiera, sama się przy mnie kładzie na plecach i chce żeby ją głaskać a na początku raczej unikała głaskania po brzuchu;). Coraz lepiej też idzie jej wykonywanie komend chociaż nie mam za dużo okazji do ćwiczenia z nią przywoływania, bo jak z nią jestem to ona mnie prawie nie odstępuje:loveu:.

Posted

Dzisiaj była druga próba zapoznania psów i wyszło średnio:cool1:. Wszystko przez Szona, z niego jest straszny zazdrośnik. Saba to spokojnie chciała do niego podejść i się powąchać, ale on aż cały trząsł się z nerwów i szczekał. Jak podchodziliśmy bliżej to Szon zaczynał warczeć a na to Saba też się wkurzała. Pochodziliśmy z nimi trochę razem tak jak radziliście. Tylko że Saba na Szona nie zwracała uwagi i w ogóle miałam wrażenie że ma go w d.... i bardziej była zainteresowana mną i chciała iść do taty który Szona prowadził. Szon za to oczywiście cały czas był nerwowy. Po tym dzisiejszym spacerze to widzę że jeszcze wiele nas takich czeka...

Posted

przede wszystkim czeka Cię wiele pracy z Szonem. Szkoda tylko że przed rozwiązaniem jego problemów zdecydowałaś się na kolejnego psa. :cool1:

Zgłoś się do dobrego szkoleniowca i pod jego opieką pracuj nad psami.

Posted

Michalinka grunt, ze pierwszy krok macie już za sobą ;). Chodźcie codziennie na takie spacery, po paru Szon powinien zacząć olewać Sabę ;). Fakt, że Szon niestety jest niewychowany wam nie ułatwi zapoznania psiaków, ale i tak w was wierzę :p

Posted

[quote name='michalina88']Dzisiaj była druga próba zapoznania psów i wyszło średnio:cool1:. Wszystko przez Szona, z niego jest straszny zazdrośnik. Saba to spokojnie chciała do niego podejść i się powąchać, ale on aż cały trząsł się z nerwów i szczekał. Jak podchodziliśmy bliżej to Szon zaczynał quote]
Wszyscy chyba jestescie spięci i obserwujecie jak psy zareagują, Teraz już wiesz, więc może poudawać , że jest ok i zająć czymś innym Szona, kijkiem, smaczkiem, żeby kontakt z sunią był w jego odczuciu dotatkową atrakcją a nie celem spaceru. Zrobic wszystko, by odwrócić jego uwagę a sunia to np. przypadkowo spotkany pies.

Posted

Nie jest idealnie, ale mogło być gorzej. Saba, jak mówisz, olewa Szona, a to zawsze coś. Bo teraz musisz popracować w tym kierunku tylko z jednym psem, a nie z dwoma! Poza tym, to jednak Saba jest ta duża i w razie czego bardziej niebezpieczna dla drugiego psa. To może trochę potrwać, ale Szon musi się przyzwyczaić - nie ma innego wyjścia ;) Uważaj tylko, żeby mały nie zachowywał się zbyt natrętnie, żeby Saba nie straciła do niego cierpliwości. Powoli, chodźcie na spacery,nie olewaj Szona przy Sabie (bo zazdrość tylko utrudni sprawę) i spróbuj też może socjalizować Szona z innymi psami. Może rzeczywiście zapisz się z nim na jakieś zajęcia grupowe, gdzie i się podszkoli w posłuszeństwie i nauczy jakoś reagować na inne psy. To naprawdę świetny pomysł.

Posted

Dzisiaj niestety psy nie były na wspólnym spacerze, bo tata nie mógł iść. Zresztą z Szonem musiałam iść do weta a to dla niego jest zawsze wielkie przeżycie więc na dzisiaj mu starczyło emocji( zresztą po tej wizycie z nim mi też:cool1:). Właśnie z Szonem jest tak że na niektóre psy w ogóle nie reaguje, np. jak ujadają na niego za płotem to on nie szczeka. Dzisiaj jak szliśmy do weta to z otwartej bramy(po co w ogóle ludzie je mają jak zostawiają otwarte:cool1:) wyleciał taki duży pies. Oczywiście ja już cała w nerwach, chciałam go brać na ręce, ale czytałam że się nie powinno brać, więc przeszłam tylko na drugą stronę ulicy i idę dalej. Moje zdziwienie było wielkie kiedy spokojnie mineliśmy psa i ani on ani Szon na siebie nawet nie szczekneły:). Za to już u samego weta to pokazał co potrafi:cool1:. To nawet nie o to chodzi że on na inne psy reaguje agresją, bo ja wiem kiedy on jest agresywny. Tylko że on jest taki natrętny, raptowny, jakby mu pozwolić podejść do psa, to on nie potrafi tego zrobić spokojnie, tylko biegiem, a znowu takie zachowanie nie każdemu psu pasuje...
Kilka lat temu na działce mieliśmy psa(samca) z którym Szon się dogadywał więc może i tym razem się uda:)
Co do kolejnego spaceru to z tego co pamiętam mówiliście że nie mamy wyróżniać żadnego z psów. To jednak następnym razem ja mam wziąć Szona, a tata Sabę i się z nim pobawić przy niej?
Co do Saby to chyba spacery zaczynają się jej podobać:). Dzisiaj jak wziełam smycz i kaganiec to sama pobiegła do furtki i zaczeła skakać i się cieszyć. Tylko że dalej chodzimy w te same miejsca, widzę że Saba nie chcę dalej iść, więc jej nie zmuszam. Jest coś co mnie dziwi w jej zachowaniu na spacerach, mam wrażenie że ona w pewnych momentach mnie unika a to dziwne bo na działce ode mnie nie odchodzi prawie.... Nie wiem jak to określić. Po prostu jak dojdziemy do takiego miejsca gdzie Saba nie chce dalej iść to ja próbuję ją pogłaskać, albo dać jej smakołyka, ale ona nie chce. Ona ma coś takiego że idzie do pewnego momentu normalnie chociaż zatrzymuję się i ogląda za siebie, ale w pewnym momencie się zatrzymuję i najlepiej biegiem wróciłaby spowrotem. Zaczyna ciągnąć, a kiedy ja próbuję ją zatrzymać i pogłaskać, to patrzy na mnie jakby się bała:-(. Tak jakby mi jeszcze nie ufała na tych spacerach.
Poza tym byłam dzisiaj w dużym sklepie zoologicznym i udało mi się kupić kliker, także zacznie się szkolenie:). Kpiłam też karabińczyk żeby zrobić jakąś dłuższą smycz co by spacery były fajniejsze:)
Co do szkolenia dla Szona to na pewno by się przydało, ale może poradzimy sobie bez niego.
Dziękuję wszystkim za pomoc:loveu:.

Posted

Przed 'pewnym' momentem zacznij się bawić i karmić, zanim dojdziecie do miejsca gdzie następują uniki.

Ja bym je puściła w kagańcach, pod warunkiem że dasz radę w razie czego rozróbę zatrzymać(?). Bo jeżeli Szon reaguje gorzej na smyczy, kiedy coś dzieje się innego, nie ma rutyny to może jednak zwolnienie go będzie lepszym wyjściem?

Posted

Dzisiaj był kolejny spacer i chyba robimy postępy, a raczej Szon;). Był, spokojniejszy, w sumie szczekał sporadycznie, zaczynał trochę jazgotać kiedy były już naprawde blisko siebie. Już w miarę spokojnie i coraz bliżej siebie chodziły. Szon nie jest już taki napalony, nie wyrywa się tak do niej, zaczął się zajmować "swoimi sprawami". Saba oczywiście dalej spokojna, zaczęła sama podchodzić bliżej Szona, interesować się nim trochę jak ten też się uspokoił. Mam nadzieję że następnym razem będzie jeszcze lepiej:).
Saba zaczyna łapać o co chodzi w zabawie z rzucaniem kija:multi:. Tylko że dzisiaj podczas zabawy w pewnym momencie zaczęła hmm jak to powiedzieć... napastować moją nogę i ją podgryzać:lol:. W sumie Szon też tak kiedyś robił, tylko nie tak silnie, bo Saba o mało mnie nie przewróciła;). Wiecie, dlaczego psy tak robią, bo mnie to ciekawi:cool3:?

karjo2 napisał(a):
Bez szkolenia, nawet na wlasna reke i wprowadzenia odrobiny dyscypliny nie opanujesz psa, juz rozpuszczonego niezle (mowie o Szonie).

Oczywiście ja nie chce robić z Szona aniołka, ale to też nie jest tak że z niego jest jakiś istny diabeł:evil_lol:. Owszem czasem pokazuje różki, ale to nie jest tak, że nie możemy nad nim zapanować, że wogóle się nie słucha, albo nie mogę z nim wyjść bez smyczy bo mi ucieknie. On słucha komend tylko że jak jest pobudzony to owszem zrobi to co mu każemy tylko że nie potrafi wytrwać w nich zbyt długo:cool1:. Muszę z nim popracować nad tym, żeby jak każe mu np. siad to żeby siedział, a nie tak jak jest teraz czyli że owszem usiądzie, ale prawie od razu wstaje.
WŁADCZYNI myśle że coś w tym jest, że Szon bardziej się denerwuje kiedy jest na smyczy. Tylko że oprócz działki nie mamy zamkniętego terenu gdzie moglibyśmy puścić je bez smyczy.

Posted

Mam pytanie co do szkolenia klikerem. Jak powinno się zakończyć sesje w której ćwiczymy jakieś zachowanie, tzn. chodzi mi o to czy jakoś musimy zaznaczyć, że skończyliśmy daną sesję?? Dzisiaj zaczęłam z Szonem od czegoś łatwego czyli od siadania. Na początku wyłapałam to jak siadał sam i k/s. Potem jak widziałam, że już sam siada specjalnie żeby dostać nagrodę to dodałam komendę. Jak widziałam, że sobie z tym radzi to po iluś tam powtórzeniach, postanowiłam skończyć na dobrze wykonanej komendzie i k/s. Tylko że Szon dalej przy mnie siadał, bez mojej komendy, a jak widział że nie reaguję to zaczął na mnie skakać i w ogóle popiskiwać, domagać się. Co w takiej sytuacji zrobić? Zignorować go?

Posted

Sesja powinna skończyć się... udaniem :evil_lol:. Czyli musisz ją zakończyć czymś, co pies na 100% zrobi i dać dużą nagrodę :eviltong:.

Po za tym Birma wie co znaczy słowo "koniec" i nawet jeśli mam jeszcze smaki w ręku to i tak wie, że ich nie dostanie, więc idzie spać ;). Możesz też kończyć sesję np. daniem miski z jedzeniem czy spacerkiem :cool3:

Posted

Dokładnie. Mów np za każdym razem "koniec", albo "już" i w końcu Szona na pewno załapie co to znaczy. Fajnie, że zaczęłaś z nim pracować :) I cieszę się, że na wspólnych spacerkach widać postępy :multi: Powoli, powoli i jeśli to dobrze rozegracie, będzie sukces :razz: Nie twierdzę, że one na pewno będą się kochać, ale moim zdaniem z czasem nauczą się conajmniej tolerować. W miarę możliwości śledzę Twój wątek i widzę, że nie rzucasz słów na wiatr - jak mówisz, że coś zrobisz, to robisz, a nie tylko mówisz ;) Byle więcej takich właścicieli psów w naszym przedziwnym kraju :roll:

Posted

Moim zdaniem słowo "koniec" jest lepsze, bo "już" jest częściej w rozmowie używane ;)

Do tego jak pies nauczy się już znaczenia wybranego słowa to możesz z tego korzystać nie tylko przy szkoleniu.. u mnie "koniec" wywodzi się z zabawy - bawiąca się Birma bardzo szaleje, a ja mam małe dziecko. Tak więc jak Smok przypełzał zbyt blisko mnie i młodej to mówiłam "koniec" i przestawałam sie bawić :razz:. Teraz używam tego słowa na zakończenie czegokolwiek [jazdy przy rowerze, ciągnięcia, jakichkolwiek ćwiczeń,zabawy] :cool3:

Posted

Na dzisiejszym spacerze było ok:). Szon szczeka sporadycznie i to raczej kiedy smycz nie pozwala mu na takie raptowne dojście do Saby. Za to jak już do niej podejdzie to nie szczeka i nie warczy tylko ją wącha. Za to Saba dzisiaj na niego trochę powarkiwała:cool1:. Właśnie mam takie wrażenie, że ona Szonem się nie interesuję i trochę denerwuje ją to jak on za bardzo ją obwąchuję. W takiej sytuacji odciągać Szona od Saby czy dać mu dalej ją obwąchiwać? Właśnie ja chyba za bardzo jestem dalej ostrożna, bo raczej je odciągam jak tylko na siebie warkną... Wiem, że pisaliście, że mam się nie wtrącać:oops:, czyli nawet jak zacznie któryś warczeć na drugiego to je nie rozdzielać, a ingerować dopiero jakby były bardzo agresywne??
Co do klikania z Szonem to dzisiaj już się nie dopominał, chyba zrozumiał po wczorajszym, że jak koniec to koniec i jego dopominania tego nie zmienią. Zaznaczyłam koniec szkolenia słowem "koniec" i pieszczotami:).

Posted

zależy jak burczą - jeżeli czujesz że będzie z tego dym to popędzić towarzystwo, jak jest to na zasadzie 'wrrr odczep się a ten nos to sobie możesz wsadzić...' to bym nie ingerowała;)
Odciągając możesz dodatkowo spinać psy.

Posted

A bo ja źle napisałam :evil_lol:.... dla mnie "odciągnięcie" to coś w stylu - "Popatrz, tutaj jest pańcia... pańcia jest fajna :cool3:. Chcesz popatrzeć na pańcię, usiąść i dostać smakołyk? Chcesz :multi:..." W tym momencie pies nie może jednocześnie obwąchiwać Saby i siedzieć patrząc się na pańcie :evil_lol:. Po prostu fizycznie niemożliwe :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...