Aga_Mazury Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Zakładam wątek dla Zelki, suni przebywającej w schronisku w Ostródzie. Sunia jest niewielkiego wzrostu, ma może 5 lat. Zobaczyłam ją już jakiś czas temu na wybiegu małych suniek. Wolontariusze wchodzili na wybieg aby porabić zdjęcia dużym suniom z wybiegów w ogóle już niewidocznych praktycznie dla odwiedzających schronisko. ...a ona maleństwo kręciła się z radości, że ktoś wszedł na jej wybieg... tak myślałam, że z radości...niestety.. ona poprostu się kręci w kółko...nie zawsze, ale chyba jak się podekscytuje, czy z innego powodu nie mam tak do końća pewności...przymrużone oczka...i kręcąca się maleńka ...biedna sunia, któej z taką przypadłością nikt nie adoptuje...a ona tak podbiega do człowieka, tak się cieszy...tak chce być zauważona, pogłaskana... to że jest chora nie znaczy, że nie marzy o domu... Quote
tanitka Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 ale co to za choroba, czy jeszcze sie objawia? Quote
Aga_Mazury Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 no właśnie trudno powiedzieć czy to nie jakieś np. ponosówkowe pozostałości...nic nie wiadomo...ona tak już trafiła do schroniska...bidulka :( chyba bo nikt nie pamięta Quote
Igusia Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 To nie musi byc choroba zwiazana z nosowka lub innym schorzeniem neurologicznym.Czesto nerwowe krecenie sie psow wystepuje wlasnie w schroniskach, tak reaguja na zmkniecie i warunki w jakich przyszlo im zyc.Moze uda sie ja z tego wyprowadzic - to jest taki sam objaw jak kiwanie sie dzieci bedacych w domach dziecka-choroba sieroca. Quote
Aga_Mazury Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 ...i najgorsze w tym wszystkim jest to, że z taką przypadłością nikt jej nie adoptuje z przychodzących do schroniska :( Quote
Aga_Mazury Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 może ma ktoś jeszcze jej zdjęcia?...mogła się gdzieś załapać ;) Quote
neverend Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 ja przejrzę, bo może się na jakimś złapała...jak tak to wytnę i wstawię... ciężko jej zrobić zdjęcie, bo się boi aparatu... Quote
nata od jadzi Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Dziewczyny,ja od grudnia mam starszą ponad 10-letnią sunieczkę wziętą ze schroniska,która jak się cieszy to kręci się w kółko,wokół własnej osi ale w niczym jej to nie przeszkadza,pocieszy się,pokręci i koniec.Dlaczego to ma być dla sunieczki przeszkodą w adopcji? Przyznam,że dopiero po przeczytaniu tego postu zaczęłam się zastanawiać nad przyczyną kręcenia się naszej Jadźki,wcześniej uznałam to za naturalne,schroniskowe psy mają przecież tyle różnych dolegliwości,które wychodzą ,że tak powiem dopiero w praniu... Quote
pajunia Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Igusia napisał(a):To nie musi byc choroba zwiazana z nosowka lub innym schorzeniem neurologicznym.Czesto nerwowe krecenie sie psow wystepuje wlasnie w schroniskach, tak reaguja na zmkniecie i warunki w jakich przyszlo im zyc.Moze uda sie ja z tego wyprowadzic - to jest taki sam objaw jak kiwanie sie dzieci bedacych w domach dziecka-choroba sieroca. Znam takie przypadkii, mielsimy u nas w schronie takiego Onka, ktory rowniez krecil sie w kolko, siedzial prawie 5 lat w schronie. Nikt nie dawal nadziei na adopcje. I pewnego pieknego dnia, znalazl sie domek i po paru dniach pobytu we wlasnym domku, psiak przestal sie krecic w kolko. Quote
olifka Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Śliczniutka jest:loveu: Mam nadzieje ze znajdzie sie osoba która bedzie ją chciała zaadoptowac nie zwarzając na chorobe :) Quote
Aga_Mazury Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 nata...dla mnie nie jest to przeszkoda, ani dla Ciebie...ani dla pewie każdego z dogo.... ale ludzie przychodzący do schroniska chcą psa..."spod igły"... a tym bardziej, że trudo tak do końca powiedzieć co to jest...czy to jest właśnie schroiskowe, czy to jest jakieś neurologiczne czy kto tam wie jeszcze jakie... Quote
nata od jadzi Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Masz rację! Ale ja mam nadzieję,że któregoś dnia zjawi się w schronie osoba,która nie będzie zwracała uwagi na inne zachowanie suni i osoba ta powie: wybrałam tę właśnie bidulkę! I tego Wam i sunieczce gorąco życzę! Quote
Aga_Mazury Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 nata od jadzi napisał(a):Masz rację! Ale ja mam nadzieję,że któregoś dnia zjawi się w schronie osoba,która nie będzie zwracała uwagi na inne zachowanie suni i osoba ta powie: wybrałam tę właśnie bidulkę! I tego Wam i sunieczce gorąco życzę! oj tak...oby Twoje słowa były proroctwem :) Quote
oktawia6 Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 To napewno jest choroba "klatkowa" tak jak chodzenie w zoo od siatki do siatki zwierzęcia trzymanego na małej powierzchni-to nerwica-ale minie jak znajdzie dom-poczuje się bezpieczna-niektóre wrażliwe psy mogą się samookaleczać : wygryzać się lub odryźć całkowicie ogon:shake: -lub obijać się głową od jednej ściany do drugiej....wyjąc....:shake: :placz: Quote
tanitka Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 właśnie dziś wyczytałam w gazetce psiarskiej, że to są nerwicowe zachowania "kojcowe". OKtawia ma rację, jak sunia wyjdzie wkońcu zza tych krat to i nerwica powinna minąć. Quote
Aga_Mazury Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 Maleńka moja...biegnij na górę...po szczęście Quote
pajunia Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Agus, jesli bedziesz miala ladniejsze zdjecia, to powkladam u mnie na strony. Istnieje taka mozliwosc? Quote
malagos Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 Nawet dom tymczasowy byłby super! zobaczyć, jak taka sunia sprawuje sie w normalnych, domowych warunkach... Quote
Aga_Mazury Posted March 27, 2007 Author Posted March 27, 2007 pajunia napisał(a):Agus, jesli bedziesz miala ladniejsze zdjecia, to powkladam u mnie na strony. Istnieje taka mozliwosc? Wiercipiętka z niej straszna, ale zrobimy mam nadzieję w sobotę jej ładne zdjęcia... Zelka zobacz...ile Ciotek Cię odwiedza :) Quote
Aga_Mazury Posted March 29, 2007 Author Posted March 29, 2007 Zelka...a co Ty tu tak daleko robisz? Quote
stupid-girl Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 oktawia6 napisał(a):To napewno jest choroba "klatkowa" tak jak chodzenie w zoo od siatki do siatki zwierzęcia trzymanego na małej powierzchni-to nerwica-ale minie jak znajdzie dom-poczuje się bezpieczna-niektóre wrażliwe psy mogą się samookaleczać : wygryzać się lub odryźć całkowicie ogon:shake: -lub obijać się głową od jednej ściany do drugiej....wyjąc....:shake: :placz: malo tego - to nawet nie musi byc spowodowane pobytem w schronisku - wystarczy, ze pise bedzie caly czas przebywal w ciasnej zamknietej przestrzeni (czasami nazywa sie to choroba ''kojcowa''). Idac do pracy (ze swoim niufem:cool3: )codziennie przechodze przez osiedle domkow jednorodzinnych i jak idziemy wzdluz ogrodzenia to w co drugim domu na ciasnej zamknietej przestrzeni tak kreci sie i szczeka pies (one nie tylko sie kreca jak sie ciesza tylko ogolnie jak sa pobudzone i szczekaja). Tyle, ze ja niektore te psy pamietam od szczeniaka i wiem, ze jak byly mlode tak sie nie krecily (niektore maja przy bramach wrecz ''wykrecone'' do golej ziemi kolko po ktorym sie obracaja wokol wlasnej osi) - po prostu dlugie godziny zamkniecia w ciasnej przestrzeni bez mozliwosci spacerow (bo po co skoro jest ''ogrodek''):-( :-( :-( Przepraszam, za taki wywód, na watku Zelki, ale moze ktos przeczyta i zobaczy, ze ona wcale nie jeste chora tylko bardzo, bardzo teskni. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.