Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sybel napisał(a):
Karmiłam psy domowym i z dziką radością przeszłam na suche.

Karmiłam psa suchym i z dziką radością przeszłam na BARF :evil_lol: Na pewno bardziej służy psu, nie wymaga poświęcenia tyle czasu na przygotowanie co domowe i ma ogromną przewagę nad innymi metodami karmienia- eliminuje niepotrzebne zapychacze.
Niemniej w przypadku Hikaru jednak wybrałabym suchary, przynajmniej na początek. Rozumiem, że chodzi przede wszystkim o oszczędność czasu (no oczywiście poza zdrowiem psa) a pod tym względem nic nie pobije gotowca niestety :(

  • Replies 143
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sybel napisał(a):
(...) Łatwo popełnić bład podając np. zbyt często wątróbki, codziennie nabiał. Ludzie tak robią niestety. A potem zdziwienie, ze uczulenie, że problemy z rozwolnieniem itd. (...)

Ekwiwalentnie mozna wypowiedziec sie o suchej karmie, bo co pies to obyczaj (sporo miewa uczulenie rozniez na sucha karme). Po to mamy wlasne zmysly, rozum i umiejetnosc kojarzenia faktow, aby eliminowac nieprzyjemne/niezdrowe skutki odzywiania.

Posted

engelina_88 napisał(a):
Karmiłam psa suchym i z dziką radością przeszłam na BARF :evil_lol: Na pewno bardziej służy psu, nie wymaga poświęcenia tyle czasu na przygotowanie co domowe i ma ogromną przewagę nad innymi metodami karmienia- eliminuje niepotrzebne zapychacze.
Niemniej w przypadku Hikaru jednak wybrałabym suchary, przynajmniej na początek. Rozumiem, że chodzi przede wszystkim o oszczędność czasu (no oczywiście poza zdrowiem psa) a pod tym względem nic nie pobije gotowca niestety :(


Największy minus BARFa to zakrwawiona podłoga:evil_lol:Może mniejszy pies tak na syfi ,ale jak ON złapie porcje rosołową w ryja i ściśnie ją kilka razy to krew tryska po szafkach i płytkach jak w rzeźni:lol:

Posted

No właśnie piszę w sytuacji Hikaru - dziecko tarzające się np. w okruszkach kości to średnia radocha. Czeka nas to u teściów, bo ich suka często dostaje kości wołowe. U nas problemem są w tej chwili żwacze - kto dawał, ten wie, jak pachną. Problem w tym, ze moje psy uwielbiają je żuć pod nosem mojego pięciomiesięcznego synka, a najchętniej by je położyły na jego nogach i tam jadły. Dlatego suche jest dobre, jak sie ma na głowie taką sytuację, jak Hikaru. Po prostu w tym wypadku nie będzie czasu na pilnowanie i kombinowanie dobrej, zbilansowanej diety dla psa.
Sama z checią bym pobarfowała, bo u mnie jeden lubi suche (lubi wszystko, cytrynę ze skórką też), a drugi tylko świeże, więc nad suchym się modli dosć długo, a w końcu zjada je, jak jemy posiłek przy stole - zanosi sobie pod stół. To samo robi, jak dostanie np. surową wołowinę (tylko najpierw połyka cały kawał, a potem go wyrzyguje, matołek).

Ja nie mówię, ze barf jest generalnie zły - jest niepraktyczny, jeśli ma się dużo obowiązków.

Posted

[quote name='Sybel']No właśnie piszę w sytuacji Hikaru - dziecko tarzające się np. w okruszkach kości to średnia radocha. Czeka nas to u teściów, bo ich suka często dostaje kości wołowe. U nas problemem są w tej chwili żwacze - kto dawał, ten wie, jak pachną. Problem w tym, ze moje psy uwielbiają je żuć pod nosem mojego pięciomiesięcznego synka, a najchętniej by je położyły na jego nogach i tam jadły. Dlatego suche jest dobre, jak sie ma na głowie taką sytuację, jak Hikaru. Po prostu w tym wypadku nie będzie czasu na pilnowanie i kombinowanie dobrej, zbilansowanej diety dla psa.
Sama z checią bym pobarfowała, bo u mnie jeden lubi suche (lubi wszystko, cytrynę ze skórką też), a drugi tylko świeże, więc nad suchym się modli dosć długo, a w końcu zjada je, jak jemy posiłek przy stole - zanosi sobie pod stół. To samo robi, jak dostanie np. surową wołowinę (tylko najpierw połyka cały kawał, a potem go wyrzyguje, matołek).

Ja nie mówię, ze barf jest generalnie zły - jest niepraktyczny, jeśli ma się dużo obowiązków.

Naturalna akupunktura :evil_lol:

Posted

Witam, troche mnie tu nie było :)
Dziś piesek był na kolejnym odrobaczeniu, jeżeli nie będzie robaków to po weekendzie ostatnie szczepienie. Waży obecnie 10.40, podwoił swoją wagę odkąd jest u nas, na pierwszej wizycie ok 2-3tyg temu wazył 5kg! Chowa się świetnie.
Byliśmy z nim raz na krotko na dworzu, z dzieckiem to jest masakra, pies szaleje ciagnie wciaz chce za dzieckiem biegać, jak mały szaleniec, widać, że strasznie zżył się z naszym synkiem,bo jak dzis szłam z nim do weta bez synka, to normlanie szedł i nie ciagnał. Moze "normalnie" to lepsze okreslenie, wciaz wchodzi mi pod nogi, jak idzie z lewej chce na prawą, z prawej na lewą a najlepiej między nogami.

Galerie dzis zaloze, moze nawet wrzuce filmik jak sie z kotem wyglupia i z dzieckiem ;)

Niestety w sikaniu mamy rozwój wsteczny, tam gdzie lezały gazety teraz stoi szafa, przed nia gazety ale i tak leje gdzie popadnie. W nocy czesciej idzie do przedpokoju na siusiu i kupke,ale niekoniecznie na te gazety robi, a w ciagu dnia to i kuchnia i duzy pokoj, a jak zapomne dziecka pokoju zamknac gdzie wciaz lezy dywan to mam gwarantowanego klocka centralnie na dywanie.
Próbowałam używac podkładów seni 60x60 zaplacilam ok 6zl za 5 sztuk, jednak nasz pies jest conajmniej dziwny. Kladzie sie na nie, nawet jak przetrzemy nimi po jego siku i sa nim namoczone to on i tak tam sie kladzie, tak samo jak na zasikane gazety. Generalnie pierwszy raz sie z czyms takim spotykam, ze pies sie kladzie na zasikane rzeczy. Pare razy zrobil siusiu na podklad,ale czesciej sika z boku,albo w ogole gdzie indziej. Nie poddaje sie jednak.
Chetnie podklady przyjme, bo i tak sa lepsze niz gazety! Tak, jestem z Warszawy z Bródna dokładniej :)

Co do karmienia, przez ostatnie dni nie dostawał w ogóle suchego. Wspominalam ze duzo po nim sprzatam,ale chodziło mi głównie o siusiu, gdzie robi wielkie kałuze i dosc czesto.
Mam taka sytuacje, ze mama pracuje w kateringu i pare razy w tyg przynosi mi wiaderka gotowanego kurczaka (korpusow, szyjek, czasem udek,ale to rzadziej) marchewki i innych warzyw z wywarów. Gotuja tam na nich rosol i potem musza to wyjac i wyrzucic, wiec przynosi mi to i ostatnio obskubuje mu to z tymi warzywami (marchew seler, pietruszka) oraz z ryzem/makaronem/kasza zaleznie co akurat ugotuje i podaje mu tak. Kupilam tez serca kurze i ugotowalam w wodzie i tym wywarem mu to czasem podlewalam. Na razie tam mam naojszczedniej, ale wiem ze moge go przebialczyc i pewnie nie dostaje odpowiednio zbilansowanej diety. Co drugi dzien dawałam mu tez bialy ser z jakims owocem (O dziwo wszystko wcina, jablko banan -mam nadzieje, ze nie walnelam gafy dajac mu to,ale wyczytalam ze dobrze dac mu jakis owoc surowy czy warzywo). Zamowilam karme Brit extra large 18kg za 108zl oczywiscie dla juniora i czekam na nia.
Z barfem sie na razie wstrzymam,az sie tu ze wszystkim ogarne.
Jednak nie chcialabym sie ograniczac tylko do suchego,ale wiem juz teraz ze nie mozna mieszac i tego i tego. Chodzi o to, ze nikt chyba nie chce w kolko jesc chleba z serem, czy wedlina, wszystko sie nudzi. Chcialabym mu urozmaicac diete,ale nie chce mu przedobrzyć. Zauwazylam tez, ze gdy je te gotowane jedzenie, robi rzadziej kupy i nie tak okazale, jak gdy jadł Dog Chowa juniora dla ras duzych.

CO do jego charakteru jest cudowny, taki przytulasny i łagodny :) Wszystko znosi za łózko, tzn znosił do niedawna bo obecnie sie juz tam nie miesci ;) Niestety spi wiecznie pod lozkiem pod przescieradlem ze go nie wiadc, czasem noga wystaje i dosc czesto zdarza sie na niego nadepnac. Ma poslania w dwóch miejscach a i tak wlazi pod to lozko, chyba lubi atmosfere prywatnosci pod tym przescieradlem ;}
Z kotem sie dogaduje super, kot mu wyjada z jednej miski, pija razem wode z jednej i nawet nie warknie, inaczej gdy kot cos je i pies chce gryza :D Kot zwiewa i nie mysli by sie dzielic.

Kot to w ogole koci ideał, nie mialam pojecia, ze moga byc tak łagodne. Nigdy nie drapie, az zaluje ze nie drapnie czasem mojego dziecka moze mialby spokoj. Dziecko nosi go dobrze,ale kot w ogole tego nie lubi i placze okrutnie,ale staram sie pilnowac by tego nie robil, jednak dziecko jest wybitnie oporne. Mamyt aki 1.20cm koci drapak z domkiem po srodku i dziecka punktem honoru jest wsadzic tam kota i wkladac mu tam samochodziki bo kot sie nimi bawi... Na szczescie na gornej polce ani pies ani dziecko nie siegaja i kot smacznie tam sobie wlasnie spi. Wiecznie do synka chodzi do lozka, kladzie sie tuz przy buzi, lize go, jest po prostu cudowny. Jak usypiam dziecko to przychodzi kladzie mu sie na brzuchu...
Nie wyobrazam sobie teraz, bym miala je oddac, po prostu nie i koniec. tym bardziej ze synek chodzi i caluje je wiecznie,oraz obowiazkowo przytula sie do psa :)

Załaczam jeszcze zdjecie jak wyglada moja kąpiel -nigdy nie jestem sama, ani w łazience,ani w kuchni xD Uploaded with ImageShack.us" class="ipsImage" alt="">
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, ide sie zajac dzieckiem!

Ps. CO do choinki, to przyznam, ze chyba wole sie uczyc na własnych błedach, pewnie bede klęła, ale tak ja chce miec, to nasze pierwsze swieta we własnym mieszkaniu. Bombki mam tylko drewniane, takie rozne ludziki, choineczki, balwanki itd wiec przynajmniej nic sie nie potłucze. Zobaczymy, najpierw postawie samo drzewko bez ubrania i będę obserwować...

Posted

Hikaru ten gotowany kurczak i warzywa jest wyciągany z wywaru przed przyprawieniem? Bo w żadnym wypadku nie można podawać solonego i przyprawionego jedzonka :) To bardzo niezdrowe dla psiaka.

Co do siusiania na podkłady - za każdym razem gdy siuśnie tam gdzie powinien to ciesz się tak jakbyś wygrała milion dolarów i BAARDZO chwal - załapie :)

Posted

Tego nie wiem, zeby nie skłamac, zapytam sie mamy czy jest wyjmowane i potem przyprawiane, czy odwrotnie.
Wiem, ze musze sie bardzo cieszyc, jednak jak juz przy mnie robi to sika na podloge :< Nie zlapalam go jeszcze na tym podkladzie,ale dopiero mam je od wczoraj, wiec tak jak mówiłam, nie przekreslam ich :)

Posted

Ja ci dobrze radzę nie zmieniaj karmy, jeśli na obecnej kupy są w porządku. Może nie byłoby tragedii, ale jest obawa, że dostanie s*aczki, a wtedy pies robi gdziekolwiek, bo go pędzi, i nie sprząta się tego łatwo.

Posted

No to widzę, że coraz lepiej jest :) JA to się aż dziwiłam jak pies i dziecko mogę się zżyć, a teraz jak synek wstaje pierwsze słowo to jest Otto, a nie mama :razz: jak założysz galerię to podaj tu link na pewno będę odwiedzała :D śliczne to Twoje zwierzaki :loveu:

Posted

piękny psiur.
ja właśnie dlatego nie mam psa-nie mam z kim dzielić obowiązków związanych ze zwierzami.
Twój psiak będzie spory-kup smycz z amortyzatorem.nie oduczy to psa ciągnięcia,to musicie zrobić wy,ale póki co,dzięki tej smyczy Wasze ręce będą bezpieczne od wyrwania ze stawów:)
a niewychowany,rozbawiony pies potrafi zupełnie niechcacy zlamac wlascicielowi reke.
pytaliście w schronisku o szkolenia?psiak jest w idealnym wieku:)

Posted

Tak sobie po cichutku czytam od początku i kibicuję Wam z ukrycia, ale po zobaczeniu ostatniego zdjęcia nie wytrzymałam...;)
Piesio rzeczywiście jest bardzo szwajcarowaty - ciekawe, czy urośnie też tak duży jak DSPS. Mój osobisty brat ma takie cudo już 3 lata (obecnie prawie 50 kg i dalej mentalność dzieciaka) i już i on i bratowa mieli kontuzje barku, bo pies niespodziewanie pociągnął do kolegów. Ale do dzieci - a mają dwie kilkuletnie panny - jest, mimo swojej masy i ciągle jeszcze nieokrzesania - od początku niesłychanie delikatny. Z kotem też żyje w przyjaźni.
Dla porównania - tak wyglądał w wieku 6 czy 7 miesięcy:

Posted

Albinos napisał(a):
to jest jakaś masakra, po co wam był szczeniak jeszcze jak macie male dziecko!!!!! widze, że zachcianki biora tu górę

A to dziecko wyklucza posiadanie psa? Nie widzę tu żadnego związku. Przeczytaj cały temat.
Założycielka tematu nie postanowiła wyrzucić szczeniaka, bo z jego posiadaniem wiązało się kilka problemów, ale chciała im zaradzić i jak widać dziecko z psiakiem dogadują się dobrze, i odwrotnie.

Miło czytać takie wieści, że coraz lepiej idzie Wam wychowywanie psiaka, co do chodzenia na smyczy spróbujcie najpierw poćwiczyć w domu, bo na dworze jest mnóstwo rozproszeń, a szczeniak pewnie ciekawy świata. ;)

Posted

Właśnie próbuję założyc galerie, ale niestety zdjecia nie chca sie zuploadowac oO Nie poddam sie jednak!

Piesio po drugim szczepieniu, raz nam narobil strachu bo strasznie kulal, nie mogl wrecz stanac na łapce, poszlam z nim jednak do weta i ten kazal wrocic nazajutrz jezeli sie nie poprawi. Po powrocie do domu juz ledwo kulal :P Pewnie ze wzgledu na swoja wielkosc cos sobie nadwyrezyl.

Powiem wam, no teraz nie wyobrazam sobie bez nich zycia, ze wzgledu na to ze calymi dniami jestem sama, to dziecko i jego wyglupy glownie z psem, albo psa z kotem dodaja tyle uroku do dnia codziennego, ze nie sposob to opisac. Fakt, ze bywa ciezko, ale przeciez nie o to chodzi w zyciu by bylo latwo. Tym bardziej ze juz wlasciwie z górki, siku poza matą zdaża się naprawde sporadycznie, wiec juz w ogole sie nie martwie ze w cos wdepne, nawet kupki robi ładnie na mate, pod tym względem naprawde widze postepy.
Jednak co ja pewnego dnia przezylam po powrocie do domu, jak Boga kocham myslalam ze ktos nam sie do domu wlamal.
Moje wnioski z przebiegu zdarzen, pies ganial kota, wskoczyl na lozko, potem na stol, ze stolu zrzucil gardenie, rozbila sie doniczka, rozszarpal ja tak ze kazdy lisc skladal sie z minimum paru czesci, ziemia byla wszedzie od balkonu w duzym pokoju (tez mi duzy.. ale ok, najwiekszy :P ) po przedpokoj (przysiegam jakby sraki ptakały nie dałabym rady tej ziemi tak rozniesc po calym mieszkaniu jak one to zrobily) Drapak kota przewalony w wejsciu, koldra i jakies ubrania z krzeseł na podlodze wymazane w ziemi, szczątki doniczek porozrzucane po calym mieszkaniu, przysiegam, jak to zobaczylam i sie zorientowalam ze to jednak sprawka naszych podopiecznych parsknelam smiechem, chyba nic innego mi nie pozostalo. Potem pod mata do sikania znalazlam jeszcze rozmazana kupe oO Sprzatania bylo co niemiara, szczegolnie ze nasz odkurzacz byl oddany do naprawy na gwarancji, jednak podolalismy. Narzeczony oczywiscie kurwił ile wlezie i straszyl psa ze go oddamy, ale jak juz sprzatnelismy i usiadł na podłodze, a pies wtoczył mu sie jak zwykle na nogi, znowu milosc zaktwila, tak to jest z klotniami w zwiazku :> "AAA nienawidze cie ty %^#%# po 10min... Kochanie, przeciez wiesz ze zyc bez Ciebie nie moge..." XD Lol, no tak mi sie skojarzyło.

Cóz, pies bezpiecznie został, wciaz jest na swiezym jedzeniu bo naprawde nie potrafie go wyrzucic a notorycznie do nas napływa, jeszcze niedawno mu ugotowałam potrawke z zoladkow i serc kurzych z włoszczyzna, ograniczam jednak do minimum ilosc wywaru jaka dostaje, bo mega kaluze sa nie do unikniecia i nie laduja juz na macie :S Jednak piesek zaczał wcinac kocie kupki z kuwety, doczytałam sie ze swiadczy to o braku minerałow i witamin (?) takze udam sie do weta po jakis preparat uzupelniajacy.

Przed nami jeszcze jedno szczepienie,ale przyznam ze zdarzy nam sie z nim czasem wyjsc na krotki spacer. Jak idziemy bez dziecka to naprawde psi aniol, nic nie ciagnie, jest wesoly i radosny, tak jak mowilam sytuacja komplikuje sie jedynie jak idziemy z dzieckiem, badz spotyka dziecko na swojej drodze, ciagnie skacze piszczy i nie moze wytrzymac tak chce sie bawic z tym mlodym czlowiekiem. Dzis zrobilismy rundke z wózkiem dla wyprobowania jak to bedzie, jak mial za dluga smycz to wlazil pod kolka, ale nie chamowałam i pare razy na niego najechałam (delikatnie) i rzadziej mu sie zdarza, ale jak go spuscilam ze smyczy to jak żołnierz szedł krok w krok przy wózku, w szoku bylam! Coraz czesciej jednak mysle o tym szkoleniu, jednak z pieniedzmi krucho i czas nie wiem jak znajde bez dziecka, nawet nie bardzo mam komu synka podrzucic a jeszcze zeby gdzeis jezdzic na to szkolenie :(

piesio niestety jedynie kompletnie ignoruje nasz zakaz wchodzenia na łózko, pare razy nawet klapsa dostał, ale i tak bezczelnie wlazi, budze sie rano a on z nami do kompletu, jakby malo nas bylo, ja kot dziecko i narzeczony to jeszcze pies! Zastanawiam sie czy to nie wynika moze z zazdrosci, ze wszyscy moga, nawet jego wróg kot?

Z kotem jest po prostu idealnie, stara sie byc naprawde delikatny dla niego i sie swietnie ze soba dogaduja, czesto sie ze soba bawia co widac na filmiku [url]http://www.youtube.com/watch?v=zG7uihaZjsE[/url]
I naprawde, dziekuje kazdej jednej osobie chociazby za najmniejsze słowo otuchy, a przynajmniej nie wrogie nastawienie. Nawet nie wiedziałabym co bym straciła, jednak pies to tak wierny przyjaciel, krok w krok za mna... Wiem, ze glownie chodzi mu o jedzenie, ale co tam :P Pomimo, ze nie jest latwo, to jestem naprawde szczesliwa z obecnego stanu rzeczy.

No i problem z galeria, zaznaczam przeslij zdjecia i laduje sie, laduje laduje laduje i biala strona oO I zdjec nie ma... Wtf...

Posted

Na początek polecam lekture tego : [url]http://www.owczarek.pl/szczeniak_w_domu[/url]
taka instrukcja obsługi szczeniaka opisuje krok po kroku wprowadzenie szczeniaka w to psio-ludzkie zycie. Jest o owczarku, ale podstawy są dla każdego takie same. Uczciwie poczytaj, i mysle, że jak będziesz się tym kierowała to dacie radę bez szkolenia. W razie problemów zawsze można się umówić na jednorazowe spotkanie, bo bądźmy szczerzy, szkolenie jest głównie dla człowieka(to on się tam uczy co z czym się "je"). Także jak napotkacie jakis realny problem, to wtedy można się zgłosić do behawiorysty.
Albo może poszukaj dogomaniaków z Twoich okolic? Na pewno podpowiedzą i pomogą na ile będą mogli.

włażenie na łózko, ja wiem, że są szkoły mówiące, że nie to źle itd. Natomiast, trudno się szczeniakowi dziwić. Zastanów się jak by spał gdyby został z rodzeństwem i matka? Wszyscy razem, wiec jeżeli nie chcecie psa w łóżku- postawcie mu legowisko niedaleko waszego. I konsekwentnie go tam odsyłajcie. Za każdym razem nagradzając pozostanie na legowisku(na początku to bedą sekundy, z czasem wydłużajcie ten "czas")

Natomiast u mnie swego czasu sypiały 3 futra plus ja i moj facet, także wierz mi można. Inna kwestia, że te moje psiaki, były juz poukładane i wiedziały doskonale co znaczy "zejdz" i nie kwestionowały tej komendy. Także popracujcie nad schodzeniem z łóżka(naprowadzajac smakołykiem)-zróbcie z tego zabawę, to wymęczy psa i fizycznie i psychicznie- będzie spokój na jakis czas.

Co do spaceru z wózkiem-określ jedna stronę po której pies ma isc (zawsze ta sama) i nagradzaj psa, czy to smakiem czy pochwałą- to już zależy jaką metodę macie. Szybko załapie o co chodzi.

Spuszczasz go ze smyczy- a jest odwoływalny? Taki szczyl może się natychmiastowo rozkojarzyć, pobiec gdzies za ptakiem/kotem/innym dzieckiem i wtedy co? Zostawiasz swoje dziecko lecisz zza psem, czy olewasz psa? Polecała bym na początek linke 10m i w ten sposób "wybiegac" psa majac go pod kontrolą, bo inaczej nieszczescie murowane.

I powodzenia ze zwierzakami, bo jak się chce to można wszystko. Tylko musicie teraz popracowac oboje( z narzeczonym) bo to jest ten okres w zyciu psa, który procentuje juz póxniej do samego końca. Wszystkie czego go nauczycie teraz potem bedzie podstawową do waszego wspolnego zycia. Ale musicie byc konsekwentni, cierpliwi i miec chociaż podstawową wiedzę.

Wybacz teraz moją refleksję, ale przeraża mnie to z jaką łatwością ludzie decydują się na psa, nie zastanawiajac się nad konsekwencjami. Nie posiadając podstawowej wiedzy, umiejetności. I pojawia się piesek, czesto trudnej rasy, a potem ląduje w schronie bo nie mogli sobie poradzić. Ja w swoim krótkim zyciu przerobiłam 3 psy z problemami, teraz mam 4. |I to wszystko jest efekt takiej lekko podjętej decyzji.
Ja się nad swoim wymarzonym cane corso zastanawiam juz od 2 lat, szukam hodowli, spotykam się z ludzmi, który mają ta rase, śledze na bieżąco co ciekawego słychać, jeżdze na zloty, i nadal mam wątpliwości czy podołam, czy aby na pewno to pies dla mnie, i milion rozterek...
Hikaru, nie bierz proszę tego do siebie, bo nie mi oceniać Twoje postępowanie, i o ile psu się nie dzieje krzywda, to ciesze sie, że grzeje dupkę w domku, gdzie go kochają, ale patrząc na sprawę bardziej ogólnikowo, nie jestes jedynym takim przypadkiem, gdzie najpier pojawia się pies, a potem jest myślenie.

Posted

Hikaru - Twoj pies nie lazi krok w krok, bo zalezy mu przede wszystkim na jedzeniu ;) Psy, mimo swego lakomstwa, to wierne towarzysze. Moj, kiedy jestem w lazience, strasznie piszczy, wiec otwieram mu drzwi, a ten kladzie sie na podlodze i czeka, az wrocimy na kanape ;)
Pamietam mojego pierwszego psa - szczeniaka ze schroniska - rowniez byl bardzo zarobaczony - podczas terapii okazalo sie, ze zabralismy go za pozno, poniewaz nie pomogla mu terapia i niestety zdechl. Wiec kto wie, co by bylo, gdybys nie zabrala go ze soba... Uratowalas go i zapewnilas dom, w ktorym bedzie mogl zaprzyjaznic sie z kotem i malym dzieckiem - wiele doroslych psow z racji, ze nie mialo z tymi oboma stworzeniami stworzeniami kontaktu, posiada roznorakie problemy. Nie wspominajac ile zyskuje na tym towarzystwie Twoje dziecko. Kto wie? Moze za pare lat zamaist kisic ogorka w domu przed kanalem z bajkami badz komputerem, bedzie wyciagalo cala rodzinke na wspolny spacer? To wszystko zalezy od Was - rodzicow. A i dla Was ulozenie szczeniecia, to pewna nauka, bo uczycie sie bycia konsekwentnym w roznych warunkach. (Szkoda, ze w tym temacie sporo osob traktuje Wasza decyzje jako "zachciake" zamiast pomyslec o owocach Waszej decyzji za jakis czas - jesli podejdziecie do Waszego wyboru powaznie)
Chodzisz na spacery na obrozy? Sprobuj z szelkami - ciezar psa rozklada sie nieco inaczej i szarpniecie jest "przyjemniejsze". Dla psa to rowniez przyjemniejsze, bo sie nie "dusi". Jak bedzie wazyl lekko ponad 15kg to przyda sie smycz z amortyzatorem.
Co do chodzenia na luznej lub bez smyczy - Twoj piesek trzyma sie nogi, poniewaz to dla niego swiezy teren. Praktycznie kazdy pies na nowym terenie trzyma sie blisko wlasciciela. Z czasem - chodzac ta sama droga - zauwazysz, ze piesek mniej sie slucha. Spacerujac musisz pamietac, zeby nagradzac go za kazdym razem, kiedy smycz jest luzna. Wielu wlascicieli mlodych pieskow ma z czasem problem, ze pies nagle zaczal sie ciagnac - to glownie dlatego, ze kiedy pies poprawnie chodzil na smyczy, to nie byl nagradzany za odpowiednie zachowanie.
Jesli zas chodzi o szkolenie - oczywiscie, to droga "przyjemnosc", ale pracujac nad psem podczas szkolenia i w domu ma sie wiele problemow pozniej z glowy. Przede wszystkim pracujesz nad psem z ludzmi, ktorzy maja doswiadczenie i pomoga Ci dotrzec w szybki sposob do psa i osiagnac oczekiwane rezultaty. Nie bedziesz musiala odkrywac Ameryki od nowa ;) Dla psow ze schroniska w niektorych szkolach mozna dostac rabat. Na kolejne szkolenia (czyli dla "stalych klientow" ;) ) rowniez dostaje sie zazwyczaj znizke.
Powiem od siebie tak - chcesz miec psa "kanapowca", ktory bedzie sie sluchal na podstawowe komendy w pewnych warunkach - ucz go sama. Chcesz miec psa, ktory bedzie Waszym zyciowym towarzyszem (nawet na wczasach w Darlowku) - idzcie na szkolenie.

Posted

Ja tylko dorzuce swoje 3 grosze :)
1. Jak pies piszczy - NIE WOLNO reagować/wpuszczać go do pokoju czy łazienki - to najgorsze co można zrobić, uczymy psa wymuszania na nas swoich zachcianek za pomocą piszczenia/szczekania - problem będzie się nasilał.
2. Nie polecam szelek dla twojego psiaka - to pies wyglądający na dużej rasy, który rośnie, a szelki mogą spowodować u niego deformacje klatki piersiowej i łokci - polecam poczekać do końca okresu wzrostu :)
3. Jeżeli nie chcesz, żeby pies spał z wami na łóżku to liczy się konsekwencja. Musisz zrzucać psa z łózka nawet milion razy bez słowa, a gdy pies położy się koło waszego łóżka na podłodze albo na swoim posłaniu - BARDZO chwalimy. Za każdym razem! Wyłapuj momenty kiedy twój pies zachowuje się tak jak sobie życzysz i chwal go!
4. Twój pies trzyma się przy nodze również dlatego, że jest w takim wieku - wykorzystaj to! Naucz go, że przychodzenie jest super, że zapięcie na smycz to nie koniec spaceru i że warto wracać do pani. Później przyjdzie moment, że pies stanie się odważniejszy, zacznie się oddalać i na własną łapę witać się z ludzmi i innymi psami - dobrze mieć wcześniej podstawy przywołania i zaufanie psa :)

Posted

filmik świetny
pomyśl,ze gdybyś zdecydowała na oddanie kota,to szczeniak by tak gryzł i dziamgał wasze ręce
a tak,to ma kolegę:)
[url]http://allegro.pl/listing.php/search?string=smycz+z+amortyzatorem&category=0&sg=0[/url]
a to gadżet na spacery wspólne:)
fajnie ze ogarniasz towarzycho
szkolenie psa[i kota tez]fajnie umacnia więź z właścicielem:-)
no i perfekcyjnie opanowane 'stój' może kiedyś uratować psu życie.
można zaczynać już bardzo wcześnie;-)
[najważniejsze:wszyscy domownicy muszą wydawać psu polecenia.nie może być tak,ze Pańcia musztruje,a Pan tylko rzuca patyczki]

Posted

Witam, dziekuje za odpowiedzi :) W kwestii tego szkolenia, naprawde bym chciala,ale teraz finansowo jesteśmy naprawde przyciśnięci do muru i wręcz każda złotówka się liczy szczególnie, że idą święta :( I tak jak pisalam, czas na dojazdy i brak mozliwosci co zrobic z dzieckiem, byc moze skorzystam z rady i poszukam jakiegoś doświadczonego dogomaniaka z Warszawy, moze ktos mieszka w okolicach Bródna :P


I fakt, nie wzielam pod uwage tego, ze pies moze sie nie posluchac i poleciec,ale spuszczam go tylko w okolicach daleko od ulicy. Staram sie byc konsekwentna i prowadzic go tylkoz prawej strony wózka bo i mi tak łatwiej, bede go teraz czesciej nagradzac, za to ze idzie ładnie przy nodze/wózku. Obecnie ma szelki, ponieważ takie odziedziczyliśmy, ze styczniowej wyplaty postaram mu sie kupic obroze, chyba ze w grudniu jakos sie uda. Mamy kolczatke odpowiedniej wielkosci,ale jakos nie widzi mi sie go w niej prowadzac, bo jest niezwykle łagodny i wydaje mi sie, ze to bylaby znaczna nadgorliwosc :< Te smycze z amortyzatorem wygladaja nawet nawet (musze koniecznie taka polecic rodzicom, co to ich amstaff wyrywa mamie nadgarstki, bo ojczyma to sie jeszcze w miare slucha) i niedrogie, wiec tez postaram sie w niedlugim czasie kupic. Starsznie chcialabym jakos sobie dorobic, ale kurcze, bedac z dzieckiem w domu nic nie moge znalezc :<

Beta&Czata kurcze urocze to psisko, pocieszylas mnie ta wzmianka o delikatnosci wzgledem dzieci, przy moim sie obecnie na to nie zapowiada, ale pracujemy nad tym :P

Kurcze, pies zaczał jesc kocie kupy, poszlam do weta i kupilam mu tam witaminy oraz jakis preparat ze zwaczem na to jedzenie kupek. Niestety kot dzis zrzucil opakowanie tego preparatu Rumen Tabs i pies zjadl wlasciwie cale opakowanie poza dwiema tabletkami oO Smieje sie, ze kot chce sie chyba psa z domu pozbyc, ze zrobil zamach na jego zycie, ale to same naturalne skladniki bez dodatkow witamin wiec chyba nie da sie tego przedawkowac? Efektow ubocznych brak, a kocie kupy je dalej. Pojde jutro do weta i sie poradze co w tej kwestii poczac, domyslam sie ze nawet mega jednorazowa dawka to nic nie zmieni.

naprawde jak patrze na tego kota i psa, to sa jak Pinki i Mozg, kto ogladal, ten wie. Z czego oczywiscie Mózgiem jest nasz kot.
Niestety pies sieje ogromne zniszczenie w domu,pewnie jakby kota nie bylo, sytuacja nie wygladalaby tak zle,podejrzewam ze polowa zniszczen jest spowodowana gonitwa i tym ze pies wszedzie chce wejsc goniac za kotem. Ostatnio pogryzl nam wiklinowy kosz w łazience :/ i w kwestii wchodzenia na lozko, to juz nawet nie chodzi o to, ze chce wejsc w nocy jak spimy,bo wtedy sie wygodnie rozklada na swoim kocyku (faktycznie nagradzanie go daje niesamowite efekty, wystarczylo pare razy sie pocieszyc i od tego czasu glownie spi wlasnie tam) ale o to, ze jak wychodzimy to on wskakuje na to lozko, zawsze koldra, czy koc sa posciagane itd nie wiem, moze to tez zły wpływ tego kota, przewalony drapak to standard juz. Chce kupic bramke wejsciowa do pokoju, poniewaz nie mamy tu drzwi. Zastanawiam sie czy taka bramka [url]http://allegro.pl/pro-bramka-zabezpieczajaca-dla-psa-mocna-stalowa-i2820658511.html[/url] 78cm bedzie wystarczajaca, czy taki pies w typie szwajcara jej nie przeskoczy/nie zje? Sa tez 110cm ale 50zl drozsze, jezeli jednak ma byc pewniejszym zabezpieczeniem, to juz wole przyoszczedzic i w taka zainwestowac. Ma ktos dosiwadczenie z takimi bramkami? Pies bylby zamkniety w przedpokoju i kuchni, do lazienki drzwi chcemy blokowac ze szczelina tylko by kot mogl wejsc, poniewaz tam pies zajmuje sie rowniez dywanikiem/koszem i kocia kuweta, a w przedpokoju kuchni sa juz tylko meble. Boze, zeby tylko im nic nie zrobil :P

i asiak_kasia, doskonale rozumiem twoje podsumowanie, jak juz wspomnialam, emocje u mnie wziely góre i przycmily troche rozsadne myslenie i wiem, ze nie zawsze psy dobrze na tym wychodza, jeden odda, drugi wypusci, a trzeci Bóg wie jeden co zrobi. idzie teraz okres swiat, dzieci wolaja o psy a rodzice szczegolnie tacy ktorzy wczesniej psa nie mieli, a szczegolnie szczeniaka, zgadzaja sie w ogole bez pomyslunku :< Wiem, bo przeciez sama jestem ofiara analogicznej prawie głupoty :(

zamieszczam jeszcze aktualniejsze zdjecie psiaka bo galerii nie idzie mi zalozyc, jest tam napisane, ze samo powinno przekonwertowac zdjecia do odpowiedneigo rozmiaru, moze jednak musze to zrobic sama, bo nie chce mi ich wrzucic, wciaz w trakcie dodawania wyskakuje biala strona :/ [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/3782/20121201192734.jpg[/IMG]
[IMG]http://img11.imageshack.us/img11/8562/20121203223519.jpg[/IMG]

Posted

[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/176362-Jak-wstawi%C4%87-zdj%C4%99cia-na-nowej-dogomanii[/url] tu masz opisane jak wrzucić zdjęcia :)


fajny pies :)
co do bramek to nie wiem bo ja nie stosuje. Mój Otto jak jesteśmy w domu i powiem, że ma iść do przedpokoju to idzie i nawet jak są otwarte drzwi do salonu to nie wejdzie. A jak zostaje sam to zamykam go na przedpokoju żeby mi domu nie zdewastował, a wtedy głównie śpi na swoim miejscu :) Bo jak jesteśmy to już wtedy śpi na kanapie :D

Posted (edited)

zacznij szkolić sama...dostałaś linka do znakomitego bloga o wychowaniu szczeniaka,tam jest dużo dobrych rad.
dobra ksiazka to 'moj pies swiadczy o mnie' briana kilcommonsa.kilka pozytecznych rad 'na juz' i podkreslanie ze pies potrzebuje sztywnych ram,cierpliwosci,tego ze powoli mu trzeba pokazywac,bo pies sam z siebie nie wie co chcesz.
poszukaj,moze da sie spiracic.

kotu kup kuwete zamykana z klapka i postaw na szafce...i dawaj psu żwacze wolowe albo tabletki Rumen Tabs.

"to juz nawet nie chodzi o to, ze chce wejsc w nocy jak spimy,bo wtedy sie wygodnie rozklada na swoim kocyku (faktycznie nagradzanie go daje niesamowite efekty, wystarczylo pare razy sie pocieszyc i od tego czasu glownie spi wlasnie tam) ale o to, ze jak wychodzimy to on wskakuje na to lozko, zawsze koldra, czy koc sa posciagane"
pies przeciez nie wie sam z siebie kiedy moze na to lozko wskakiwac i nie ma dla niego koc/koldra.lozko to dla niego legowisko i juz.

kotu minie etap szalenstwa;-)[dajcie mu 12mcy]
poki co,to przywierccie drapak do podlogi,albo uzyjcie wspornika
wikline sie dobrze gryzie.i drapie tez
zwierzeta sie do was nie dostosuja.
wy sie dostosujecie do nich:>

zamiast bramki,kupcie klatkę kennelowa.to powinien być azyl z legowiskiem,zabawkami,gdzie zamknięty prześpi czas waszej nieobecności.

Edited by Koszmaria
Posted

Kupcie sobie ten zestaw książek: http://allegro.pl/zofia-mrzewinska-3-ksiazki-egros-nowe-wwa-i2843560779.html Sama mam i polecam znajomym, do których przybywa nowy pies, nawet niekoniecznie szczeniak. Nikt nie żałuje ani złotówki wydanej na te książeczki ;)

Szczeniaki w zaprzyjaźnionym DT, jedzące gotowane, dostawały dodatkowo preparat o nazwie CanVit. Wyrosły na duże, zdrowe psiaki, chociaż w DT jeden ważył dwa, a drugi jeden kilogram :) Możesz dopytać weta o kolor nawet telefonicznie, małe dostawały zielony o ile dobrze pamiętam - tam są różne proporcje wapnia i fosforu między kolorami. Preparat jest w proszku, więc wygodnie dawkować.

Gdybyście się zdecydowali na kennel klatkę, to poczytajcie: http://www.dogomania.pl/forum/threads/226240 I nie uprzedzajcie się od razu, że pies to nie chomik, żeby go w klatce trzymać. Moja suka, jak wiele innych psów po odpowiednim treningu, kocha swoją klatkę i sama tam idzie jak dostanie gryzaka albo gdy czuje się z jakiegoś powodu niepewnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...